Ograniczenie praw nowych użytkowników

Jeżeli masz propozycje dotyczące forum lub portalu - pisz śmiało. Jest to również dobre miejsce do wyrażenia swoich opinii i zgłoszenia błędów.

Jesteś za tym?

Czas głosowania minął 22 cze 2012, 15:06

1. tak
8
44%
2. nie
10
56%
 
Liczba głosów: 18

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 10 cze 2012, 17:05

Wydawanie pieniędzy przez jednych, a zarabianie przez innych to jeszcze nic złego, bo wtedy rośnie produkt krajowy brutto i wszystkim, żyje się lepiej :mrgreen: . Chodziło Ci raczej timo66 o to, że działo się to na forum i o formę w jakiej się to dokonywało. Ewentualnie ocierało się o sprawy etyczne, gdy autor za pieniądze chciał nabyć rozwiązanie zagadki by zdać szkolny egzamin.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 10 cze 2012, 17:13

andrzejzis, można to i tak nazwać :mrgreen: , tak po za tym jak ktoś ładnie prosi to mi to wisi [ kto komu co i jak :oops: ] , ale często ten ton przekazu woła o pomstę do nieba.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 cze 2012, 10:13

Nawet jak by to miało rozruszać polską gospodarkę, jestem przeciwny, robieniu, zadań, zaliczeń, itp. za kasę. Skoro jesteś za głupi, leniwy by zdać egzamin, po co poszedłeś na studia. Szlak mnie trafia, na tych wszystkich pseudo-inżynierów z papierkami, którymi można się tak naprawdę podetrzeć. Mam gdzieś, takie szkolnictwo równych szans.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2078
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 11 cze 2012, 18:33

rezasurmar, i teraz dostajesz za tą wypowiedź "lajaka" :)
Co tu dużo mówiąc, na tym forum jestem użytkownikiem, na innym modem. Każdemu staram się pomagać o ile potrafię- ale nigdy nie daję gotowca- zresztą, jak ktoś żąda a nie prosi to ignor :)



Skoro jesteś za głupi, leniwy by zdać egzamin, po co poszedłeś na studia
uf, dobrze że moja edukacja skończyła się na 5-cio letnim technikum :p

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 11 cze 2012, 19:39

Też jestem za pomaganiem, ale jak widzę post "jutro mam zaliczenie, pomocy" to mi się nóż w kieszeni otwiera, co ten ktoś, robił cały semestr, czas od wykładu, ćwiczeń do zaliczenia.

Sam przewaletowałem na trzech uczelniach ;). Nie kończąc żadnej, z różnych powodów. Się ze mnie śmieją, w rodzinie, że już bym medycynę skończył ;).

Jednym z powodów olania studiów, był właśnie sposób podchodzenia przez studentów, jak również, wykładowców do wiedzy. Byle zaliczyć, albo sztywne klepanie z książki. Zero własnego wkładu. Toż to po lekturze paru książek, dowiedziałem się więcej, niż po 2latach programowania.
Ale trzeba samemu się za to zabrać, co by to nie było, poświęcić czas i energię, na naukę, człowiek to potem docenia. A nie, zróbcie za mnie, bo ja jestem biedny, student.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 11 cze 2012, 23:30

Można powiedzieć, że ci uczniowie są nieodpowiedzialni. A i system szkolnictwa wymaga reanimacji. Choćby z tego powodu, że nie kształci w kierunkach, których kraj potrzebuje. Także nie ma w Polsce kierunków, które kraj potrzebuje, choćby właśnie porządnej szkoły szkolenia przyszłych programistów.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 cze 2012, 6:03

To nie jest tylko problem Polski. Niestety nic w tej kwestii się nie robi, szkolnictwo pod względem poziomu nauczania pikuje w dół.

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 427
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 12 cze 2012, 8:58

Trochę nie na temat ale to, że zdarzają się Ludzie którzy mają takie a nie inne podejście do swej edukacji. nie znaczy że wszystkich Uczniów czy Studentów należy "wrzucać do jednego worka". W dziedzinie edukacji nie prowadzę statystyk ale na mój rozum to dostępność pomocy naukowych jest obecnie nieporównywalnie większa niż 20lat temu. Pomoce choćby w postaci programów edukacyjnych niewątpliwie pomagają w krótszym przyswojeniu sobie zagadnienia, jego zrozumienia. Trzeba tylko chcieć. Bez woli nauczenia (zrozumienia) się przez Ucznia nawet najlepszy system edukacyjny nie wtłoczy na siłę wiedzy. Czy 20 lat temu możliwe było by aby Studenci zbudowali sztucznego satelitę i wysłali go na orbitę? Z całym szacunkiem, malkontenctwo to nasza wspólna cecha...

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 cze 2012, 9:10

Tak masz rację, zgadzam się, ale ten kij ma dwa końce. Osoby które chcą zdobywać wiedzę, zawsze będą w stanie ją zdobyć, ale nie uważam, że ułatwianie kończenia szkół przez tłumoków, jest dobrym rozwiązaniem. Tylko w imię tego, że chcemy by ładnie statystyki wyglądały, o patrzcie, ile to mamy wykształconych, magistrów na pęczki, tylko nic z tego nie wynika.

Kiedyś, też było sporo literatury. Młody Technik, Problemy, Radioelektronik. Po za tym co by nie mówić, było też trochę przedruków z jedynie słusznej literatury radzieckiej. Książki elektroniczne, zawsze były na wysokim poziomie, bo były apolityczne.

Dostępność jest może i teraz większa, ale wszystko zaczyna być powoli powierzchowne, uczy się w stylu zdać zapomnieć. Nie wnika się głęboko w temat, uważam, że powinny być bardziej specjalizowane studia, by można było wybrać część przedmiotów.
Mnie np. nie interesuje kompletnie, środowisko programowania internetowego, czy php, html, java itp. A musiałem się niestety tego uczyć, przez co wszystko było po łepkach.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1375
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 12 cze 2012, 10:51

Co do głównego wątku tematu - nie róbmy z Elportalu drugiej Elektrody! Takie restrykcje o których piszecie przyczynią się rychło do tego i w rezultacie forum umrze śmiercią naturalną. Przecież nie ma tu AŻ tak WIELKIEGO ruchu by trzeba było wprowadzać takie rozwiązania. Wystarczy, że moderator będzie codziennie na forum i po prostu usunie/zbanuje/nakieruje na właściwy tor dany temat/użytkownika. Żadne nadzory do 10 postów, ograniczenia w zakładaniu tematów aż do xx postów ani podobne restrykcje nie posłużą niczemu dobremu na forum Elportalu. To, co proponujecie to przerost formy nad treścią, sprawdzi się na Elektrodzie ale nie na Elportalu, bo to 2 zupełnie różne światy i inna skala problemu. Jestem przeciwko. Przecież tematy stricte roszczeniowe można po prostu usuwać, jest opcja raportowania do moderatora, jest opcja banowania (przez uprawnione osoby) i ostrzeżeń. Z tego trzeba korzystać, ale nie ograniczać nieskrępowanego przepływu informacji. Po prostu za mały ruch tutaj na takie eksperymenty.
rezasurmar pisze: Dostępność jest może i teraz większa, ale wszystko zaczyna być powoli powierzchowne, uczy się w stylu zdać zapomnieć. Nie wnika się głęboko w temat, uważam, że powinny być bardziej specjalizowane studia, by można było wybrać część przedmiotów.
Jest coś takiego na studiach, jak specjalności i przedmioty obieralne. Jednak jako że już niemal kończę studia, wiem jak to w praktyce wygląda. Przez 5 lat raptem 9 przedmiotów różnych, na który ma się i tak znikomy wpływ, bo wybiera się często między nazwami, a program jest realizowany ten sam. Np. do wyboru jest jeden z dwóch przedmiotów: Podstawy kryptografii z zastosowaniami w telekomunikacji oraz Metody bezpiecznej komunikacji. Chyba każdy przyzna, że to pozorna obieralność i de fakto wychodzi na to, że studenci mają wpływ raptem tylko na kilka (na palcach jednej ręki policzyć) przedmiotów. Głupie jest to, że wg wymogów ministerialnych każdy absolwent ma umieć TO SAMO (niezależnie od specjalności), jednocześnie zapewniając obieralność przedmiotów na specjalnościach. Czyli już tutaj jest absurd.

Inna kwestia: poziom szkolnictwa wyższego. O technikach mam bardzo złe zdanie, sam takowe skończyłem i żałuję, że nie poszedłem do LO mat-fiz czy mat-inf. Otóż ludzie, którzy obecnie idą do technikum to degrengolada społeczna. Potem poziom równa w dół i ambitni są równani do szarej masy. Wyjątkiem są naprawdę dobre technika, elitarne. Co do studiów, pominę milczeniem wszelkie "wyższe szkółki żonglowania ryżem", bo nie zasługują nawet na komentarz. Zaś na porządnych uczelniach poziom spada dlatego, że jest przyjmowanych za dużo ludzi. Wiadomo o co się rozchodzi - uczelnia ma za każdy nowy 'nabytek' kasę. Potem taki przypadkowy gość tu ściągnie na egzaminie, tu kupi projekt, tu zda na dziesiątej poprawce, tu napisze na forum temat o którym mowa w tym wątku. I tak to się kręci niestety.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 cze 2012, 10:55

Sam kończyłem w 99r. Tyski ZEG i złego słowa o tym technikum powiedzieć nie mogę, nie wypowiem się jak jest teraz. Co innego śląska gliwicka polibuda, szczerze nie spotkałem po tej szkole jeszcze fachowca, sami pożal się boże inżynierowie teoretycy.

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 427
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 12 cze 2012, 11:50

rezasurmar pisze:Dostępność jest może i teraz większa, ale wszystko zaczyna być powoli powierzchowne, uczy się w stylu zdać zapomnieć. Nie wnika się głęboko w temat, uważam, że powinny być bardziej specjalizowane studia, by można było wybrać część przedmiotów.
Tylko że fachowcem nie stanie się Absolwent automatycznie po ukończeniu uczelni. Może chodzi o odpowiedni dobór "zbiorów" zagadnień przedmiotów. Bo czy do zaprojektowania jakiegoś urządzenia wystarczy wiedza odnośnie "hardware" i "software"? Do wykonania prototypu na pewno tak. Ale do funkcjonalnego urządzenia droga bardzo daleka. Prócz zagadnień typu "hardware" i "software" dochodzą przecież jeszcze zagadnienia z ergonomii czy nawet wzornictwa przemysłowego których w epoce konkurencyjności nie można przecież nie doceniać. Trudno jednak wymagać aby Absolwent uczelni technicznej elektronicznej miał wykształcone pojęcie o tych dziedzinach. Do zdobycia tego typu umiejętności (czyli doświadczenia) potrzeba czasu ale i samozaparcia w samodoskonaleniu samego Absolwenta.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 cze 2012, 12:02

Mam na myśli, że powinno być ukierunkowanie, jeżeli ktoś się chce zajmować designem proszę bardzo. Ja jako "inż" projektant (bo oficjalnie papierka nie posiadam ;), zajmuję się projektowaniem, tworzeniem, urządzenia od zera. Piszę soft, projektuje obwody, PCB itp. Ale od projektowania obudowy jest inna osoba. Specjalizacja tego brakuje w nauce. Nie można znać się na wszystkim. Zresztą, rzadko, ktoś kto ma dyg stricte techniczny, będzie potrafił zapanować nad wyglądem, czy ergonomią. Od tego powinni być designerzy, BHPowcy, osoby zajmujące się ergonomią.
Sam miałem zajęcia z ergonomii, całkiem fajne wykłady, ale ogólnie temat rzeka i tylko dzięki fajnemu prowadzącemu było ciekawie.

Ale dosyć tego OT.


PS. wracając do tematu, mnie osobiście wystarczyło by powiadomienie moda, o 10pierwszych postach usera. Bo nie zawsze mam czas przeglądać wszystkie nowe wiadomości. A tak od razu dostał bym powiadomienie mailem.

leech10
Użytkownik
Posty: 555
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 12 cze 2012, 16:08

Hej

Co do uczelni. Studiuje na prywatnej uczeni wyżeszj. Nie chce tu nazwy wymieniac, zresztą nie o to chodzi. Elektroniką zacząłem się własnie interesowac na uczelni. A tak poprawdzie dzięki wam. Co do poziomu nauczania. Ja w zasadzie mam wielkie pretensje do tego jak prowadzą zajecia. Wezme na tace elektronik i pokrewne. Przerobilismy, rezystory kondensatory, cewki. TYLE :!: :!: :!:
Nie wspomniano o zadnym półprzewodniku, dosłownie nawet zwykłej diody nie omówiono. Liczyłem za to tłumienność, wzmocnienie itp. Założyłem temat dotyczacy projektowania filtrów aktywnych, bo musziałem to zrobić pewnymi metodami, ktore na uczelni nie do końca wyjasniono . Inni studenci nie wiedzieli co to Wzmacniacz operacyjny, bo nie wiedza co to tranzystor( mnie kolega zapytał czy opamp to rodzaj tranzystora) No przepraszam bardzo ale każą mi liczyc transmitancje. Przekształcenia La'Placea, transformaty Fouriera a nie powiedzą co to tranzystor czy wzmacniacz operacyjny. Akurat niektórzy wykładowcy sa naprawde fajni ale cały program jest kompletnie niezgrany. Szczerze na podstawie ksiązki Izydorczyka "teoria sygnałów" filtra to bym bez pomocy wykładowcy niezaprojektował. Z książką Góreckiego "Wzmacniacze Operacyjne" zbudowałbym w tym czasie już z 10 filtrów. To jest kwestia programu nauczania i podejścia teoretycznego. Kiedys usłyszałem słowa " to sa studia a nie wyższa szkoła fryzjerska" i znaczyło tyle że ta teoria to jest mega ważna a praktyka to jet dla " niższej kasty". no z takim podejściem to daleko sie nie zajdzie.
Laboratoria: Większość ciekawych rzeczy nie działa. I hasło poklikajcie sobie i zobaczcie. to trochę kiepsko wyglada. To że urządzenia nie działają to norma. Wiadomo to kosztuje. Ocvzywiście to nie wina wykładowcy bo on nie kupi za swoje np. kamery przemysłowej ale ja mam poklikać i dostane odrazu 5 nie ważne czy coś wiem czy nie.


Co do nowych, ja sam zadawałem głupie pytania. Wstyd mi za pomylenie jednostek mikro i piko. Do dziś :oops: Taki temat założyłem, gdzie mi nie mogła za chiny wyjść częstotliwość w przetworniku U/F. Nienawidze chamstwa. Głupie pytanie można przeboleć ale chamstwo nalezy tępić

Pozdrawiam
Piotrek

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2079
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 13 cze 2012, 10:24

No przepraszam bardzo ale każą mi liczyc transmitancje. Przekształcenia La'Placea, transformaty Fouriera a nie powiedzą co to tranzystor czy wzmacniacz operacyjny.
Bo to akurat powinno być w szkole średniej na Fizyce przerabiane. Ba powiem śmieszniej. Ja uczyłem się jeszcze w starym "komunistycznym" systemie oświaty i gdzieś mam książkę z Fizyki dla klasy 7 szkoły podstawowej (tak podstawówka), i tam w dziele o prądzie jest opisana zasada działania diody i tranzystora jako wzmacniacza. Fakt faktem, że ten dział jest gdzieś na szarym końcu książki, i nie dochodziło się do niego bo już był czerwiec i koniec roku, ale był.
Nie wiem jak dzisiaj wyglądają podręczniki, ale z tego co widziałem u znajomych to jedna wielka tragedia edukacyjna. Ogólnie obecnie całe szkolnictwo to jedna wielka tragedia, 10 podręczników do jednego przedmiotu, każdy uczy wedle własnego uznania, ale nikt nie uczy tego co naprawdę jest wartościowe.

ODPOWIEDZ