Okładka Styczniowego EDW i ARM DSP?
Masz jednak rację z tym, że lepiej żeby przedstawiono dsPIC-a o o którym nic nigdzie nie pisano w języku polskim (nic przynajmniej mi nie wiadomo), no bo przecież w EP cały czas piszą o ARM STM-a. Szkoda że już na początku zagłosowałem za STM teraz bym jednak zagłosował za dsPIC. Jeśli chodzi o dsPICa powinien to być jakiś z serii dsPIC33 są nowsze szybsze mają DMA i nie przegrzewają się. Tylko ciekawo czy możemy liczyć na taki kurs?
A ten falownik to wykonuję z kolegami równolegle z prąca inż. którą wykonuję na ATmega8.
A ten falownik to wykonuję z kolegami równolegle z prąca inż. którą wykonuję na ATmega8.
Tzn. wiesz akurat moja ankieta jest, taką moją prywatną ciekawością, i pewnym badaniem takim trochę psychologicznym, a nie ankietą redakcji EDW. Wątpię ze temat śledzi ktoś z redakcji.Choć po nowym roku może prześle moje spostrzeżenia o STM32 do EDW 
Zresztą ankieta na dzień dzisiejszy jest trochę mało miarodajna, bo na ponad 1650 wyświetleń zakładając że 1/10 z tego to ilość forowiczów (no bo niektórzy zaglądają tutaj kilka razy), tylko ok 20 osób zdecydowało się zagłosować, czyli troche miernie.
No ale moimi spostrzeżeniami podzielę się w bardziej dokładny sposób po planowanym podsumowaniu ankiety, czyli w okolicy 1-2 stycznia 2011.
Zresztą ankieta na dzień dzisiejszy jest trochę mało miarodajna, bo na ponad 1650 wyświetleń zakładając że 1/10 z tego to ilość forowiczów (no bo niektórzy zaglądają tutaj kilka razy), tylko ok 20 osób zdecydowało się zagłosować, czyli troche miernie.
No ale moimi spostrzeżeniami podzielę się w bardziej dokładny sposób po planowanym podsumowaniu ankiety, czyli w okolicy 1-2 stycznia 2011.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Tylko że EDW nie bardzo musi walczyć o prestiż, bo obawiam się że nie ma z kim 
AVT chyba jest monopolistą na naszym rynku jeżeli chodzi czasopisma o tematyce elektro-technicznej. Z pod szyldu AVT wychodzą = EDW, EP. elektronik, Młody Technik (jeżeli jeszcze wychodzi bo dawno nie wiedziałem), Świat Radio, czyli praktycznie wszystko co można znaleźć w kiosku.
Obawiam się że brak konkurencji na rynku czasopism w tej branży powoduje, że czasopisma dziś są jakie są, czyli nijakie, niechętne do podejmowania trudnych czy mniej popularnych tematów.
Co do kursów w EP, to raczej dział się powinien nazywać DATASHEET, bo właściwie tym jest, tłumaczeniem z Angielskiego na Polski not katalogowych. Zresztą ja wolę zapłacić 5zł SMSem i ściągać sobie w PDfie te kursy niż wybulać 10zł (czy ile tam EP kosztuje) za gazetę.
AVT chyba jest monopolistą na naszym rynku jeżeli chodzi czasopisma o tematyce elektro-technicznej. Z pod szyldu AVT wychodzą = EDW, EP. elektronik, Młody Technik (jeżeli jeszcze wychodzi bo dawno nie wiedziałem), Świat Radio, czyli praktycznie wszystko co można znaleźć w kiosku.
Obawiam się że brak konkurencji na rynku czasopism w tej branży powoduje, że czasopisma dziś są jakie są, czyli nijakie, niechętne do podejmowania trudnych czy mniej popularnych tematów.
Co do kursów w EP, to raczej dział się powinien nazywać DATASHEET, bo właściwie tym jest, tłumaczeniem z Angielskiego na Polski not katalogowych. Zresztą ja wolę zapłacić 5zł SMSem i ściągać sobie w PDfie te kursy niż wybulać 10zł (czy ile tam EP kosztuje) za gazetę.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
UP Nie liczył bym na to, kasa, kurs o ARM to tylko przerobienie pod kątem laików tego co już jest, minimum pracy, sporo chętnych, i tak 90% ludzi się na to żuci bo modne, ale już PICi to sporo roboty bo mało materiałów w naszym języku (właściwie 3 książki i to na najprostszych MCU). Jeszcze nie ma zaplecza startowego, trzeba by opracować dobry starter KIT, samemu opracować sensowny kurs, to masa roboty i czasu, no i kasy, a nie wiadomo czy się na tym zarobi.
Żeby coś się zaczęło dziać w EDWu musiała by postać silna konkurencja, choćby w postaci dobrego Bloga tematycznego.
Żeby coś się zaczęło dziać w EDWu musiała by postać silna konkurencja, choćby w postaci dobrego Bloga tematycznego.
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Witam,
chciałbym trochę zmienić temat. Na okładce styczniowego EdW widnieje projekt oparty na mikroprocesorach STM32. Trochę poznałem już tajniki mikroprocesorów ARM i wiem, że nie jest to coś czym należałoby się podniecać. Zauważyłem też, że ktoś nawet postawił tu ankietę. Zagłosowałem oczywiście za ARMami, jak zresztą większość. Może to co teraz napiszę wyda wam się moim widzi mi się, albo stwierdzicie, że jestem bardzo wybredny i wymagający jak na EdW. Ale dla wyjaśnienia mówię od razu, że EdW chcąc utrzymać się nadal powinno też zadbać o czytelników chcących się bardziej rozwinąć. A nie jedynie zatrzymać się na etapie 8051 i AVR, bo to już powoli zaczyna być przeżytek.
Myślę, że ktoś powinien poprowadzić kurs programowania ARMów, ale nie zatrzymując się jedynie na jednej kostce. Zwykle robi się tak, że robimy jedną płytkę ewaluacyjną i ciągniemy kurs do końca na jednym procku. Pokazujemy parę tricków i łał. ARMy mają to do siebie, że praktycznie niczym się nie różnią, oczywiście różne peryferia itp. Ale można zbudować płytkę, która będzie mogła obsługiwać ARMy STM32 oraz ARM9 i ARM7 i co sobie tam jeszcze wymarzycie. Oczywiście cena będzie większa, ale w porównaniu kupna trzech innych płytek ewaluacyjnych, a jednej, która obsługuje kilka rdzeni ARM, znacznie ekonomiczniejszą wersją będzie ta druga. Podpisałem się w ankiecie za procesorami ARM tylko i wyłącznie, dlatego że marzy mi się kurs, który zacznie się od ARM7 po STM32 do ARM9. Dlaczego? Każdy kto zasmakuje siły ARM7, będzie chciał czegoś więcej. Będzie potrzebował dziwnych peryferiów, które powoli wycofują z tych procesorów, bo nie opłaca im się produkcja. Tak właśnie zrobiło NXP z procesorem LPC2478, który chciałem zakupić, ale gdy już chciałem to uczynić i potrafiłem programować na tyle, żeby wykorzystać go dobrze to mi go wycofali i nie ma go w sklepach. Natomiast ARM9 mają już peryferia, na których mi zależy. Mają moc obliczeniową znacznie większą, ale i też większe częstotliwości przekraczające 100MHz. A jak każdy wie wtedy zaczyna się problem każdego kto w warunkach domowych chce budować płytki dwustronne. Bo zastosowanie takiego procesora zazwyczaj (i to podkreślam) wymaga zbudowania płytki wielowarstwowej. Ja zatrzymałem się właśnie w tym momencie i nie wiem co dalej mam zrobić. Potrafię programować, rozumiem w jaki sposób funkcjonują i są podłączone peryferia do ARMów i całą resztę bebechów. Ale częstotliwość 400MHz w pewnym ARM9 Samsunga mnie przeraziła i nie potrafię zbudować płytki, aby wszystko mi działało jak należy i nie było z tym żadnych problemów. Boję się przeskakiwania impulsów z ścieżki na ścieżkę.
I błagam Was jeżeli już coś takiego powstanie to może nie warto wybrzydzać? Po pierwsze dlatego, że jest to ogrom pracy włożony przez kogoś, a po drugie jest to na prawdę dość spora i pożyteczna dawka wiedzy dla konstruktora, który już ma dość AVRów, które i tak powoli idą w zapomnienie, bo producent z tego co wiem zawiesił produkcję (dlaczego, nie pytajcie mnie). Fajny byłby również kurs AVR32, ale jak widać ATMEL najciekawsze kostki również postanowił wycofać, a miało być tak pięknie...
Pozdrawiam
PS. Może kilka elektroników, którzy poznali ARMy zmówiliby się razem i taki kurs przygotowali. Wspólnie. Łatwiej zaprojektować płytkę, która odpowiadać będzie wszystkim, która wszystkich zainteresuje. I przede wszystkim większość z osób, które mogłyby prowadzić kurs nie ma wystarczająco czasu na to. Prowadząc taki kurs w kilku jesteście wstanie na zmianę co miesiąc kto inny pisać kurs, mniej czasu stracicie, a czasami jak nie będziecie mogli go poświęcić na artykuł do EdW to kto inny może będzie miał tego czasu więcej i zechce w tym miesiącu go poprowadzić.
chciałbym trochę zmienić temat. Na okładce styczniowego EdW widnieje projekt oparty na mikroprocesorach STM32. Trochę poznałem już tajniki mikroprocesorów ARM i wiem, że nie jest to coś czym należałoby się podniecać. Zauważyłem też, że ktoś nawet postawił tu ankietę. Zagłosowałem oczywiście za ARMami, jak zresztą większość. Może to co teraz napiszę wyda wam się moim widzi mi się, albo stwierdzicie, że jestem bardzo wybredny i wymagający jak na EdW. Ale dla wyjaśnienia mówię od razu, że EdW chcąc utrzymać się nadal powinno też zadbać o czytelników chcących się bardziej rozwinąć. A nie jedynie zatrzymać się na etapie 8051 i AVR, bo to już powoli zaczyna być przeżytek.
Myślę, że ktoś powinien poprowadzić kurs programowania ARMów, ale nie zatrzymując się jedynie na jednej kostce. Zwykle robi się tak, że robimy jedną płytkę ewaluacyjną i ciągniemy kurs do końca na jednym procku. Pokazujemy parę tricków i łał. ARMy mają to do siebie, że praktycznie niczym się nie różnią, oczywiście różne peryferia itp. Ale można zbudować płytkę, która będzie mogła obsługiwać ARMy STM32 oraz ARM9 i ARM7 i co sobie tam jeszcze wymarzycie. Oczywiście cena będzie większa, ale w porównaniu kupna trzech innych płytek ewaluacyjnych, a jednej, która obsługuje kilka rdzeni ARM, znacznie ekonomiczniejszą wersją będzie ta druga. Podpisałem się w ankiecie za procesorami ARM tylko i wyłącznie, dlatego że marzy mi się kurs, który zacznie się od ARM7 po STM32 do ARM9. Dlaczego? Każdy kto zasmakuje siły ARM7, będzie chciał czegoś więcej. Będzie potrzebował dziwnych peryferiów, które powoli wycofują z tych procesorów, bo nie opłaca im się produkcja. Tak właśnie zrobiło NXP z procesorem LPC2478, który chciałem zakupić, ale gdy już chciałem to uczynić i potrafiłem programować na tyle, żeby wykorzystać go dobrze to mi go wycofali i nie ma go w sklepach. Natomiast ARM9 mają już peryferia, na których mi zależy. Mają moc obliczeniową znacznie większą, ale i też większe częstotliwości przekraczające 100MHz. A jak każdy wie wtedy zaczyna się problem każdego kto w warunkach domowych chce budować płytki dwustronne. Bo zastosowanie takiego procesora zazwyczaj (i to podkreślam) wymaga zbudowania płytki wielowarstwowej. Ja zatrzymałem się właśnie w tym momencie i nie wiem co dalej mam zrobić. Potrafię programować, rozumiem w jaki sposób funkcjonują i są podłączone peryferia do ARMów i całą resztę bebechów. Ale częstotliwość 400MHz w pewnym ARM9 Samsunga mnie przeraziła i nie potrafię zbudować płytki, aby wszystko mi działało jak należy i nie było z tym żadnych problemów. Boję się przeskakiwania impulsów z ścieżki na ścieżkę.
I błagam Was jeżeli już coś takiego powstanie to może nie warto wybrzydzać? Po pierwsze dlatego, że jest to ogrom pracy włożony przez kogoś, a po drugie jest to na prawdę dość spora i pożyteczna dawka wiedzy dla konstruktora, który już ma dość AVRów, które i tak powoli idą w zapomnienie, bo producent z tego co wiem zawiesił produkcję (dlaczego, nie pytajcie mnie). Fajny byłby również kurs AVR32, ale jak widać ATMEL najciekawsze kostki również postanowił wycofać, a miało być tak pięknie...
Pozdrawiam
PS. Może kilka elektroników, którzy poznali ARMy zmówiliby się razem i taki kurs przygotowali. Wspólnie. Łatwiej zaprojektować płytkę, która odpowiadać będzie wszystkim, która wszystkich zainteresuje. I przede wszystkim większość z osób, które mogłyby prowadzić kurs nie ma wystarczająco czasu na to. Prowadząc taki kurs w kilku jesteście wstanie na zmianę co miesiąc kto inny pisać kurs, mniej czasu stracicie, a czasami jak nie będziecie mogli go poświęcić na artykuł do EdW to kto inny może będzie miał tego czasu więcej i zechce w tym miesiącu go poprowadzić.
Tranzystor pisze:Ale można zbudować płytkę, która będzie mogła obsługiwać ARMy STM32 oraz ARM9 i ARM7 i co sobie tam jeszcze wymarzycie. Oczywiście cena będzie większa, ale w porównaniu kupna trzech innych płytek ewaluacyjnych, a jednej, która obsługuje kilka rdzeni ARM, znacznie ekonomiczniejszą wersją będzie ta druga. Podpisałem się w ankiecie za procesorami ARM tylko i wyłącznie, dlatego że marzy mi się kurs, który zacznie się od ARM7 po STM32 do ARM9.
Mnie te wszystkie płytki ewaluacyjne denerwują niepotrzebnie (wychodzą bokiem). W szczególności, jak nie ma wyprowadzeń IO, i jeszcze z góry zarzucone "podstawowe" peryferia (wszelakie czujniki), które można podłączyć samodzielnie, nawet z "stykówki". Jeszcze na siłę zarzucone jakieś wyświetlacze na HD44870 czy KS0108. Przecież mamy tanie wyświetlacze TFT z sterownikami, oraz oszczędniutkie OLED'y (graficzne i mono). Druga sprawa, to na siłę wrzucony uC. Rozwiązanie, które mi się w "miarę podoba", jest:
Płytka ewaluacyjno-uruchomieniowa EVBmmTm od Propox'u. A cena to tylko 159zł. Rozwiązanie najlepsze jeśli chodzi o modułowość. Wrzucamy takie coś: MMstm32F103R i jest impreza. I nie ma problemu, żeby Sobie taki moduł sam zrobić, wystarczy zwykłe goldpiny z rastrem 2.54mm. Goldpiny są z boku powyprowadzane. Łączysz wszystko kabelkami. W dodatku dorzucić tanie pamięci SRAM i już mamy mały system Embedded. I co najważniejsze, nie jesteśmy ograniczenie do ŻADNEGO uC. Problem może być z SDRAM oraz dużymi FLASH równoległe, ale kto by się tam przejmował takimi pierdółkami (;
Tranzystor pisze:Podpisałem się w ankiecie za procesorami ARM tylko i wyłącznie, dlatego że marzy mi się kurs, który zacznie się od ARM7 po STM32 do ARM9. Dlaczego?
Toż to starocie (; Nie uwzględniając oczywiście STM32. Rdzenie Cortex to przyszłość, od wersji light M0 do M3, po wersje do FPGA, M1, aż do DSP, czyli M4. Nie wspominając o literce A (; Czy nadchodzących uC z Cortexami z dwoma rdzeniami.
Popieram, mimo że artykułu nie widziałem (;Tranzystor pisze:I błagam Was jeżeli już coś takiego powstanie to może nie warto wybrzydzać? Po pierwsze dlatego, że jest to ogrom pracy włożony przez kogoś, a po drugie jest to na prawdę dość spora i pożyteczna dawka wiedzy dla konstruktora, który już ma dość AVRów,
Tranzystor pisze:które i tak powoli idą w zapomnienie, bo producent z tego co wiem zawiesił produkcję (dlaczego, nie pytajcie mnie). Fajny byłby również kurs AVR32, ale jak widać ATMEL najciekawsze kostki również postanowił wycofać, a miało być tak pięknie...
ATMEL to firma niższowa na światowym rynku, ostatnie miejsce w rankingu uC. Produkuje uC z ARMami tylko dlatego, żeby nie wypaść z rynku uC. Sprzedali 3 z 4 Swoich fabryk, teraz tylko projektują, a nie produkują. Jeszcze zarząd nadstawia się bardziej na QTouchPanele, co dla większości obecnych jest z serii "o szo szodzi".
Wszelakie firmy produkujące, mają ARM od STM32F100 (STM), LPC11xx (NXP) czy Stellarisy już od 6-8 zł na Polskie warunki. A programator? Każdy ma w budowany bootloader po RS232. A kompilator? Darmowy. A środowisko? Też, IAR, TrueStudio Light(tylko C, ale wystarczy), lub można samemu postawić Eclipse+gcc (z dodatkiem OCD), czy społeczność skupiająca się na Cortex'ach, czyli
CooCox.org, która wydała własny w pełni darmowy Open-Source IDE, który nie ustępuje profesjonalnym.
Tranzystor pisze:Może kilka elektroników, którzy poznali ARMy zmówiliby się razem i taki kurs przygotowali. Wspólnie. Łatwiej zaprojektować płytkę, która odpowiadać będzie wszystkim, która wszystkich zainteresuje. I przede wszystkim większość z osób, które mogłyby prowadzić kurs nie ma wystarczająco czasu na to. Prowadząc taki kurs w kilku jesteście wstanie na zmianę co miesiąc kto inny pisać kurs, mniej czasu stracicie, a czasami jak nie będziecie mogli go poświęcić na artykuł do EdW to kto inny może będzie miał tego czasu więcej i zechce w tym miesiącu go poprowadzić.
Ja jako "świeży czytelnik" EdW, czyli N00b z chęcią coś pomógł. Rynek trzeba zmienić... bo skostniał gorzej niż umysły teoretyków na polskich uczelniach (;
Ostatnio zmieniony 01 sty 2011, 12:21 przez tymon_x, łącznie zmieniany 1 raz.
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Nareszcie ktoś to zauważył. Teraz wyświetlacz TFT kosztuje 35zł może trochę więcej, nie mówiąc o tych z Nokii itp. Obsługa banalna, a ile frajdy. Ja mam wyświetlacz RFC35B-TP z TME, nie jest on może najtańszy, ale na prawdę polecam. Ma własny sterownik, bardzo prosta obsługa sterownika. Szybki, możliwość pracy w trybie 18 bitowym.tymon_x pisze:Jeszcze na siłę zarzucone jakieś wyświetlacze na HD44870 czy KS0108. Przecież mamy tanie wyświetlacze TFT z sterownikami, oraz oszczędniutkie OLED'y (graficzne i mono).
A co do tej mojej propozycji projektowania płytki i prowadzenia wspólnie kursu, również się dołączę, jeżeli będzie więcej chętnych. Nie pomogę zbytnio, ale może co nieco mi się uda
Pozdrawiam
Mozna wiedziec co to za peryferia?Tranzystor pisze:Tak właśnie zrobiło NXP z procesorem LPC2478, który chciałem zakupić, ale gdy już chciałem to uczynić i potrafiłem programować na tyle, żeby wykorzystać go dobrze to mi go wycofali i nie ma go w sklepach. Natomiast ARM9 mają już peryferia, na których mi zależy.
A co wy chcecie na tych ARMach budować
MP3 - bez sensu w sklepie można kupić za 50zł, Falownik - kompletne nieporozumienie bo nie dorównacie fabrycznemu w tej samej cenie.
Zegarek z procesorem o mocy porównywalnej do 486DX 66MHz, po co, jak to uciągnie każdy nawet muzealny procesor.
Po pierwsze, większość jeżeli nie połowa, konstrukcji jest źle zaprojektowana sprzętowo, potem właśnie zaczyna się główkowanie a bo mi brakuje tego, a tamtego i mocy obliczeniowej.
No wybaczcie ale np. jak ktoś ma tego AVRa i sprzętowy I2C czy SPI i robi to programowo to ręce opadają. Ja już pomijam że ktoś głowi się jak tu wygenerować np. 40KHz, na jakimś tam pinie CPU, zamiast podłączyć sobie to do wyjścia OCx dowolnego Timera i mieć problem z głowy.
Druga sprawa, optymalizacja tak te magiczne słowo dziś już chyba nikomu nie znane. Nie wiem jak dziś, ale w mich czasach na informatyce poruszano jeszcze te zagadnienie. Dzisiaj wszyscy opierają się na gotowych bibliotekach, i jak czegoś tam nie ma, lub ma to słabą optymalizacje, to co, zamiast trochę pogłówkować, od razu szuka sie 100MHz szybszego CPU i/lub inne bo do niego jest biblioteka która ma w sobie funkcję X.
Ale to jest ogólnie rozpowszechniona paranoja dzisiejszych czasów. 20 lat temu konstruktorzy umieli, dzisiaj nie, brakuje im mocy w 100x wydajniejszych CPU.
Ale podsumujmy zgodnie z obietnicą ankietę
Chyba nikogo specjalnie nie dziwi że wygrały ARMy. Dosyć oczywiste bo temat na topie. Natomiast muszę przyznać że nie tak najgorzej wypadły PICi, co jest pewnym zaskoczeniem bo osobiście dawałem im tak 15-20% szans.
Co do samych wyników.
70% ARMy - przy czym ja bym to podzielił i tak przez 2, bo z jednej strony po wypowiedziach sugeruję że zainteresowani nimi są głownie średnio i zaawansowani użytkownicy znający C, którzy wiedzą czego chcą, a druga połowa to "młokosy' które zagłosowały na TAK bo jest to COOL i trendy.
29% - PICi - he..he.. o co tu się rozbija sprawa. Ja sądzę że na nie głosowały osoby takie jak ja, które dosyć dokładnie wiedzą czego w swoich konstrukcjach potrzebują, potrafią przemyśleć i w razie konieczności zoptymalizować kod. Czyli nieco więcej niż oferuje AVR, ale w granicy rozsądku. Bo jak już wspomniałem w sporej części konstrukcji sprawa się nie rozbija tyle o moc samego CPU, a o przemyślenie konstrukcji i algorytmu programu. Z drugiej strony fajny byłby kurs czegoś czego nie ma nigdzie. No bez obrazy, ale o ARMach jest tego wszędzie tyle że robienie kolejnego, klocka który i tak właściwie będzie wałkowaniem tego co już jest, nie ma większego sensu.
A na koniec niespodzianka ? okazuje się że 1% gdzieś zaginął
, więc uznaje że to ci niezdecydowani.
Zegarek z procesorem o mocy porównywalnej do 486DX 66MHz, po co, jak to uciągnie każdy nawet muzealny procesor.
I to jest moim zdaniem problem co najmniej 70% programistów/konstruktorów. Kiedyś nie miano tych wielkich mocy i budowano urządzenia. Tamci ludzie byli magikami czy co ??Mają moc obliczeniową znacznie większą, ale i też większe częstotliwości przekraczające 100MHz.
Po pierwsze, większość jeżeli nie połowa, konstrukcji jest źle zaprojektowana sprzętowo, potem właśnie zaczyna się główkowanie a bo mi brakuje tego, a tamtego i mocy obliczeniowej.
No wybaczcie ale np. jak ktoś ma tego AVRa i sprzętowy I2C czy SPI i robi to programowo to ręce opadają. Ja już pomijam że ktoś głowi się jak tu wygenerować np. 40KHz, na jakimś tam pinie CPU, zamiast podłączyć sobie to do wyjścia OCx dowolnego Timera i mieć problem z głowy.
Druga sprawa, optymalizacja tak te magiczne słowo dziś już chyba nikomu nie znane. Nie wiem jak dziś, ale w mich czasach na informatyce poruszano jeszcze te zagadnienie. Dzisiaj wszyscy opierają się na gotowych bibliotekach, i jak czegoś tam nie ma, lub ma to słabą optymalizacje, to co, zamiast trochę pogłówkować, od razu szuka sie 100MHz szybszego CPU i/lub inne bo do niego jest biblioteka która ma w sobie funkcję X.
Ale to jest ogólnie rozpowszechniona paranoja dzisiejszych czasów. 20 lat temu konstruktorzy umieli, dzisiaj nie, brakuje im mocy w 100x wydajniejszych CPU.
Ale podsumujmy zgodnie z obietnicą ankietę
Chyba nikogo specjalnie nie dziwi że wygrały ARMy. Dosyć oczywiste bo temat na topie. Natomiast muszę przyznać że nie tak najgorzej wypadły PICi, co jest pewnym zaskoczeniem bo osobiście dawałem im tak 15-20% szans.
Co do samych wyników.
70% ARMy - przy czym ja bym to podzielił i tak przez 2, bo z jednej strony po wypowiedziach sugeruję że zainteresowani nimi są głownie średnio i zaawansowani użytkownicy znający C, którzy wiedzą czego chcą, a druga połowa to "młokosy' które zagłosowały na TAK bo jest to COOL i trendy.
29% - PICi - he..he.. o co tu się rozbija sprawa. Ja sądzę że na nie głosowały osoby takie jak ja, które dosyć dokładnie wiedzą czego w swoich konstrukcjach potrzebują, potrafią przemyśleć i w razie konieczności zoptymalizować kod. Czyli nieco więcej niż oferuje AVR, ale w granicy rozsądku. Bo jak już wspomniałem w sporej części konstrukcji sprawa się nie rozbija tyle o moc samego CPU, a o przemyślenie konstrukcji i algorytmu programu. Z drugiej strony fajny byłby kurs czegoś czego nie ma nigdzie. No bez obrazy, ale o ARMach jest tego wszędzie tyle że robienie kolejnego, klocka który i tak właściwie będzie wałkowaniem tego co już jest, nie ma większego sensu.
A na koniec niespodzianka ? okazuje się że 1% gdzieś zaginął
kayron pisze:A co wy chcecie na tych ARMach budowaćMP3 - bez sensu w sklepie można kupić za 50zł, Falownik - kompletne nieporozumienie bo nie dorównacie fabrycznemu w tej samej cenie.
Dla przyjemności, dla poszerzenia wiedzy, dla udowodnienia Sobie że potrafię. Przy budowie własnej MP3 można wiele się nauczyć, co przekłada się na inne projekty. Programowanie C, obsługa plików, z części analogowej filtr, wzmacniacz itp. Więc tak bym tego nie negował, że gotowy produkt można taniej kupić niż zrobić go samemu.
Nie, problemem dzisiejszych konstruktorów-amatorów jest brak rozsądnego wyboru konkretnego uC do Swoich potrzeb (co jeszcze lepsze większości konstrukcji można się obejść bez niego). I nie mówię tu o maksymalnym taktowaniu, tylko o peryferiach, obudowie, poborze mocy i doboru do nich elementów zewnętrznych. Jak widzę po raz kolejną Atmega8 (która wyszła z produkcji, zastąpiona przez Atmega8A, czy ciutkę ulepszoną Atmega88) wykorzystaną powiedzmy sterownika ramienia (2 PWM, jakiś interfejs), gdzie można to zrobić to na Attiny, to jest przegięcie. Tak samo pchanie tych archaicznych wyświetlaczy, gdzie powinno się już dawno zastąpić interfejs równoległy 8080 (ten z HD44870 czy KS0108) szeregowym SPI/I2C. Tamci konstruktorzy nie mieli tego co jest dzisiaj, czyli obsługa sprzętowa USB, Ethernet-MAC, karty SD (po SDIO nie SPI), interfejs audio I2S, żeby nie było że trudno, po to są gotowe biblioteki, żeby samemu nie obsługiwać tych wszystkich rejestrów. Przykład: ze strony STM można pobrać bibliotekę pod Ethernet, i przykładowe demo do niej. A demo wystarczy, żeby nawet nie modyfikując postawić stronę WWW, a modyfikując nawet serwer (; A od strony programowej systemy czasu rzeczywistego RTOS itp.. Trzeba się przyzwyczaić, że obsługą wielu peryferii idzie z zwiększeniem taktowania. Tak samo architektura rdzeni ewaluowała, teraz mamy uC z DMA (Direct Memory Access), które w końcu wykorzystuje bezczynność CPU.kayron pisze:I to jest moim zdaniem problem co najmniej 70% programistów/konstruktorów. Kiedyś nie miano tych wielkich mocy i budowano urządzenia. Tamci ludzie byli magikami czy co ??
kayron pisze:Druga sprawa, optymalizacja tak te magiczne słowo dziś już chyba nikomu nie znane. Nie wiem jak dziś, ale w mich czasach na informatyce poruszano jeszcze te zagadnienie. Dzisiaj wszyscy opierają się na gotowych bibliotekach, i jak czegoś tam nie ma, lub ma to słabą optymalizacje, to co, zamiast trochę pogłówkować, od razu szuka sie 100MHz szybszego CPU i/lub inne bo do niego jest biblioteka która ma w sobie funkcję X.
Powiedz to BASCOM'owcom (; Co do optymalizcji w C, dużo zależy od kompilatora i samego rdzenia, czy ma FPU (Float-Point Unit) czy jednak nie. Bo jednak 32-bity, ma tą zaletę że to w końcu 32-bity (; I zamiast całej litani instrukcji assembler'a dla operacji na zmiennych 32-bitowych w 8-bitowcach, masz tylko jedną, góra dwie w ARM'ach.
Co do optymalizacji przez programisty, to już można napisać wiele grubych tomisk, a uC to nie samo pisanie pod PC. Brakuje takich szkół czy książek, co by kładły na to nacisk. W wersji papierowej (PL) nigdzie czegoś takiego nie uświadczyłem...
Z tej "hamburgowej" technologii, wydają bym się ciekawe (z mojego punktu widzenia) tylko dsPIC, jedynie nietypowe co w nich jest to, że są 16-bitowe. Co rynek wykazał, że się takim uC trudno odnaleźć na rynku. No może jeszcze te wcześniej wspomniane NanoWat w PIC'ach czy PicoPower w AVR, do oszczędnych urządzeń i nie wymagających.kayron pisze:Chyba nikogo specjalnie nie dziwi że wygrały ARMy. Dosyć oczywiste bo temat na topie. Natomiast muszę przyznać że nie tak najgorzej wypadły PICi, co jest pewnym zaskoczeniem bo osobiście dawałem im tak 15-20% szans.
Non problem, tam tez można, choć ograniczenia BASCOMa wymagają główkowania lub wstawek ASM.Powiedz to BASCOM'owcom
A to niby ja z czego korzystam, z ogólnych zasad optymalizacji dla PC. Podejście i zasady są dokładnie ta same. Trzeba tylko zmienić nawyki, nauczyć się innego podejścia do programowania, a przede wszystkim trzeba chcieć. Ale dużo zależy od nauczyciela programowania, jeżeli nie potrafi motywować do szukania opcjonalnych dróg rozwiązania problemu, to tak zostaje. Ja akurat miałem szczęście do ambitnych nauczycieli, i starej szkoły pod DOSem na żępiastych nawet jak na tamte czasy kompach z P60 i 486 w środku, co wymagało pomyślunku i sprytu aby osiągnąć ciekawe i płynne efekty.Co do optymalizacji przez programisty, to już można napisać wiele grubych tomisk, a uC to nie samo pisanie pod PC. Brakuje takich szkół czy książek, co by kładły na to nacisk.
A jak ktoś szuka dobrych metod optymalizacji to polecam książki z przełomu lat 80/90 ubiegłego wieku, o pisaniu na stare 8 i 16-bitowe komputery. Bezcenna skarbnica wiedzy, także dla 32bitowych CPU, jak kto załapie literaturę o AMIGAch które miały 32 bitowe 68000.