igazwro pisze:Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że najlepiej uczyć się w praktyce. Tzn pisać pisać i pisać programy. Wystarczy nota procesora ku poznaniu architektury, książka o C i nieokiełznane zasoby internetu. Uczenie się według jakiegoś planu z książek niewiele daje. Najszybciej i najlepiej nauczysz się kiedy najpierw napotkasz problem a potem go sam rozwiążesz wykorzystując do tego internet. Zapamiętasz jak to zrobić i będziesz wiedział dlaczego tak a nie inaczej.
To ja mam całkiem odwrotnie, net pełny jest dziwnych poradników pełnych błędów......... brak systematyczności.
Tryb zadaniowy odpowiada mi bardziej. Najlepiej C uczy mi się z książek Praty i KN. King, a programowania procesorów od Mirka, znowu książkę Tomka Francuza traktuję jako rozwinięcie i całkiem inne spojrzenie na pewne kwestie niż u Mirka, ale niestety brak takiego wsparcia ze strony autora, czy czytelników jak u Mirka.
Ogólnie te dwie książki spowodowały, że ruszyłem z miejsca, jeżeli chodzi o programowanie w C pod AVRy.
Na początek jest za wiele "zmiennych", problemy z środowiskiem, składnią, programatorem itd.
Na stykówkach to kabel wypadnie, to coś przerywa, coś się wiesza. Znowu składając własną płytkę ćwiczebną, trzeba sporo wiedzy i doświadczenia by działało jak trzeba.
Mam fajną płytkę kupioną kilka lat wstecz z firmy Miklobit na atmega128, do tego ogromna uniwersalna z mnóstwem "paści".
Ale jednak inwestując ostatnio w ATB-GLS, w końcu mam to czego potrzebuję, zawsze sprawny i gotowy do działania zestaw, a w zasadzie cztery zestawy moje + dwa firmowe

.