Nie do końca jednak jestem przekonany jak układ zadziała gdy na oba wejścia podamy stany wysokie.
Gdy na oba wejścia damy "0" to przewodzić będą górne tranzystory typu p bodajże i na wyjściu będzie stan wysoki pomniejszony o spadek napięcia na Rds(on) tranzystorów tak? Dalsze dwa obwody to bufory co jak odczytuje z wykresu poprawia charakterystykę przełączania.
Ale co gdy podamy na wejścia "1" lub na jedno "0" a na drugie "1"?
Gdy na oba podamy "1" powinny zadziałać dolne tranzystory typu n i na wyjściu na skutek płynącego prądu przez nie powinien być stan niski. Jednak nijak nie mogę odgadnąć którędy ten prąd miałby przez nie płynąć (jedyne obwody zamykają się przez MOSFET-y p ale one są w tym czasie wyłączone). O co biega?