Oto link do oryginalnego artykułu, gdzie można więcej na ten temat przeczytać.Internauci odkryli, że łatka wydana przez firmę Ubisoft była w rzeczywistości crackiem (no-CD) wydanym przez piracką grupę RELOADED. Producent wykorzystał więc efekty cudzej pracy i w dodatku skorzystał z kodu, który jest niezgodny z jego polityką.
Wydana przez firmę Ubisoft łatka miała eliminować problemy z grą Rainbow Six Las Vegas pobraną z Direct2Drive, które były skutkiem ubocznym... zabezpieczeń antypirackich. Internauta posługujący się pseudonimem Twingo na forum Fileforums.com zwrócił uwagę na to, że wydana łatka jest w rzeczywistości crackiem. Wieść dość szybko rozniosła się po innych forach i serwisach społecznościowych.
Ukradli złodziejowi
Ukradli złodziejowi
Temat ten jest z "innej beczki" niż elektronika. Ciągle się słyszy o wielkiej skali piractwa na świecie i w Polsce. To co jednak zrobiła firma Ubisoft to zapewne ewenement w skali światowej. Mianowicie firma Ubisoft zamiast rozwiązać problem ze swoją grą spowodowany zabezpieczeniami antypirackimi poszła na łatwiznę i ukradła cracka do własnej gry napisanego przez grupę "RELOADED". Oto fragment oryginalnego artykułu na ten temat:
Rzeczywiście trochę nie w temacie. Należy jednak wspomnieć, że podobne zdarzenia mają często miejsce tylko nie zawsze przenikają do szerszej publiczności. Smutny i żałosny wydaje się też fakt kradzieży pomysłów z projektów open surce przez wielkie koncerny programistyczno-informatyczne i patentowanie ich pod własnym logo.
Kod: Zaznacz cały
http://pl.wikipedia.org/wiki/Haker_(bezpiecze%C5%84stwo_komputerowe)Przez niejedna taką gnidę musiałem reinstalować winda. Oni się bawią, robią z tego kasę, a ja mam tylko same problemy.Autorzy internetowych robaków, wirusów oraz koni trojańskich często są nazywani w mediach "hakerami". Ze względu na to, że działanie wirusów rozsyłanych e-mailem opiera się głównie na niskim poziomie wiedzy użytkowników, którzy nie przestrzegają podstawowych zasad bezpieczeństwa, a nie na włamywaniu, określenie "haker" bywa w ich przypadku kwestionowane. Podobne zastrzeżenia podnosi się wobec ludzi wykradających poufne dane nie metodą przełamywania technicznych zabezpieczeń, lecz za pomocą inżynierii społecznej.
Winda? I Wszystko jasne. Poza tym w środowisku jest bardzo wyraźny podział (niezależnie od kwestii encyklopedycznych i słownikowych) na prawdziwych Hakerów nie zajmujących się wirusowaniem, i na tych właśnie "chakierów" uprzykszających życie użytkownikom Windowsa w głownej mierze (uffff- jak dobrze, że tego nie używam).
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2008, 18:51 przez Jasam, łącznie zmieniany 1 raz.
Warto też wprowadzić tutaj do dyskusji pojęcie "Cracker", który jest bardzo często, jeśli nie cały czas, mylony z hakerem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cracker
Ale to już podpisuje się pod postem Jasam'a, jest wyraźny podział w tym środowisku, że książki można pisać...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cracker
Ale to już podpisuje się pod postem Jasam'a, jest wyraźny podział w tym środowisku, że książki można pisać...
Się wszyscy uwiesili na tych hakerów nie wiem czemu... .
Przecież oni nie są od brudnej roboty (czyt. włamywania się i robienia przykrości).
Ba, nawet pomagają producentom oprogramowania wykrywać luki w kodzie.
Haker się w Polsce źle kojarzy (tak jak dzieciom PRLu czarna wołga
) i kilka lat minie zanim niektórzy zrozumieją, że haker to haker, a cracker to cracker.
Przecież oni nie są od brudnej roboty (czyt. włamywania się i robienia przykrości).
Ba, nawet pomagają producentom oprogramowania wykrywać luki w kodzie.
Haker się w Polsce źle kojarzy (tak jak dzieciom PRLu czarna wołga