Wytrawiona płytka- małe braki

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Manerus
-
Posty: 52
Rejestracja: 05 cze 2011, 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Wytrawiona płytka- małe braki

Post autor: Manerus » 12 lut 2012, 21:31

Witam

Trawiłem dzisiaj płytkę i widzie maluśkie braki. Są jakieś sposoby żeby odratować płytkę i ją wykorzystać do pracy uC niż do poćwiczenia wiercenia ?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 12 lut 2012, 21:56

Co to znaczy maluśkie braki? :) Jeśli masz przerwaną jakąś ścieżkę, to po prostu zalej cyną lub połóż kawałek drucika i zalutuj. Naprawione :mrgreen:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 13 lut 2012, 12:40

Jak i czym, trawiłeś. Dobrze jest użyć B327 lekko pogrzać do ok 55-60C, następnie albo mieszać roztwór, albo poruszać płytką. Kilka płytek robiłem w bardzo małym rastrze, szerokość ścieżki 0.6mm i nic nie było podtrawione. Standardowa metoda żelazkowa + laserówka i papier kredowy.

A co do naprawy, to jak kolega Kulpina napisał, bardzo dobrze naprawia się ścieżki, albo kynarem, albo cienkimi drucikami miedzianymi wydobytymi z taśm wielożyłowych.

Awatar użytkownika
arek1996
Użytkownik
Posty: 402
Rejestracja: 05 lut 2010, 10:27
Lokalizacja: Praszka
Kontakt:

Post autor: arek1996 » 13 lut 2012, 14:15

Też miałem taki problem. Kawałek drucika i po sprawie :lol: Może wrzuć zdjęcie to ocenimy?

Awatar użytkownika
Strzeminator
-
Posty: 92
Rejestracja: 15 kwie 2011, 20:39
Lokalizacja: Preczów

Post autor: Strzeminator » 13 lut 2012, 17:50

Co do naprawy płytki to koledzy chyba wyczerpali temat, ale można się ustrzec przed takimi problemami oglądając płytkę przed wytrawieniem i w razie ubytków poprawić markerem, ja np. mam taki mankament z laserówką, że toner nie kryje mi całkowicie większych obszarów i szerokich ścieżek - są drobne prześwity i dziureczki (przy wąskich ścieżkach problemu nie zauważyłem), ale teraz przed wytrawianiem zamazuję te strefy markerem i płytki wychodzą lepiej.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 13 lut 2012, 18:17

Co do większych obszarów, to znany problem, nie spotkałem jeszcze by metodą żelazkową wyszedł jakiś większy obszar dobrze, można próbować wypełniać obszar nie typem solid, a jakąś kratą.
Ważny jest też stan wałka w kasecie z tonerem, często używane i regenerowane kasety mają wyeksploatowane wałki stąd rozdzielczość wydruku jest na gorszym poziomie i krawędzie lubią być poszarpane, lub nie ma równej ilości tonera na całej ścieżce, stąd podtrawianie.

Awatar użytkownika
Strzeminator
-
Posty: 92
Rejestracja: 15 kwie 2011, 20:39
Lokalizacja: Preczów

Post autor: Strzeminator » 13 lut 2012, 20:17

W moim wypadku wałek chyba nie gra roli. Drukarka to nówka, więc po prostu jedne są lepsze, a inne gorsze, ale nie mam co znowu tak narzekać, takie rzeczy da się jeszcze przebaczyć i tak lepsze to niż robienie całej płytki markerem, szczególnie gdy pisze się jak ślepa kura pazurem. Termotransferem nawet napisy fajnie wychodzą, chociaż muszę znaleźć lepszą metodę "kalibracji" napisów do otworów niż dwie szpilki.

Osobiście trawię w chlorku żelaza i mieszanie roztworu oraz poruszanie płytką przyspiesza proces trawienia, wszystko przebiega jeszcze szybciej jak się płytkę położy "miedzią do dna", tylko wtedy nie za bardzo widać jak wszystko przebiega, więc czasem trzeba sprawdzić. Żeby było cieplej naczynie z roztworem wkładam do patelni z ciepłą wodą, jak stygnie to dolewam wody. Prymitywne metody, ale działają, myślałem o trawiarce z pompką, grzałką i tak dalej, ale jak na razie miska dla psa z patelnią wystarczają.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 14 lut 2012, 10:33

I wszystko jasne, chlorek ma niestety tendencje do podtrawiania, stosunkowo długo trzeba trawić w porównaniu do takiego B327, przez to występują podtrawienia, polecam zmienić przy najbliższej okazji czynnik trawiący. Sam przez lata trawiłem chlorkiem, teraz sobie nie wyobrażam trawienia niczym innym jak B327.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 14 lut 2012, 20:11

Osobiście to wolę nadsiarczan amonu. Troszkę wolno trawi ( bez katalizatorów ), ale ścieżki wychodzą jak obcięte nożem. Zero podtrawień.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 14 lut 2012, 20:27

aktus, a gdzie to można kupic i czy jest tańsze od nadsiarczanu sodu ?

Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Post autor: Spanner » 14 lut 2012, 20:48

Witam. Co do dużych obszarów to jest naprawdę problemowe w termotransferze. Moja rada to skupić się na brzegach płytki (tam zwykle jest najwięcej sfer, i tam na bokach przy ściąganiu papieru często odpadają) I grzac dość długo. Czasem wyjdzie czasem nie :mrgreen: Ale wystarczy czasem kawałek taśmy klejącej i wychodzą równe brzegi.

pozdarwiam

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 16 lut 2012, 19:51

timo66 pisze:aktus, a gdzie to można kupic i czy jest tańsze od nadsiarczanu sodu ?
Można kupić przez internet, ale jest droższy od nadsiarczanu sodu. Cena według POCH (http://poch.com.pl ) 1 kg 80,59 PLN albo na chemik.aip.pl 1kg za 59zł. Jako katalizator powinno używać się chlorku rtęci ( HgCl2), ale z uwagi na zdrowotne właściwości tego związku zdecydowałem się na zastosowanie siarczanu miedzi ( CuSO4 ). Według moich obserwacji szybkość trawienia przyśpiesza również obecność salmiaku ( NH4CL ).

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 16 lut 2012, 20:19

No to dość drogo , za niecałe 60pln mam 1kg nadsiarczanu sodu z przesyłką.

Awatar użytkownika
siekierzyński
Użytkownik
Posty: 482
Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
Lokalizacja: Nareszcie Polska

Post autor: siekierzyński » 18 lut 2012, 19:24

To ja się jeszcze podpytam. Kiedy wiecie, że roztwór trawiący już się nie nadaje? Ja kiedyś trawiłem w jakimś roztworze, to w biegiem czasu był niebieski. Ale skąd mam wiedzieć, że już się zużył?

Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Post autor: Spanner » 18 lut 2012, 19:32

Po prostu gdy widzisz ze trawi już tak wolno że można sobie czekać i czekać.
pozdro
s

ODPOWIEDZ