Witam.
Potrzebuję w moim warsztaciku mocnego zasilania 12V, pozbawionego tętnień, więc jedynym wyjściem wydaje się być akumulator.
Tylko jaki akumulator kupić? Jest masa firm produkujących akumulatory. Jakiś taki, żeby służył długo, nie będzie używany w samochodzie, tylko jako zasilanie w warsztacie.
Parametry:
45-50Ah, 12V, Standardowe wymiary i klemy, Prawy plus.
Porządne i mocne zasilanie
Czym zamierzasz się zajmować, że zamiast zasilacza warsztatowego potrzebny jest Ci akumulator? Nie wiem czy jest to najlepszy pomysł. Akumulatory o dużej pojemności (Ah) są w stanie nawet przez nieco dłuższy czas dać prąd rzędu kilkuset amper. Pomyśl co się stanie jak będziesz uruchamiał jakiś delikatny układ elektroniczny, które nie zadziała od razu z powodu błędu / usterki. To prawie tak jakbyś podłączył układ elektroniczny do spawarki. Niektóre elementy mogą dosłownie wyparować z płytki (przewody i ścieżki także). Przydał by się jakiś układ ograniczenia maksymalnego prądu, co przy dużych prądach wcale nie jest proste do zrealizowania.
Może warto jednak samodzielnie zbudować w miarę dobrej jakości zasilacz warsztatowy. W tym zakresie jest wiele różnorodnych rozwiązań i coś zapewne udało by się wybrać. Także koszt wykonania takiego (prostszego) zasilacza może być zbliżony do ceny akumulatora, do którego ładowania i tak będziesz potrzebował prostownik lub ładowarkę, co też kosztuje.
W niektórych rozwiązaniach (ale nie audio) można wykorzystać zasilacze komputerowe AT / ATX, które niekiedy można kupić po kilka zł.
W przypadku akumulatora (ołowiowego - samochodowe) dochodzi jeszcze sprawa uzupełniania elektrolitu (rozcieńczony kwas siarkowy) i jego żrące oprawy unoszące się w warsztacie mogące powodować korozję elementów / układów elektronicznych jak również narzędzi. O szkodliwości dla zdrowia i zagrożenia wybuchem już nie wspomnę.
W "EdW" 1/07 znajdziesz projekt zasilacza warsztatowego o dobrych parametrach.
Może warto jednak samodzielnie zbudować w miarę dobrej jakości zasilacz warsztatowy. W tym zakresie jest wiele różnorodnych rozwiązań i coś zapewne udało by się wybrać. Także koszt wykonania takiego (prostszego) zasilacza może być zbliżony do ceny akumulatora, do którego ładowania i tak będziesz potrzebował prostownik lub ładowarkę, co też kosztuje.
W niektórych rozwiązaniach (ale nie audio) można wykorzystać zasilacze komputerowe AT / ATX, które niekiedy można kupić po kilka zł.
W przypadku akumulatora (ołowiowego - samochodowe) dochodzi jeszcze sprawa uzupełniania elektrolitu (rozcieńczony kwas siarkowy) i jego żrące oprawy unoszące się w warsztacie mogące powodować korozję elementów / układów elektronicznych jak również narzędzi. O szkodliwości dla zdrowia i zagrożenia wybuchem już nie wspomnę.
W "EdW" 1/07 znajdziesz projekt zasilacza warsztatowego o dobrych parametrach.
Ja bym sugerowal zakup firmowego zasilacza laboratoryjnego. Sa one w granicach 200pln, umozliwiaja plynna regulacje napiecia i maja wydajnosc pradowa na poziomie 5A (do 10A dla podwojnych zasilaczy). Co wiecej umozliwiaja ustawienie ograniczenia pradowego (tez plynnie). Jest to droga, ale dobra inwestycja, zwlaszcza jezeli masz zamiar na powaznie zajmowac sie elektronika.Może warto jednak samodzielnie zbudować w miarę dobrej jakości zasilacz warsztatowy
Zakup samego akumulatora samochodowego powiedzmy do "malucha" 12V / 35Ah jest to orientacyjny wydatek około 250 zł. Pojemniejsze akumulatory są jeszcze droższe. Do tego należy doliczyć koszt prostownika do ładowania akumulatora (jeśli się nie posiada), powiedzmy tylko 100 zł. Jak widać taniej wychodzi jednak zakup jakiegoś tańszego zasilacza warsztatowego lub samodzielna jego konstrukcja.Ja bym sugerowal zakup firmowego zasilacza laboratoryjnego. Sa one w granicach 200pln