Wytrawiona płytka- małe braki
Wytrawiona płytka- małe braki
Witam
Trawiłem dzisiaj płytkę i widzie maluśkie braki. Są jakieś sposoby żeby odratować płytkę i ją wykorzystać do pracy uC niż do poćwiczenia wiercenia ?
Pozdrawiam
Trawiłem dzisiaj płytkę i widzie maluśkie braki. Są jakieś sposoby żeby odratować płytkę i ją wykorzystać do pracy uC niż do poćwiczenia wiercenia ?
Pozdrawiam
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Jak i czym, trawiłeś. Dobrze jest użyć B327 lekko pogrzać do ok 55-60C, następnie albo mieszać roztwór, albo poruszać płytką. Kilka płytek robiłem w bardzo małym rastrze, szerokość ścieżki 0.6mm i nic nie było podtrawione. Standardowa metoda żelazkowa + laserówka i papier kredowy.
A co do naprawy, to jak kolega Kulpina napisał, bardzo dobrze naprawia się ścieżki, albo kynarem, albo cienkimi drucikami miedzianymi wydobytymi z taśm wielożyłowych.
A co do naprawy, to jak kolega Kulpina napisał, bardzo dobrze naprawia się ścieżki, albo kynarem, albo cienkimi drucikami miedzianymi wydobytymi z taśm wielożyłowych.
- Strzeminator
- -
- Posty: 92
- Rejestracja: 15 kwie 2011, 20:39
- Lokalizacja: Preczów
Co do naprawy płytki to koledzy chyba wyczerpali temat, ale można się ustrzec przed takimi problemami oglądając płytkę przed wytrawieniem i w razie ubytków poprawić markerem, ja np. mam taki mankament z laserówką, że toner nie kryje mi całkowicie większych obszarów i szerokich ścieżek - są drobne prześwity i dziureczki (przy wąskich ścieżkach problemu nie zauważyłem), ale teraz przed wytrawianiem zamazuję te strefy markerem i płytki wychodzą lepiej.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Co do większych obszarów, to znany problem, nie spotkałem jeszcze by metodą żelazkową wyszedł jakiś większy obszar dobrze, można próbować wypełniać obszar nie typem solid, a jakąś kratą.
Ważny jest też stan wałka w kasecie z tonerem, często używane i regenerowane kasety mają wyeksploatowane wałki stąd rozdzielczość wydruku jest na gorszym poziomie i krawędzie lubią być poszarpane, lub nie ma równej ilości tonera na całej ścieżce, stąd podtrawianie.
Ważny jest też stan wałka w kasecie z tonerem, często używane i regenerowane kasety mają wyeksploatowane wałki stąd rozdzielczość wydruku jest na gorszym poziomie i krawędzie lubią być poszarpane, lub nie ma równej ilości tonera na całej ścieżce, stąd podtrawianie.
- Strzeminator
- -
- Posty: 92
- Rejestracja: 15 kwie 2011, 20:39
- Lokalizacja: Preczów
W moim wypadku wałek chyba nie gra roli. Drukarka to nówka, więc po prostu jedne są lepsze, a inne gorsze, ale nie mam co znowu tak narzekać, takie rzeczy da się jeszcze przebaczyć i tak lepsze to niż robienie całej płytki markerem, szczególnie gdy pisze się jak ślepa kura pazurem. Termotransferem nawet napisy fajnie wychodzą, chociaż muszę znaleźć lepszą metodę "kalibracji" napisów do otworów niż dwie szpilki.
Osobiście trawię w chlorku żelaza i mieszanie roztworu oraz poruszanie płytką przyspiesza proces trawienia, wszystko przebiega jeszcze szybciej jak się płytkę położy "miedzią do dna", tylko wtedy nie za bardzo widać jak wszystko przebiega, więc czasem trzeba sprawdzić. Żeby było cieplej naczynie z roztworem wkładam do patelni z ciepłą wodą, jak stygnie to dolewam wody. Prymitywne metody, ale działają, myślałem o trawiarce z pompką, grzałką i tak dalej, ale jak na razie miska dla psa z patelnią wystarczają.
Osobiście trawię w chlorku żelaza i mieszanie roztworu oraz poruszanie płytką przyspiesza proces trawienia, wszystko przebiega jeszcze szybciej jak się płytkę położy "miedzią do dna", tylko wtedy nie za bardzo widać jak wszystko przebiega, więc czasem trzeba sprawdzić. Żeby było cieplej naczynie z roztworem wkładam do patelni z ciepłą wodą, jak stygnie to dolewam wody. Prymitywne metody, ale działają, myślałem o trawiarce z pompką, grzałką i tak dalej, ale jak na razie miska dla psa z patelnią wystarczają.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
I wszystko jasne, chlorek ma niestety tendencje do podtrawiania, stosunkowo długo trzeba trawić w porównaniu do takiego B327, przez to występują podtrawienia, polecam zmienić przy najbliższej okazji czynnik trawiący. Sam przez lata trawiłem chlorkiem, teraz sobie nie wyobrażam trawienia niczym innym jak B327.
Witam. Co do dużych obszarów to jest naprawdę problemowe w termotransferze. Moja rada to skupić się na brzegach płytki (tam zwykle jest najwięcej sfer, i tam na bokach przy ściąganiu papieru często odpadają) I grzac dość długo. Czasem wyjdzie czasem nie
Ale wystarczy czasem kawałek taśmy klejącej i wychodzą równe brzegi.
pozdarwiam
pozdarwiam
Można kupić przez internet, ale jest droższy od nadsiarczanu sodu. Cena według POCH (http://poch.com.pl ) 1 kg 80,59 PLN albo na chemik.aip.pl 1kg za 59zł. Jako katalizator powinno używać się chlorku rtęci ( HgCl2), ale z uwagi na zdrowotne właściwości tego związku zdecydowałem się na zastosowanie siarczanu miedzi ( CuSO4 ). Według moich obserwacji szybkość trawienia przyśpiesza również obecność salmiaku ( NH4CL ).timo66 pisze:aktus, a gdzie to można kupic i czy jest tańsze od nadsiarczanu sodu ?
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska