Chodzi Ci o promieniowanie X w urządzeniach z kineskopami CRT? To jest miękkie promieniowanie pochłaniane przez szkłoKulpina pisze:Tak, ale wyobraź sobie sytuację w której ktoś z twojej rodziny twierdzi, że telewizor promieniuje ^^ I teraz wytłumacz mu rzetelnie, opierając się o zasade działania, że poza kineskop nie wydostaje się żadne promieniowanie groźne dla życia. Potrafiłbyś?
Zacofanie...
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Wtrącę kilka uwag. Ktoś stwierdził w kontekście wypowiedzi, że nie należy wyłączać z gniazdek odbiorników elektrycznych. Masz rację - serwisy RTV więcej zarobią. Nie spotkałeś się nigdy z padniętym telefonem po burzy? Z padniętymi urządzeniami RTV? Jak masz antenę na zewnątrz też nie wyłączasz z telewizowa? Nosił wilk razy kilka...
Kolejna sprawa - wszędzie gdzie mamy wysokie napięcie i wyhamowywanie rozpędzonych elektronów - powstaje promieniowanie X. Racja, że z przodu jest w sporej większości pochłaniane przez grube szkło (nawet w tym celu specjalnie domieszkowane), ale więcej promieniowania idzie od tyłu TV, gdzie szkło jest cieńsze. Zgadzam się, że nie jest to groźne dla zdrowia dla przeciętnego oglądacza TV, niemniej promieniowanie X jest.
Jeśli ktoś pamięta TV RUBIN 738 i odmiany, a jeszcze jeśli serwisował takowe ten wie, że łatwo można było sobie oczy prześwietlić zaglądając za blaszany ekran z lampami WN.
Co do rozpraszaczy chmur - zacząłem czytać, ale nawet tego nie przeczytałem - szkoda czasu.
Kolejna sprawa - wszędzie gdzie mamy wysokie napięcie i wyhamowywanie rozpędzonych elektronów - powstaje promieniowanie X. Racja, że z przodu jest w sporej większości pochłaniane przez grube szkło (nawet w tym celu specjalnie domieszkowane), ale więcej promieniowania idzie od tyłu TV, gdzie szkło jest cieńsze. Zgadzam się, że nie jest to groźne dla zdrowia dla przeciętnego oglądacza TV, niemniej promieniowanie X jest.
Jeśli ktoś pamięta TV RUBIN 738 i odmiany, a jeszcze jeśli serwisował takowe ten wie, że łatwo można było sobie oczy prześwietlić zaglądając za blaszany ekran z lampami WN.
Co do rozpraszaczy chmur - zacząłem czytać, ale nawet tego nie przeczytałem - szkoda czasu.
Chodzi oczywiście o telefon stacjonarny000andrzej pisze:Nie spotkałeś się nigdy z padniętym telefonem po burzy?
A co do wyłaczania RTV podczas burzy, to napewno nie jest to mit, ale nie przesadzajmy. tamten przykłąd o wyłączaniu wszystkiego z gniazdek i jeszcze wykręcaniu korków to już przesada
P.S. Czy pamięta ktoś w jaki sposób "działała" gromnica na oknie podczas burzy? Bo ja czytałem tutaj , albo nawet w jakimś edw, że faktycznie tam sie wytwarzało coś co chroniło, tylko to "coś" to niezbyt wiele zapamiętane
Płomień jako zjonizowane gazy wytwarzają pole elektryczne i odpychają pioruny - nie pieprznie w twój dom, ale sąsiada.
Co do pochłaniania energii przez kineskopy to już różnie bywa. Nowsze z normami sieją mało. "Kulki" dobrze się testuje telefonem komórkowym. Przybliża się dzwoniący telefon do monitora i się obserwuje. Im bardziej skacze obraz, tym monitor zdrowszy - wiązka elektronów jest małoenergetyczna i mało potrzeba, aby ją zakłócić. Z drugiej jednakże strony może to świadczyć o złym ekranie, ale takich to już raczej nikt nie robi ( no chyba że chińskiej firmy Xiang-Xiong-Xiu
). Warto popróbować z różnych stron monitora.
Co do pochłaniania energii przez kineskopy to już różnie bywa. Nowsze z normami sieją mało. "Kulki" dobrze się testuje telefonem komórkowym. Przybliża się dzwoniący telefon do monitora i się obserwuje. Im bardziej skacze obraz, tym monitor zdrowszy - wiązka elektronów jest małoenergetyczna i mało potrzeba, aby ją zakłócić. Z drugiej jednakże strony może to świadczyć o złym ekranie, ale takich to już raczej nikt nie robi ( no chyba że chińskiej firmy Xiang-Xiong-Xiu