Ale ostatnio przy sprawdzaniu diodek, miernik cyfrowy dla sprawnej diody pokazywał brak przejścia zarówno w jednym jak i w drugim kierunku. Z kolei na mierniku analogowym dioda ta również przewodziła w obu kierunkach, przy czym tylko dla jednego świeciła. Jeśli to istotne to diody te były koloru niebieskiego i na 12V bodajże. Czy spotkaliście się z czymś takim? Dlaczego tak się dzieje? Wychodzi na to, że LED-ów już nie opłaca się sprawdzać na mierniku tylko najlepiej je po prostu zaświecić
Przy okazji chciałbym zapytać czy da się jakoś odróżnić diody na 12V od tych na 3V? Owszem jeden ze sposobów to ocena jasności lub nawet ewentualnego zaświecenia, ale już pare razy się na tym przejechałem, więc pytam czy są jakieś skuteczniejsze metody.