Opóźniacz załączania głośników

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
oskarron
-
Posty: 6
Rejestracja: 26 mar 2006, 17:10

Opóźniacz załączania głośników

Post autor: oskarron » 25 kwie 2006, 13:21

Witam.
Posiadam taki schemat, zrobiłem płytkę, wlutowałem elementy.
Ale zastanawia mnie fukcja każdego elementu w tym układzie.
Schemat ten mój nauczyciel od podstaw elektroniki, stwierdził, że jest to świetny schemat i każdy ma opisać zasadę działania tego układu.
Mam wielką prośbę, czy dałby ktoś radę mi opisać ten schemat i jego elementy (zasada działania) tak mniej więcej?
Jest problem, to jest na jutro, więc bardzo kogos proszę.
Pozdrawiam
Załączniki
DC protection.jpg

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 25 kwie 2006, 13:47

no hej,

nie powtarzaj postów, dobrze?

ten schemat to nie tylko opóźnione załączanie głośników jak to napisałeś w temacie postu,
to także zabezpieczenie głośników przed pojawieniem się składowej stałej na wyjściu
wzmacniacza (co jest z reguły kończące dla kolumn)

dolna część układu:
pionowa gałąź RC - 47k + 330uF - zaraz po załączeniu zasilania, kondensator stanowi
jakby zwarcie, powolutku się ładuje - napięcie na bazie narasta, aż do chwili
kiedy baza TIP121 zostanie wysterowana - wtedy załącza się przekaźnik,
dioda przy przekaźniku to zabezpieczenie złącza CE tranzystora przed przepięciem
w chwili rozłączenia przekaźnika,
klapniety przekaźnik podłącza głośniki do wyjścia wzmacniacza

góra układu - wykrywacz składowej stałej.
z wyjść wzmacniacza sygnał pobierany jest przez pionowo narysowane
rezystory 22K - dla składowych zmiennych sygnał ten jest zwierany do masy
przez pojemność ~23uF (dwa szeregowo połączone 47uF), a dlatego tak, bo to
elektrolity i tylko tak spięte ze sobą będą pracować z sygnałem zmiennym.
układ rezystor - dioda - tranzystor:
lewy wykrywa pojawienie się dodatniej składowej stałej,
prawy - składowej ujemnej (i dlatego jest pnp i dioda odwrotnie niż po prawej)
w chwili pojawienia się składowej DC (bez wzgledu na polaryzację) któryś z tych
tranzystorów się wysteruje i zewrze do masy bazę tranzystora sterującego przekaźnikiem
co spowoduje jego rozłączenie i skutkiem tego - odpięcie głośników zanim będzie bum!
oskarron pisze:Schemat ten mój nauczyciel od podstaw elektroniki, stwierdził, że jest to świetny schemat
hmm, no skoro tak stwierdził....
mnie pisząc tego posta bardzo zabrakło oznaczeń elementów, no wiesz- R1, C1, T986....
ale to oczywiście kwestia gustu

pozdrawiam,
tasza

ps.
te diody w bazach - to zabezpieczenie złącza B-E przed sygnałem o odwrotnej polaryzacji,
czyli ujemnym dla npn i dodatnim dla pnp (mam nadzieję...)

oskarron
-
Posty: 6
Rejestracja: 26 mar 2006, 17:10

Post autor: oskarron » 25 kwie 2006, 15:11

Cześć. dziękuję bardzo serdecznie.
Nauczycielowi, nie tyle podobał się schemat, co przedstawiony na nim układ. Bo zawiera on wiele rzeczy o których się uczyliśmy.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

[ Dodano: 25-04-2006, 16:43 ]
Po kilkakrotnym przeczytaniu Twojej wypowiedzi mam jeszcze kilka pytań:
1. Dlaczego kondensator 330uF stanowi zwarcie po włączeniu zasilania?
2. No właśnie jak jest z tym zasilaniem, należy je każdorazowo załączać przy włączaniu wzmacniacza- wg mnie nie ale ciekawy jestem, czy w chwili gdy wzmacniacz jest wyłączony, układ pobiera prąd.
3. Jaki ma wpływ układ "górny" na czas po którym załączy się przekaźnik, wiem, że za czas po którym załączy się przekaźnik, jest rezystor 47k.
4. Jeśli zasilanie jest odłączone w gdy wzmacniacz jest wyłączony, to skąd zasilanie "wie", że układ się załącza. Przecież górna część jest od wykrywania składowej stałej sygnału, a TIP121 jest polaryzowany przez rezystor 1k.

Być może jestem głupi i moje pytania są bez sensu, ale proszę o wyjaśnienie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 25 kwie 2006, 16:16

Zdublowany temat usunąłem.
Rany - nie róbcie tego... nie dublujcie tematów: prawie popsułem przy tym układ wypowiedzi :?
Na szczęście połatałem i nic nie widać (chyba)... uff

oskarron
-
Posty: 6
Rejestracja: 26 mar 2006, 17:10

Post autor: oskarron » 25 kwie 2006, 18:03

Bardzo przepraszam za zdublowanie tematu. Obiecuję, że to się więcej nie powtórzy :roll:

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 25 kwie 2006, 18:58

oskarron pisze:1.Dlaczego kondensator 330uF stanowi zwarcie po włączeniu zasilania?
ach, wyraziłam się nieco potocznie...
w dwójniku RC, w pierwszej chwili czasowej napięcie na pojemności wynosi 0V
i narasta w/g krzywej e^(-t/RC), wszystko masz wyjaśnione tu:
:arrow: https://elportal.pl/ea/elebier.html (Ładowanie kondensatora w układzie RC)
oskarron pisze:2. No właśnie jak jest z tym zasilaniem, należy je każdorazowo załączać przy włączaniu wzmacniacza- wg mnie nie ale ciekawy jestem, czy w chwili gdy wzmacniacz jest wyłączony, układ pobiera prąd.
zasilanie w/w układu powinno być załączane razem z zasilaniem wzmacniacza
taki jest cel opóźnionego załączania kolumn - wyeliminować przykry stuk
w głośnikach gdy zanikają stany nieustalone zaraz po włączeniu zasilania wzmacniacza.
układ pobiera prąd cały czas - mały - ponieważ to suma prądów bazy tranzystora
sterującego przekaźnikiem no i prąd kolektora (czyli prąd płynący przez przekaźnik)
(a jak chcesz być super-precyzyjny to dodatkowo prąd upływności dolnego C)
oskarron pisze:3. Jaki ma wpływ układ "górny" na czas po którym załączy się przekaźnik, wiem, że za czas po którym załączy się przekaźnik, jest rezystor 47k.
nie ma wpływu na czas, po jakim załączy się przekaźnik - o tym decyduje dolna gałąź RC.
W czasie poprawnej pracy wzmacniacza oba górne tranzystory są w stanie odcięcia
czyli tak jakby ich nie było w obwodzie...
Jeżeli składowa DC pojawi sie tylko na moment (prawie nierealne, jak się psuje
to na stałe, ale tak załużmy), jeden z uaktywnionych górnych tranzystorów zewrze
kondensator w gałęzi RC, co da mniej więcej taki efekt jak zaraz po załączeniu zasilania.
zauważ też - ten R o wartości 1K jest w układzie nieprzypadkowo...on wcale
nie polaryzuje bazy TIP-a (jak to wygląda na pierwszy rzut oka), tylko zabezpiecza
górne tranzystory przed zwarciem ich złączami C-E naładowanego do +12V kondensatora.
taki napompowany kondensator stanowi przez chwilę źródło prądu o dużej wartości
i tranzystor próbując do zewrzeć mógłby się spalić z powodu przekroczenia Icmax.
oskarron pisze:4. Jeśli zasilanie jest odłączone w gdy wzmacniacz jest wyłączony, to skąd zasilanie "wie", że układ się załącza. Przecież górna część jest od wykrywania składowej stałej sygnału, a TIP121 jest polaryzowany przez rezystor 1k.
jeszcze raz: zasilanie tej zabawki powinno być z tego samego źródła, które zasila
obwody wzmacniacza (szczególnie stopnia końcowego - mocy). Tylko wtedy to ma sens.
Ten układ "nic nie wie", to działa tak:
z chwilą załączenia zasilania zaczyna pracować wzmacniacz, zaczyna się też ładować
kondensator, po jakimś czasie się naładuje na tyle, aby klapnąć przekaźnikiem
i wtenczas załączą sie głośniki. Jeżeli podczas pracy coś się stanie złego w stopniu
mocy (pojawi się składowa stała) to układzik to wykryje i odłączy kolumny
na tak długo aż ona (składowa DC) zniknie lub ktoś wyłączy całość z prądu.

teraz ok ?
:roll:

pozdrawiam,
tasza

oskarron
-
Posty: 6
Rejestracja: 26 mar 2006, 17:10

Post autor: oskarron » 25 kwie 2006, 20:05

Niby wszystko rozumiem, ale zastanawiam jak zasilić układ z tego samego źródła.
Ja sobie myślę tak, żeby znaleźć jakiś punkt wewnątrz wieży z w miare niskim napięciem, które pojawia się po włączeniu zasilania.Dać jakiś scalony stabilizator i po sprawie.
To mój pomysł, a może masz jakiś inny? Napewno 100*lepszy?
Szkoda, że nie można tego zrobić z osobnym zasilaniem, bo za bardzo nie chciałbym ingerować wewnątrz wieży, bo za bardzo się jeszcze nie znam, dopiero jestem w 2 klasie technikum.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 25 kwie 2006, 20:50

jeżeli Twoja wieża ma wyłącznik zasilania taki zwykły - rozłączający ~230
to za tym wyłącznikiem wstaw normalny zasilaczyk +12V:
trafko 230/12, mostek Graetz-a, pojemność 2200uF/25V, LM7812+radiatorek, 10uF/16V,100nF
a jeżeli ma soft-touch - czyli jest taka co ma stan czuwania (jak nowy sprzęt RTV),
no to niestety mierniczek w łapki i badaj okolice trafka czy zasilacza, tak aby
znaleźć jakiś punkt, do którego można się podłączyć...
oskarron pisze: dopiero jestem w 2 klasie technikum.
to wiele nie wnosi - jak będziesz postępował rozsądnie i myślał
wyciągając poprawne wnioski z tego co Ci pokazuje multimetr - to sobie poradzisz

powodzenia życzę,
tasza

oskarron
-
Posty: 6
Rejestracja: 26 mar 2006, 17:10

Post autor: oskarron » 25 kwie 2006, 21:23

Dziękuję za wszelką pomoc.
Będę musiał wybrać drugą opcję, bo moja wieża należy do troszkę nowszych, multimetr mam, więc dam radę.

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ