OK, dzięki...

Skorzystam już z okazji, i nie będę zakładać nowego tematu na forum. Otóż wykorzystałem zalegający w półce, nigdy nie używany zegar do Volkswagena Golfa II. Kupiony był "na zapas", ale zegar używany w aucie nie zamierza się psuć...

W sumie dobrze, bo zbudowałem prymitywny zegar. Jak wszystkie moje konstrukcje, także ta ma podstawę z deski oklejonej taśmą. Z przodu deska jest podniesiona na około 1cm za pomocą dwóch wkrętów z podkładkami dystansowymi. Do deski jest przykręcony zegar, isostat włączający go oraz złącze do zasilacza wtyczkowego. Zasilacz stabilizowany 12V/100mA kupiłem od kolegi za... 1zł, jako uszkodzony. Zasilacz miał spalony stabilizator LM78L12 oraz diody prostownicze. Założyłem w miejsce diod mostek prostowniczy 1,5A, wymieniłem stabilizator na nowy, oraz wlutowałem dwukrotnie większy kondensator elektrolityczny (był 220uF/25V; jest 470uF/25V). O dziwo dioda LED była sprawna, podobnie jej rezystor.
To jest prawdziwe "Coś z Niczego"...
PS. Jaką kupić obudowę, aby w niej upchać minutnik, koszyk 9V baterii, potek (zamiast PR'ka), przełącznik, diodę LED?