Tak tylko że chodzi o to, żeby EdW zrobiło ten krok dalej od podstaw, które rzeczywiście można znaleźć też w materiałach archiwalnych. Żeby zagłębić się w bardziej złożone kwestie, bo o cewkach i dobroci rzeczywiście znalazłem, ale nie znalazłem szerszego omówienia filtrów LC, np. słabo albo silnie sprzężonych. Kurs o tranzystorach jest w porządku, ale można by było rozwinąć temat w kierunku praktyki, nie bojąc się wzorów. Ogólnie patrząc po numerach archiwalnych to kiedyś było lepiej, może brakuje pomysłów ? Znalazłem też artykuły o oscyloskopach, wygląda na to że mamy drugą serię artykułów o oscyloskopach ? Poczekamy co będzie w cyklu "Pod lupą" niby zapowiadał się obiecująco, ale szkoda że w jednym odcinku było wspomnienie o rozkładzie Fouriera, przydałoby się coś więcej, łacznie z wykresami, harmonicznymi, itd. oczywiście wzory byłyby problemem bo to już ta trudniejsza matematyka. Może zrobić jakieś ramki "Dla dociekliwych" albo co. Tylko że obecna szata graficzna i tak ma za dużo ramek i jest zbyt kolorowa jak dla mnieArnold_S. pisze:jareks91 pisze:Dobrze by było, żeby ktoś tłumaczył analozować takie układy na chłopski rozum, a nie tak jak w ksiażkach, milion wzorów nie wiadomo skąd się biorą.
Jedynie jakieś nowe pozycje książkowe mogą coś zmienić i to nie profesorów bo oni to bujają w obłokach trzaskają wzorami a w życiu praktycznego ukłądu nie zrobili.
Takimi gadkami tylko nakręcasz błędne koło...
Tłumaczenie "na chłopski rozum" ma swoje granice.
Bez znajomości podstaw, nie da się spojrzeć na każdy układ "na chłopski rozum" tak po prostu.
Nie zrozumiesz też, skąd się wzięło "milion wzorów"(na zawsze pozostaną dla Ciebie tylko nudnymi wzorami) jeśli nie znasz podstaw, w życiu nie przeliczyłeś żadnego poważniejszego zadania niż "3 rezystorki i Prawo Ohma".
a może by tak...
Re: :-)
Do Arnold_S.: Coś ty się tak tych podstaw przyczepił. Chodzi przecież o stworzenie działu dla tych co podstawy mają za sobą.
Popieram, że podstawy trzeba znać, nie bać się wzorów - ale układy da się przecież słownie opisać!
Co do książek to wiem, że dużo można w nich znaleźć, ale mówimy przecież o tym co ma się znaleźć w EdW. Podstawy też można znaleźć w książkach - po co więc zamieszczać je w EdW.
Popieram, że podstawy trzeba znać, nie bać się wzorów - ale układy da się przecież słownie opisać!
Co do książek to wiem, że dużo można w nich znaleźć, ale mówimy przecież o tym co ma się znaleźć w EdW. Podstawy też można znaleźć w książkach - po co więc zamieszczać je w EdW.
Re: :-)
Zrób pierwsze jakis układ praktyczny a nie tylko na papierze, potem pogadamy.Arnold_S. pisze: Oni tworzą rzeczy praktyczne, takie, że byś w życiu nie zrozumiał jak to działa, i jak to się analizuje od strony matematycznej.
Jeśli chcesz to weź sobie matematyke i fizyke i jakieś ksiażki z lat ubiegłego wieku. I rób układy na lampach i licz jaki jest spadek napiecia na każdym elemencie.
Powodzenia!
EDW powinno zrobić taki dział. Jednak wszystkie problemy powinni tłumaczyć na "chłopski rozum" tzn jeśli jakiś wzór to wytłumaczyć skąd sie to bierze i dlaczego. Wzory mają opisywać pewne zjawiska, jednak jeśli jakaś ksiażka podaje wzory a nie tłumaczy dlaczego tak jest to taka książka ma wartość opałową jedynie.
Pozdrawiam
Obawiam się, że w zaawansowanych układach nie da się pominąć całego tego "liczenia" i wszystkich tych wzorów. Nie wszystko też da się wytłumaczyć na "chłopski rozum". Zamieszczając tego posta nie chodziło mi o wywołanie bitwy między tymi, którzy wiedzą co to jest transmitancja, a tym którzy tego nie wiedzą.
Chodzi mi o WYWALCZENIE działu w EdW dla osób, które wiedzą co to jest transmitancja!
Do jareks91:
1. Prawdziwą sztuką jest tworzyć układy na papierze (no na komputerze w tych czasach) i tego chciałbym się nauczyć, i tym się zajmować zawodowo w przyszłości.
2. Gdyby nie ta matematyka i fizyka, i książki z ubiegłego wieku to na pewno nie korzystałbyś teraz z komputera.
3. Nie rozumiem jak się wiąże ze sobą tłumaczenie na "chłopski rozum" i tłumaczenie skąd się wziął dany wzór - Z doświadczenia wiem, że wyprowadzenia wzorów są najtrudniejsze i długie.
Chodzi mi o WYWALCZENIE działu w EdW dla osób, które wiedzą co to jest transmitancja!
Do jareks91:
1. Prawdziwą sztuką jest tworzyć układy na papierze (no na komputerze w tych czasach) i tego chciałbym się nauczyć, i tym się zajmować zawodowo w przyszłości.
2. Gdyby nie ta matematyka i fizyka, i książki z ubiegłego wieku to na pewno nie korzystałbyś teraz z komputera.
3. Nie rozumiem jak się wiąże ze sobą tłumaczenie na "chłopski rozum" i tłumaczenie skąd się wziął dany wzór - Z doświadczenia wiem, że wyprowadzenia wzorów są najtrudniejsze i długie.
-
Arnold_S.
Wszelkie wzory są wyprowadzane z podstawowych praw...
Stąd się właśnie biorą!

A przy bawieniu się w transmitancje i używaniu jej do opisu układów, nie będzie można uniknąć dalszych "książkowych wzorów", praw, przekształceń.
To nie jest takie prościutkie, aby to luźno tłumaczyć na łamach gazety...może właśnie dlatego nikt się jeszcze nie porwał na takie artykuły?
Stąd się właśnie biorą!
A przy bawieniu się w transmitancje i używaniu jej do opisu układów, nie będzie można uniknąć dalszych "książkowych wzorów", praw, przekształceń.
To nie jest takie prościutkie, aby to luźno tłumaczyć na łamach gazety...może właśnie dlatego nikt się jeszcze nie porwał na takie artykuły?
-
Arnold_S.
Witam 
Jestem nowym członkiem forum, określam siebie jako początkującego, jednak z pewnym zasobem wiedzy...niestety, tylko teoretycznej.
Piszę, bo chciałbym się przyłączyć do myśli TomasN. Jak wspominano wcześniej, EdW jest pismem dla wszystkich, zarówno zaawansowanych, jak i zupełnie początkujących. Tych "pokoleń" zupełnie początkujących, EdW wychowało już kilka z pomocą wielu serii świetnych artykułów
Nie można zapominać o tych osobach, które juz pierwsze kroki postawili i chcieliby dalej ruszyć w podróż, więc może, rzeczywiście, czas zacząć serię artykułów o nieco wyższym stopniu skomplikowania. Wydaje mi się, że problem nie leży w samych wzorach, tylko w poziomie wgryzania się w analizę...wystarczy spojrzeć na osoby ze szkoły konstruktorów. Jest tam sporo młodzieży licealnej i gimnazjalnej. Tworzą projekty, które są bardzo ciekawe, a co najważniejsze - działają! Nie zmienia to jednak faktu, że moim zdaniem, młody człowiek nie jest w stanie opanować różniczek i całek w takim stopniu, żeby wiedzieć jak dokładnie wygląda rozkład napięć i prądów w budowanych przez siebie układach. Wszak te układy powstają, a ich konstruktorzy na pewno je tworzą z dość dużą dozą rozumienia zasad działania. Jak to się dzieje?
Kolejna sprawa... jeśli nie jest możliwe stworzenie omawianej serii artykułów, to może wspólnymi siłami, z pomocą zaawansowanych kolegów, których na tym forum z pewnością znajdzie się kilku
, stworzymy serwis (może wystarczy wątek) z "analizami". Sadzę, że wgryzienie się
nawet w trzy, cztery układy już dużo da. Najważniejsze to rozwiać "stałe" wątpliwości, które każdy z nas na pewno ma, a które w jakiś sposób utrudniają dalszy rozwój. Niestety, jak dla mnie, "Jak to działa" zbyt powierzchownie traktuje analizę działania układu, pozostawiając wiele niedomówień. Ważne jest, żeby w owej sytuacji nie traktować żadnych pytań jako "głupich", czy zbyt "oczywistych".
Pozdrawiam!
Jestem nowym członkiem forum, określam siebie jako początkującego, jednak z pewnym zasobem wiedzy...niestety, tylko teoretycznej.
Piszę, bo chciałbym się przyłączyć do myśli TomasN. Jak wspominano wcześniej, EdW jest pismem dla wszystkich, zarówno zaawansowanych, jak i zupełnie początkujących. Tych "pokoleń" zupełnie początkujących, EdW wychowało już kilka z pomocą wielu serii świetnych artykułów
Kolejna sprawa... jeśli nie jest możliwe stworzenie omawianej serii artykułów, to może wspólnymi siłami, z pomocą zaawansowanych kolegów, których na tym forum z pewnością znajdzie się kilku
nawet w trzy, cztery układy już dużo da. Najważniejsze to rozwiać "stałe" wątpliwości, które każdy z nas na pewno ma, a które w jakiś sposób utrudniają dalszy rozwój. Niestety, jak dla mnie, "Jak to działa" zbyt powierzchownie traktuje analizę działania układu, pozostawiając wiele niedomówień. Ważne jest, żeby w owej sytuacji nie traktować żadnych pytań jako "głupich", czy zbyt "oczywistych".
Pozdrawiam!
Ten pomysł wydaje sie najbardziej realny przynajmniej w tej chwili chociażby z tego powodu że jest miejsce na serwerze na takie właśnie przedsięwzięcia - chodzi mi oczywiscie o "nasze strony" na https://elportal.plLuCaS pisze:Kolejna sprawa... jeśli nie jest możliwe stworzenie omawianej serii artykułów, to może wspólnymi siłami, z pomocą zaawansowanych kolegów, których na tym forum z pewnością znajdzie się kilku , stworzymy serwis (może wystarczy wątek) z "analizami". Sadzę, że wgryzienie się
Ostatnio zmieniony 04 lut 2006, 12:20 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.
Cześć!
Sadzę, że bardzo ważną kwestią jest forma tego "działu". Mnie się podoba sposób rozwiązania na wzór "Jak to działa" z części "Konkurs" w EdW. Na forum podany zostałby jakiś schemat i każdy z uczestników miałby, na przykład, tydzień na jego analizę. Następnie, w miarę jednocześnie przysłalibyśmy swoje rozwiązania...żeby się wzajemnie nie sugerować swoimi pracami. W tej sytuacji czynnik edukacyjny byłby większy, ze względu na własną pracę włożoną w "zrozumienie". Kolejnym krokiem byłoby podanie analizy osoby doświadczonej i ewentualne odpowiedzi na pytania, sugestie, zwrócenie uwagi na błędy. Nie można zapominać o tym, że cały projekt miałby charakter dobrowolny i wymaga zarówno pracy, jak i cierpliwości...przede wszystkim jednak - dobrej woli
Co Wy myślicie?
Sadzę, że bardzo ważną kwestią jest forma tego "działu". Mnie się podoba sposób rozwiązania na wzór "Jak to działa" z części "Konkurs" w EdW. Na forum podany zostałby jakiś schemat i każdy z uczestników miałby, na przykład, tydzień na jego analizę. Następnie, w miarę jednocześnie przysłalibyśmy swoje rozwiązania...żeby się wzajemnie nie sugerować swoimi pracami. W tej sytuacji czynnik edukacyjny byłby większy, ze względu na własną pracę włożoną w "zrozumienie". Kolejnym krokiem byłoby podanie analizy osoby doświadczonej i ewentualne odpowiedzi na pytania, sugestie, zwrócenie uwagi na błędy. Nie można zapominać o tym, że cały projekt miałby charakter dobrowolny i wymaga zarówno pracy, jak i cierpliwości...przede wszystkim jednak - dobrej woli
Co Wy myślicie?
-
Arnold_S.
Hehe...Twoje pytanie, Arnoldzie_S, jest oczywiste
Jak wspominałem w swoim pierwszym poście, jestem nowy, więc nie do końca się orientuję, kto z forumowiczów jaką wiedzę posiada. Jednak czytając inne wątki, zdążyłem zauważyć, że forumowicze chętnie ofiarują swoją pomoc, w związku z tym nie sądzę, aby znalezienie chętnych do współpracy sprawiło większe problemy.
Czy w związku z tym pytaniem, mógłbym prosić bardziej doświadczonych kolegów, którzy znają ten wątek i czują się na siłach nam pomóc, aby wyrazili swoje opinie i ewentualnie mogli zadeklarować cheć brania udziału w projekcie?
Pozdrawiam.
PS. Czy może są jakieś inne propozycje rozwiązania problemu? Czytałem temat "Jak działa ten wzmacniacz?"
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2854 ,
w którym miejsce miała współpraca między ThomasN, c4v2 i Jony130...może taka forma wystarczy?
[ Dodano: 07-02-2006, 20:20 ]
Witam...
Mam wrażenie, jakby się ruch w temacie zatrzymał
Jakie są Wasze opinie, czy ktoś jeszcze byłby zainteresowany takim "wątkiem analitycznym" 
Pozdrawiam!
Czy w związku z tym pytaniem, mógłbym prosić bardziej doświadczonych kolegów, którzy znają ten wątek i czują się na siłach nam pomóc, aby wyrazili swoje opinie i ewentualnie mogli zadeklarować cheć brania udziału w projekcie?
Pozdrawiam.
PS. Czy może są jakieś inne propozycje rozwiązania problemu? Czytałem temat "Jak działa ten wzmacniacz?"
http://www.edw.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2854 ,
w którym miejsce miała współpraca między ThomasN, c4v2 i Jony130...może taka forma wystarczy?
[ Dodano: 07-02-2006, 20:20 ]
Witam...
Mam wrażenie, jakby się ruch w temacie zatrzymał
Pozdrawiam!