Jak oceniacie sprzet?

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 427
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 13 sie 2011, 9:09

Odbiór audycji muzycznej jest bardzo subiektywny. Zależy od nie tylko od rodzaju muzyki ale również od sposobu produkcji. Na brzmienie sporej większości nowych produkcji muzycznych ("długograje","kurtkograje") w dużej mierze ma wpływ komputer w studio nagraniowym a właściwie oprogramowanie do obróbki dźwięku. Dlatego często ostatnio jest tak że "kapela" brzmi na koncercie inaczej (gorzej) niż na albumie. Zatem mamy często triggerowane bembny, cyfrowe efekty gitarowe, których to efektów muzycy nie są w stanie odtworzyć na scenie (brzmieniowo). Dążenie zatem do tego aby sprzęt odgrywał wszystko idealnie dla albumów "skażonych" cyfrową obróbką jest trochę nonsensem. Chyba że przyjmie się to całe cyfrowe studyjne "ustrojstwo" za instrument muzyczny.

roman21
Użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 18 wrz 2006, 17:04
Lokalizacja: gryfice

Post autor: roman21 » 13 sie 2011, 11:11

Kiedy puszczam "Cimną stronę księżyca" (analog), to tylko słuchawki.Ciężko jest usłyszeć te efekty na kolumnach.

mathieiov
Moderator
Posty: 833
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 13 sie 2011, 11:31

Ostatnio odsłuchiwałem sprzęt pewnej osoby - Denon DCD-710 + Denon PMA-710 na kolumnach B&W DM603S2. Interkonekty po ileśtam set złotych za metr, srebrne kable głośnikowe i inne ćmoje boje. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że sprzęt znajduje się w kawalerce 25m^2 i nie da się usiąść dalej niż 2 metry od niego :mrgreen: Słychać z grubsza to co ma być słyszalne ale cała scena "wali się na łeb". To jak z samochodami - jeden gość z Rzeszowa ma Lamborghini Murcielago. Można, ale po co, skoro nie ma gdzie się tym rozpędzić? :wink:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 13 sie 2011, 12:44

Akurat ciemna strona, to najsłabiej nagrany album Floydów, przynajmniej często się spotykam z taką opinią. Ja tą płytę bardzo lubię, ale kwintesencją idealnie nagranej płyty jest dla mnie "Amused to Death" Watersa :). Chociaż jak bym miał wybierać czy wolę bardziej Floydów z Watersem, czy bez niego miał bym problem.

roman21
Użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 18 wrz 2006, 17:04
Lokalizacja: gryfice

Post autor: roman21 » 13 sie 2011, 13:45

Upieram się przy cienmej stronie,szczególnie przejścia między utworami, strona B za "Money"

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 13 sie 2011, 14:12

Jeśli chodzi o dobre słuchawki w porównaniu do kiepskich kolumn. To oczywiście, że ciężko później jest coś przetrawić ;) Ale słuchawki to nie to samo co porządna kolumna ;)

Ja właśnie będę budował lampowy wzmacniacz słuchawkowy pod moje Sennheisery HD555, jestem z niech bardzo zadowolony. Jednak chciałbym wskoczyć półkę wyżej do HD650 lub HD600. Te drugie są bardzo chwalone. No i ostatecznie planuję zakup HD800, jednak ich cena nie pozwala mi na chwilę obecną na zakup.

A wracając do muzyki... Nie chodzi o samą realizację ;) Tu raczej chodzi o to, że nie ma się do czego odnieść. Jest to po prostu muzyka elektroniczna, prosto z przetwornika. I nie ważne jak będzie brzmiała... Ona tak na prawdę nie ma określonego swojego brzmienia ;) Dlatego najczęściej jest tak, że ludzie kupują wielki wzmacniacz + kolumny z ogromnym basem. Bo po prostu lubią jak coś mocno walnie ;) Tutaj liczy się uderzenie bass-u w klatkę piersiową i efekt przelewającej się wody w żołądku ;)


Pozdrawiam ;)

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 13 sie 2011, 14:20

Ostatnio na koncercie Warrena Haynesa w klubie Palladium, też miałem takie efekty ;). Stwierdzam, że polscy dźwiękowcy są głusi ;). Co do senków, miałem kiedyś pożyczone HD555, oraz AKG141 studio i Grado SR80, z tych trzech, do mnie najbardziej dociera szkoła grado. AKG141 grały dla mnie płasko i beznamiętnie, senki, hmmm, jak już założyłem grado to senki przestały się liczyć ;).
Wiem, że kolumny to kolumny, ale by uzyskać tą jakość co na dobrych słuchawkach, trzeba by do ceny słuchawek dołożyć przynajmniej jedno zero + kredyt na większy dom :).

ODPOWIEDZ