Dźiwne zachowanie zasilacza atx po przeróbce

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Dźiwne zachowanie zasilacza atx po przeróbce

Post autor: joon » 21 gru 2008, 19:20

Witam, jakiś czas temu przerobiłem zasilacz komputerowy ATX na zasilacz warsztatowy. Zasilacz (tani, ze wschodu deklarowana moc 350W) po moich zabawach bez problemu dawał prąd do 35V i około 7A (nie miałem większej opornicy ani żadnego innego obciążenia do testów).
Przeróbka polegała na wywaleniu niemal całej strony wtórnej, wywalenia uzwojeń wtórnych z trafa impulsowego oraz nawinięcie nowego (16x0,5mm2 ze względu na efekt naskórkowości) no i dodałem potencjometr do regulacji napięcia wejściowego (nóżka 1 tl494 ).
No i pojawił się problem: dzisiaj napięcie wyjściowe zaczęło skakać gwałtownie; np ustawiam 12V a tu raz prawie zero a raz pełne napięcie dochodzące do 40V...
Uruchomiany układ spalony, trochę dymu a nadal nie wiem co może być przyczyną.... Połączenia, potencjometr, kostka są sprawne, zasilacz pomocniczy (5V sb) też sprawny. Macie jakieś opinie co mogło stać się?

Pozdrawiam j.

MiW
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 28 sty 2007, 11:32
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: MiW » 24 gru 2008, 19:02

Obawiam się, że twoja pętla sprzężenia zwrotnego jest nieskompensowana i dlatego twój układ wpadł w oscylacje.
Po polsku: potencjometr na nóżce 1 okazał się niewystarczającym urządzeniem do stabilizacji. Pomierz jeszcze napięcie na nóżce 2- z nóżką 1 tworzy wzmacniacz błędu. Jeżeli na nóżce 2 jest porządnie ustalone napięcie(np. dzielnikiem rezystorowym do stabilnego napięcia), prawopodobnie będziesz mieć kłopoty ze zmuszeniem zasiłki do poprawnej pracy.
Opóźnienie wnoszone przez cewkę i kondensatory wyjściowe często powoduje przesunięcie fazy sprawiające, że zasilacz staje się generatorem. Wyszukaj "feedback loop compensation" itp.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 24 gru 2008, 21:55

Hmmm, możliwe że jest tak jak piszesz, ale ten układ działał bezbłędnie długi czas.... Eh trzeba po świętach coś nowego stworzyć ;)
Dzięki MiW

olinek2
-
Posty: 9
Rejestracja: 27 cze 2007, 9:14
Kontakt:

Post autor: olinek2 » 24 gru 2008, 22:51

A czy ten zasilacz ma sprzężenie zwrotne dla układu przetwornicy pomocniczej (prościej transoptor) ??
Czy potencjometr jest dobry (może ślizgacz skacze) ?

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 25 gru 2008, 13:13

Zasilacz pomocniczy to tranzystor i trafo + stabilizator na wyjściu, ta część działa. Uszkodzenie potencjometru odpada, próbowałem z dzielnikiem z rezystorów, takie same objawy :(

olinek2
-
Posty: 9
Rejestracja: 27 cze 2007, 9:14
Kontakt:

Post autor: olinek2 » 25 gru 2008, 22:35

Typowy objaw dla walniętego kondziła 10 albo 22uF przy przetworniczce pomocniczej po stronie wtórnej. Odpowiada on za stabilizację wypełnienia w tejże przetworniczce. Wraz z rozsychaniem się elektrolita. Mimo, że trzyma on wartość, należy go zmienić. Jeśli tego nie zrobisz skończy się to prędzej czy później poważniejszymi uszkodzeniami.
Pozdrawiam,
Olek

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 26 gru 2008, 12:36

U mnie przetwornica pomocnicza to jeden tranzystor bipolarny plus trafo, żadnych elementów regulacyjnych nie ma tam. Zresztą jak już pisałem przetwornica pomocnicza działa poprawnie

olinek2
-
Posty: 9
Rejestracja: 27 cze 2007, 9:14
Kontakt:

Post autor: olinek2 » 26 gru 2008, 16:44

Jesteś pewien, że to tranzystor ?? Bo może jakiś scalak. Jeśli tranzystor to muszą być na bazie elementy RC.
Zmierz napięcie przed stabilizatorem. Zmierz napięcie zasilające scalaka (TL494 ? )

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 27 gru 2008, 9:28

Sprawdź (wymień) tranzystory sterujące transformatorem sterującym. Czasem się uszkadzają. Bo trzeba wiedzieć, że przetwornica z tzw. proporcjonalnym sterowaniem baz tranzystorów mocy, który ma dodatkowy zwój transformatora sterującego, połączony szeregowo z transformatorem mocy, po utracie zewnętrznego sterowania potrafi się wzbudzić i pracuje z maksymalnym wypełnieniem, co może tłumaczyć skoki napięcia. Dlatego przyjrzyj się układowi pod tym kątem.
No i faktycznie możesz pokombinować z kompensacją częstotliwości wzmacniaczy błędu, albo po prostu zmniejszyć wzmocnienie wzmacniacza błędu, jeśli jest duże.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 12 sty 2009, 22:23

Dzięki za porady, walczę teraz z zupełnie nowym rozwiązaniem na regulowany zasilacz impulsowy dużej mocy, taki trening przed spawarką elektroniczną :mrgreen:

olinek2
-
Posty: 9
Rejestracja: 27 cze 2007, 9:14
Kontakt:

Post autor: olinek2 » 12 sty 2009, 22:48

Hyh, czyżby mój artykuł wzbudzał aż tak wielką sensację xD
Ale tak na prawdę, to pokombinuj trochę z przetworami, bo doświadczenie jest zawsze potrzebne. Im więcej potrenujesz na małych i tanich elementach tym mniej błędów popełnisz w większych konstrukcjach :)

Pozdrawiam,
Olek

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 13 sty 2009, 1:33

Twój artykuł? Nie jestem w temacie dawno edw nie miałem w ręku :) Moja przygoda z zasilaczami impulsowymi zaczęła się parę miesięcy temu jak potrzebowałem małego i sprawnego zasilacza 15V, i prąd powyżej 8A :)

ODPOWIEDZ