Adaptacja UL1402 dla wzmacniacza P6W2.66R

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Adaptacja UL1402 dla wzmacniacza P6W2.66R

Post autor: olah157 » 07 wrz 2013, 13:56

Witam!
Najprostszym wzmacniaczem podobnej jakości do wzmacniaczy na lampach elektronowych jest adaptowany mną układ wzmacniacza, na bazie układu scalonego UL1402L, który przerobiłem na lepszy i łatwiejszy do wykonania, aby uzyskać dobrą jakość.

Jego jakość zależy od dobrania i wyregulowania w układzie i dopiero wtedy jest dobry, czyli ma w sobie lampową duszę , ale ucieka jak zając jeśli wszystko dokładanie się nie spasuje.

Co jest jakimś sekretem tego układu? nałożenie się charakterystyk diod SB360(Techniks) i 1N4148, a po to aby prąd spoczynkowy górnego tranzystora nie malał i nie rósł, kiedy dolny jest sterowany, czyli górny tranzystor w pół okresie pracuje jak klasa A, ponadto jego prostota sterowania tej samej polaryzacji tranzystorów mocy warunkuje bezwzględną precyzję sterowania, ale jak się to wszystko dobrze zgra.
Załączniki
P24W2R UL1402L.GIF
(28.34 KiB) Pobrany 5027 razy
Q UL1405L.GIF
(4.76 KiB) Pobrany 5022 razy
Ostatnio zmieniony 17 paź 2014, 20:34 przez olah157, łącznie zmieniany 32 razy.

Jony130
Moderator
Posty: 3157
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 07 wrz 2013, 19:26

olah157 pisze:Dosyć dużą różnicą jest zastosowanie pasującego i liniowego sterowania dolnego tranzystora mocy, dla jego sterującej napięciowej klasy A, poprzez dodanie jednego więcej tranzystora BC211, bo inaczej klasa A miałaby dwie rezystancje dynamiczne emitera: Red=41R(sterowany dolny tr.mocy) i Red=191R(nie sterowany dolny tr.mocy), co powodowałyby wielką nieliniowość sięgającą 50%, bo jeden tranzystor nie może być napięciową klasą A i równocześnie sterowaniem tranzystora mocy.
Taką lipę pokazuje każdy audio biznes i forum, aby nie pokazać co może być lepiej.
Można jaśnie bo nie bardzo rozumiem?

I jak kolego dobiera te rezystory w bazach tranzystorów?

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 07 wrz 2013, 21:51

olah157 pisze:Ogólnie to moja informacja jest przeznaczona dla młodzieży szkolnej, a nie dla wszystkich starych szatanów.
Mam propozycje:
1. Jak adresatem jest młodzież szkolna to może dajmy sobie spokój ze starymi polskimi tranzystorami BC108, BC211 rodem z CEMI itp. To prehistoria jest tak samo jak TG5 i TG70. Żyjemy w XXI wieku chłopie!
2. No i jak niewierny Tomasz chciałbym zobaczyć jakiś działającą próbkę i pomiary z niej. Dasz radę zrobić w ciągu tygodnia, może dwóch?

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re:Adaptacja UL1402 dla wzmacniacza P4W4R

Post autor: olah157 » 08 wrz 2013, 1:49

Musiałem poprawić mój schemat i specjalnie dobrze go wyliczyć, o czym wcześniej pisałem że mi się nie chciało obliczać od nowa poprawiany układ, ale to zrobiłem i uważam że takie coś dopiero teraz powinno dobrze działać i tak lubiane wzmacniacze symetrycznego sterowania nie wiele się różnią od tego, bo i tak w każdym jednym należy ustawiać symetrię sterowania napięć wyjściowych.
Odnośnie polskich tranzystorów serii BC i innych to były tak samo dobre albo lepsze od francuskich i obecnie są produkowane gorsze tranzystory i w ogóle nie nadające się do stosowania.
Z mojej strony wykonałem najciekawszą robotę i sam sobie myślę czy ktoś sobie coś takiego sprawdzi, bo układ nic ma złego i oczywiście jest jakości Hi Fi i realny do wykonania, na starych i nowych tranzystorach i jeśli sowieckie też spotkał taki sam los jak polskie to rzeczywiście bieda, bo w USA nigdy mieli dla ludzi najlepsze tranzystory do wzmacniaczy, nie mówię o tr.MOSFET.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 08 wrz 2013, 7:13

Takie pytanie poza konkursem i z ciekawości.
Skąd jesteś ?
Bo piszesz taką na siłę przypominaną sobie polszczyzną, jakbyś zatracił na jakieś emigracji język ojczysty.
Pierwsze zdanie jakby żywcem z translatora wyrwane.
Jest to mój własny i obliczony projekt wzmacniacza jako specjalny, dla lubiących majsterkować i zdjęciem jest właśnie mój schemat z opisem układu.
Nie mówię teraz tu o koledze, ale normalnie jak Anglik siedzi w Polsce nawet 20 lat, to umie mówić i pisać po Angielsku. Polak wyjedzie za granicę na pół roku, zapomina natychmiast swojego języka ? Jesteśmy nieziemsko wybitnym narodem.

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re:Adaptacja UL1402 dla wzmacniacza P4W4R

Post autor: olah157 » 08 wrz 2013, 9:28

'Jony130' wystarczy popatrzeć na schemat UL1402L i jest tam widać że napięciowa kl.A z rezystorem kolektora Rc=750R steruje klasycznie górny tranzystor mocy poprzez separację tranzystorem sterującym, ale dolny tranzystor mocy jest sterowany bezpośrednio tranzystorem napięciowej kl.A i wtedy takie sterowanie w którym raz tranzystor klasy A widzi swoją rezystancję emitera jako tylko rezystancję Re=54R a drugim razem jako obciążoną złączem bazy tranzystora mocy to jest wielka nieliniowość, w sterowaniu tą klasą A i jeśli normalnie to możliwe do skompensowania jedynie różnicą wzmocnienia tranzystorów mocy, dlatego dodałem drugi tranzystor separujący klasę A, bo są aż dwie zmienne do kompensacji, czyli normalnie układ lipa i szczególnie dla ludzi aby coś z tego nie mieli dobrze -czyli ktoś ukrył ludziom tak dobry schemat i dawno nie podał go jako czysty i nie inaczej jak ja to podaję, lub podobnie to zrobił w następnych układach scalonych.

Nie jest problem w moim układzie tak dobrać rezystor bazy Rb=9.1k aby zrównoważyć sterowanie obu tranzystorów mocy.
Dobrze jest dać tranzystory większej mocy np. p=250W lub górny 120--150W, a dolny 250W, bo dolny pracuje z wzmocnieniem napięciowym, w stosunku do sterowania w obwodzie emiter-baza i inaczej termicznie byłoby mniej stabilnie.
Dzięki temu, tymi moimi zabiegami, układ UL1402L zrobiłem jako czysty i Hi Fi, z zachowaniem jego cech i w sumie jest to łatwy układ na tranzystorach głównie tej samej polaryzacji, tylko trzeba wiedzieć jak się go reguluje i pasuje.

Pod znakiem zapytania podałem możliwość dynamicznej kompensacji prądu spoczynkowego dolnego tranzystora mocy i wygląda to tak że górnemu tranzystorowi może rosnąć prąd spoczynkowy, co łatwo można zaradzić bocznikując lub dodając diody SB360, a potem regulując rezystorem Rp=22R, ale dolny normalnie się zatyka -jeśli firmy umieją to same robić to wtedy górny i dolny tranzystor w komplecie jest jak klasa A.

Zastosować jakąś automatykę do stabilizacji prądu spoczynkowego dolnego tranzystora to jest kłopot i należałoby coś jemu dodawać prądu bezpośrednio na bazie lub na bazie jego tranzystora sterującego i w sposób tylko taki kiedy jest sterowany górny tranzystor.
Trochę śmiesznie jest podać układ jakby to można było zrobić i czy w ogóle dobrze można to zrobić, ale i tak wzmacniacz jest ciekawy do zrobienia.

Sprawdziłem i wiem że nie problem jest stabilizować prąd spoczynkowy tranzystora górnego i tak firma robiła i asymetryczne obciążenie emitera w klasie A w oryginalnym schemacie łagodziło od razu znikający prąd spoczynkowy tranzystora dolnego.
Zatem jest wielki problem stabilizować prąd spoczynkowy tranzystora dolnego i należy to robić na bazie tranzystora mocy, bo zmiana napięcia wyjściowego o 10mV zmniejsza prąd spoczynkowy tranzystorów dolnych z Ico=110mA do 65mA i w tak prostym układzie, rozdzielonych baz polaryzacji tranzystorów mocy, nie jest możliwość uzyskać stabilizację prądu spoczynkowego tranzystora sterującego i tranzystora mocy, bo zmiana napięcia sterowania dla rezystora bazy Rb=4.3k dochodzi dla pełnej mocy do 1300mV, a zmiana błędu napięcia wymagana jest 0,1mV i taka prosta precyzja jest niemożliwa, chyba że próby ominą tranzystor sterujący, a to wszystko można próbować załączyć tylko na bazie tranzystora mocy, bo i tak w tym układzie dla tranzystora sterującego jego prąd niema większego znaczenia na zniekształcenia, gdyby to wszystko było takie proste to dawno firmy by to zrobiły.
Jeśli ominie się tranzystor sterujący, to dla pełnej mocy na rezystancji Re=60mA należy dodać 10mA a to zatyka tranzystor sterujący do zera i jakoś trochę więcej wpływa na asymetrię klasy A, a jeśli się to robi na bazie tranzystora sterującego to trzeba dodać nie całe 0.3mA i te nie całe 0.3mA zwrotnie wpływa na asymetrię klasy A.
Wszystko elektroniką można zrobić, ale to jest zabawa dla elektroników, jakieś mostki, jakieś wzmacniacze napięciowe... , czyli Leniwiec jako wzmacniacz odpada, bo bez stabilizacji prądów jeden sieje asymetrycznym zanikiem prądu spoczynkowego.

Ale gdyby zwiększyć rezystor emitera Re=191R o dodatkowy spadek napięcia nasyconego tranzystora, który można dać w szereg zasilania rezystorów bazy 2x 300R i w taki sposób aby się nie sterował w czasie sterowania górnego tranzystora i w to miejsce odłączonego sterowania automatycznie podstawić prosty potencjał polaryzacji dolnego tranzystora mocy, to taki elektroniczny przełącznik pozbyłby precyzji utrzymania prądu spoczynkowego dolnego tranzystora. Komu na tym zależy? elektronikom i audio biznesowi.
Trudność normalnej stabilizacji prądu spoczynkowego jest związana z tym, że napięcie wyjściowe pasma szumu wzmacniacza przewyższa próg napięcia wyjściowego Uo=1mV (bo 10mV to już są wyraźne zniekształcenia) i już wtedy musi się przełączać tranzystor, czyli przełączanie to jest babrana i nie czysta robota -nie wszystko da się czysto i prosto zrobić.
Załączniki
v UL1402L.GIF
(7.24 KiB) Pobrany 4938 razy
Ostatnio zmieniony 23 paź 2014, 16:26 przez olah157, łącznie zmieniany 22 razy.

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re:Adaptacja UL1402 dla wzmacniacza P4W4R

Post autor: olah157 » 09 wrz 2013, 20:09

No tak, wzmacniacz ma zastosowaną pełną prądową dynamikę liniowości stopnia napięciowego kl.A i pełną prądową dynamikę liniowości tranzystorów sterujących i zastosowane liniowe tranzystory mocy 2SD1975(M), o ich pełnej prądowej dynamice liniowości około Ic=2.2Ap. Zatem nic więcej można osiągnąć i moc P=6W jest maksymalna, dla czystej pracy tranzystorów. Wszystko zapięte jak na ostatni guzik i czy coś innego komuś potrzeba? .

Dlaczego ludzie wyczuwają że układ UL1402L działa podobnie jak wzmacniacz lampowy? bo górny tranzystor mocy ma pewny stabilny dynamicznie prąd spoczynkowy i przynajmniej w jednej połówce sinusoidy, przy przejściu przez zero, jest dobrze.
Zaznaczę że bardzo trudno i niemożliwe jest stabilizować prąd spoczynkowy tranzystorów mocy, jakoś łatwiej dynamicznie stabilizuje się prąd tranzystora sterującego tranzystor mocy i dla opisanego wzmacniacza chyba to jest jedyny plus eksperymentalnego układu dynamicznej stabilizacji prądu spoczynkowego i dlatego zaznaczyłem go linią przerywaną i jeśli jest trochę lepiej to można go stosować i tym bardziej jeśli nie zakłóca ustawionej symetrii napięcia wyjściowego mocy -przynajmniej stanowi przedmiot rozmyśleń.

Ciekawi są modzi ludzie wiedząc że coś niemożliwe jest dobrze zrobić i dlatego dla majsterkowicza jest to dobry temat, bo przynajmniej nie całkiem jest źle i jeśli dodam taki układ wzmacniacza kl.A mocy w którym znikną wszystkie problemy oprócz małej mocy wzmacniacza i małej sprawności zasilania to jest to jedyny dobry wybór i zabawa w majsterkowanie.
Załączniki
P2W16R.GIF
(13.75 KiB) Pobrany 9476 razy
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2013, 6:59 przez olah157, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2078
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 09 wrz 2013, 20:27

Kolego, jedna fotka wzmacniacza, parę pomiarów i zupełnie inaczej będą odbierane Twoje posty... Tymczasem jednak tylko bełkot nawet nie po polsku napisany :/

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: olah157 » 09 wrz 2013, 21:30

Rzeczywiście, normalnie każdy kto zrobi swój projekt ulubionego wzmacniacza to ma na myśli jego końcową realizację, ale ja mam dużo swoich własnych projektów.
Ten projekt który przedstawiłem jest przeznaczony dla lubiących majsterkować i jeśli sobie takie coś dokładnie zrobią to lepszej rzeczy im nie potrzeba, bo wiadomo każdy dokładnie zrobiony wzmacniacz dobrze działa, ale ten ma przedstawione ważne regulacje i podobne jak w wzmacniaczach symetrycznie sterowanych tranzystorów mocy -jakby nie było jest taka możliwość, tylko że dolny tranzystor mocy musi być liniowy. Poza tym jest jakaś stabilizacja prądów spoczynkowych i głównie to czyni jakość podobną do kl.A lub lampowych wzmacniaczy -na schemacie zaznaczyłem eksperymentalną możliwość stabilizacji dynamicznej prądu spoczynkowego dolnego tranzystora, bo diody mają swój próg nasycenia i stabilizacja nie jest pełna bo ślepa dla początkowych prądów tranzystora mocy, chyba że zajmie się tym problemem elektronik z układami operacyjnymi. Też duże znaczenie ma zastosowanie techniki klasycznie czystego sterowania się tranzystorów i stosowanie dobrego zasilania(z złożonymi kondensatorami zasilania) i węzłów prądowych i ekranów wewnętrznych. Ktoś by powiedział ale gdzie tak jest robione? może jest najwyższy czas tak sobie samemu robić wzmacniacze.

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 10 wrz 2013, 16:21

no ja też bym chętnie obejrzał jakikolwiek wzmacniacz wyjęty spod twoich rąk kolego olah. rozważania teoretyczne i wyliczenia to jendo a działający wzmacniacz to drugie. po jakiego grzyba robić to wszystko i tak zachwalać "własne" modele już od kilkunastu miesięcy (albo i dłużej) skoro nie możesz nam pokazać choćby zdjęcia jednego z nich? może być nawet aplikacja tego ul`a ;)

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: olah157 » 10 wrz 2013, 17:48

Niema co się bać tego ul'a bo przecież układy scalone mają ograniczenia a ja zrobiłem z tego normalnie dobry wzmacniacz i nawet czysty do jego maksymalnej mocy.
Mnie stale okradają i zniknęły mi prawie wszystkie BC211 i 50 sztuk par komplementarnych BC313/211 i jak ja mam to robić skoro nie jeden raz mnie okradają i sam nie mam części.
Na pewno jest to też jakaś reklama moich projektów i nie pozwalają mi tego zrobić i może sami się w takie rzeczy bawią i może nawet wiecznie.
Pisałem że górny sterujący tranzystor w bazie może mieć rezystor Rbs=1.8k--3k. Im większa jest rezystancja w bazie tym lepsza jest jakość i w moich projektach z automatyczną stabilizacją prądów spoczynkowych są nawet duże rezystancje bazy Rsb=3--13k i dzięki temu nawet bez dynamicznej stabilizacji prądów spoczynkowych łagodniej schodzą prądy spoczynkowe i do tego stopnia że i tak ładnie działa wzmacniacz.

Układ scalony UL1402L należy do pierwszych polskich układów scalonych w ogóle i nie tylko polskich, bo to jest żydzia konstrukcja i stosowana przez inne firmy o takim samym schemacie.
Obecnie poprzez modyfikację i adaptację tego układu jest on nadal jako pierwszy w zastosowaniu dla majsterkowiczów, bo żaden układ da się tak łatwo regulować i mieć taką pewną dynamiczną stabilizację prądów spoczynkowych, choćby tylko dla jednego jednego tranzystora mocy i ma ekstremalnie największą czystą moc, to można się spodziewać że i Putin nic lepszego by dla ludzi produkował.
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2013, 5:46 przez olah157, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2078
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 10 wrz 2013, 21:06

No nie no, znowu odwracanie kota ogonem, proponuję kosz

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 11 wrz 2013, 5:49

nie wierzę, że nie uruchomiłeś żadnego tak zachwalanego przez siebie wzmacniacza. zrób fotkę nawet kalkulatorem.

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: olah157 » 11 wrz 2013, 6:05

Mając około 45kg tranzystorów to wiem jak badać tranzystory i poprzednim Wszechświecie nawet coś mną było dobrze dla produkcji złota w luku elektrycznym. Owszem zacząłem robić zasilacz do łuku elektrycznego i zrobiłem jego pierwszą część jako zasilacz wstępny, a właściwy dla złota to nie mogę się zabrać to zrobić, chociaż że w powtórkach w czasie raz go zrobiłem.

Dowodem audio cenzury i upodlenia i ogłupienia wszystkich elektroników jest brak podanej ludziom prostej informacji pomiaru liniowości tranzystorów mocy, oraz właściwego układu dynamicznego pomiaru(z pilotem Vm) liniowości tranzystorów napięciowo-sterujących.
Ani w książkach są takie proste układy pomiaru, ani na forach i jeśli ktoś to wie to trzyma to dla siebie jak chleb swojego istnienia lub dla swojej wielkości, lub innym tą informację usuwa.
Owszem mam jakiś czas zrobiony mój projekt zasilacza wstępnego zasilanego bezpośrednio napięciem pulsującym z prostownika i ma dosyć dobre parametry bo kilka amper stabilizuje z ugięciem nie całe 60mV i z takim napięciem pulsującym, przy skutecznym napięciu zmiennym transformatora o 1.7V niższym jak stabilizowane napięcie mocy -a co Wy prostego pokazliśie? -praktycznie nic, bo te pokazywane rzeczy to wielkie NIC i normalnie tylko spalają się głośniki i jak można takim niczym oszukiwać i tak mocno ogłupiać młodych ludzi i narażać ich na zapłatę w kosmosie.
Tylko Czytacie co kto pisze i sami nie Macie siły cokolwiek robić i badać. Nawet w książkach piszą głupoty do tych kosmicznych programów i tak to wygląda: głośniki większej mocy dopiero od paru watów mocy mają małe zniekształcenia --normalnie to zawsze mają najmniejsze zniekształcenia góra do mocy P=2W.

Ciekawie i klasycznie śpiewają w polskiej piosence: życie to jest wielki dar, tylko trzeba wiedziec co z niego brać -jedni biorą wszystko co można i kryminalnie, a drudzy mówią NIC brać, bo jest do nieskończoności tylko jedna zbrodnia i nic więcej, a nawet komputerem harówka -na te Boga kosmosy, bo Bóg sam siebie robi i nic ma za darmo dla drugich, bo to jest za dużo roboty.
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2013, 9:05 przez olah157, łącznie zmieniany 6 razy.

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 11 wrz 2013, 7:09

badać... z całym szacunkiem Tobie kolego sugeruje się zbadać. nie piszę tego złośliwie ale twoje posty nie mają racji bytu. pokaż się, pokaż swój dorobek. nie pisz nam o innych wszechświatach i złocie. pokaż że choć promil twych badań ma pokrycie w rzeczywistości.

ODPOWIEDZ