Witam,
mam problem z wytrawianiem płytek. Skończył mi się laminat a wytrawiacz wytrawiał coraz wolniej więc kupiłem jedno i drugie. Narysowałem ścieżki na laminacie, rozpuściłem trochę nadsiarczanu i wrzuciłem do niego płytkę. Roztwór miał temp. (na oko) 40-50 stopni. Po ok. 30 minutach miedź na płytce nadal nieruszona. Poczekałem kolejne pół godziny a z miedzią nadal nic się nie działo. Nie zdarzyło mi się tak nigdy, chociaż wytrawiłem już dużo płytek. Wkurzony zrobiłem drugie podejście. Tym razem rozpuściłem więcej wytrawiacza w cieplejszej wodzie. Po chwili nadsiarczan zmienił kolor z jasnoniebieskiego na bardzo ciemny/czarny. Nie mając już siły ani ochoty do kolejnych prób, wrzuciłem płytkę do tej dziwnej ciemnej kąpieli i zostawiłem na noc. Rano wytrawiacz miał znowu normalny kolor a płytka wytrawiła się. Co dziwne ścieżki nadal były widoczne (oczywiście podtrawione). Dzisiaj były kolejne podejścia. Dodałem jeszcze trochę wytrawiacza, dolałem gorącej wody i wrzuciłem płytkę. I znowu zero efektów. Płytka jest zanurzona w wytrawiaczu od ok. 6 godzin a nadal nie zeszła cała miedź. Poprzedni wytrawiacz nawet jak był zimny trawił w mniej niż godzinę. Czy tak długie trawienie to wina wytrawiacza ?
Nadsiarczan sodu - nie trawi płytek
Na poprzednim wytrawiaczu wytrawiłem bardzo dużo płytek i trawił w każdych warunkach. Wyrabiałem różne kombinacje z nowym wytrawiaczem i zero efektów. Wydaje mi się że sklep chce zarobić małym kosztem i z czymś ten nadsiarczan miesza, albo inne cuda wyczynia. Faktem który mógłby potwierdzić to co napisałem jest opakowanie. Nadsiarczan zapakowany był w woreczek strunowy i w sklepie mogli go po prostu otworzyć a potem zamknąć bez żadnych śladów.
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Tak też mogło być. Ja nadsiarczan kupuje w plastikowych butelkach, jeszcze problemu z nimi nie miałem.
Co do sposobu pakowania, to każde opakowanie można oszukać. Poszukaj sobie innego źródła nadsiarczanu, jak będzie git, to po problemie, jak nie to będziemy doszukiwać się czegoś w Twojej metodzie trawienia
Co do sposobu pakowania, to każde opakowanie można oszukać. Poszukaj sobie innego źródła nadsiarczanu, jak będzie git, to po problemie, jak nie to będziemy doszukiwać się czegoś w Twojej metodzie trawienia
Myślałem że częściej oszukują sklepy internetowe a tu proszę, sklep na miejscu w którym tyle razy robiłem zakupy. No nic, będę kupować wytrawiacz na allegro.

Wytrawiłem już dużo płytek więc jakieś tam pojęcie o tym mamlutownik pisze:jak nie to będziemy doszukiwać się czegoś w Twojej metodzie trawienia