Studia - PW, PWr, AGH ?

Tutaj jest możliwa wymiana informacji na temat wszystkich szkół, w których prowadzone sa zajęcia z elektroniki, nawet jesli byłyby to tylko zajęcia dodatkowe. Można również dzielić się swoimi wrażeniami z nauki w takich szkołach, może to ułatwić innym podjęcie decyzji o wyborze szkoły.
panna.migotka
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 18:30
Lokalizacja: Świnoujście

Studia - PW, PWr, AGH ?

Post autor: panna.migotka » 14 paź 2008, 18:32

witam
już niedługo przede mną życiowa decyzja - wybór kierunku studiów ;) dlatego też liczę na porady przyszłych i obecnych studentów - co i gdzie rzeczywiście warto studiować?
chodzi mi zwłaszcza o porównanie elki (elektroniki i technik informacyjnych) na Politechnice Warszawskiej, EAIiE (Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Elektroniki) na Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Elektroniki i Telekomunikacji na wydziale Elektroniki i Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki na Politechnice Wrocławskiej
proszę o refleksje i rady dotyczące wyżej wymienionych, a także innych kierunków uczelni technicznych :)

Awatar użytkownika
edwacc
Użytkownik
Posty: 162
Rejestracja: 14 paź 2008, 10:19
Lokalizacja: świętokrzyskie knieje

Post autor: edwacc » 14 paź 2008, 19:29

stawiam na AGH Kraków dlatego, że w Krakowie są siedziby takich firm jak IBM, Motorola, Google, Sabre, ABB, Delphi. Firmy te współpracuja z uczelnią i łatwiej jest w ten sposób otrzymać ciekawą dobrze płatną pracę już w trakcie studiów.
Poza tym klimat miasta, imprezy, krakowskie lokale i krakowscy studenci :)
Ostatnio zmieniony 15 paź 2008, 14:01 przez edwacc, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ghazi
-
Posty: 85
Rejestracja: 01 lut 2008, 0:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: ghazi » 14 paź 2008, 20:42

panna.migotka, zadajesz bardzo trudne pytanie, bo chyba nie ma nikogo, kto studiowałby na tych wszystkich uczelniach razem :) Ja to samo, co edwacc powiedział o Krakowie, moge powiedzieć o Wrocławiu. U nas (w czasie roku akademickiego) co 4-ty mieszkaniec miasta jest studentem :D Jestem na Elektronice i Telekomunikacji na II roku .. A teraz wracam się uczyć, bo nas "dojeżdżają" ostro ;]

Wojtek
Moderator
Posty: 2604
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 14 paź 2008, 20:52

AGH :)

mszr
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 21:24
Lokalizacja: pl

Post autor: mszr » 14 paź 2008, 22:13

Spakuj walizki i GO WEST, najlepiej za Ocean, tu stracisz tylko 5 lat.

Awatar użytkownika
ghazi
-
Posty: 85
Rejestracja: 01 lut 2008, 0:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: ghazi » 15 paź 2008, 7:28

mszr pisze:Spakuj walizki i GO WEST, najlepiej za Ocean, tu stracisz tylko 5 lat.
Teraz na topie jest EAST :]

panna.migotka
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 18:30
Lokalizacja: Świnoujście

Post autor: panna.migotka » 15 paź 2008, 12:26

ghazi pisze: zadajesz bardzo trudne pytanie, bo chyba nie ma nikogo, kto studiowałby na tych wszystkich uczelniach razem :)
jasne :) wiem, że każdemu ciężko porównywać uczelnie między sobą, a do tego każda sroka swój ogon chwali ;), ale po to zadałam to pytanie na forum, aby uzyskać ewentualne oceny Waszych uczelni, perspektyw pracy, jakości nauczania, a także atmosfery w mieście (bo bądź co bądź to też istotne :P)
sama nie wiem czym mam się kierować przy wyborze studiów - z jednej strony Politechnika Warszawska niby najlepsza, ale stolica raczej pozbawiona jest klimatu studenckiego, do tego droga; z drugiej Wrocław i Kraków - miasta o fajnym klimacie, do tego Politechnika Wrocławska i AGH wysoko w rankingach, no ale rankingi jak wiadomo swoją drogą, a odczucia studentów, czy absolwentów swoją :)
Jestem na Elektronice i Telekomunikacji na II roku
no właśnie - na W4 czy W12? Jaka jest ogółem różnica między EiT na obu wydziałach? Czytałam gdzieś, że generalnie uczą tego samego, tylko na W12 bardziej specjalistycznie i podobno w Polsce po WEMiF'ie trudno o pracę? Z drugiej strony widziałam gdzieś opinię, że W4 jest dziesięć lat za W12... to jak to w końcu z tym jest ?
mszr pisze:Spakuj walizki i GO WEST, najlepiej za Ocean, tu stracisz tylko 5 lat.
Akurat ta opcja nie wchodzi w grę :) poza tym myślę (mam taką nadzieję), że nasze uczelnie techniczne nie wypadają na tle zachodnich tak źle

mszr
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 21:24
Lokalizacja: pl

Post autor: mszr » 15 paź 2008, 19:49

Polskie uczelnie nie sa najgorsze, sa oczywiscie jeszcze gorsze ... wszystko jedno jaka wybierzesz przez pierwsze dwa lata jest zakupwanie, potem kola do gory ... nic nie trzeba robic. Kazdy sam sobie wybiera, Wroclaw jest bardzo OK, ale nikt z tego powodu nie zafunduje tobie porzednego miejsca do spania, biblioteki, czy skryptow, nie mowiac juz o kadrze ... na oko do Berlina masz blizej i start na przyszlosc znacznie lepszy.

panna.migotka
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 18:30
Lokalizacja: Świnoujście

Post autor: panna.migotka » 17 paź 2008, 15:14

mszr pisze:na oko do Berlina masz blizej i start na przyszlosc znacznie lepszy.
dużo bliżej, ale odległość nie gra tutaj żadnej roli; o studiowaniu za granicą musiałabym myśleć dużo wcześniej i uczyć się języka (technicznego, który byłby mi na studiach niezbędny). Także póki co- zostaję w kraju :)

mszr
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 21:24
Lokalizacja: pl

Post autor: mszr » 17 paź 2008, 16:53

Nie trzeba byc bieglym, ani znac technicznego jezyka ... wystarcza checi, jak Arab przyjzezdza to nawet dzien dobry nie umie, niestety wiekszosc nawet po 5 latach ma z tym problem. Myslisz ze tam moze byc tym wzgledem gorzej :) Przemysl to, jest jeszcze chwila, zapukaj na Freie Universität, albo cos innego, w Paryzu jest ladnie, w Monachuim jest coolersko, jedz dalej a wykapiesz sie w Oceanie kupisz sobie kabrio za preset dolarow etc. ect. ... chyba ze lubisz przeludnione akademiki, smierdzace toalety, stanie w kolejkach do biblioteki, posilanie w stolowce przypominajacej chlew, waletowanie na podlodze, wystawaniem godzinami pod drzwiami goscia zeby ci dal wpis do indeksu ...

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1375
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 17 paź 2008, 21:24

mszr pisze:chyba ze lubisz przeludnione akademiki, smierdzace toalety, stanie w kolejkach do biblioteki, posilanie w stolowce przypominajacej chlew, waletowanie na podlodze, wystawaniem godzinami pod drzwiami goscia zeby ci dal wpis do indeksu ...
Skąd ja to znam... :D

A ogólnie to polecam Poznań - super miasto!

Awatar użytkownika
ghazi
-
Posty: 85
Rejestracja: 01 lut 2008, 0:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: ghazi » 17 paź 2008, 22:51

panna.migotka, zatem postaram się odpowiedzieć najobiektywniej, jak tylko potrafię :)

Jestem na W-4. Wydział jest duży. Bardzo duży. Jest wielki i na sam EiT (teraz zwany ETI) przychodzi kilkaset osób co roku. Po pierwszym semestrze zostaje ok. 60% i tendencja malejąca pozostaje ;) Suma sumarum na 5tym roku (teraz na 3cim, bo wprowadzono system 3+2) zostaje ~20% przyjętych. Nie ma co się bać - odpadają ludzie, którzy trafili tu przypadkiem lub w ciągu studiów stwierdzili, że lepiej im będzie w Anglii. W ciągu studiów poznaje się dużo softu - nie mówie tu tylko o C/C++ i programowaniu mikrokontrolerów, ale także o Matlabie, Octawie, Mathematica etc. Angielski techniczny też się przydaje, bo od czasu do czasu trafia się wykładowca, który stwierdzi, że pogada sobie z nami po angielsku. Na szczęscie mówią prostym językiem i jeśli jesteś na poziomie powiedzmy matury, to kumasz 90%.
Na W-4 duży nacisk kładzie się na matme. Na 2gim roku na przedmiotach typu Teoria Pola Elektromagnetycznego, Teoria Sygnałów lub Technika Analogowa WYMAGA się biegłego całkowania, różniczkowania, znajomości transformat, splotu funkcji itp itd. Dużym zaskoczeniem dla mnie były laboratoria z teorii sygnałów - praca na sygnałach w Matlabie, projektowanie filtrów etc. (nie przerażaj sie tym wszystkim, nauczą się tego na pierwszym roku :P)

Co do W-12 cięzko mi się wypowiadać - jest to dużo mniejszy wydział, być może bardziej "wyspecjalizowany". Nie sądze, aby miedzy nimi była jakaś wielka przepaść. Być może na W-12 znajdziesz coś ukierunkowanego bardziej w strone fotoniki...

Tyle ode mnie :)

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2078
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 18 paź 2008, 0:58

ghazi pisze:W ciągu studiów poznaje się dużo softu - nie mówie tu tylko o C/C++ i programowaniu mikrokontrolerów, ale także o Matlabie, Octawie, Mathematica etc.
Możesz coś więcej o tym powiedzieć? nie dostałem się na PW <wawa> w tym roku i myślę nad czymś innym za rok...

mszr
-
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2008, 21:24
Lokalizacja: pl

Post autor: mszr » 19 paź 2008, 18:38

Praktycznie nie zaleznie od przedmiotu , na laborkach bedziesz pisal jakis soft, nie ciesz sie na to, po prostu tak najwygodniej jest dla prowadzacego, daje temat i do konca semestru ma z glowy prowadzenie przedmiotu, albo wpuszcza ludzi do sali, albo wogole nikt nie przychodzi, bo kazdy ma domu kompa, wiec po co lazic na zajecia. Bedziesz mial tego powyzej uszu, bo robi sie to zwykle na ostatnia chwile :) Jak sie podobierasz w gupie, to mozna zalozyc spoldzielnie i pisac np. co trzeci raz, bo od czego jest w koncu spoldzienia :) Generalnie beda to jakies tematy pod przedmioty, a to bedziesz rozwiazywal numerycznie jakies rownania rozniczkowe, a to cos symulowal, albo optymalizowal, albo badal zachowania sie czegos tam. Generalnie nudy, ktore obrzydzaja prawie wszystkim wszelki zapal do programowania czegokolwiek, i to bardzo skutecznie.

alaris
Użytkownik
Posty: 531
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 19 paź 2008, 21:57

mszr pisze:Generalnie nudy, ktore obrzydzaja prawie wszystkim wszelki zapal do programowania czegokolwiek, i to bardzo skutecznie.
Czego Ty sie czepiasz? MatLABa? Ten pakiet jest po prostu niesamowity:
- kosztuje ogromne pieniadze, wiec musi byc dobry, w koncu kto za kiepski pakiet tyle by zaplacil?
- uzywaja go tylko profesjonalisci - zaden glupi i niedouczony student nie moze sobie na niego pozwolic
- rysuje ladne, kolorowe wykresy, ktore mozna sobie dowolnie podpisac
- jest niekompatybilny z darmowym Octave - po prostu Octave to smiec, ktorego nie warto uzywac. Gdyby byly kompatybilne, glupi studenci mogli byc pisac programy dzialajace jak w MatLABie
- mozesz symulowac co tylko chcesz i jak chcesz, nic Cie nie ogranicza, absolutnie nic, MatLAB nawet nie pisnie, gdy zasymulujesz wydzielenie 2kW mocy na tranzystorze BC547
- programy z MatLABa mozesz wgrac do procesoraw sygnalowego! Po co sie uczyc debilnego C, skoro mozna to robic tak wyszukanym narzedziem jak MatLAB! C moze miec byle ciec, a MatLABa juz nie. Poza tym w C pisza goscie w duzych i malych firmach, a nie tacy cool naukowcy jak na politechnice


PS. mszr, masz absolutna racje, ze po kontakcie z takimi pakietami odechciewa sie zyc.

ODPOWIEDZ