Dylemat z uczelnią :/
Dylemat z uczelnią :/
Witam! Złożyłem papiery na Politechnikę Śląską na Automatykę i Robotykę oraz na AGH na ten sam kierunek oraz Elektronikę i Telekomunikację jako alternatywa.
Dzisiaj dostałem się na EiT (AGH).
Wydaje mi się, że na Politechnikę dostanę się bez problemu.
I tu powstaje pytanie dla Was.
Która z w/w opcji jest lepsza.
Automatyka na Polibudzie czy Elektronika na AGH ?
Słyszałem też że EiT jest jednym z trudniejszych kierunków technicznych. Czy to prawda ?
Dzisiaj dostałem się na EiT (AGH).
Wydaje mi się, że na Politechnikę dostanę się bez problemu.
I tu powstaje pytanie dla Was.
Która z w/w opcji jest lepsza.
Automatyka na Polibudzie czy Elektronika na AGH ?
Słyszałem też że EiT jest jednym z trudniejszych kierunków technicznych. Czy to prawda ?
Człowieku, zaufaj mi. Mam już pewne doświadczenie. Idź tam, gdzie ci się bardziej podoba! Wybierz ten kierunek, który ci bardziej odpowiada. Znam ludzi po renomowanych uczelniach, co męczą się w średnich przedsiębiorstwach, bo ich wogóle nie bawi to co robią. Znam też ludzi po marnych uczelniach (ATH w B-B), który pracują w dobrych firmach na zachodzie europy i w USA. Jest tak, bo ci drudzy cieszą się tym, co robią! W rozmowie o pracę, mimo dyplomu "marnej" uczelni, pokazali przyszłemu pracodawcy, że robią to co lubią i będą poświęcać się pracy.
Jeśli zdecydujesz się na EiT to sprawa jest prosta. Idziesz do Krakowa.
Jeśli wybierzesz AiR to napisz na jakie wydziały składałeś papiery. Bo np. AiR na Politechnicze Śląskiej i na AGH są na dwóch różnych wydziałach. Na AGH jest na IMiR i na EAIiE a na Pol Sl jest na MT i na AEiI. Kierunki te się zasadniczo róznią, bo na MT i IMiR jest to podejście raczej mechaniczne, a na EAIiE i AEiE nacisk kładzie się na elektronikę.
Jeśli zdecydujesz się na EiT to sprawa jest prosta. Idziesz do Krakowa.
Jeśli wybierzesz AiR to napisz na jakie wydziały składałeś papiery. Bo np. AiR na Politechnicze Śląskiej i na AGH są na dwóch różnych wydziałach. Na AGH jest na IMiR i na EAIiE a na Pol Sl jest na MT i na AEiI. Kierunki te się zasadniczo róznią, bo na MT i IMiR jest to podejście raczej mechaniczne, a na EAIiE i AEiE nacisk kładzie się na elektronikę.
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
Witam!
Tak z ciekawości zapytam, co Kolega ma do ATH?? Studiował tam??
A może opiera się na opinii ogółu która może być zgoła błednia i nieprawdziwa?
Można nawet na MIT wyjechać studiować, ale jak sie nie robi tego co się w życiu kocha to robi się to coś "byle jak" a taki stan rzeczy bardzo męczy ciało i ducha.
Irytują mnie opinie ludzi którzy narzekają na przykład na ATH, a jak się potem okazuje:
- studiują na ATH byle co i byle jak bo na inne uczelnie albo się nie dostali albo w ogóle nie starowali
- wybrali w/w uczelnię bo "mama kazała"- jest blisko tanio itp.
- przyszli na ATH bo uciekaja przed wojskiem i liczyli na to że tutaj "lekką ręką" wszystko pozaliczają ale się przeliczyli.
Nie twierdzę, że jest to najlepiej zaopatrzona uczelnia w naszym kraju itp itd, ale ludzie jakoś ją kończą i co więcej zdobywają pracę wiec ja raczej byłbym ostrożny w wydawaniu opinii typu "marna..."
radiator
Po pierwsze gratuluje (mam na myśli dostanie się na EiT
Czy zauważasz u siebie pociąg np. do elektroniki? Czy działasz coś w tym kierunku? Montujesz kity, projektujesz proste "zabawki", programujesz AVR? A może wolisz bardziej sieci przemysłowe, PLC, robotykę? Wg. mnie to jest najlepsza droga do dokoania poprawnego wyboru.
Tak z ciekawości zapytam, co Kolega ma do ATH?? Studiował tam??
A może opiera się na opinii ogółu która może być zgoła błednia i nieprawdziwa?
Można nawet na MIT wyjechać studiować, ale jak sie nie robi tego co się w życiu kocha to robi się to coś "byle jak" a taki stan rzeczy bardzo męczy ciało i ducha.
Irytują mnie opinie ludzi którzy narzekają na przykład na ATH, a jak się potem okazuje:
- studiują na ATH byle co i byle jak bo na inne uczelnie albo się nie dostali albo w ogóle nie starowali
- wybrali w/w uczelnię bo "mama kazała"- jest blisko tanio itp.
- przyszli na ATH bo uciekaja przed wojskiem i liczyli na to że tutaj "lekką ręką" wszystko pozaliczają ale się przeliczyli.
Nie twierdzę, że jest to najlepiej zaopatrzona uczelnia w naszym kraju itp itd, ale ludzie jakoś ją kończą i co więcej zdobywają pracę wiec ja raczej byłbym ostrożny w wydawaniu opinii typu "marna..."
Po pierwsze gratuluje (mam na myśli dostanie się na EiT
Czy zauważasz u siebie pociąg np. do elektroniki? Czy działasz coś w tym kierunku? Montujesz kity, projektujesz proste "zabawki", programujesz AVR? A może wolisz bardziej sieci przemysłowe, PLC, robotykę? Wg. mnie to jest najlepsza droga do dokoania poprawnego wyboru.
Miałem 762 punkty - mógłbym mieć więcej gdybym zdawał rozszerzony angielski (lepiej zdać na 30% rozszerzony niż na 100% podstawę). Z podstawy miałem 90%, więc myślę że z rozszerzonego miałbym ponad 50. Ale nie ma co gdybać...)
Szczerze mówiąc wątpię, żeby z takim wynikiem uda mi się dostać na AiR w tym drugim naborze
Szczerze mówiąc wątpię, żeby z takim wynikiem uda mi się dostać na AiR w tym drugim naborze
gwozdex, ja nic nie mam do ATH, ale chyba nie powiesz mi, że to jest pożądna uczelnia? Znam wielu ludzi, który kończyli tą uczelnie lub dalej na niej studiują. Wiem jak zapychane są plany zajęć na kierunku informatyka. Widziałem ich "laboratorium" automatyki i robotyki. Katedra hispanistyki jest mniejsza od mojego pokoju.
Nie twierdze, że tam nie można się niczego nauczyć. Jak ktoś chce to będzie dobrym informatykiem, pielęgniarką lub filologiem. To zależy od człowieka. Popatrz na rankingi uczelni. 3 lata temu ATH była chyba na 116. miejscu wg. chyba Newsweeka. Nie uważam, że takie rankingi są miarodajne ale nie są też bezsensowne.
radiator, jak tylko masz możliwość to idź do Krakowa. Tam jest zupełnie inne życie. Miasteczko AGH wieczorami tętni życiem, w Gliwicach nic się nie dzieje. Uwierz mi, byłem i sprawdziłem. Życie to nie tylko studia.
Nie twierdze, że tam nie można się niczego nauczyć. Jak ktoś chce to będzie dobrym informatykiem, pielęgniarką lub filologiem. To zależy od człowieka. Popatrz na rankingi uczelni. 3 lata temu ATH była chyba na 116. miejscu wg. chyba Newsweeka. Nie uważam, że takie rankingi są miarodajne ale nie są też bezsensowne.
radiator, jak tylko masz możliwość to idź do Krakowa. Tam jest zupełnie inne życie. Miasteczko AGH wieczorami tętni życiem, w Gliwicach nic się nie dzieje. Uwierz mi, byłem i sprawdziłem. Życie to nie tylko studia.
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak
Dołoże opinie mojego kolegi o miastach - Katowice, Gliwice i inne miasta - nic sie nie dzieje. Kraków - tętni życiem 
A co do AiR - (na AGH, niewiem ja jest na ślasku) - na IMiR'ze masz odrobine elektroniki na kolejnych latach, glowna jazda - mechanika: podstawy konstrukcji maszyn, termodynamika, wytrzymałość materiałów.... wiec jeśli Ci to nie podejdzie to możesz sobie skreślić AiR na wydziałach mechanicznych. Na wydz. elektronicznych AiR wygląda zupenie inaczej niż na mechanicznych.
Własciwie to polecam SYLABUS każdej z uczelni, w każdym razie AGH ma - masz rozpisane przedmioty na poszczególnych latach. To powinno Ci dać do myślenia
A! Gratulacje dostania sie na EiT na AGH
Jeszcze tylko niewiesz co Cie czeka.... 
A co do AiR - (na AGH, niewiem ja jest na ślasku) - na IMiR'ze masz odrobine elektroniki na kolejnych latach, glowna jazda - mechanika: podstawy konstrukcji maszyn, termodynamika, wytrzymałość materiałów.... wiec jeśli Ci to nie podejdzie to możesz sobie skreślić AiR na wydziałach mechanicznych. Na wydz. elektronicznych AiR wygląda zupenie inaczej niż na mechanicznych.
Własciwie to polecam SYLABUS każdej z uczelni, w każdym razie AGH ma - masz rozpisane przedmioty na poszczególnych latach. To powinno Ci dać do myślenia
A! Gratulacje dostania sie na EiT na AGH
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak
Nawet jeśli to możesz mieć problemy z utrzymaniem sie.... wiesz, studia to m.in. umiejętność samodzielnego wyszukiwania informacjidnitek pisze:Dostanę się na EiT?
Polski 51% Angielski 90% Matematyka (rozszerzona) 82% i fizyka (rozszerzona) 65%
http://www.ukr.agh.edu.pl/?pg_symb=rule ... _symb=nowa
Progów punktowych z poprzednich lat nie chce mi sie szukać, gdzieś tam są, aktualnie zwiększyli liczbę miejsc wiec będzie sie prościej dostać. Po wiecej odsyłam np. na Forum AGH. Tyle jeśli chodzi o AGH.
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak
Zaliczają...niektórzy. Zaliczyć ćwiczenia to jeszcze, przynajmniej sie ma kontakt z osobą prowadzacą, zaliczyć egzamin - mieć wiedze i szczeście, bo sama wiedza nie wystarczy, aczkolwiek szczeście samo wystarcza. Wchodzisz na sale np. 160 osobowa, rozsadzaja, piszesz, ktoś poprawia, niewiesz czasem kto, niewiesz jak, niewiesz czy doprze poprawione czy metodą na odwal albo rzutu do góry. Nie zdasz - nie masz nawet na kogo sie złościć, jedynie na system.
Egzaminy sie zalicza...lub nie, jak można brać warunki - bierze sie warunek, jak nie albo limit wyczerpie - powtarzasz rok, ale studiujesz dalej, no chyba że jest to pierwszy rok na niektórych wydziałach, np. na moim - nie elektroniczny ale sąsiedni - mechaniczny - nie zdasz albo nie zaliczysz czegoś - wylatujesz. W poprzednim roku wyleciałem bo mi brakło szcześcia. W tym już na kluczowy egzamin poszedłem dobrze przygotowany nie tylko pod względem wiedzy ale i "materiałów pomocniczych".
Ludzie jakoś zaliczają.... własnie - JAKOŚ! Znajomi z drugiego roku - większośc nie ma wszystkich zaliczeń a o paru słysze że brali warunki już na 3 semestrze. Znam jednego gościa z V roku który chwali sie że przeszedł przez całe studia bez warunku. I jest sie czym chwalić. Jak już pisałem wcześniej - nikt Ci przy egzamnach nie pomoże, nikt nie zaliczy na piękne oczy - musi wszystko być na kartce.
Widziałeś statystyki wylotów z 1 roku studiów? Znam statystyki mojego wydziału z zeszłego roku - z ponad 900 osób zostało ok. 300. Na wydziale Fizyki mieli wolne miejsca więc przyjmowali ludzi po technikach gastronomicznych - 2/3 polecało;] Idąc na studia myślałem że w 5 lat zorbie mgr inż. Po pierwszym roku mam nadzieje że sie wyrobie w 7 lat w sumie. Może nawet 6 jak dobrze pójdzie.
Egzaminy sie zalicza...lub nie, jak można brać warunki - bierze sie warunek, jak nie albo limit wyczerpie - powtarzasz rok, ale studiujesz dalej, no chyba że jest to pierwszy rok na niektórych wydziałach, np. na moim - nie elektroniczny ale sąsiedni - mechaniczny - nie zdasz albo nie zaliczysz czegoś - wylatujesz. W poprzednim roku wyleciałem bo mi brakło szcześcia. W tym już na kluczowy egzamin poszedłem dobrze przygotowany nie tylko pod względem wiedzy ale i "materiałów pomocniczych".
Ludzie jakoś zaliczają.... własnie - JAKOŚ! Znajomi z drugiego roku - większośc nie ma wszystkich zaliczeń a o paru słysze że brali warunki już na 3 semestrze. Znam jednego gościa z V roku który chwali sie że przeszedł przez całe studia bez warunku. I jest sie czym chwalić. Jak już pisałem wcześniej - nikt Ci przy egzamnach nie pomoże, nikt nie zaliczy na piękne oczy - musi wszystko być na kartce.
Widziałeś statystyki wylotów z 1 roku studiów? Znam statystyki mojego wydziału z zeszłego roku - z ponad 900 osób zostało ok. 300. Na wydziale Fizyki mieli wolne miejsca więc przyjmowali ludzi po technikach gastronomicznych - 2/3 polecało;] Idąc na studia myślałem że w 5 lat zorbie mgr inż. Po pierwszym roku mam nadzieje że sie wyrobie w 7 lat w sumie. Może nawet 6 jak dobrze pójdzie.