Matura.
Matura.
Witam.Jestem w technikum o profilu elektronik.Za rok zdaje maturę..Swoją dalsze plany wiąże z Politechniką Poznańską lub Wrocławską.W szkole mam tylko 2h matmy w tygodniu:/ w tym czasie jestem gotowy tylko zdać na minimum czyli 30 %.Myślę jeszcze o zdawaniu fizyki.Proszę o wypowiedzi ludzi którzy są już po maturze i i ich sposób przygotowywania się do matury z matmy i czy jest szansa aby zdać na co najmniej 70 %
-
ahriman444
- -
- Posty: 1
- Rejestracja: 28 lip 2010, 14:18
- Lokalizacja: Rzeszów
Witam widzę, że masz ten sam problem co ja rok temu. Też chodziłem do technikum na profilu elektronicznym. Sposób jest jeden wziąć się ostro za zadania od samego początku. Ja przerobiłem wszystkie zadania z książki przygotowującej do matury z matematyki na poziomie podstawowym i zdałem ja na 94%. A fizykę potraktowałem trochę luźniej i przerobiłem tylko kilka zadań przed samym egzaminem co było widać po wyniku tylko 41% ale i to dodatkowe punkty. Proponuje tez jak ja skusić się na maturę rozszerzoną z matematyki bo jeśli o Politechnikę poznańską nawet nie zdana daje dodatkowe punkty a np. na Automatyce i Robotyce na wydziale Informatyki punkty z matematyki liczy się tak: (matematyka podstawowa+rozszerzona)*3,5!!! Więc nawet napisanie matury rozszerzonej na 20% daje aż 70 pkt wiec warto.
Wiem coś na ten temat bo aktualnie dostałem się na Politechnikę poznańską na automatykę i robotykę.
Więc proponuje do nauki i bez problemu po przerobieniu zadań z aktualnych zbiorów przygotowujących do matury dasz raze zdać powyżej 70% tylko wymaga to solidnej pracy.
Wiem coś na ten temat bo aktualnie dostałem się na Politechnikę poznańską na automatykę i robotykę.
Więc proponuje do nauki i bez problemu po przerobieniu zadań z aktualnych zbiorów przygotowujących do matury dasz raze zdać powyżej 70% tylko wymaga to solidnej pracy.
Technik elektronik, 2 lata temu matura z matmy na 88% podst, też przy 2h tygodniowo. Dobry nauczyciel + dodatkowe zajęcia w soboty organizowane przez szkołę + kupa własnej pracy. Da się? Da. Polecam zbiór Kiełbasy i chodzenie na zajęcia dodatkowe w szkole, tzw. fakultety. Fizyki nie pisałem (bo tu już miałem o wiele gorszą nauczycielkę, 1h w tygodniu w klasach 1-3, w 4 klasie w ogóle i fizyki nie lubię).
Teraz poziom matury z matmy poszedł na łeb na szyję, trzeba być kompletnym durniem żeby jej nie zdać (mówię o poziomie podstawowym).
A dostać się na PP jest bardzo łatwo, biorą niemal każdego. Zapraszam na EiT
Miałem 966 / 2000 możliwych punktów rankingowych a brali od 600 (moja matura: matma podst 88%, anglik podst 96% pisemny 90% ustny, polak podst 73% pisemny 85% ustny).
Widzę, że z Konina jesteś... Czyżby ZSGE? Jeżeli tak, to Pani Jasińska co rok organizuje dodatkowe zajęcia dla maturzystów z matematyki, naprawdę warto skorzystać, ja chodziłem i efekt jak widać. Poza tym świetna nauczycielka.
A jak nie jesteś z ZSGE to też się przejdź, przecież Cię nie wyrzuci.
Chyba w soboty na 8 są w sali 208B (przynajmniej tak 2 lata temu były), najlepiej złap do niej kontakt, spytaj się i uczęszczaj.
Pozdrawiam i powodzenia, matura nie jest taka straszna, prawdziwe hardkory zaczynają się na studiach.
Ale to już temat na inny wątek.
Teraz poziom matury z matmy poszedł na łeb na szyję, trzeba być kompletnym durniem żeby jej nie zdać (mówię o poziomie podstawowym).
A dostać się na PP jest bardzo łatwo, biorą niemal każdego. Zapraszam na EiT
Miałem 966 / 2000 możliwych punktów rankingowych a brali od 600 (moja matura: matma podst 88%, anglik podst 96% pisemny 90% ustny, polak podst 73% pisemny 85% ustny).
Widzę, że z Konina jesteś... Czyżby ZSGE? Jeżeli tak, to Pani Jasińska co rok organizuje dodatkowe zajęcia dla maturzystów z matematyki, naprawdę warto skorzystać, ja chodziłem i efekt jak widać. Poza tym świetna nauczycielka.
Pozdrawiam i powodzenia, matura nie jest taka straszna, prawdziwe hardkory zaczynają się na studiach.
Na minimum tzn rozszerzoną, czy podstawową?
Jest tu kwestia tego, że na minimum zdać i się dostac to ci niewiele da. Zdasz mature na 30%, czyli powiedzmy sobie szczerze nie znając materialu coś strzelisz coś wymyślisz, bo przy dzisiajszym poziomie matury to nie problem, a potem co? Na studiach wejdzie jeszcze trudniejszy materiał, którego nie masz szans opanować jeśli nie będziesz mial odpowiedniej wiedzy z liceum.
Rozwiązuj zadania bo to podstawa, ja ma też to szczęcie, że mam świetnego nauczyciela. Moze zapisz się na jakieś dodatkowe lekcje? W 3 kl liceum będę mial 8h matmy w tygodniu... między 8 a 2 to jest troche różnicy
:D
Jest tu kwestia tego, że na minimum zdać i się dostac to ci niewiele da. Zdasz mature na 30%, czyli powiedzmy sobie szczerze nie znając materialu coś strzelisz coś wymyślisz, bo przy dzisiajszym poziomie matury to nie problem, a potem co? Na studiach wejdzie jeszcze trudniejszy materiał, którego nie masz szans opanować jeśli nie będziesz mial odpowiedniej wiedzy z liceum.
Rozwiązuj zadania bo to podstawa, ja ma też to szczęcie, że mam świetnego nauczyciela. Moze zapisz się na jakieś dodatkowe lekcje? W 3 kl liceum będę mial 8h matmy w tygodniu... między 8 a 2 to jest troche różnicy
Wolę 2h z dobrą nauczycielką niż 8h nieogaru.Kulpina pisze:W 3 kl liceum będę mial 8h matmy w tygodniu... między 8 a 2 to jest troche różnicy![]()
Oglądałem dużo filmów bez lektora.waga pisze:.A możesz powiedzieć jak do jezyków sie przygotowywałeś że takie ładne wyniki zdobyłeś?
EiT jest dla wytrwałych i odpornych psychicznie, jak nie przejawiasz tych cech to szkoda Twojego czasu.waga pisze:I jak na EiT da się wytrzymać ? Ja planuje isc na elektrotechnikę
A ja sie pochwale, a co tam
Z matmy i fizy podstawowych mialem po 100%, z rozszerzonych o ile pamietam odpowiednio 74% i 86%. Z angielskiego podst. cos pomiedzy 70 a 80% a rozszerzonego nie pamietam. To bylo 4 lata temu, wiec nie wiem, moze sie pozmienialo cos jesli chodzi o poziom trudnosci. Tak jak ktos tam na gorze pisal, najlepszy i w sumie jedyny sposob przygotowania to rozwiazywanie zadan. Rozwiaz wszystkie testy z poprzednich lat jakie uda Ci sie znalexc. Mozesz tez zalatwic jakis zbior zadan, ale specjalny napisany pod katem tegorocznej matury. Ja troche zadan zrobilem bo to na prawde znacznie pomaga, ale ogolnie jesli chodziles do dobrej szkoly gdzie Cie przygotowali to pojdzie dobrze, a jesli nie, to niestety, ale tych kilku lat sam teraz nie nadrobisz... Zapoznaj sie tez z kartami wzorow, zebys wiedzial co gdzie w nich jest, a przede wszystkim zebys wiedzial co jest a czego nie ma. Przy rozwiazywaniu zadan juz na maturze, zaczynaj od tych, ktore sa dla ciebie latwiejsze, i nie panikuj jak czegos nie wiesz. Jesli chodzi o jezyki, to duzo daje (mi przynajmniej) udzielanie sie na anglojezycznych forach i pisanie maili po angielsku
To pozwala jakby przyzwyczaic sie do pisania po angielsku. Problem jest tylko taki, ze na takich forach pisza tez inni obcokrajowcy wiec naczytasz sie duzo lamanej angielszczyzny, ktora moze Ci troche popsuc jezyk (ale nie musi). Sluchanie - filmy. Ustny - rozmowa
Ale trzeba miec z kim rozmawiac. Moj kolega gadal z przypadkowymi ludzmi z anglii i usa na skypie. No i oczywiscie nauka gramatyki, ale to raczej tyle co ze szkoly wyniosles. Mozesz tez pomyslec o dodatkowym kursie do matury - to wymaga troche kasy, ale jesli czujesz sie slabo a matura z angielskiego bedzie Ci potrzebna, to moze warto zainwestowac. Jesli masz wieksze plany niz zdobycie papierka magistra po najmniejszej linii oporu to i tak bedziesz musial znac angielski, przynajmniej tyle zeby bez zadnych problemow rozumiec noty katalogowe i teksty techniczne. Przyda sie tez na pewno umiejetnosc dogadania sie, bo jesli tylko bedziesz wykazywal checi to bedziesz sie mogl zalapac na rozne wyjazdy zagraniczne w czasie studiow, a w takim przypadku wiadomo, bez angielskiego ani rusz.
Uuu, a jak z angielskim stoisz? Wiem, ze sa tacy ktorzy w ogole sie angielskiego nie uczyli a zamiast tego zawsze mieli inny jezyk. Jesli do tych osob nalezysz, to na studiach bedzie ciezko. A co do stresu, powiedzial bym, zebys sobie browara walnal przed matura
Ale nie wypada demoralizowac mlodzierzy 
c4r0, gratuluję świetnych wyników.
No i c4r0 ma rację, przed maturą trzeba się wyluzować, wiadomo stres ale na studiach to jest dopiero stres i to są dopiero examiny także nie martw się wszystko przed Tobą.
Co do matury z języków - są one banalnie proste w stylu połącz obrazek ze słowem czy uzupełnianie wyrazów w tekście z podanych. No i napisać jakiś krótki list itp...
No i c4r0 ma rację, przed maturą trzeba się wyluzować, wiadomo stres ale na studiach to jest dopiero stres i to są dopiero examiny także nie martw się wszystko przed Tobą.
Co do matury z języków - są one banalnie proste w stylu połącz obrazek ze słowem czy uzupełnianie wyrazów w tekście z podanych. No i napisać jakiś krótki list itp...
Mam akurat najlepszego nauczyciela na jakiego moglem trafićLuminofor pisze:Wolę 2h z dobrą nauczycielką niż 8h nieogaru.
Tak, pozmieniało się, teraz z podstawowej matmy miałbyć 150%, a z rozszerzonej 120, przy takich wynikach 4 lata temu ^^c4r0 pisze:To bylo 4 lata temu, wiec nie wiem, moze sie pozmienialo cos jesli chodzi o poziom trudnosci.
No a z niemieckim to będzie ciężko. Moge sie przyznać, że po prostu nie lubię tego języka, ale też nie za wiele się przydaje. W elekrtonice wszystkie opisy sa po angielsku...
No to wykosisz tą matmę na 90+ podst i 80+ rozsz.Kulpina pisze:Luminofor napisał/a:
Wolę 2h z dobrą nauczycielką niż 8h nieogaru.
Mam akurat najlepszego nauczyciela na jakiego moglem trafićUwierz
[ Dodano: 2010-07-29, 13:17 ]
Również go nie cierpię. A z tym, że wszystko w elektronice po angielsku to reguła, ale są od niej wyjątki, wczoraj szukałem datasheeta jakichś sterowników plc starych czy też osprzętu do nich i był tylko francuski i włoski.Kulpina pisze:No a z niemieckim to będzie ciężko. Moge sie przyznać, że po prostu nie lubię tego języka, ale też nie za wiele się przydaje.
Taa, jak znam zycie to pewnie sterowniki FanucaLuminofor pisze:Również go nie cierpię. A z tym, że wszystko w elektronice po angielsku to reguła, ale są od niej wyjątki, wczoraj szukałem datasheeta jakichś sterowników plc starych czy też osprzętu do nich i był tylko francuski i włoski.Kulpina pisze:No a z niemieckim to będzie ciężko. Moge sie przyznać, że po prostu nie lubię tego języka, ale też nie za wiele się przydaje.