Zasady działania Elementów oraz miernictwo..
Zasady działania Elementów oraz miernictwo..
Witam wszystkich.
Dostałem prace jako handlowiec w firmie zajmującej się handlem komponentami elektronicznymi.. Teoria swoją drogą a praktyka swoją. Chciałbym zbudowac układ, który w prosty i czytelny sposób pokaze mi zasady działan takich elementów jak:
- Kondensator ( elektrolityczny, ceramiczny, foliowy, tantalowy)
- Dławik
- Rezystor
- Filtr
- Dioda, Dioda LED
- Bezpiecznik
- Termistor
- Triak
- Trymer
- Tyrystor
- Warystor
- Przetwornica AC/DC
Najpierw chciałbym zaczac od podstaw, czyli te elementy, które zaznaczyłem na grubo.. Później pomału, do przodu.. Chodzi o to, abym zobaczył czarno na białym, jak to działa, jak sie zachowuje pod wpływem zmiany napiecia, prądu. Później za pomaca cwiczeń zmierzył takie wartosci jak U, I, C, OHM, Wierze, że znajdzie się tu ktoś, kto bedzie chciał mi pomoc.
Ps. Mam dostęp do bardzo wielu komponentów, więc zadanie troszke ułatwione. Pozdrawiam i czekam na ciekawe propozycje.
Dostałem prace jako handlowiec w firmie zajmującej się handlem komponentami elektronicznymi.. Teoria swoją drogą a praktyka swoją. Chciałbym zbudowac układ, który w prosty i czytelny sposób pokaze mi zasady działan takich elementów jak:
- Kondensator ( elektrolityczny, ceramiczny, foliowy, tantalowy)
- Dławik
- Rezystor
- Filtr
- Dioda, Dioda LED
- Bezpiecznik
- Termistor
- Triak
- Trymer
- Tyrystor
- Warystor
- Przetwornica AC/DC
Najpierw chciałbym zaczac od podstaw, czyli te elementy, które zaznaczyłem na grubo.. Później pomału, do przodu.. Chodzi o to, abym zobaczył czarno na białym, jak to działa, jak sie zachowuje pod wpływem zmiany napiecia, prądu. Później za pomaca cwiczeń zmierzył takie wartosci jak U, I, C, OHM, Wierze, że znajdzie się tu ktoś, kto bedzie chciał mi pomoc.
Ps. Mam dostęp do bardzo wielu komponentów, więc zadanie troszke ułatwione. Pozdrawiam i czekam na ciekawe propozycje.
-
pawcios123
- Użytkownik
- Posty: 134
- Rejestracja: 10 kwie 2007, 8:05
-
pawcios123
- Użytkownik
- Posty: 134
- Rejestracja: 10 kwie 2007, 8:05
Nie ma problemu ale mam mało czasu więc schemat wygląda jak wyglada ale cóż http://www.mediafire.com/?jfcfr9ticqvaq27
Ciężko poznawać elektronikę nie rozumiejąc co to prąd jaki napięcie.
ale ten post powinien ci w tym pomóc
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=32784#32784
No i trzeba pamiętać, że prąd płynie zawsze w zamkniętym obwodzie.
I to prąd płynie w obwodzie a napięcie występuje na elementach.
Tak jak w analogi hydraulicznej w rurach płynie woda a ciśnienie (napięcie) występuje na elementach.

No i by zrozumcie prawo Ohma i przy okazji dowiedzieć się jak działa rezystor wystarczy kilka rezystorów (oporników) o rożnych nominałach, dioda LED i źródła napięcie np. zasilacz 12V.
Rezystory o wartościach 470Ω, 1KΩ, 4.7KΩ, 10KΩ, 100KΩ
Gdzie od razu będzie widać, że czym większa rezystancja w obwodzie tym mniejszy płynie prąd i dioda słabiej świeci.
Na dodatek jak zamontujesz diodę odwrotnie (dłuższą nóżka w stronę minusa zasilacza) to dioda nie będzie świecić.
Bo dioda LED tak jak każda inna dioda przewodzi prąd tylko w jedynie słusznym kierunku.
I by rozpoznawać elementy ze schematu polecam przeczytać to
https://elportal.pl/img1/pierwszy_wzmacniaczI.pdf
https://elportal.pl/img1/pierwszy_wzmacniaczII.pdf
Albo od razu zakupić książkę "wyprawa w świat elektroniki" Gdzie masz praktyczny kurs wprowadzający w kanony elektroniki.
ale ten post powinien ci w tym pomóc
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=32784#32784
No i trzeba pamiętać, że prąd płynie zawsze w zamkniętym obwodzie.
I to prąd płynie w obwodzie a napięcie występuje na elementach.
Tak jak w analogi hydraulicznej w rurach płynie woda a ciśnienie (napięcie) występuje na elementach.
No i by zrozumcie prawo Ohma i przy okazji dowiedzieć się jak działa rezystor wystarczy kilka rezystorów (oporników) o rożnych nominałach, dioda LED i źródła napięcie np. zasilacz 12V.
Rezystory o wartościach 470Ω, 1KΩ, 4.7KΩ, 10KΩ, 100KΩ
Gdzie od razu będzie widać, że czym większa rezystancja w obwodzie tym mniejszy płynie prąd i dioda słabiej świeci.
Na dodatek jak zamontujesz diodę odwrotnie (dłuższą nóżka w stronę minusa zasilacza) to dioda nie będzie świecić.
Bo dioda LED tak jak każda inna dioda przewodzi prąd tylko w jedynie słusznym kierunku.
I by rozpoznawać elementy ze schematu polecam przeczytać to
https://elportal.pl/img1/pierwszy_wzmacniaczI.pdf
https://elportal.pl/img1/pierwszy_wzmacniaczII.pdf
Albo od razu zakupić książkę "wyprawa w świat elektroniki" Gdzie masz praktyczny kurs wprowadzający w kanony elektroniki.
- Załączniki
-
- 43.PNG (1.42 KiB) Przejrzano 12383 razy
Re: Zasady działania Elementów oraz miernictwo..
Z jednej strony powiedzial bym, ze nie da sie w ten sposob latwo nauczyc co i jak dziala. Z drugiej rozumiem sytuacje i rozumiem ze powinienes w jakims stopniu wiedziec co sprzedajesz. Chce tylko zwrocic uwage na to, ze kazdy znajacy sie klient po pierwszym zdaniu jakie powiesz sie zorientuje, ze tak wlasciwie to nic nie wiesz o elektronice. Po psortu miej ta swiadomosc i nie probuj nikomu sciemniac ze jestes ekspertem 
Zasade dzialania elementow mozna wytlumaczyc na milion sposobow. Ja polecam wyobrazenie sobie prostego ukladu elektronicznego jako rurociagu z woda. Przeplyw wody to prad, a cisnienie to napiecie. Kondensator jest zbiornikiem, rezystor zwezeniem rurki itp. Wszystko mozna tez przelozyc na mechanike, jesli wolisz - kondensator to energia potencjalna, cewka to energia kinetyczna. Wytlumaczenie jak dziala dioda LED albo czym rozni sie dlawik od cewki to juz troche trudniejsze sprawy, wiec nie wiem czy o to Ci chodzi.
A jak tam stoisz z matematyka? Pochodne, calki, liczby zespolone - dajesz rade czy cienko?
Zasade dzialania elementow mozna wytlumaczyc na milion sposobow. Ja polecam wyobrazenie sobie prostego ukladu elektronicznego jako rurociagu z woda. Przeplyw wody to prad, a cisnienie to napiecie. Kondensator jest zbiornikiem, rezystor zwezeniem rurki itp. Wszystko mozna tez przelozyc na mechanike, jesli wolisz - kondensator to energia potencjalna, cewka to energia kinetyczna. Wytlumaczenie jak dziala dioda LED albo czym rozni sie dlawik od cewki to juz troche trudniejsze sprawy, wiec nie wiem czy o to Ci chodzi.
A jak tam stoisz z matematyka? Pochodne, calki, liczby zespolone - dajesz rade czy cienko?
Nie trzeba sobie wyobrażać, takie podejście jest zastosowane w książce "Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz. Układy" Dieter Nuhrmann, wyd. WKŁ, nawet tranzystor NPN jest wytłumaczony za pomocą rur i pompc4r0 pisze:Ja polecam wyobrazenie sobie prostego ukladu elektronicznego jako rurociagu z woda. Przeplyw wody to prad, a cisnienie to napiecie. Kondensator jest zbiornikiem, rezystor zwezeniem rurki itp. Wszystko mozna tez przelozyc na mechanike, jesli wolisz - kondensator to energia potencjalna, cewka to energia kinetyczna. Wytlumaczenie jak dziala dioda LED albo czym rozni sie dlawik od cewki to juz troche trudniejsze sprawy, wiec nie wiem czy o to Ci chodzi.
[ Dodano: 2010-10-21, 19:21 ]
To się raczej do projektowania tylko przydaje...c4r0 pisze:A jak tam stoisz z matematyka? Pochodne, calki, liczby zespolone - dajesz rade czy cienko?
Do zrozumienia elektroniki nie jest potrzebna matma.
Zeby zrozumiec dzialanie trzeba sobie wyobrazic jak cos dziala. W ksiazkach jeszcze animacji nie mamy
A matma moze i nie konieczna, ale niektore rzeczy mozna bardzo prosto opisac wzorem, np. zaleznosc napiecia od pradu w cewce i kondensatorze. Jak sie powie, ze napiecie na cewce jest pierwsza pochadna pradu, to od razu wiadomo o co chodzi i jak sie to stworzenie zachowuje, o ile sie wie jak dziala pochodna.
Nie zgodzę się, wyrażenie czegoś wzorem w ogóle nie działa na wyobraźnię, nawet jak się te pochodne zna. Najlepsze efekty daje porównanie do rzeczy codziennych jak np. rury, pompy itp.
Masz rację, w książkach animacji nie ma. W 99% książek z elektroniki są tylko suche wzory, definicje i schematy. Moim zdaniem dlatego elektronika ma łatkę trudnej dziedziny, a można przecież pisać o niej łatwo, bez wzorów na 5 linijek z całkami potrójnymi z rotacji dywergencji itp...
Nie wiem jak inni, ale ja maturę z matematyki zdałem na 88% (w czasach kiedy jeszcze nie była obowiązkowa), ale jeżeli chodzi o naukę elektroniki to bardziej niż wzory przemawia do mnie wyjaśnienie "na chłopski rozum".
Nie jest sztuką pisać trudno (wzory, definicje) o rzeczach trudnych. Sztuką jest pisać prosto, lekko tak aby każdy zrozumiał. Dlatego ja szanuję i podziwiam takich autorów jak Jerzy Grębosz (książki o C++), Piotr Górecki, Dieter Nuhrmann i kilku innych.
Podam Ci inny przykład, bardziej wzięty z praktyki. Na studiach mam przedmiot o nazwie "Fale i anteny". Wykład z teoretykiem gdzie są same równania różniczkowe cząstkowe (równania falowe itp) - jednym słowem - kosmos, nikt nic nie rozumie, na wykłady chodzi 20 osób w porywach, a egzamin musi mieć zaniżony próg aby ktokolwiek zdał. Z drugiej strony mam laboratorium z tego samego przedmiotu z praktykiem. To już zupełnie inna bajka. Wzorów tyle co kot napłakał, a wiedzy ogrom.
Masz rację, w książkach animacji nie ma. W 99% książek z elektroniki są tylko suche wzory, definicje i schematy. Moim zdaniem dlatego elektronika ma łatkę trudnej dziedziny, a można przecież pisać o niej łatwo, bez wzorów na 5 linijek z całkami potrójnymi z rotacji dywergencji itp...
Nie wiem jak inni, ale ja maturę z matematyki zdałem na 88% (w czasach kiedy jeszcze nie była obowiązkowa), ale jeżeli chodzi o naukę elektroniki to bardziej niż wzory przemawia do mnie wyjaśnienie "na chłopski rozum".
Nie jest sztuką pisać trudno (wzory, definicje) o rzeczach trudnych. Sztuką jest pisać prosto, lekko tak aby każdy zrozumiał. Dlatego ja szanuję i podziwiam takich autorów jak Jerzy Grębosz (książki o C++), Piotr Górecki, Dieter Nuhrmann i kilku innych.
Podam Ci inny przykład, bardziej wzięty z praktyki. Na studiach mam przedmiot o nazwie "Fale i anteny". Wykład z teoretykiem gdzie są same równania różniczkowe cząstkowe (równania falowe itp) - jednym słowem - kosmos, nikt nic nie rozumie, na wykłady chodzi 20 osób w porywach, a egzamin musi mieć zaniżony próg aby ktokolwiek zdał. Z drugiej strony mam laboratorium z tego samego przedmiotu z praktykiem. To już zupełnie inna bajka. Wzorów tyle co kot napłakał, a wiedzy ogrom.
-
keruseykaryu