Post
autor: Koppel » 26 lis 2006, 12:52
Zawsze możesz wykorzystać połamane kawałki jakie podałem w ostatnim linku. Koszt 12PLN. Przy 3W teoretycznie możnaby z tego wyciągnąć 0,5A przy 6V, w praktyce trzeba się liczyc z tym, że coś nie będzie pasowało, trzeba to jeszcze jakoś sensownie połączyć, ale 250mA przy 6V wydaje się realne.
Jeśli chodzi o wygląd, i tak, nawet śliczne i pełne ogniwa trzebaby położyć na jakimś twardym podłożu (sklejka? plexi?). Równie dobrze można robić taką składankę z kawałków. Na wierzch można już, ale nie trzeba zabezpieczyć całość jakimś szkłem... kiedyś widziałem ogniwa zalane w lakierze, albo żywicy - pod względem trwałości rewelacja. Nie mam tylko pewności czy nie była to jakaś specjalna substancja przepuszczająca wszelkie długości fal ;/
edit:
Z tego co mi wiadomo, połamane ogiwa przede wszystkim gorzej wyglądają. Niewiele tracą przy tym na sprawności. Ich sprawność zależy głównie od tego ile światła się się do nich dostaje i ile mocy zostanie z nich odebranych. Ilość światła przetwarzanego na prąd zależy od kształtu powierzchni, ewnetualnych powłok powodujących odbijanie się wewnątrz światła. Ilość energii odbieranej od kształtu oraz powierzchni elektrod. W praktyce występuje pewien złoty środek jeśli chodzi o powierzchnię elektrod w stosunku do powierzchni czynnej ogniwa. Ten stosunek będzie pewnie zakółcony, ale wpływ na wydajność nie powinien być drastyczny.
Nasza uczelnia zajmuje się między innymi niewielką produkcją bardzo sprawnych ogniw i na jednych z labolatoriów trochę dowiedzieliśmy się na ten temat. To była raczej luźna dyskusja, niezwiązana z tematem pracy... Nie wszystko więc może dokładnie zapamiętałem i może coś źle kojarzę...