Trzy pytania odnośnie kuchenki mikrofalowej

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Trzy pytania odnośnie kuchenki mikrofalowej

Post autor: Spanner » 05 maja 2012, 10:41

Witam, mam takie dwa pytania odnośnie kuchenki mikrofalowej, niestety nie znam marki ani modelu.

1. WIATRACZEK. Czy wiatraczek z kuchenki jest przystosowany do pracy ciągłej? Na wiatraczku jest oznaczenie class B i jest to wiatraczek firmy GALANZ. NIE dodaję zdjecia ponieważ większośc tych wiatraczków wyglada identycznie( śmigiełko z czterema dużymi białymi łopatkami)

2. GRZAŁKI. Czy wiecie może z jakiego drutu są wykonane spirale grzejne w tych rurkach na górze mikrofali? Bo nie wiem czy to jest kanthal czy chromonikielina czy inne ustrojstwo.

3. MOT. A właściwie dwa moty. Jaki prąd maksymalny uzyskam łącząc uzwojenia wtórne równolegle i do 230V, a pierwotne szeregowo i do obciążenia? Byłby z tego niezły zasilacz tylko troszkę ciężki :wink:

Pozdrawiam

klucz439
-
Posty: 11
Rejestracja: 10 lip 2011, 20:51
Lokalizacja: Bierkowo

Post autor: klucz439 » 09 cze 2012, 19:52

Witam.

1. Wentylator najprawdopodobniej jest przeznaczony do pracy ciągłej, choć nie mam 100% pewności. Możesz to sprawdzić- włącz go, i co pewien czas sprawdzaj, czy silnik nie grzeje się za bardzo. Nie powinien parzyć.

2. Co do grzałek, nie mam pojęcia, z czego są zrobione, więc Ci nie pomogę. :oops:

3. Bez przewijania transformatora wielkiego prądu raczej nie uzyskasz- wg. moich obliczeń uzyskasz ~300mA przy ~50V. Jeśli nie chcesz mocno ich przerabiać, usuń tylko uzwojenia wtórne i nawiń nowe, mniej zwojów ale grubszym drutem. Znowu nie pomogę Ci w ustalaniu liczby zwojów, musisz to ustalić eksperymentalnie.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w eksperymentach :grin:

Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Post autor: Spanner » 09 cze 2012, 20:46

Uzwojenie pierwotne mota jest nawinięte dość grubym drutem. Te 300 mA wydaje mi sie abrurdem. Myslałem coś około 10V i XX A

klucz439
-
Posty: 11
Rejestracja: 10 lip 2011, 20:51
Lokalizacja: Bierkowo

Post autor: klucz439 » 10 cze 2012, 17:59

Zaraz wszystko wyjaśnię. Otóż w normalnych warunkach transformator podwyższał napięcie z 230V na ok. 2kV. To daje przekładnię ok. 9:1. Zakładając, że transformator ma 700W, możemy obliczyć prąd uzw. pierwotnego: 700/230≈3A. Taki prąd płynąłby podczas normalnej pracy. Ale ponieważ transformator włączony będzie odwrotnie, trzeba ten prąd podzielić przez 9 (przekładnia), co da owe 300mA. Z napięciem postępujemy tak samo: 230/9≈25V, czyli mając 2 trafa uzyskamy 50V i te nieszczęsne 300mA :sad: . W ogóle, najlepiej nawinąć trafo od nowa, zostawiając tylko oryginalny rdzeń i karkas (jeśli jest).

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 10 cze 2012, 20:15

Niektóre transformatory mają niestety zaspawane rdzenie i rozmontowanie takiego transformatora do przezwojenia jest w zasadzie niemożliwe.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 10 cze 2012, 22:43

Da się rozebrać tylko rdzeń traci na mocy lekko; szlifierką kątową wycinamy miejsce zespawane i po sprawie ;)

No i można jeszcze usunąć brutalnie uzwojenie wysokonapięciowe i bez rozbierania rdzenia nawinąć nowe. Kiedyś w ten sposób z takiego trafa zgrzewarkę ludzie masowo robili ;)

marek1846
-
Posty: 29
Rejestracja: 29 kwie 2012, 10:55
Lokalizacja: Białystok

Post autor: marek1846 » 11 cze 2012, 7:06

[quote="klucz439"]Zaraz wszystko wyjaśnię. Otóż w normalnych warunkach transformator podwyższał napięcie z 230V na ok. 2kV. To daje przekładnię ok. 9:1. Zakładając, że transformator ma 700W, możemy obliczyć prąd uzw. pierwotnego: 700/230≈3A. Taki prąd płynąłby podczas normalnej pracy. Ale ponieważ transformator włączony będzie odwrotnie, trzeba ten prąd podzielić przez 9 (przekładnia), co da owe 300mA. Z napięciem postępujemy tak samo: 230/9≈25V, czyli mając 2 trafa uzyskamy 50V i te nieszczęsne 300mA :sad: . W ogóle, najlepiej nawinąć trafo od nowa, zostawiając tylko oryginalny rdzeń i karkas (jeśli jest).[/quote]
Prawie dobrze, z tym że, transformator po podłączeniu jak chce kolega będzie obniżał NAPIĘCIE powiedzmy 9 razy, czyli 230 / 9 około25V. Prąd natomiast będący zgodnie z prawe Ohma zależny od obciążenia, nie może przekroczyć w ty wypadku 3A, bo to wynika ze średnicy drutu nawojowego i dopuszczalnej gęstości prądu. Czyli z transformatora o mocy 700W uzyskamy transformator 75W. Można oczywiście obciążyć taki transformator mocą np 500W z tym, że raz i na chwilę.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 11 cze 2012, 18:44

Prawie dobrze, z tym że, transformator po podłączeniu jak chce kolega będzie obniżał NAPIĘCIE powiedzmy 9 razy, czyli 230 / 9 około25V. Prąd natomiast będący zgodnie z prawe Ohma zależny od obciążenia, nie może przekroczyć w ty wypadku 3A, bo to wynika ze średnicy drutu nawojowego i dopuszczalnej gęstości prądu. Czyli z transformatora o mocy 700W uzyskamy transformator 75W. Można oczywiście obciążyć taki transformator mocą np 500W z tym, że raz i na chwilę.
Zagmatwałeś, kolega klucz439, napisał o 50V/300mA przy dwóch trafach. Prawo oma w tym przypadku mało jest znaczące- bardziej moc przenoszona przez trafo i przekładnia napięciowa/prądowa. Należy jeszcze uwzględnić że przy zmianie pracy z transformatora podwyższającego na obniżające przekładnie również trzeba "kompensować", ale to zadanko dla praktyków ;P

prąd natomiast będący zgodnie z prawe Ohma zależny od obciążenia, nie może przekroczyć w ty wypadku 3A, bo to wynika ze średnicy drutu nawojowego i dopuszczalnej gęstości prądu.
A wiesz jakim drutem jest nawinięte uzwojenie? No i uwzględniłeś to że takie trafa pracują w takich samych warunkach jak transformatory spawalnicze? -spaw na blachach nie jest zrobiony tak o sobie- "Wycisza" pracę trafa ale jednocześnie zwiększa straty w stanie jałowym. Jak spawarka- przewymiarowane uzwojenia. (i rdzeń)

Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Post autor: Spanner » 11 cze 2012, 19:13

Kurczę :wink:
jednak temat nie jest tak prosty jakby mógł sie wydawać. No ale tak na chłospki rozum jak "transformatorek" o wadze kilku kilo może dawać tylko 300mA? Czy ktoś może w 100% powiedzieć jaki prąd uzyskam powiedzmy przy jednym trafie? Około 20V i ?? Amper?

marek1846
-
Posty: 29
Rejestracja: 29 kwie 2012, 10:55
Lokalizacja: Białystok

Post autor: marek1846 » 12 cze 2012, 7:26

Oczywiście to co napisałem było dużym uproszczeniem ale trudno oczekiwać wykładu.
Skąd wiem jaka jest średnica drutu? Jeżeli prąd uzwojenia pierwotnego wynosi3A, to zastosowano drut o przekroju dla takiego prądu i nie ma potrzeby mierzenia itd.
Co ma prawo Ohma? Transformator nie obciążony będzie miał na uzwojeniu wtórnym napięcie około 25V a prze uzwojenie pierwotne popłynie prąd biegu jałowego. Po obciążeniu np żarówką o rezystancji żarnika np 10 Ohmów przez uzwojenie wtórne popłynie prąd 2,5A a transformator będzie przenosił moc 62,5W. Po obciążeniu żarówką o rezystancji żarnika 20 Ohma prąd wyniesie 1,25A a moc wyniesie 31,25W.Po obciążeniu żarówką o rezystancji 1 Ohma popłynie prąd 25 A a moc wyniesie 625W dopuszczalna dla przekroju rdzenia ale niedopuszczalna dla drutu i skończy się przegrzaniem i "spaleniem" transformatora. To wszystko są oczywiście pewne uproszczenia.
Do tego trzeba byłoby jeszcze zająć się uzwojeniem wtórnym (2000V) które teraz wykorzystujemy jako pierwotne. Tylko po co?

ODPOWIEDZ