Post
autor: GAVRON » 04 lis 2006, 13:56
adiblol Obliczymy to na nowo na twoim przykładzie (patrz na rysunek poniżej).
Nominalny prąd wyjściowy 5A, rozkłada się na prądy w gałęzi równoległych (prądowe prawo Kirchoffa). Teraz mówisz, że przez stabilizator (to i przez rezystor R3) będzie płynąć prąd nie wyższy od 200mA (bo tak chcesz).
W takim razie prądy w gałęziach z tranzystorami będą równe:
IT1=IT2=(5A-0,2A)/2=2.4A
Teraz zakładam napięcie Ube każdego z tranzystorów podczas przewodzenia rzędu 0,7V.
Rezystory R1 i R2 dobiera się tak, aby przy maksymalnym spodziewanym prądzie przepływającym przez tranzystor spadek napięcia na nim wynosił 0,1-0,4V. Ja założyłem 0,2V. Więc mamy wartość rzędu:
R1=R2=0,2V/2,4A = 0,08333333… dajemy 0,1Ω
W takim razie prawdziwy spadek, jaki może wystąpić na rezystancjach to 0,24V.
Na podstawie napięcia Ube tranzystorów i spadków na rezystancjach R1 i R2 (po ich zsumowaniu – napięciowe prawo Kirchoffa), mamy wymagany spadek napięcia na rezystorze R3, który przy prądzie stabilizatora 200mA powinien odetkać tranzystory T1 i T2. To jest wg prawa Ohma:
R3=0,94V/0,2A=4,7Ω
Do pełni szczęścia brakuje nam mocy użytych elementów.
PR1=PR2= I2*R=(2,4)2*0,1=0,576W – dajemy 1W
PR3=(0,2)2*4,7=0,188 – można dać 0,25W
Do wyliczenia mocy cieplnej traconej na stabilizatorze i tranzystorach potrzebuję maksymalnego przewidywalnego napięcia wejściowego i minimalnego wyjściowego napięcia pracy (podejrzewam, że 12V).
Co do zastosowanych tranzystorów to dajesz takie które wytrzymują natężenie prądu większe niż wyliczone (np. powyższe 2,4A) i o mocy strat wyższej niż wyliczona na podstawie tego modelu oraz napięciu VCE wyższym niż największa przewidywana różnica napięć między tymi elektrodami, najczęściej w skrócie Uin(max)-Uout(min) zasilacza.
-
Załączniki
-
