Koniec żarówek

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 05 wrz 2012, 15:40

rezasurmar pisze:Rozumiem, że do tej pory używasz kryształkowego radia, telefonu bella etc.
Nie, nie używam, ale zasada działania takich urządzeń które wymieniłeś nie zmieniła się. Zmieniły się tylko wnętrzności. Natomiast żarówka nawet żarówką nie zostanie bo bańka zmieniła swój kształt i juz nie wygląda jak żarówka Edisona.
rezasurmar pisze:Mam przykład u mnie w mieszkaniu, po kupnie mieszkania, pierwszą rzecz jaką zrobiłem było wywalenie wszystkich zwykłych żarówek. Po zastąpieniu ich kompaktowymi, oraz listwami led (kuchnia), zużycie prądu spało o 40%. Np. oświetlenie dużego pokoju, żyrandol 5 żarówek, normalnie 5x100W, zastąpione 5x21W, łazienka 120W zastąpione 23W, kuchnia 2x75W zastąpione 2x21W itd.
No to ładne żarówki miałeś w domu. Ja u siebie nie mam większej niż 60W. A i ta świeci się tylko sporadycznie.
rezasurmar pisze:Fakt kupiłem raz jakieś dziadostwo kanlux, padło zaraz po okresie gwarancji czyli w 13miesiącu używania. Teraz mam Philips albo osram, kupowane w hurtowni elektrycznej o średniej trwałości 6000-8000h.
To też tak nie za wiele. Ledwo powyżej roku ciągłego świecenia. Ja nie pamiętam kiedy zmieniałem u siebie jakąkolwiek żarówkę.

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 05 wrz 2012, 18:12

Jestem Wielkim przeciwnikiem pseudo ekologi.
Żarówki pseudo eko o niby dłuższej żywotności to bzdura dla eko idiotów.
Warty obejrzenia film tzw. Spisek żarówkowy.
http://youtu.be/QPPW8KM7eEU


Kolejnym minusem jest emitowanie potwornej ilości zakłóceń
Tu na przykładzie żarówek z diodami LED

http://www.youtube.com/watch?v=lmfhwSlpAyI

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 05 wrz 2012, 18:49

rezasurmar pisze: Ogólnie niestety należymy do nacji (słowiańskich), które do porządku muszą być zmuszane.
Niewłaściwie interpretujesz stan rzeczy. Żyjemy w demokratycznej Polsce i wybieramy rządzących, w demokratycznych wyborach. Tak samo szereg innych państw Uni europejskiej są demokratyczne. Więc mówienie o zmuszaniu jest bezsensowne. Dla przykładu, jeśli Polacy nie będą chcieli np. aby istniały gimnazja szkolne, to zamiast na PO zagłosują na PiS lub SLD lub pojawią się nowe partie, jako odpowiedź na istniejące zapotrzebowanie. Komunizmu czy nawet socjalizmu w Polsce już nie ma, co najwyżej dająca się odczuć niechęć lub uprzedzenia względem Słowian. :wink:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 05 wrz 2012, 19:01

Kolejny fan teorii spiskowych ;). Rozumiem, że według większości, nie powinno być, żadnych przepisów, praw. Każdy powinien mieć 100% wolności i korzystać z czego chce ile chce i kiedy chce. ;););).

Mnie tam żarówki energooszczędne nie przeszkadzają, używam ich osobiście odkąd pamiętam, nawet jeszcze mieszkając u rodziców miałem w swoim pokoju zamontowaną świetlówkę. Dzięki temu 2x40W a jasno jak bym miał 1kW halogena.
Nie potrzebowałem żadnych norm, nakazów etc. Wystarczyła godzina z kalkulatorem i spisywanie licznika przez określony czas by wyliczyć, że po 2latach kompakty się spłaciły.

Zrobiłem kiedyś proste wyliczenie, 2-3godziny świecenia kilku żarówek zwykłych to cała doba świecenia wszystkich kompaktów w moim domu :). Dla mnie to czysta ekonomia, ekologia dla mnie też jest ważna, ale nie jestem eko-terrorystą. Chociaż uważam, że za niesortowanie śmieci powinny być 1000krotnie wyższe kary. Wiem, że i tak potem są mieszane te śmieci na wysypiskach, ale jednak pewien odsetek trafia do recyklingu, po za tym, organiczne śmieci dzięki temu, że plastiki, itp. są wysypywane na osobną "kupkę" (przynajmniej tak jest w moim mieście) szybciej przekompostują.
Podobnie jest z oszczędzaniem wody, do puki były liczniki ogólne, a żadne mieszkanie nie miało osobno licznika, tak każdy zużywał ile wlezie. Woda lała się hektolitrami, bo żadnemu śmierdzącemu leniowi nie chciało się wymienić uszczelki, albo zakręcić kranu. Taka prawda niestety, ludzi trzeba zmuszać, zmuszać i jeszcze raz zmuszać.
Podobało mi się podejście Niemców, za splunięcie czy rzucenie peta 1000 Marek kary. Podobnie bodajże w Danii, Holandii, wysokość mandatów kilkuset krotnie wyższa niż u nas i co da się jeździć przepisowo, da się. Zaraz oczywiście będą marudzić, że u nas drogi nie te itp.
Nie jestem pro unijny, unia mi śmierdzi biurokratami na kilometr, durne przepisy krzywizny banana czy ogórka.
Jako państwo Polskie nie posiadamy ropy, dużych złóż gazu, musimy oszczędzać energię. Zresztą w/g najnowszych badań jak nie unowocześnimy elektrowni, które działają teraz to za 20-30lat będziemy siedzieć przy świeczkach jak za komuny.

PS. W latach 80' był projekt zwykłej żarówki żarowej o poprawionej wydajności. Wnętrze żarówki pokryte było specjalną farbą która wypromieniowane ciepło zmieniała w światło. Było bodajże o tym w którymś z odcinków sondy.
Po za tym przez pierwsze lata kompakty były bardziej trwałe, ale sporo droższe. Użytkownicy nie chcieli płacić więcej, to niech teraz nie marudzą, że tani kompakt im pada po roku czy dwóch.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 05 wrz 2012, 19:13

Ja powiem tak. często pracuję na nocną zmianę, i dla mnie jest potworna różnica między 100W żarówką a świetlówką 36W czy nawet 2x36W, w jakości światła i komforcie pracy. Pomijam już o przekłamaniach barw, bo pracuje na wtryskarkach i często odlewamy barwne elementy. Całkiem inaczej wygląda kolor pod świetlówką, a żarówką czy w świetle dziennym o poranku.
Są zastosowania, gdzie nie da sie tanio i łatwo zastąpić zwykłej żarówki, bo np. koszt lampy testowej do rozróżniania barw, to ok 3000zł.
Inaczej mówiąc. dla mnie oszczędność, jakakolwiek kończy się w momencie kiedy oznacza to oszczędzanie na moim zdrowiu, tu konkretnie wzroku, który i tak orli nie mam.
W pokoju mam dwie energooszczędne żarówki jedna odpowiednik 100W, a druga 120W żąrówy. Przy tej 120W da się jeszcze czytać i to całkiem znośnie, ale przy tej 100 lepiej nie próbować.
w lampce na biurku też miałem swego czasu LEdowa, ale ja wykręciłem i dałem tradycyjną, bo mi nie odpowiadało światło, które zwyczajnie mnie męczyło.
Nie jestem przeciwnikiem oszczędzanie, ale też nie jestem zwolennikiem doprowadzania tego do postawienia człowieka w sytuacji musu narzuconego z góry. Spoko mogli wycofać wszystkie żarówki powyżej 75w, ale w te niższe mogli zostawić. w ubikacji i tak nikt nie zakłada więcej niż 25-40W.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 05 wrz 2012, 19:40

rezasurmar pisze:Kolejny fan teorii spiskowych ;). Rozumiem, że według większości, nie powinno być, żadnych przepisów, praw. Każdy powinien mieć 100% wolności i korzystać z czego chce ile chce i kiedy chce.
Rozejrzyj się. Ja oceniam, że 23 lata demokracji doprowadziło nas, na szczęście, do zupełnie czegoś przeciwnego, niż piszesz, tzn. do państwa prawa i praworządności, odpowiedzialnej wolności, odpowiedzialności za kraj, za otaczający nas świat w tym za środowisko naturane.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2012, 20:23 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 1 raz.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 05 wrz 2012, 20:16

Hahahahaha, demokracja to najdłuższa droga do socjalizmu :P. Osobiście chciał bym by państwo nie w..... szało się w sprawy finansów, kościół powinien być odcięty całkowicie od polityki i finansów publicznych etc.

Ogólnie chodzi mi o fakt, że ile ludzi tyle opinii. I jeszcze się taki nie narodził co by Polakowi dogodził.
W przemyśle (miałem praktyki na różnych zakładach) nie spotkałem nigdzie oświetlenia żarówkowego, wszędzie były świetlówki zwykłe znane od dawna z starterem i dławikiem. Migotało to, stwarzało zagrożenie bo przy odpowiednich obrotach na obrabiarkach nie było widać czy uchwyt tokarski się kręci ;).

Kolego kayron akurat ja i w mojej rodzinie w ubikacji są najmocniejsze żarówki ;). Bo kobieta musi widzieć się dobrze w lustrze, a po drugie na tronie gazetę czasem się poczyta ;);).

Do czytania aktualnie używam światła mieszanego 1x38W świetlówka zwykła philipsa (zwykła rura) z odwzorowaniem bodajże 86. Do tego ok 1.3metra listwa LED 6500K, ale np. już gdy obrabiam zdjęcia na monitorze 2231 eizo, to albo w dzień, przy naturalnym świetle, albo w ciemności (tylko "blask" monitora). Wszystko zależy od zastosowań. Przemysłowe rozwiązania zawsze były ciut inne. Przecież nikt normalny ;) nie oświetli hali produkcyjnej o dużej powierzchni 1000szt żarówek ;).

Są odpowiednie lampy itp. przy pracach drukarskich itp. kwestia inwestycji, a że często i gęsto polscy i nie tylko polscy pracodawcy się sępią na odpowiednie oświetlenie to już inna para kaloszy.
W pracy po zmianie z zimnych białych "rur" na te z odwzorowaniem 86 philipsa mniej się wzrok męczy.
Niestety w wielu przypadkach o ergonomii oświetlenia pracodawcy tylko kiedyś czytali na szkoleniu BHP :P.

Kończę tę dyskusję z mojej strony, bo wszelkie argumenty padły (moje), a rozmowa zaczyna wyglądać jak sprzeczka fanbojów Appla kontra reszta świata ;).

Dla zastosowań domowych kompakty sprawdzają się bardzo dobrze, jedynie "kobiety" marudzą, że nie ma takich fajnych świecowych żarówek ;). I to jedyna ich wada.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 05 wrz 2012, 21:24

A jak będzie z żarówkami do rowerów? Nie wiem, ale z tego co mi szepnął pełen werwy wujek google, to fifty fifty, włącznie z halogenami już ogólnie. A do rowerów halogeny przecie też są.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1297
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 06 wrz 2012, 11:11

Zwykłych ludzi "zmusza" się do oszczędzania energii elektrycznej poprzez wymianę żarówek na energooszczędne. Tym czasem w mojej miejscowości od około dwóch lat nikt nie potrafi zmodernizować oświetlenia ulicznego, i lampy uliczne są gaszone zbyt późno rankiem i zbyt wcześnie zaświecone wieczorem. To co ludzie zaoszczędzą, państwo i tak zmarnuje.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 06 wrz 2012, 19:24

Niestety, znowu musi być przepis z zewnątrz, by dotarło do polskiego koryta, że jednak warto modernizować ;).
Polacy to się rządzić rozsądnie nigdy nie umieli.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1418
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 06 wrz 2012, 21:22

Zastanawiam się co uni zawiniła rtęć:
Dobre dokładne termometry - NIE
Świetlówki rtęciowe kompaktowe jednorazowe - TAK.


Moje zdanie jest następujące;
Gdzie można, tam zwykłym żarówką powiedziałem nie. Do czytania i innych prac precyzyjnych używam halogenów 50W, do pracy przy komputerze w nocy spokojnie wystarcza halogen 35W.

Do prac mniej precyzyjnych spokojnie wystarczają świetlówki kompaktowe, ale tutaj ważna jest częstotliwość pracy. Gówno daje przetwornica 30khz jeśli zasilanie nie jest filtrowane i w efekcie światło miga z częstotliwością sieciową 100hz.
Druga strona medalu to psucie kształtu sinusa przez prostownik i dużą pojemność.
btw halogeny też migają na 100hz, tylko znacznie słabiej od świetlówek. Wystarczy dysk pomalować na pół czarno/biało i rozkręcić do 100 obr/min pod typową świetlówką długą, po zmianie oświetlenia na halogenowe też da się zauważyć na krążku stronę jaśniejszą i ciemniejszą które powoli się obracają.

Mimo to są zastosowania z których zwykłej żarówki nie da się wyeliminować, np. oświetlenie małej mocy (5W, na osobnym wyłączniku) na noc do wc czy małe i pancerne lampki do piekarników, mikrofalówek, maszyn do szycia, ...
Teoretycznie LED 1W może je z pewnością zastąpić, w praktyce prosta przetwornica do LEDa w trudnych warunkach nie pożyje za długo, taniej jest dać zwykłą żarówkę wymienianą co około 20 lat...

Druga skrajność, czyli żarówki większej mocy. Nie wyobrażam sobie warsztatu bez zapasu żarówek 100W jako bezpieczniki i ograniczniki prądu do zasilaczy. W razie zwarcia w układzie żarówki świecą pełną mocą, bezpiecznik (jeśli był) jest cały, a po pokoju nie latają odłamki krzemu i resztki obudów elementów mocy.
I co kogo bolało że termistor dużej mocy o dobrej charakterystyce temperaturowej z optyczną sygnalizacją zadziałania kosztował około 1zł ? :twisted:

Postęp w dziedzinie taśm LEDowych i LEDów mocy jest znaczący, ale nadal uważam że światło 'białe' nie oddaje wiernie kolorów, już lepsze są świetlówki. Zamierzam w niedalekiej przyszłości zainwestować w oświetlenie LEDowe i sprawdzić co potrafi. Może nie zastąpi ono całkowicie innych źródeł światła, ale przez standardowe zasilanie 12V idealnie nadają się jako zasilanie awaryjne i dość łatwo jest takimi taśmami sterować, ściemniać itd.

A wracając do świetlówek, świetlówki kompaktowe nie są wcale ekologiczne. Prawdziwie ekologiczne są lampy dwuczęściowe, gdzie elektronikę kupujemy a świetlówkę można wymieniać wielokrotnie bez wyrzucania sprawnej elektroniki.
I nie mówię tu tylko o świetlówkach liniowych, inne kształty jak najbardziej istnieją:
Obrazek Obrazek Obrazek


p.s.
Polacy już dobrze wiedzą czym się kończy gospodarka centralnie sterowana.
Przykłady to np. polskie mleczarnie i cukrownie, czy w waszej okolicy też wszystkie cukrownie zamknęli?

Radzę więc uciekać z uni zanim ta upadnie.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 06 wrz 2012, 21:57

Ostatnio był fajny artykuł o widmie ledów itp. w EdW, to tak na marginesie.

Najgorsze jest to, że każdy tylko narzeka (rolnik), sam jestem świadkiem, że da się. Przykład mlekomaty i w końcu jest sprzedaż bezpośrednia, albo tylko przez jednego pośrednika.

Sam siedzę wieczorem przy 11W kompakcie ;), albo listwie ledowej na suficie. Jedyną żarówkę zwykłą którą miałem była ta w piekarniku, ale szlak ją trafił bardzo szybko ;), po wymianie nowa chodziła 3tygodnie i znowu padła razem z wybiciem korków. Teraz sobie latarką świecę do piekarnika ;). Bo nie rozumiem, po jaką cholerę ta żarówka świeciła się cały czas działania piekarnika. Jak by kontrolka na front panelu już nie wystarczyła. Bez sensowne marnowanie 15Wat.

mathieiov
Moderator
Posty: 831
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 07 wrz 2012, 18:44

U mnie w mieszkaniu zostały wymienione niemal wszystkie żarówki na świetlówki energooszczędne. Wyjątkiem jest łazienka, gdzie mam tradycyjną 100W, bo przy enegrooszczędnej trudno się dokładnie ogolić. W pokoju mam 2 lampki ze świetlówkami 11W raczej z niższej półki i dobrze sprawdza się do czytania, pracy przy komputerze. Jeśli potrzebuję więcej światła, to zaświecam liniową 40W i jest jasno jak w dzień. Zużycie prądu spadło znacząco. Nie zauważyłem również aby świetlówki były bardziej awaryjne. W ciągu roku kupuję nie więcej jak 2 sztuki (zazwyczaj Osram na promocji) a mam ok 10 sztuk w mieszkaniu. Natomiast średnio podoba mi się zakaz produkcji, sprzedaży i importu żarówek tradycyjnych. Miałem spory problem z kupnem żarówki 150W do powiększalnika, o mlecznych lub matowionych już nie ma co marzyć niestety.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 10 wrz 2012, 19:43

rezasurmar pisze:Niestety wielu użytkowników nie bierze pod uwagę długofalowego zużycia większego prądu przez zwykłe żarówki. Węgiel i ropa pod ziemią wiecznie nie będzie. W/g wielu ludzi lepiej dalej kupować żarówkę za 1zł zużywają kilkukrotnie więcej energii, a co za tym idzie, paliw kopalnych, niż raz zapłacić więcej, ale mieć przynajmniej świadomość, że się jakoś przyczyniliśmy do ekologi.
Są inne źródła energii elektrycznej - od odnawialnych po nieodnawialne. Ogólnie - jak długo, tak szeroko. Co do ceny - nie dziw się, że ktoś zaoszczędził 19 zł na świetlówce. 40W żarówka w ciągu godziny "zeżre" 0,013912 zł, świetlówkowy odpowiednik 0,0027824
zł. Wynika z tego, że po 1000 godzin ciągłego świecenia zapłacimy 13,91 zł za żarówkę lub 2,78 zł za świetlówkę. Tyle tylko, że za świetlówkę zapłaciliśmy 19zł więcej przy zakupie. I jedna i druga mniej więcej po takim okresie się przepali, więc cykl zakupowy trzeba powtórzyć. Co do ekologicznego podejścia, to chyba raczej jesteśmy bardziej zieloni używając żarówek - co jest w żarówce i ile energii jest potrzeba do wyprodukowania jednej? Trochę szkła, trochę stali, trochę cyny, trochę wolframu i trochę niczego niskiego ciśnienia. Co mamy w świetlówkach? "Mikroelement" pod nazwą rtęć, trochę elektroniki często plastikowe oprawki. Hmmm... Zastanówmy się co bardziej obciąża środowisko...
rezasurmar pisze: Człowiek jest z natury leniwy i głupi, trzeba go zmusić do oszczędzania innej opcji nie ma.
Jeszcze nie wynaleźli na tym świecie rzeczy dobrej, do której trzeba innych zmuszać ( patrz ZUS, OFE, światła w samochodzie, pasy bezpieczeństwa, RoHS, etc ).

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 10 wrz 2012, 21:03

Podzielam Twę zdanie, ale:
aktus pisze:Jeszcze nie wynaleźli na tym świecie rzeczy dobrej, do której trzeba innych zmuszać ( patrz ZUS, OFE, światła w samochodzie, pasy bezpieczeństwa, RoHS, etc ).
Akurat pasy w samochodzie sam chętnie zapinam jak i moje dzieci również. Nie startujemy póki wszyscy nie mamy zapiętych pasów.

ODPOWIEDZ