Dodatnie sprzężenie zwrotne - zamiana miejscami rezystora

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Dodatnie sprzężenie zwrotne - zamiana miejscami rezystora

Post autor: Quentin » 23 cze 2008, 16:37

Witam :-)

Zrobiłem układ z Oślej Łączki (na razie bez rezystora R6):

Obrazek

A potem z tym rezystorem 1MΩ. W obu przypadkach gdy jest ciemno, brzęczyk działa - gdy jest jasno, nie działa. To dodatnie sprzężenie zwrotne to ten rezystor - dzięki niemu brzęczenie brzęczyka i świecenie diod pod wpływem światła będzie się zmieniać pewnie - nie płynnie, tak jak to jest bez rezystora. W książce jest napisane, że:
[...] Zauważ, że sygnał z wyjścia wzmacniacza (z kolektora T2) podaliśmy na wejście (bazę T1). Uwaga – wprowadziliśmy sprzężenie zwrotne. W tym wypadku jest to dodatnie sprzężenie zwrotne [...]

No właśnie - "z wyjścia wzmacniacza". A chyba wyjście z tranzystora T2 to też chyba jego emiter :?: Przelutowałem rezystor z kolektora na emitera, i też brzęczyk zmieniał się jakby pewnie - nie płynnie.

Zatem moje pytanie jest takie: ten rezystor możemy podłączyć zarówno do emitera jak i kolektora (tranzystora T2) :?:

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 23 cze 2008, 17:04

Hm, chyba nie wydaje mi się, ale mogę się mylić. Zauważ, że jak podłączysz ten rezystor jedną końcówką do emitera, to będzie on cały czas na masie. Kiedy podłączasz go do kolektora, odkłada się na nim napięcie Uce, tak więc, jakaś różnica jest.

Jeżeli się nie mylę, jest to sprzężenie zwrotne-napięciowe- równoległe? Jeżeli tak, to na podłączenie tego rezystora do emitera sprawi, że układ nie będzie działał prawidłowo. Próbowałeś przesymulować to w jakimś programie, na przykład: Spice?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 23 cze 2008, 22:04

Rezystor R6 wprowadza dodatnie sprzężenie zwrotne. I wyjściem układu jest kolektor T2.
Przepięcie rezystora R6 do emitera, jest równoważne z podłączeniem rezystora R6 jedną końcówką do masy, czyli nie mamy już dodatniego sprzężenia zwrotnego. Żadnego sprzężenia nie ma.
A gdyby, w emiterze T2 był rezystor miedzy emiterem a masą. To podłączenie R6 do emitera zmieni nam typ sprzężenie z dodatniego na ujemne.
Ujemne sprzężenie zwrotne "dąży" do równowagi. A dodatnie pogłębia, czy też wzmacnia zaburzenie.
I poczuj intuicyjnie istotę dodatniego sprzężenia zwrotnego.
Lekkie otwarcie T1 powoduje przytkanie T2, co powoduje wzrost napięcia na kolektorze T2.
Oznacza to wzrost prądu płynącego przez R6, co z kolei jeszcze bardziej otwiera T1 i bardziej zatyka T2, napięcie na kolektorze T2 staje się jeszcze większe, co jeszcze bardziej zwiększa prąd płynący przez R6, co jeszcze bardziej otwiera T1 i tak dalej, aż do całkowitego zatkanie T2.
Albo w drugą stronę.
Lekkie przytkanie T1 powoduje lekkie otwarcie T2 co powoduje zmniejszenie napięcia na kolektorze T2 a tym samym maleje prąd płynący przez R6. Malejący prąd R6 powoduje jeszcze większe przytkanie T1, większe otwarcie T2, jeszcze większe zmniejszenie napięcia na kolektor T2, co w konsekwencji jeszcze bardziej zmniejszy prąd R6 i tak dalej.
Jak widzisz dodatnie sprzężenie zwrotne pogłębia (wzmacnia) sygnał wejściowy czy tez jakieś zaburzenie

[ Dodano: 2008-06-23, 23:05 ]
Melon pisze:Próbowałeś przesymulować to w jakimś programie, na przykład: Spice?
A po co używać symulacji do tak prostego układu :?:

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 25 cze 2008, 17:25

No widzisz, jeżeli coś ktoś nie kuma, to może przesymulować, prawda? Zwłaszcza, że za dużo wklepywania by nie było. Prześledzisz wykresy i zrozumiesz istotę problemu

ODPOWIEDZ