technik elektronik
technik elektronik
Mam wazne pytanie
dostalem wlasnie swiadectwo ukonczenia technikum
i mam napisane: w zawodzie technik elektronik, specjalizacja ----------- (krecha)
czy tak ma byc czy jest blad jakis? bo mialo byc specjalizacja: automatyka elektroniczna !
prosze o pomoc
dostalem wlasnie swiadectwo ukonczenia technikum
i mam napisane: w zawodzie technik elektronik, specjalizacja ----------- (krecha)
czy tak ma byc czy jest blad jakis? bo mialo byc specjalizacja: automatyka elektroniczna !
prosze o pomoc
Generalnie w zawodzie technik elektronik MOGĄ być trzy specjalności/specjalizacje. Jeżeli taka jest prowawdzona to nazwa specjalizacji np. systemy komputerowe powinna być wypisana na pierwszej stronie, natomiast w przedmiotach powinien figurować również napis specjalizacja lub własnie systemy komputerowe. Tak jak mówiłem szkoła może nie prowadzić specjalizacji.
Tak to wygląda bo jakiś czas temu skończyłem pisać te świadectwa
Tak to wygląda bo jakiś czas temu skończyłem pisać te świadectwa
Generalnie wpisana do świadectwa specjalizacja jest tylko ozdobą bo nikt na to nie patrzy. Sam mam wpisane systemy komputerowe jednak nikt nigdy na to nie patrzył. Ogólnie jest to fikcja za która musiałem zapłacic 500zł w technikum, a i tak niczym nie różniła się ona od specjalizacji "Elektronika ogólna" która była darmowa.
Nam też się tak wydawało że będzie lepiej i ponoć te pieniądze miały pójść na sprzęt, którego i tak nie widzieliśmy:). Nikt wprost nie powiedział, że pieniądze są za specjalizację ale opłata musieliśmy uiścić. Poza tym specjalizacja w technikum to abstrakcja. Dopiero na studiach można wybrać konkretną specjalizację jaka nas interesuje.
witam ,
niewiem jak jest w innych szkolach , ale ja skonczylem technikum dokladnie 27.4 i MAM napisana specjalizacje [ i myslalem ze specjalizacja to cos oczywistego, ale sie mylilem] uklady mikroprocesorowe [bylo jeszcze do wyboru sieci komputerowe] ,za nic sie nic nie placilo , a pracownia jest bardzo dobrze wyposarzona.........az szkoda bylo odchodzic
niewiem jak jest w innych szkolach , ale ja skonczylem technikum dokladnie 27.4 i MAM napisana specjalizacje [ i myslalem ze specjalizacja to cos oczywistego, ale sie mylilem] uklady mikroprocesorowe [bylo jeszcze do wyboru sieci komputerowe] ,za nic sie nic nie placilo , a pracownia jest bardzo dobrze wyposarzona.........az szkoda bylo odchodzic
Co do świadectwa. Jeżeli szkoła którą kończyłeś, ma specjalizację, którą powinieneś wybrać na ostatnim roku, to powinna ona być na świadectwie.
Specjalizacji nie ma jeżeli jest to szkoła o profilu ogólnym, czyli defakto 95% szkół w naszym kraju, bo nawet jeżeli szkoły chwalą się specjalizacjami, to w praktyce, to jest tylko mrzonka reklamowa, dla kandydatów. Bo specjalizację w rok, to se można samemu zrobić nie wychodząc z domu, oglądając kursy online na YouTube, a certyfikaty są do kupienia na Allegro za 50zl.
Moim zdaniem, aby w szkołach specjalizacje miały sens, to należałoby je wybierać po pierwszym półroczu, i kontynuować naukę, w danej dziedzinie przez następne 5 semestrów.
W systemie gdzie specjalizację wybiera, się w ostatnim roku nauki, gdzie tak defakto jest tylko pierwsze półrocze nauki, a drugie to już przygotowanie do egzaminu, specjalizacja nie ma sensu. Przez te parę miesięcy, nie ma szans tak naprawdę niczego specjalnego się w stanie nauczyć.
Ja czasami akurat w pracy mam sposobność dostać takich specjalistów po szkołach do pomocy. Nie mówię że, każdy, ale spora część z nich, to tragedia, zahaczająca o załamanie nerwowe. Suwmiarka bez wyświetlacza, to już jest szok dla takich, a mikromierz, to jak strzał w tył głowy dla skazańca, nawet studenci mają czasem z tym problem.
Bardzo często kłaniają się takie podstawy że to głowa boli, typu, w którą stronę kręci się w prawo, a w którą w lewo ?Normalnie Beny Hill i Mojty Pajton w jednym.
Specjalizacji nie ma jeżeli jest to szkoła o profilu ogólnym, czyli defakto 95% szkół w naszym kraju, bo nawet jeżeli szkoły chwalą się specjalizacjami, to w praktyce, to jest tylko mrzonka reklamowa, dla kandydatów. Bo specjalizację w rok, to se można samemu zrobić nie wychodząc z domu, oglądając kursy online na YouTube, a certyfikaty są do kupienia na Allegro za 50zl.
Moim zdaniem, aby w szkołach specjalizacje miały sens, to należałoby je wybierać po pierwszym półroczu, i kontynuować naukę, w danej dziedzinie przez następne 5 semestrów.
W systemie gdzie specjalizację wybiera, się w ostatnim roku nauki, gdzie tak defakto jest tylko pierwsze półrocze nauki, a drugie to już przygotowanie do egzaminu, specjalizacja nie ma sensu. Przez te parę miesięcy, nie ma szans tak naprawdę niczego specjalnego się w stanie nauczyć.
Ja czasami akurat w pracy mam sposobność dostać takich specjalistów po szkołach do pomocy. Nie mówię że, każdy, ale spora część z nich, to tragedia, zahaczająca o załamanie nerwowe. Suwmiarka bez wyświetlacza, to już jest szok dla takich, a mikromierz, to jak strzał w tył głowy dla skazańca, nawet studenci mają czasem z tym problem.
Bardzo często kłaniają się takie podstawy że to głowa boli, typu, w którą stronę kręci się w prawo, a w którą w lewo ?Normalnie Beny Hill i Mojty Pajton w jednym.