Egzaminy zewnętrzne

Tutaj jest możliwa wymiana informacji na temat wszystkich szkół, w których prowadzone sa zajęcia z elektroniki, nawet jesli byłyby to tylko zajęcia dodatkowe. Można również dzielić się swoimi wrażeniami z nauki w takich szkołach, może to ułatwić innym podjęcie decyzji o wyborze szkoły.
alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 23 mar 2006, 0:37

pim pisze:Nie wiem po co w technikum są w nadmiarze takie przedmioty jak historia, WOK, WOS, przedsiębiorczość; zamiast tego zwiększyć ilość godzin np Pracowni albo Elektrotechniki. I po co ja mam chodzić do szkoły, edw to najlepszy nauczyciel (bo dwuj nie stawia :D )
Ja tez nie wiem... Prawda jest taka, ze zwiekszenie liczby godzin na pracowniach raczej nic nie da. To zalezy tylko od checi uczacych sie. Jezeli brakuje zapalu, to przychodzacy uczniowie "odbebniaja" swoje i ida do domu. Nic z tego nie zostaje w glowie. Chyba trzeba polozyc nacisk na ZAITERESOWANIE przedmiotem...

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 23 mar 2006, 10:41

widzisz pim, do sprawy kształcenia podchodzisz troszeczkę nie tak.
owszem, racje masz co do zwiększenia ilości godzin przedmiotów zawodowych.
tylko jak je pomieścić w "tygodniowym grafiku" :?:
alaris w tej kwestii bardzo dobrze napisał - chodzi mi o zainteresowanie zainteresowanych.
ale...
przykładowo WOS i przedewszystkim przedsiębiorczość też jest przedmiotem, którym warto być zainteresowanym (mimo, że jak się domyślam chyba jesteś ukierunkowany barziej technicznie niż humanistycznie :) )
co do historii to mam mieszane uczucia, sam nie przepadam :? , ale na ten temat nie wypowiadam się, bo będę zbyt stronniczy :roll:
trzeba wiedzieć co się w kraju i na świecie dzieje (żeby później móc dyskutować choćby na taki temat jak ten), a przedsiębiorczość - wiedza w tym temacie to... duża "inwestycja" w siebie :)
w Polsce jest o tyle moim zdaniem dobrze w szkolnictwie, że kształcą także ogólnie (aby uczeń wiedział także coś poza swoim zainteresowanie czy studiowanym kerunkiem).
a nie jak u amerykańców rosną później debile (nie potrafią czytać lub mają z tym problemy - i to ludzie po 20-ce :cry: :!:
Polska powinna wyrabiać swoją "renomę" w świecie, a nie zapożyczać, czy też wzorować się na... przeważnie amerykańcach co mnie bardzo boli :cry:
ja jestem dusza techniczna i to praktyk przez P.
może teraz tego nie rozumiesz (przedmioty ogólne w technikum), ale uwierz mi, za kilka lat, a może nawet wcześniej sam do tego dojdziesz. nie bądź ograniczony tylko na jeden temat. bądź w nim najlepszy, ale miej też, choćby małe, ale jednak pojęcie i o innych (np. WOS, a przedewszystkim przedsiębiorczość) :wink:

pozdrawiam wszystkich :P

Awatar użytkownika
radzio
Użytkownik
Posty: 573
Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: radzio » 23 mar 2006, 12:30

pim pisze:przedmioty jak historia, WOK, WOS, przedsiębiorczość; zamiast tego zwiększyć ilość godzin np Pracowni albo Elektrotechniki.
No własnie po to aby był WOS i historia zmniejszono liczbę godzin elektry itp. Na to nic nie poradzimy, jak chcesz być elektronikiem to zostaje tylko samodzielna nauka. W szkole Cię tego nie nauczą.

jareks91
Użytkownik
Posty: 157
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:30

Post autor: jareks91 » 23 mar 2006, 15:41

elektor84 pisze:nie bądź ograniczony tylko na jeden temat. bądź w nim najlepszy, ale miej też, choćby małe, ale jednak pojęcie i o innych (np. WOS, a przedewszystkim przedsiębiorczość)
Tak sie nie da :)
Bo albo sie wie nic o wszystkim albo wszystko o niczym:)
Pozdrawiam

Arnold_S.

W końcu zmiany na lepsze!

Post autor: Arnold_S. » 27 mar 2006, 19:13

Witam po przerwie. :P

Ciekawa sprawa z tym egzaminem...
Znak, że w końcu "coś" się ruszyło ku normalności. :!:
Wielu się pewnie na mnie rzuci, ale nie gadajcie bzdur o "rzezi niewiniątek", itp. Proszę.
Wykształcenie to nie są żarty. Kto się legitymuje dyplomem, MUSI mieć o tym jakieś pojęcie. Inaczej niech spada(i to szybko). 8) Niektórych to pewnie zaboli, ale taka prawda.
Od każdego, na każdym kroku, każdego dnia, wymagacie fachowości, tylko od siebie nie...

Poszlibyście do lekarza, którego taka praca nie interesuje, "odsłużył" swoje w szkole, na praktyce robił kawę/herbatę zamiast praktykować, itp, itd? Mało tego - chwali się tym!
No słucham? :lol:
Dacie samochód mechanikowi, który nie wie co robi i ma "dwie lewe ręce"?
Dacie do naprawy swój nowy, wielki TV(LCD) elektronikowi, który się tylko "ślizgał" z klasy do klasy?
Organizując wycieczkę dla dzieci wynajmiecie na kierowcę autobusu pijaka bez ważnego "prawka"(albo ma "lewe", czy zdane oficjalnie, ale "po znajomości")?
Przykładów można napisać setki...

Dopóki w kraju będzie obowiązywać "zasada przepychania", to nic się nie zmieni.
Będzie panować "bylejakość", i małpowanie "wzorców" z USA(któryś z poprzedników o tym pisał).

Czyli przepychamy każdego z klasy do klasy, każdy kończy szkołę, 100% zdawalności egzaminów, itd, "no bo przecież nie można krzywdzić młodego człowieka", utrudniać mu życia - a to, że jest totalnym lewarem...to nie ważne, niech idzie dalej w świat(miejmy go z głowy).
Przymykajmy nadal oczy - niech "wspaniała" młodzież zdobywa "wykształcenie"(czyli tylko papierki).
Czy taki stan(system "przyjazny" na siłę) jest w porządku?

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Re: W końcu zmiany na lepsze!

Post autor: alaris » 27 mar 2006, 22:49

Arnold_S. pisze: Poszlibyście do lekarza, którego taka praca nie interesuje, "odsłużył" swoje w szkole, na praktyce robił kawę/herbatę zamiast praktykować, itp, itd? Mało tego - chwali się tym!
Ale tu nie chodzi o lekarza, który pasjonuje się swoją pracą, uczciwie zasuwa, etc. Zobacz, gdyby takiego doktora ktos uczyl operowania na zwierzetach albo uczyl teorii w oparciu o dane sprzed 20 lat, czy tez moze wymagal od niego biegłej znajomosci technologii wytwarzania skalpela, to i tak do takiego lekarza nie pojdziesz. Mimo ze, w pewnym sensie, ma doskonale pojecie o anatomii i rzeczach z nia z wiazanych, mimo ze zna doskonale narzedzia swojej pracy, etc.
Problem z egzaminami zewnetrznymi nie polega na duzych wymaganiach, tylko na glupich wymaganiach, zupelnie niezwiazanych z planem nauczania technikow i wymaganiami wspolczesnej technologii.
Dodatkowo, ktos madrze wyzej napisal, technik nie WYKONA zadnego ukladu PRKTYCZNIE. Uwazam, ze cos jest tu nie tak... I to wlasnie jest problem z egzaminem zewnetrznym.
Chcesz przyklad?:
"Na podstawie której z wymienionych poniżej umów, przysługuje pracownikowi prawo do
urlopu wypoczynkowego?
A. Umowy – zlecenia.
B. Umowy o dzieło.
C. Umowy o pracę.
D. Umowy agencyjnej."
Pewnie, ze to trzeba wiedziec, ale nie na egzaminie z ELEKTRONIKI!!! To jest pytanie na przedmiot dt. WOS, przedsiebiorczosci, ale nie na tytul technika!

Arnold_S.

Racja.

Post autor: Arnold_S. » 28 mar 2006, 21:34

Racja. :) Przegięcie w stronę "humanizmu".

Temat trudny, ale wiadomo: nigdy nie da się wszystkich zadowolić(zawsze ktoś powie, że "to wina systemu", jak mu coś nie wyjdzie).
Ale należy uparcie dążyć do jakości, a nie ilości produkowanych techników/inżynierów/magistrów.

To, że są absolwenci techników elektronicznych, którzy nie wiedzą jak wygląda rezystor...to po prostu SKANDAL i kompromitacja dla całego kraju(sami "technicy", o których tu mowa, mają to gdzieś, nie znają wstydu).
Takie coś trzeba bezwzględnie wyeliminować...może przez coś, co sugerowałem w innym temacie, czyli delikatna "rozmowa kwalifikacyjna" podczas rekrutacji do szkół technicznych: albo ktoś się interesuje, idzie do szkoły, bo sam chce, albo przeciwnie..."bo mama kazała", "bo koledzy też poszli", itp - wiadomo, że taki ktoś będzie mieć problemy z przedmiotów zawodowych(po co go zmuszać do nauki o "głupich tranzystorach", zmuszać do robienia "głupich pomiarów" na pracowni - jak to pisał na tym forum jeden młodzian)...

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 11 maja 2006, 10:56

Dla zdających w tym roku - powinno pomóc zdobyć trochę punktów jak coś to pytać :)

Schemat struktury sprawozdania z egzaminu zawodowego.

1. Tytuł pracy egzaminacyjnej wynikający z treści zadania oraz załączników.
Uwzględnia: zakres prac (np. uruchomienie, sprawdzenie, badanie) oraz nazwę urządzenia elektronicznego (np. zasilacz, stabilizator, generator)
2. Założenia
Wypisane w oparciu o treść zadania oraz załączników obejmują dane niezbędne do projektu, realizacji prac pomiarowych oraz wykonania. Pisać co będzie się wykonywać podczas prac nad projektem.
a) Parametry
Np. parametry dostępne w nocie katalogowej, napięcia i prądy wejściowe, zmiany napięcia, sprawność, zakres temperatury pracy.
(lepiej wypisać z nadmiarem i powoływać się na załączniki)
b) Przyrządy
Np. multimetry, oscyloskopu, zasilacze, generatory, rezystory do symulacji obciążenia
(pamiętać o podaniu ilości poszczególnych przyrządów)
c) Pomiary
Np. pomiary napięcia wyjściowego, pomiar sprawności energetycznej, pomiar napięcia tętnień.
3. Projekt realizacji prac.
a) Wykaz działań.
b) Schematy układów pomiarowych.
c) Opisy sposobu wykonywania pomiarów.
d) Wskazania eksploatacyjne.
4. Dokumentacja z wykonania prac.
a) Wyniki obliczeń.
b) Porównanie parametrów z założeniami.

DiDA
-
Posty: 18
Rejestracja: 12 kwie 2006, 20:22
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: DiDA » 18 maja 2006, 22:05

Ja uczęszczam do Technikum nr 1 w Zabrzu jako technik elektornik. Staram się uczyć tego przedmiotu tak pilnie jak tylko mogę, ale widząc wiedzę mojego kolegi z klasi sądzę, że ja tak naprawdę nic nie umię. Potrafię opisać wszystkie elementy, wzory ich dotyczące, do czego służą, znam dużo układów elektronicznych itp ale nie wiedziałem, że elektronika jest aż taka obszerna!! Wątpię, aby w mojej klasie chociażby 2 % zdało ten egzamin. Na 100 % 98 % klasy siedzi z tego egzaminu jak nic. Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiadomo, czego się spodziwać na takim egzaminie. Korzystając z okazji życzę powodzenia wszystkim, którzy taki egzamin będą zdawać.

Awatar użytkownika
kildas
-
Posty: 78
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:51

Post autor: kildas » 19 maja 2006, 12:26

Też tak my ślałem dopuki nasz nauczyciel nie pokazał nam pewnych materiałów :)
Wynika z nich że oceniający podciągają punktacje. Dla przykładu wyniki były mniej więcej takie: po kilka %zdających w przedziale od 0-70%, następnie ogomny słupek na 75%- znaczy zdane :) a od 75-90% kilka %. I taka sytuacja we wszystkich zawodach :)

Apropo egzaminu to za dobrze napisany tytół jest 5% :):):)

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 20 maja 2006, 17:53

Z optymizmem to proszę nie przesadzać, do tej pory nie widzialem pozytywnej pracy, a z niczego to się nic nie uda wyciągnąć, nie ma takiej szansy. Dać się zdać da tylko tym razem trzeba być przygotowanym pod egzamin nic więcej.

Awatar użytkownika
kildas
-
Posty: 78
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:51

Post autor: kildas » 29 sie 2006, 19:10

Nie wiecie może kiedy będą ogłoszone wyniki z ezaminu??? Miały być koło 20 sierpnia a tu nic ??

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 29 sie 2006, 19:41

Ostatnie wiadomości to czwartek lub piątek.

Awatar użytkownika
kildas
-
Posty: 78
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:51

Post autor: kildas » 25 wrz 2006, 12:48

Tak się zastanawiam czemu nikt się nie pochwalił czy zdał egzamin na technika?
Z tego co woiem zdawalność była dość duża. Egzaminatorzy naciągali to chyba jak tylko mogli sądząc po niektórych wynikach w szkole do której chodiłem :)

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 25 wrz 2006, 17:15

Nie chcecie wiedzieć jak wyglądały klucze do zadan i samo sprawdzanie :cry: ja sie wiecej na coś takiego nie piszę wstyd i nic więcej.

ODPOWIEDZ