Jak oceniacie sprzet?

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
Damian89
Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 29 sie 2009, 17:52
Lokalizacja: Otwock

Jak oceniacie sprzet?

Post autor: Damian89 » 10 sie 2011, 15:59

Witam chciałbym zasięgnąć opinii na temat mojego sprzęt, a mianowicie posiadam obecnie amplituner Denon AVR-1801 i kolumny STX F-140 do tego sub S-140. Co myślicie na temat mojego zestawu?

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 10 sie 2011, 16:28

Damian89 pisze:kolumny STX F-140 do tego sub S-140. Co myślicie na temat mojego zestawu?
Powiem tak. Chwalić się STX-ami to już przesada. :-) Jakbyś miał coś ze stajni B&W, Quadral czy Dali to by już było coś.
Aha! Ten Denon AVR to z rodziny ATmega, czy ATtiny :D :D

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 10 sie 2011, 17:29

Kolega keruseykaryu zapomniał jeszcze o stajni Tannoy, Castle etc. :).


A tak na serio, młodym pacholęciem będąc sam wsadziłem do swoich kolumn głośniki STXa, z kevlarowymi membranami. Szału nie ma, grało to przyzwoicie, napędzane jakimś wynalazkiem z Japoni NIPPON.

Teraz mam Kolumienki (w stosunku do tamtych) Tannoy Mercury M2, napędzane wzmakiem Onkyo A9211. Na pokojowo-blokowe warunki wystarcza. Częściej słucham muzyki na moich słuchawkach grado.

Wracając do STXa, do codziennego łupania wystarczą, ale w jazzie, bluesie i progresywnym rocku pazura nie pokażą ;).

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 10 sie 2011, 17:37

rezasurmar pisze:Kolega keruseykaryu zapomniał jeszcze o stajni Tannoy, Castle etc.
Ja tam preferuje B&W. Choć KEF ze swoimi minimalistycznymi zwrotnicami (jeden kondensator) też mi się podobał. Przypominają mi się wtedy Tonsile ZG-15c gdzie też była taka ekstrawagancja :). Szkoda tylko, że nie schodziły niżej niż 120Hz. Z dobrym wzmacniaczem naprawdę nieźle grały.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 sie 2011, 13:12

Też bym preferował :), ale z względów czysto finansowych tymczasem muszę pozostać przy moich tannoyach. Zresztą warunki ostatnio pozwalają mi i tak na słuchanie muzyki wyłącznie na słuchawkach. Teraz mało które kolumny potrafią mnie zadowolić, bo po przejściu na porządne słuchawki nic poniżej 10Kzł nie brzmi dobrze ;).

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1298
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 11 sie 2011, 15:32

Witam. Pozwólcie, że się wcisnę :)
A co myślicie o Tannoy Revolution R3? Przymierzam się do zakupu takich podłogówek i ciekaw jestem opinii z waszej strony. Może coś polecicie lepszego w tej cenie? (1600zł)

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 sie 2011, 17:53

Wg mnie, jakiekolwiek dywagacje bez odsłuchu nie mają sensu, najlepiej własny wzmak pod pachę, kilka ulubionych płyt i do sklepu, na odsłuchy.

Ja moje tannoye odkupiłem używane, ale dobrze znałem ich "sound", co prawda nie są idealne, ale dałem 3-4lata temu za całą wierzę onkyo+tanoye 1500zł. Nie żałuje zakupu.
Moim marzeniem są hales revelation 3. Ewentualnie któreś z wyższych modeli B&W.
Aktualnie słucham głównie muzyki na grado GS1000i, więc ciężko mi przestawić się na budżetowy sprzęt grający ;).

Każdy ma inne preferencje odsłuchowe, inne warunki lokalowe no i najważniejsze inna muzyka jest dla niego najważniejsza.

Najważniejsze by nie wpaść w oszołomstwo ;).

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 11 sie 2011, 17:59

end pisze:A co myślicie o Tannoy Revolution R3?
Hmmm. Zwrotnica z autotransformatorem zamiast tłumika. Ciekawe... Wygląda jakby ją w chinach składali, ale chyba wiedzą co im tam dają. Mi się wydaje, że prawie dwa klocki dać za nie to przesada. Ale to tylko sucha opinia jak widziałem co jest w środku. Niestety nie słyszałem - a to może być perła w papierze z makulatury.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 11 sie 2011, 17:59

Powiem tak, a pod jakim kontem mamy oceniać Twój sprzęt? Pod kątem wieży Hi-Fi za 1000zł :?: Czy pod kątem prawdziwego Hi-Endu :?:
Bo wiesz, myśleć na temat tego sprzętu można dużo. Ja powiem tak, słuchając ostatnio sprzętu Vitus-a + Hi-End głośnikowego kabla srebrnego + kolumn ISOPHON-a nie tylko przy źródle gramofonowym, ale również kompaktowym to mogę powiedzieć, że jesteś na samym dnie ;) A jak mam to porównywać do trochę tańszego sprzętu to zupełnie co innego.

A co do sprawy End-a to myślę, że trzeba umówić się w sklepie na odsłuch kolumn. Nie bardzo wiem czy we wszystkich sklepach kolumny są porządnie wygrzewane przed przyjściem klienta na odsłuch. Dlatego warto poprosić, aby wcześniej trochę pograły, wtedy można coś więcej powiedzieć na ten temat. Najlepiej porównać kilka kolumn, którymi jesteśmy zainteresowani. Problem w tym, że każdy z nas w inny sposób słyszy. Jest bardziej wrażliwy na górę, na dół - to w sumie czasami bardziej kwestia gustu niż samego słuchu. Dlatego wszystko powinno być dobierane do własnych potrzeb/wymagań.

Pozdrawiam ;)
Ostatnio zmieniony 11 sie 2011, 18:06 przez Tranzystor, łącznie zmieniany 2 razy.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 sie 2011, 18:03

Dlatego ja uważam, że wybieranie sprzętu to sprawa czysto indywidualna, a że ciężko dziś o dobrą obsługę cóż, omijać szerokim łukiem sklepy nie dla idiotów to nie będzie problemu. Ani tam warunki do odsłuchu ani możliwości. Ceny też wcale nie są rewelacyjne.


PS. polecam sprzęty z małych krajowych manufaktur, nie pamiętam teraz nazw firm, ale czasem można kupić naprawdę ciekawy sprzęt za "niewielkie" pieniądze.
Mówię oczywiście o kolumnach w granicach 2,5-5tyś.

PS2. mogę polecić dwa ciekawe audiohobby.pl i audiostereo.pl, jeszcze http://stereo-underground.pl/

Na każdym po za ostatnim znajdą się highendowe oszołomy co słyszą skład chemiczny miedzi, ale abstrahując od nich, jest tam sporo ludzi z bogatym doświadczeniem audio.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 11 sie 2011, 18:18

Ja bym raczej nie nazywał takich ludzi obraźliwie "oszołomami" ;) Różnicę w kablach na prawdę słychać. Może nie każdy jest wstanie usłyszeć różnicę kabla miedzianego z domieszką czegoś tam. Ale nie wierzących (jeśli można ich tak nazwać) zapraszam do sklepów audiofilskich. Tam wystarczy poprosić Panów, żeby na dobrym sprzęcie pokazali różnicę, pomiędzy zwykłym kablem miedzianym za kilka set złotych, a porządnym prawie, że jubilerskim srebrnym za kilkanaście tysięcy ;) Na pewno usłyszycie różnicę. Nie będzie to jakaś rewelacja, zmiany będą subtelne i bardziej będą dotyczyły barwy tego dźwięku niż innych aspektów. Warto jednak spróbować posłuchać, aby nie nazywać tego głupotą, bo tak na prawdę, wypowiadają się tu ludzie, którzy nigdy nie słuchali tego typu różnic i z właśnie dlatego ich zdanie na ten temat jest negatywne. Po prostu nie dają sobie wmówić, że kawałek miedzi może mieć znaczenie. Proszę posłuchać, a dopiero później wypowiadać się na dany temat ;)

Pozdrawiam ;)

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 sie 2011, 19:05

Nie twierdzę, że nie słychać, ale to już jest bajka dla innych. Kable van den hul, to jedno z tańszych i bardziej znanych przykładów, że można jeszcze coś ciekawego wymyślić, różnicę słychać, ale sprzęt staje się niebotycznie drogi.
Podobnie źródło, wzmacniacz, no i wg mnie najważniejsze kolumny.
Wg, mnie do domowej instalacji, oraz przedziału budżetowego, wystarczy nawet DMN Reason, za 30zł metr ;). Nie w każdym wzmacniaczu montują też wtyki WBT ;).....można by tak długo debatować ;).
Najlepiej siąść przed sprzętem, puścić ulubiony kawałek i rozkoszować się nieskazitelnymi dźwiękami, bez zastanawiania się jaki to też kabelek gra :).

A tak na marginesie, trzeba zacząć od tego, że trzeba najpierw znaleźć dobrze zrealizowaną i nagraną płytę, o co czasem coraz ciężej. W dobie zalewającego nas zewsząd "hałasu" zwanego dla niepoznaki muzyką. (vide. płyta death magnetic Metallici, jeden wielki loudnes).

PS. Sam mam lekkie skrzywienie, posiadając GS1000i nie można być posądzanym o bycie normalnym ;).

PS2. Pozwoliłem sobie przenieść tą dyskusję do bardziej pasującego miejsca.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 11 sie 2011, 19:14

A no nareszcie muszę się z Tobą zgodzić ;) Chociażby nie wiem jaki sprzęt był, a płyta była dennie nagrana to wszystko bierze... Mieć dobry sprzęt to jedno, a dobrze nagrana płytę to drugie ;)

Zgadzam się też, że nie zawsze jest opłacalne kupowanie kabla za kilka tysięcy, jeśli się ma słaby sprzęt. Albo różnica pomiędzy jedną, a drugą półką jest zbyt duża, bo co z tego, że kupię kabel za 60 tyś. zł skoro różnica pomiędzy jednym a drugim będzie niewielka i praktycznie nie zauważalna ;) Trzeba po prostu pójść na jakiś kompromis, dlatego najlepszym rozwiązaniem pod każdym względem jest umówienie się na odsłuch sprzętu w sklepie. Można też zapytać sprzedawcę czy jest możliwość sprawdzenia sprzętu w domu, a w razie gdyby coś nam nie pasowało, czy jest możliwość zwrotu ;)

Pozdrawiam ;)

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 sie 2011, 19:20

Taka niestety prawda, chociaż sam uważam że warto najwięcej wydać na kolumny, tym bardziej, że źródło można sobie samemu dosyć tanio poskładać. Wzmacniacze też nie są jakąś czarną magią, szczególnie przy dzisiejszym dostępie do części.

Sam od dłuższego czasu próbuję (z braku czasu) poskładać wzmacniacz do swoich grado. Źródło już mam prawie gotowe.

Najgorsze niestety jest to, że coraz ciężej znaleźć sklepy z szeroką gamą asortymentu, bo ciężko się porównuje sprzęty jak trzeba przejechać kilkaset kilometrów by je odsłuchać.

Pozdrawiam również.

PS. Polecam się wybrać na audio show do warszawy, chociaż to bardzo niebezpieczne i grozi ciężką chorobą, zwaną audiofilią :).

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 11 sie 2011, 19:39

Przykro mi, ale bardziej zarazić się nie mogę ;) Aktualnie jestem na praktykach w sklepie ze sprzętem audiofilskim ;) I mam zaszczyt słuchać najwybitniejszych wykonawców na winylach oraz kompaktach :P Mogę słuchać do woli i podniecać się wspaniałością muzyki ;) Chyba mogę powiedzieć, że muzyka jest najpiękniejszą ze sztuk ;) Ona po prostu zachwyca człowieka... Powiem nawet więcej, piękno kobiety w porównaniu do piękna muzyki to po prostu jak depresja w porównaniu do Mount Everest :grin:

Zakochałem się w muzyce już dawno, a teraz mnie tylko rozpieszcza... :D

Pozdrawiam ;)

ODPOWIEDZ