EdW 11/06 High Voltage

Jeżeli masz jakieś uwagi dotyczące bieżącego lub archiwalnych numerów "Elektroniki dla wszystkich" lub zauważyłeś błędy czy nieścisłości to jest to odpowiednie miejsce aby o tym napisać.
Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

EdW 11/06 High Voltage

Post autor: adiblol » 06 lis 2006, 9:46

W części artykułu dotyczącej "generatora piorunów z zapalniczki" pisze że potrzeba żarówki i generatora piezo. Mam kilka pytań:
Czy może być to żarówka z przerwanym drucikiem?
Czy zamiast generatora piezo można zastosować generator elektrostatyczny? (czyli mój fotel od komputera :grin: )

mathieiov
Moderator
Posty: 833
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 06 lis 2006, 18:59

adiblol pisze:Czy może być to żarówka z przerwanym drucikiem?
Tak. Wyładowanie nie przebiega przez drucik wolframowy tylko na drodze el. mocujęcy drucik -> szkło -> ciało człowieka.

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 06 lis 2006, 19:15

A jak chwycę to nie kopnie? :lol:
Czy zamiast chwytania można zastosować generator HV i elektrodę podłączoną do minusa przytkniętą od zewnątrz żarówki?

mathieiov
Moderator
Posty: 833
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 07 lis 2006, 16:09

adiblol pisze:ak chwycę to nie kopnie?
Nie.
adiblol pisze:Czy zamiast chwytania można zastosować generator HV i elektrodę podłączoną do minusa przytkniętą od zewnątrz żarówki?
Tak, ale to już przy nieuwadze może kopnąć.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2040
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 07 lis 2006, 20:29

A mocno może kopnąć coś takiego? I czemu przy chwyceniu żarówki nie kopie? za niskie napięcie i nie przebija izolacji jaką jest szkło? I jeszcze 1 pytanie w edw 4/02 był opisany podobny układ tylko że mocniejszy "pioruny przechodziły na zewnątrz banki czyli uszkadzały szkło czy takie coś mogło by uciąć cześć zarówki?

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 10 lis 2006, 21:05

Jak użyłem fotela to najefektowniej było jak chwyciłem za gwint i przybliżyłem bańkę do metalowych mocowań (tam jest źródło napięcia >1kV) wtedy takie błyskawice sie w żarówce zrobiły jak w lampie plazmowej, ale jasnofioletowe.

Gdy gwintem dotknąłem metalowych mocowań i chwyciłem ręką za żarówkę to mnie lekko walnęło (tak jak z cewki przez rezystor 100Ω) i wyładowanie nie było tak efektowne pewnie z uwagi na rozproszenie ładunku.

Mam trochę głupie pytanie dotyczące generatorów "jednofazowych" :grin: : dlaczego iskra przeskakuje i im większa powierzchnia "odbiornika" tym może przeskoczyć z większej odległości, skoro jest tylko "+"? Dlaczego przedmiot "ładowany" (chociażby żarówka, czy szczypce) tracą ładunek, skoro on "przechodzi". Jak działają próbniki, w których "masą" jest człowiek, często stojący na izolowanej podstawie (beton izoluje, co nie?) ?

PS. Może wyślę fotki wyładowań, postaram się na jutro wieczór (bo rano to nic nie wychodzi :D za dużo światła - przydała by mi się "ciemnia efektów HV").

PPS. Czy warto zajmować się na poważnie techniką HV? Czy nie jest to zbyt niebezpieczne? Nie chodzi mi nie tyle o zwykłe porażenie prądem (bo można tego łatwo uniknąć), ale też o przypadki niecodzienne (np. łuk elektryczny z Drabiny Jackoba przeskoczy na mnie :lol: :lol: , albo coś się zapali :roll: )

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 11 lis 2006, 13:20

Kulpina pisze:"pioruny przechodziły na zewnątrz banki czyli uszkadzały szkło czy takie coś mogło by uciąć cześć zarówki?
Skąd się dowiedziałeś że takie wyładowanie uszkodzi szkło??? To jest absurd! Jak przyłożysz rękę do żarówki to ładunek i tak przechodzi przez szkło. Dużo mniejszy niż jakby odbywało się to bez szkła i dlatego nie kopie. Liczy się porcja ładunku a nie samo napięcie. Napięcie powoduje tylko przeskok tego ładunku.
łuk elektryczny z Drabiny Jackoba przeskoczy na mnie
Zeby coś takiego zaszło musiałbyś byc bardzo blisko blaszki, między którą a twoim ciałem jest duża różnica potencjałów. A nawet jakby do tego doszło to nic poza lekkim kopnięciem nie powwinno się stac. No chyba że dotknął byś blaszki to mogłoby się skończyc bardziej tragicznie(nie wiem jak bo nie sprawdzałem :lol: )
Napewno nie próbuj dotykac zacisków między którymi występuje HV!!! no chyba że prąd jest pomijalnie mały tzn <1mA(10mA :?: ) nie jestam pewny :???: , ale gdzieś w biologii tak pisało.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2040
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 11 lis 2006, 17:41

ja tam radze wogóle nie dotykać
aro pisze:Skąd się dowiedziałeś że takie wyładowanie uszkodzi szkło??
czyli prąd przepływająć pezrz żarówke nie uszkodzi jej ?

mati05
-
Posty: 1
Rejestracja: 10 lis 2006, 21:39

11/2006 High Voltage

Post autor: mati05 » 11 lis 2006, 20:40

Witam.
Chciałbym się dowiedzieć jaką rolę pełnią tranzystory T1 i T2 oraz rezystory R1 i R2 w generatorze Wysokiego Napięcia z numeru 11/2006 EdW.

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 11 lis 2006, 22:17

Oczywiście że nie, o ile ładunek nie jest wielki. Bo np. normalny piorun zrobi z tego ,,popiół". Wiadomo że w (dawnym)mosfecie nawet malutki ładunek 1kV może go uszkodzic(widac na zdjęciu uszkodzenie bramki). wystarczyło dotknąc taki tranzystor i można go było wyrzucic:!: tylko że tam warstwa szkła(SiO2) jest bardzo cieńka(kilkaset nm). Dzieje się tak, bo energia takiego ładunku wystarcza do wypalenia otworu w warstwie izolacyjnej. Tak samo stanie się w żarówce ale do tego potrzeba sporego ładunku, którego na pewno nie wytworzy zwykła przetwornica HV.
Załączniki
061111_221147.jpg
061111_221147.jpg (23.36 KiB) Przejrzano 13487 razy

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 12 lis 2006, 9:25

Już wystarczy, że spaliłem miernik mierząc impulsy z fotela :mrgreen: . A co dziwne, na początku pokazał, a później się spalił (minus nie był podłączony do kaloryfera).

A z cewki do rażenia prądem (mam taki układzik jak był w Oślej Łączce) jak podłączyłem + do MINUSA zasilania a - do kaloryfera, to przy szybkim naciskaniu przycisku pokazał... 150V (tak samo jak przy pomiarze "normalnym" indukcji). Jednak gdy podłączyłem + zasilania w stanie bezczynności do + miernika i - miernika do kaloryfera to pokazał... 10-50mV. Co najmniej dziwne.

Ile kV potrzeba żeby uzyskać wyładowania w żarówce?

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 520
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 12 lis 2006, 13:53

Ludzie.
Co to jest za fotel który tak się ładuję. Chyba nie ten biurowy z podnośnikiem pneumatycznym?

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 12 lis 2006, 14:15

Te skórzane najbardziej się ładują :mrgreen:

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 12 lis 2006, 16:56

mój kuzyn też spalił tak miernik. mierzył napięcie na iskrowniku z zapalniczki. Ja nie mam miernika do takich napięc i nie wiem ile potrzeba do wyładowania w żarówce.

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 12 lis 2006, 20:41

Fotel to: Nowy Styl z synchronem (z blokadą), drewnianymi podłokietnikami i podtrzymująm je stelażem (na którym występuje owe >1kV). Na ten fotel nałożona jest narzuta. Ja tak dziadka nabierałem :twisted: i nieźle go strzeliło jak chciał sobie podwyższyć/obniżyć fotel :mrgreen:

Już mam kupiony nowy miernik lepszy niż tamten bo potrafi mierzyć współczynnik wzmocnienia tranzystorów i amperaż do 2A i ma buzzerek do ciągłości obwodu. Kosztował 14,94 w Castoramie w Łodzi (przy Tulipanie). Jedyna jego wada w porównianiu z poprzenim to to, że VAC i VDC ma tylko do 500V, ale komu to potrzebne :wink:

ODPOWIEDZ