Płytki połączeniowe

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Płytki połączeniowe

Post autor: zaba » 04 lip 2010, 19:50

Chce się spytać kolegów czy zmontowany na szybkiego układy na wyżej wymienionych płytkach powinien działać tak nie poprawnie czasem zupełnie zmieniając działanie układu??
Czy jedyna dobrą formą jest tworzenie za każdym razem osobnych płytek i testowania ich na złożonym układzie??

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 375
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 04 lip 2010, 20:57

Powinny działać w zakresie m.cz. Przy obwodach w.cz. ważny już jest przebieg połączeń, i wtedy z płytkami stykowymi są kłopoty.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2152
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 05 lip 2010, 16:09

Powinny działać, o ile płytka jest OK (i oczywiście o ile nie ma błędów w połączeniach). Jak do płytki będziesz wpychał elementy o dużych nóżkach (np. goldpiny) to styki mogą się zdeformować i potem cienkich nóżek nie łapać. Upewnij się też, że połączenia w płytce idą tak, jak Ci się wydaje :)

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 05 lip 2010, 20:53

Rozebrałem całość, bo też myślałem, że w konstrukcji jest gdzieś błąd, ale wydaję się ok., sprawdzałem kilka razy i wszystko było w porządku, układ może nie był prosty, ale zaprojektowany tak, że to, co działo się w nim nie tak i tak miało być niwelowane. I teraz powiedzcie mi czy mam całość podzielić na mini bloczki i każdy testować osobno a potem dopiero postawić całość na specjalnie wykonanej płytce?? Zaznaczę, że całość opiera się o prądy stałe, więc to nawet do m.cz. nie można zaliczyć w pewnym sensie, ale układ nie musi na razie szybko odpowiadać powiem więcej na razie pracował na ściśle dobranych parametrach

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 05 lip 2010, 21:00

Pokaż schemat i opisz te anomalie.
Może stosujesz długie przewody, jak coś to je skręcaj w skrętkę.

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 375
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 05 lip 2010, 23:16

zaba pisze:I teraz powiedzcie mi czy mam całość podzielić na mini bloczki i każdy testować osobno a potem dopiero postawić całość na specjalnie wykonanej płytce??
A skąd to mamy wiedzieć? Może pokażesz schemat?

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 06 lip 2010, 19:04

Teraz R1 i R3 maja napięcie na nóżce ustawione na 3 V, a R2 na praktycznie 0V
Załączniki
bez tytułu.GIF
(12.99 KiB) Pobrany 235 razy

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 06 lip 2010, 20:38

W tym przypadku , pytanie to czym to zasilasz i co chcesz osiągnąć ?

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 07 lip 2010, 8:28

to jakiś dziwaczny komparator? nie lepiej zrobić za pomocą jednego scalaka z 4 op-ampami pokroju TL074 albo LM324? no i jakie napiecia miałby porówanywać jeśli to komparator?

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 09 lip 2010, 22:31

Komparator by to był, ale o niskim wzmocnieniu, bo wszystkie rezystory maja być takie same, zasilam to z dobrze odfiltrowanego lm317, z regulacją.

Wiem, że to wygląda dziwnie, ale tak miało być, ale chodzi mi o pierwszy wzmacniacz, kiedy na jedno wejście podaje napięcie 3V a na drugie rzędu góra 0.1V, co dziwne na wyjściu wyszło nie koło 3V, ale zaledwie 1,5V. Dlaczego??

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 09 lip 2010, 22:40

Jeśli zasilasz to napięciem pojedynczym a w dodatku korzystasz z kostek z serii TL0X.
To już masz przyczynę dziwnego zachowania.
Do zasilania napięciem pojedynczym zastosuj LM358/ LM324 albo nowsze wcielenie MC3317X

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 10 lip 2010, 13:44

Ja mam 317 i zbudowane pseudo symetryczne zasilanie

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 lip 2010, 14:45

Coś skąpe te twoje informacje.
Ile wynosi to pseudo symetryczne napięcie?
I pamiętaj że obwód sztucznej masy dla składowane stałej mogą zmienią działanie układu.
I tak w ogóle to jakie zadanie ma do spełniania ten układ bo schemat jest przekombinowany.

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 11 lip 2010, 0:28

Na razie to model próbny, jego zadanie to porównanie napięć z 3 punktów i wyznaczenie odpowiedniej wartości napięcia wyjściowego do utrzymania napięcia na wyjściu głównym, czyli dokładniej pierwszy blok porównuje napięcie stale ustalone i napięcie ręcznie wybierane, dając ich różnice, dalej kolejny wzmacniacz porównuje napięci z modułu pierwszego i pomiarowego (tego poniżej) który daje różnice w napięciu na jednym wejść i z modułu pierwszego, dlatego ze całość będzie dawać napięcie ujemne dodałem wzmacniacz odwracający na wyjściu.
Całość zasilałem z 15V, więc łatwo policzyć, że na jedno wyjście przypadało 7,5V myślę, że to wystarczy.
Stanąłem na badaniu pierwszego wzmacniacza i nadal nie rozgryzłem, o co chodzi i sensownego rozwiązania nie widzę, całość pracowała z napięciami stałymi, więc stwierdziłem, że kondensatory odprzęgające nic nie zmienią, w tym układzie pracują 3 ,,081,, i ,,071,, bo akurat nie miałem 4 na stanie, ,,071,, dałem na sam koniec do odwracającego.

[ Dodano: 2010-07-11, 01:37 ]
A rezystory były 10k, tylko dwa przy odwracającym na końcu 1k, potencjometry precyzyjne 5k

W zasilaczu użyłem 2,2k rezystorów i dodatkowo odfiltrowałem samo wyjście

Żaden wzmacniacz podczas pracy się nie grzał wyczuwalnie dla palca, stabilizator też, a zapomniałbym wyjście układu popiołem 220R opornikiem do masy, ( ale nie do pseudo ujemnego)

Chyba wszystko, co potrzebne napisałem jak o czymś zapomniałem to piszcie

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 11 lip 2010, 10:53

Moim zdaniem twoim problemem jest obwód sztucznej masy.
Obwód ten ma za małą wydajności prądową. Wszystkie prądy wpływające do masy podnoszą napięcie na dolnym rezystorze 2.2K co zmienia rozkład napięć w układzie.
Rozwiązanie to zastosować prawdziwy zasilacz symetryczny albo zwiększyć wydajność obwodu przez dodanie wtórnika napięcia na jednym opampie.
Albo na parze komplementarne wykonanej z tranzystorów bipolarnych

Aha no i pamiętaj że napięcie wyjściowe nie może być większe niż ±4.5V (przy zasilaniu ±7.5). I napięcie na wejściach nie może być niższe niż -4.5V.
Załączniki
bez tytułu1.PNG
bez tytułu1.PNG (2.6 KiB) Przejrzano 7375 razy
bez tytułu.PNG
bez tytułu.PNG (4.56 KiB) Przejrzano 7385 razy

ODPOWIEDZ