PLAGIAT W EDW!!!
-
grzegorzgosc
PLAGIAT W EDW!!!
W lipcowym numerze ukazał się artykuł o Drabinie Jacoba. Schemat ten jest żywcem zerżnięty z anglojęzycznej strony www.geocities.com/CapeCanaveral/Lab/5322/hv2.html . W artykule nie było nic wspomniane o pochodzeniu tego schematu, jest on podpisany nazwiskiem autora. Nawet wartości rezystorów są takie same, czy dane dotyczące ilości zwojów transformatora. Mam nadzieję, że zostanie to wyjaśnione i ew. odpowiednie osoby poniosą tego konsekwencje. Każdy może sobie ściągnąc z Internetu schemat, i powiedzieć, że to on narysował?
-
grzegorz.m
- -
- Posty: 2
- Rejestracja: 04 paź 2005, 13:50
Oczywiście że mogę - http://www.geocities.com/CapeCanaveral/ ... 2/fbt1.htm Różni się od tego opublikowanego w EDW tylko brakiem zasilacza.
nie komentuję, po prostu stwierdzam fakt:
http://www.kronjaeger.com/hv/hv/src/fly/
http://www.jordanautomations.com/flybackdriver.html
http://www.gciws.com/Electronics/flyback/
http://www.web-ee.com/Schematics/Flyback/flyback.htm
to przykładowe (z pierwszych dwóch result-page) wyniki z gooogla,
na zapytanie "flyback driver circuit"...
http://www.kronjaeger.com/hv/hv/src/fly/
http://www.jordanautomations.com/flybackdriver.html
http://www.gciws.com/Electronics/flyback/
http://www.web-ee.com/Schematics/Flyback/flyback.htm
to przykładowe (z pierwszych dwóch result-page) wyniki z gooogla,
na zapytanie "flyback driver circuit"...
-
grzegorz.m
- -
- Posty: 2
- Rejestracja: 04 paź 2005, 13:50
Ten schemat jest chyba wszędzie w internecie, jak i w każdej książce o przetwornicach. To jest zwykła przetwornica samowzbudna. To tak, jak byś napisał, że publikacja w gazecie schematu z generatorem 555 jest plagiatem, bo widziałeś już taki schemat albo że ktoś zgapiał na sprawdzianie z matmy bo zrobił zadanie takim samym sposobem jak ktoś inny. W artykule opisuję nie schemat jako mój wymysł, ale konstrukcję, wykorzystanie jako drabina jacoba i moje doświadczenia przy budowie. Pozatym widziałeś na którymś schemacie taki wyłącznik w bazie tranzystora
Wzorowanie się na czyjejś pracy to nie plagiat. Zawsze korzysta się z jakichś źródeł ...
ale mimo wszystko warto podać z jakich źródeł się korzysta, choćby po to,c4r0 pisze:Zawsze korzysta się z jakichś źródeł ...
aby na przyszłość uniknąć zarzutów jak powyżej. to niepotrzebnie zagęszcza atmosferę, co nie?
tematu nie zamykam, no chyba że pH zbytnio wzrośnie...
jeżeli ktoś ma coś konstruktywnego do dodania - proszę bardzo.
Masz rację, że jest to układ powszechnie znany, a Ty dodałeś jeszcze swoją modyfikację. Ale masz swego rodzaju nauczkę, że warto podawać źródła z jakich się korzysta przy opracowywaniu tematu szczególnie jeśli się taki temat publikuje, nie umniejsza to wartości artykułu jako takiego. Na swojej stronie internetowej http://c4r0.skrzynka.org/index.php?page ... nika/jacob podajesz takowe źródło tyle, że nie całkiem precyzyjnie ponieważ www.myzlab.pl nie jest autorem tego schematu (co zresztą widać na rysunku http://www.myzlab.pl/hv/solid/ ), a pochodzi on z www.geocities.com/CapeCanaveral/Lab/5322/hv2.htmlc4r0 pisze:Ten schemat jest chyba wszędzie w internecie, jak i w każdej książce o przetwornicach. To jest zwykła przetwornica samowzbudna.
-------------------------------
tasza - a tośmy się w jednym czasie podobnie wypowiedzieli - telepatia jakaś?
czy telepatia? - problem jako taki jest ogólnie znany, na moich stronach na Elportalu
też są materiały niejako inspirowane - Tygrys OTL, ISP...podanie pierwotnych źródeł,
to poza satysfakcją autora pierwowzoru także, hmm - ładne stwierdzenie - także elementarna uczciwość...
z tym ISP historia jest ciekawsza, ponieważ także Michał Lankosz nie jest stricte autorem tego układu,
on pochodzi z sieci, ale znowu: na swojej stronie domowej Michał także podaje
link to strony z której ten schemat zaczerpnął - to taki łancuszek...
inny, klasyczny tego przykład to 'Zegar dekatronowy', dla odmiany z Twojej strony...
napisane krótko i węzłowato - skąd, gdzie była publiakcja i kto (czyli nasz Alek) to popełnił...
i tak to powinno być, co nie?
nie chcę tematu 'zabijać', ponieważ czeka mnie za dniach nowa wrzutka do Raportu...11/05, też o NS...
to wszystko jest ważne, ponieważ o ile w przypadku projektów 'gazetowych' podpisuje
się oświadczenie o autorstwie ze wszystkimi tego konsekwencjami,
to w przypadku materiałów na NS (a to moja działka)
wyegzekwowanie w/w jest fizycznie niemożliwe, podobnie jak weryfikacja czy to
co się pojawiło na contentach jest własne czy 'zerżnięte'...
można tylko liczyć na to, że użytkownicy będą się zachowywać jak dorośli i myślący ludzie....
Z elektroniką to jest tak, że trzeba miec sporą wiedzę, żeby wymyśleć coś oryginalnego. Zwykle korzysta się z podanych, czy zaprojektowanych "wieki temu" schematów. I sądzę, że jeśli kopiując schemat nie podajemy że jest to nasz wyłączny, orginalny itd, projekt, to trudno mówic o plagiacie. Jest wiele schematów "podstawowych" które mają być takie i już, bo inaczej urządzenie nie zadziała. I co wtedy, gdzie mamy szukac autora?
Natomiast zgadzam się, jeśli dokładnie ktoś ściągnie schemat, opis i do tego poda że jest to jego oryginalna myśl, to jest to plagiat, a powiedziałbym nawet że kradzież.
To rozróżnienie często może być trudne, co jest a co nie jest plagiatem, sądzę, że jesli w opisie wspomina sie o źródłach (niekoniecznie podając całą bibliografie), to jeszcze ujdzie. Tym bardziej, że jeżeli korzystamy z Internetu, gdzie krążą setki schematów, opisów i dotarcie do autora jest często niemożliwe.
I przecież wszyscy wiemy jak monszalancko traktuje się prawa autorskie w sieci.
Ten co publikuje w sieci musi sie liczyc z tym że oddaje ZA DARMO swoją pracę do wykorzystania przez innych. I zapewne dłuuugo sie tutaj nie zmieni na lepsze.
S
Natomiast zgadzam się, jeśli dokładnie ktoś ściągnie schemat, opis i do tego poda że jest to jego oryginalna myśl, to jest to plagiat, a powiedziałbym nawet że kradzież.
To rozróżnienie często może być trudne, co jest a co nie jest plagiatem, sądzę, że jesli w opisie wspomina sie o źródłach (niekoniecznie podając całą bibliografie), to jeszcze ujdzie. Tym bardziej, że jeżeli korzystamy z Internetu, gdzie krążą setki schematów, opisów i dotarcie do autora jest często niemożliwe.
I przecież wszyscy wiemy jak monszalancko traktuje się prawa autorskie w sieci.
Ten co publikuje w sieci musi sie liczyc z tym że oddaje ZA DARMO swoją pracę do wykorzystania przez innych. I zapewne dłuuugo sie tutaj nie zmieni na lepsze.
S
Aby opublikowac cos w EDW trzeba napisac oswiadczenie w ktorym zapewnia sie ze jest sie autorem publikowanego ukladu. Weryfikacja kazdego publikowanego ukladu nie jest taka prosta w tym przypadku okazalo sie ze jest to plagiat.
Co do platnosci to pieniazki ida czasem ponad pol roku wiec kolega plagiatowiec moze ich nie zobaczyc a na pewno nic wiecej nie opublikuje. Mam taka nadzieje.
Co do platnosci to pieniazki ida czasem ponad pol roku wiec kolega plagiatowiec moze ich nie zobaczyc a na pewno nic wiecej nie opublikuje. Mam taka nadzieje.