Studia - PW, PWr, AGH ?
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
Witajcie!
Chciałem się podzielić z wami swoimi niecodziennymi przeżyciami na temat wyboru studiów.
Otóż skończyłem Automatyke i Robotyke (inżynierskie) na dawnej Politechnice Łudzkiej. We wrzesniu tego roku rozpocząłem naukę na zaocznych studiach uzupełniajacych II. stopnia na AGH na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. No i teraz... mogę się pochwalic ze skończyłem AGH po 3 tygodniach. Na trzecim zjeździe odwiedził nas profesor i oznajmił ze jesteśmy dla uczelni sprawa drugorzędną oraz ze uczelnia do nas dopłaca dlatego nie bedzie kontynuowany ten kierunek.
Teraz chcac podjąć dalej nauke muszę pisać podania do Rektora gdyż w większosci uczelni Wydziałowe Komisje Rekrutacyjne sa juz po naradach.
Podsumowując: miało być pracowicie, z renomą, z dobrym wypozarzeniem a jest to na co Rektor wyrazi zgode lub... "szeregowy wystąp".
Zycze wiecej szczęścia. Janusz
Chciałem się podzielić z wami swoimi niecodziennymi przeżyciami na temat wyboru studiów.
Otóż skończyłem Automatyke i Robotyke (inżynierskie) na dawnej Politechnice Łudzkiej. We wrzesniu tego roku rozpocząłem naukę na zaocznych studiach uzupełniajacych II. stopnia na AGH na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. No i teraz... mogę się pochwalic ze skończyłem AGH po 3 tygodniach. Na trzecim zjeździe odwiedził nas profesor i oznajmił ze jesteśmy dla uczelni sprawa drugorzędną oraz ze uczelnia do nas dopłaca dlatego nie bedzie kontynuowany ten kierunek.
Teraz chcac podjąć dalej nauke muszę pisać podania do Rektora gdyż w większosci uczelni Wydziałowe Komisje Rekrutacyjne sa juz po naradach.
Podsumowując: miało być pracowicie, z renomą, z dobrym wypozarzeniem a jest to na co Rektor wyrazi zgode lub... "szeregowy wystąp".
Zycze wiecej szczęścia. Janusz
-
Skrzydlaty
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 23 wrz 2007, 21:08
- Lokalizacja: Krak
Gwozdex - dziwne że to tak sie skończyło... A co z 2 stopniem ludzi z AGH z EAiE? Gdzie oni sie podziewają?
Ten profesor pewnie nadciągnął trochę fakty - uczelnia pewnie nie dopłaca do Was, pewnie miała zysk ale znając skórw*******o na AGH to zamało na Was zarabiali. Więc lepiej zrobić miejsce i dla 1 roku i tam przerzucić kadrę naukową. Przecież teraz na 1 roku bije sie wielkie pieniądze.
Ten profesor pewnie nadciągnął trochę fakty - uczelnia pewnie nie dopłaca do Was, pewnie miała zysk ale znając skórw*******o na AGH to zamało na Was zarabiali. Więc lepiej zrobić miejsce i dla 1 roku i tam przerzucić kadrę naukową. Przecież teraz na 1 roku bije sie wielkie pieniądze.
Zgadzam się w 100%alaris pisze:Czego Ty sie czepiasz? MatLABa? Ten pakiet jest po prostu niesamowity:
Przynajmniej mi jak na razie przypadł on idealnie do gustu.
Dla studentów jest chyba darmowa licencja akademicka.alaris pisze:- kosztuje ogromne pieniadze, wiec musi byc dobry, w koncu kto za kiepski pakiet tyle by zaplacil?
P.S. dla chcącego nic trudnego, ale nie będę propagował piractwa.
Czyli ja jestem ten głupi i niedouczony student, że sobie na niego pozwalam?alaris pisze:- uzywaja go tylko profesjonalisci - zaden glupi i niedouczony student nie moze sobie na niego pozwolic
Sam nie narysuje, trzeba mu to odpowiednio "zlecić".alaris pisze:- rysuje ladne, kolorowe wykresy, ktore mozna sobie dowolnie podpisac
A moi wykładowcy twierdzą wprost przeciwnie - kto ma rację?alaris pisze:- jest niekompatybilny z darmowym Octave - po prostu Octave to smiec, ktorego nie warto uzywac.
Gdyby byly kompatybilne, glupi studenci mogli byc pisac programy dzialajace jak w MatLABie
Hehe, mi MATLAB bardzo przypomina Pascala, więc jeżeli programista MATLABA jest naukowcem, to kim byłby koder asemblera?alaris pisze:a nie tacy cool naukowcy jak na politechnice
Na Politechnice Poznanskiej? Dla studentow? Zapomnij...Luminofor pisze:Dla studentów jest chyba darmowa licencja akademicka
No wybacz, ale studia na ktorych glownie sie liczy czy projektuje w LabView, MatLabie czy innych podobnych budza moje podejrzenia do praktycznej przydatnosci takiej wiedzy. Moj problem polega na tym, ze DOKLADNIE wiem czego chce, a na studiach ucza Cie wszystkiego i niczego. Jednakze glownie teorii z moim ukochanym "zalozmy, ze...". Ja bym od razu zalozyl, ze urzadzenie dziala prawidlowo...Luminofor pisze:widzę jakieś uprzedzenia do "naukowców z polibudy"
Głównie chodzi o to, że pokazują w wersji podstaowej wszystko a nie ucza małego kawałka w większym stopniu zaawansowania i pozniej wychodzi sie na świat wiedząc wszystko o niczym a dla firm jest to za mało i to jest największy ból obecnego kształcenia. juz nie mowiac o fakcie ze nie ma sie nic dla siebie
-
panna.migotka
- -
- Posty: 4
- Rejestracja: 14 paź 2008, 18:30
- Lokalizacja: Świnoujście
generalnie to to też ma swój urokmszr pisze:chyba ze lubisz przeludnione akademiki, smierdzace toalety, stanie w kolejkach do biblioteki, posilanie w stolowce przypominajacej chlew, waletowanie na podlodze, wystawaniem godzinami pod drzwiami goscia zeby ci dal wpis do indeksu ...
a tak właściwie to jaką uczelnię mszr kończysz/skończyłeś, że Twoje wypowiedzi nt studiowania w kraju są nacechowane tak negatywnie?
a off-topic się ładny zrobił, niedługo dojdziecie do tego, że na studia nie warto iść w ogóle
zależy kto jakie ma podejściepanna.migotka pisze:niedługo dojdziecie do tego, że na studia nie warto iść w ogóle
ze swojej strony polecam Wrocław - nie ma bardziej "studenckiego" miasta w Polsce, atmosfera jest prześwietna, dużo możliwości rozwoju towarzyskiego i naukowego ;p
jeszcze przymykamy na to oko ;ppanna.migotka pisze:a off-topic się ładny zrobił
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
... no a "wujek Janusz" (czyli ja
) musi zrobic sobie przymusowy rok wolnego od studiowania- na AGH rozwiązali mój kierunek, na drugiej uczelni chciałem studiować coś wbrew sobie (na siłę bym powiedział) i zakończyło się to po 1 godzinie zajęć. Mam tylko nadzieję ze za rok dopisze mi większe szczęście.