Bezpieczne napiecie w gniazdku dlaczego nie??

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2040
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 sie 2008, 15:01

Może już ktoś mnie wyprzedził, ale:
Na moc 1000W przy ok 200V przypada prąd ok 5A
Przy napięciu 50V prąd musiałby być 20A, jeśli chcielibyśmy uzyskać tak dużą moc.
Straty w kablach natomiast o ile się nie myle zależą od napięcia i od prądu, przy czym prąd w tym wzorze jest podnoszony do kwadratu, więc im wiekszy prąd tym straty w przewodach wydzialające się w postaci ciepła drastycznie rosną. Dlatego tez na duże odległości prąd "transportuje się" po słupach wysokiego napięcia, wtedy straty są mniejsze. :mrgreen:

Guzer
Użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Guzer » 25 sie 2008, 15:32

Przecież wszędzie można się spotkać z kompromisami między kosztami a poziomem bezpieczeństwa, nie tylko w elektronice i nie tylko w dzisiejszych czasach.
jareks91 pisze:
Guzer pisze:aka reforma może być realna jedynie jeżeli zostaną wynalezione tanie materiały, które będą nadprzewodnikami w temperaturze pokojowej
To juz kompletna bzdura. Pisalem wyzej ze to nie chodzi o straty w Ameryce ktoś napisał ze 6KV zamieniane jest na 110V przy kazdym domu. Wystarczy ten prąd wyprostować i zastosować jedynie dwa razy grubszy przewod zeby mniec takie same straty jak przy 220V.
To nie jest bzdura. Swoją drogą przy 110VAC też trup na miejscu. A przy wyższych częstotliwościach nawet przy napięciach mniejszych niż 100V.
Co do napięcia stałego to owszem, dzisiaj mamy przetwornice impulsowe, więc może i miałoby rację bytu. Ale kiedyś musiał być prąd zmienny, bo ciekawe jak by się obniżało napięcie przy dobrej sprawności, albo i podwyższało (dla lamp próżniowych)?
jareks91 pisze:byc moze warto byloby podjac koszty przejscia na takie napiecie dla bezpieczenstwa.
Nie warto. Jakby taką samą ilość pieniędzy rozsądnie zainwestować w służbę zdrowia ocaliłoby się o wiele więcej ludzi.

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 25 sie 2008, 15:33

jareks91 koledzy już tłumaczyli dlaczego 230V. To jest kompromis. A spójrz na to z innej strony, dlaczego mamy tylko 230V, a nie na przykład 1000V?

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2040
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 sie 2008, 15:51

Tak na marginesie przy 1000V jest już chyba za duże prawdopodobieństwo przeskoczenia iskry w powietrzu :mrgreen:
Guzer pisze:To nie jest bzdura. Swoją drogą przy 110VAC też trup na miejscu.
No jużtak nie przesadzajcie Porażenia napewno nie są przyjemne, ale 1. Nie zawsze się ginie chociaż można stracić mięsień, albo mieć gdzieś dziure w ręce. 2. mało osób ma możliwość bycia porażonym, bo rzadko kiedy zachodzi potrzeba naprawiania czegoś w instalacji, a pozatym zawsze można wyłączyć korki :mrgreen:

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 25 sie 2008, 16:00

Jeszcze sobie przypomniałem taką sytacje ze wcale nie malo osob ginie od porażen w łazience, np gdy wpadnie im jakieś urządzenie do wanny gdzie się kąpią. Gdybyśmy mieli bezpieczne napiecie to nie byloby tylu ofiar, wieksze szanse na przeżycie, ale nie...najważniejsze są cienkie kable...co za myslenie.

Tak najlepiej zamknąć usta dobrym pomysłom i powiedzieć że ziemia i tak jest płaska. Znamy to juz z historii.
Takie dyskusje są potrzebne z tego powodu że wiele osob jest zauroczona napieciem 230VAC i to wsrod elektroników hobbystow ktorzy powinni być otwarci na nowe i BEZPIECZNE rozwiązania.
Do jasnej ch***ry!!! Kup sobie taki transformator i poprzerabiaj wszystkie sprzęty. Jak się będziesz kąpał, to sobie wrzuć do wanny "bezpieczną" suszarkę na 50V. Przynajmniej wtedy będzie spokój. Napisz do Vatenfalla o zmianę napięcia. Ciekawe co oni Tobie odpowiedzą. Albo jeszcze lepiej zrób sobie sam elektrownie. Ludzie giną bo im wpadają suszarki do wanny? Czy normalny człowiek suszy sobie włosy podczas kąpieli? Czy też wpadnie na genialny pomysł żeby jej nie używać w wannie? To że komuś wpadła suszarka do wanny ma oznaczać że wszyscy mamy przez debila cierpieć?

jareks91
Użytkownik
Posty: 157
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:30

Post autor: jareks91 » 25 sie 2008, 17:21

Guzer pisze: Nie warto. Jakby taką samą ilość pieniędzy rozsądnie zainwestować w służbę zdrowia ocaliłoby się o wiele więcej ludzi.
Własnie tego nie wiemy, trzeba byloby przeprowadzic szczegolowe obliczenia ale z pewnoscią nie byloby tanio niestety :/
aktus pisze:Ludzie giną bo im wpadają suszarki do wanny? Czy normalny człowiek suszy sobie włosy podczas kąpieli? Czy też wpadnie na genialny pomysł żeby jej nie używać w wannie? To że komuś wpadła suszarka do wanny ma oznaczać że wszyscy mamy przez debila cierpieć
Nie nazwalbym tych komandosow debilami:
" Komandos zginął... pod prysznicem

Był odznaczany medalami i brał udział w wielu niebezpiecznych akcjach. Ale nie zginął w walce, tylko podczas... kapieli. Poraził go prąd. Umierał w cierpieniach, a jego agonia mogła trwać nawet kilka minut. Co ciekawe, był to już 12 amerykański żołnierz, który padł w Iraku ofiarą "zabójczego prysznica"."
http://www.dziennik.pl/swiat/article182 ... nicem.html

Teraz pytanie ile osob majace np w domu elektryczne prysznice ma prawidlowo uziemione?? Obawiam się że sporo jest nieuziemionych... a to tylko jeden przyklad jednego prysznica.
Ja osobiscie mialem taki przypadek ze na bolcu mialem 230V bo ktoś do zlego otworu zbocznikowal i jak prasowalem to mnie kopalo, ale na szczeście bylem dobrze odizolowany.
Kolejnym przykladem też moze być wadliwe urządzenie ktore moze porazic.
Znam też osobę ktora robila fale suszarką dziecku w wannie jak się kąpało... dopiero po moim napomnieniu fale ustały...
Wiele z tych niebezpieczeństw mozna uniknąć posiadając różnicówkę ale nie jest to chyba standardem bo wiele domów tego nie posiada.
Natomiast żadna roznicowka nie zabezpieczy przed stykiem dwoch niebezpiecznych przewodów..
Zresztą Prawo Oma niestety nie jest dobrze znane wśrod ludzi i tak naprawdę nie wiedzą co to prąd i napiecie. Klopot ze zrozumieniem podstawowych praw oma, kirchofa mają rownież studenci elektroniki(spotkalem takiego:) ) wiec o czym my tu mowimy :-)

Awatar użytkownika
Thor
Użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 18 gru 2005, 22:25
Lokalizacja: rybnik

Post autor: Thor » 25 sie 2008, 18:18

Witam.

jareks91 pisze:Przeciez są transformatory ktore onizają wysokie napiecie do tego nieszczesnego 230V i co koszty są astronomiczne? i taki transformator jest na pare bloków lub pare mieszkań. Ew. mogli by obnizac do napiecia 50V juz przy glownym transformatorze ale wtedy musieliby zastosować 4x grubsze kable. Albo zastosować przy kazdym domu lub mieszkaniu trafo o mocy 20KW mysle ze nie kosztowaloby to majątek.

Na wykładzie z Elektroenergetyki wspomniał nam Pan profesor ,ze taki transformator nie kosztuje pare zlotych i są to astronomiczne pieniadze dla zwykłych ludzii.
Cena wyremontowanego transformatora olejowego 400kVA z 6,3kV /400V to koszt okolo 15tys zl.
Dla mnie placic za sam transformator + oklablowanie + zmiana urzadzen na nizsz napiecie , nie mowiac o stratach to wole aby zostalo tak jak jest. Wiem , ze wystarczy jeden taki na kilka domow i podzielic sie po kosztach , ale potem temu cos nie pasuje itp.

Zauważ , że wtedy domownik został by obciażony takimi kosztami , bo z jakiej racji elektrownia ma placic za nas . Co do strac to przedmowcy chyba wystarczajaco wytlumaczyli. Itd

Pozdrawiam Bartek

jareks91
Użytkownik
Posty: 157
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:30

Post autor: jareks91 » 25 sie 2008, 18:31

Thor pisze:Dla mnie placic za sam transformator + oklablowanie + zmiana urzadzen na nizsz napiecie , nie mowiac o stratach
Jak zmienisz kable na grubsze to nie masz większych strat przecież... No i kolejny przyklad że student Elektroenergetyki nie zna prawa oma i wzoru na rezystywność.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1375
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 sie 2008, 18:39

jareks91 pisze:prawa oma
A Ty znasz?
Poprawnie pisze się Ohma.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 25 sie 2008, 19:02

jareks91 pisze:Dlaczego wiec tak nie jest tylko wszedzie jest bezsensowne 230VAC??
A dlaczego uważasz, że 230VAC jest bezsensowne? I wcale nie jest ono wszędzie.
jareks91 pisze:To nie są zbyt przemawiajace argumenty... bo co to znaczy drozsze kable o 20 groszy??
Dam przykład. Urządzenie zaprojektowane dla jednego z klientów. Muszę go uprościć gdyż koszt dwóch diod to 15gr na każdej sztuce - a jak się okazuje wcale nie muszą być montowane. Dlaczego muszę to zrobić? Bo 1000000 szt x (15gr + kosz montażu 4gr) daje nam... I tu sobie policz. Dlatego taka argumentacja jest w tym miejscu nieco bezsensowna.
jareks91 pisze:Zresztą nawet i teraz bardziej oplacaloby sie zejsc na niskie napiecie i ponieść koszty wymiany lub dostosowania aby być pewnym że np dziecko nie wsadzi ci rąk do kontaktu i nie zabije.
Wystarczy wymienić gniazda w instalacji na bezpieczne z zapadkami. Wtedy ryzyko włożenia palucha do gniazda jest o wiele mniejsze. Proszę, zobacz jak to zrobili w Anglii.
jareks91 pisze:Straty mozna wyeliminować calkowicie stosując 4razy grubsze kable
Czy chciałbyś mieć odkurzacz do którego podpięty byłby kabel tak sztywny, że jego zwijanie stało by się udręką. Zobacz jakie przewody mają np. w Kanadzie. Chyba nie miałeś go jeszcze w ręku?
jareks91 pisze:W samochodach mamy jednak napiecie 12V i nikt narazie nie chce tego zmieniać na to 230V
To i tak duży postęp, wcześniej instalacje były 6V.
jareks91 pisze:A czy samoloty są aż tak niebezpieczne?? są nafaszerowane elektroniką różnymi czujnikami a i tak zdarzają sie katastrofy
To jaki ma kolega pomysł na to by te katastrofy wyeliminować? Niższy pułap?
jareks91 pisze:wystarczyloby wyprostować to napiecie po stronie odbiorcy i 120V napiecie stałe jest juz uznawane za bezpieczne.
A co z transformacją takiego napięcia już wewnątrz urządzeń powszechnego użytku? Ok. Wszędzie impulsowe zasilacze i radio do lamusa z powodu generowanych zakłóceń.
jareks91 pisze:Tak najlepiej zamknąć usta dobrym pomysłom i powiedzieć że ziemia i tak jest płaska. Znamy to juz z historii.
Mamy Internet, WWW, wolność słowa i wyznania. Załóż organizację promującą 50VAC i zdobądź poparcie, a potem lobbuj. Kto Tobie zabrania?
jareks91 pisze:Co to za argument ludzie... nalezy minimalizować niebezpieczeństwo do minimum a nie myśleć że gdzieś jest bardziej niebezpieczne to nie jest poważne.
Do minimum. Ok. To dlaczego 50VAC a nie 24VAC albo 4,5VAC które to człowieka nie, ale konia zabije?
jareks91 pisze:Jedyny logiczny argument to taki że żeby np teraz wprowadzić w mieszkaniach stale 100V napiecie to niestety ale trzeba byloby wymienic caly sprzed lub go dostosować, a to bylyby duze koszty obciazajace budzet kazdego z nas.
I tym autokomentarzem zakończę.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2008, 21:23 przez ZbeeGin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Thor
Użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 18 gru 2005, 22:25
Lokalizacja: rybnik

Post autor: Thor » 25 sie 2008, 19:06

Witam.

Jak zmienisz kable na grubsze to nie masz większych strat przecież... No i kolejny przyklad że student Elektroenergetyki nie zna prawa oma i wzoru na rezystywność.[/quote]

Hehe . Powiedz mi kim jestes ze pozjadales wszystkie rozumy .


Jak chcesz moge Tobie udostepnic cale materiały o elektroenergetyce i poczytasz sobie o stratach oraz dlaczego stosowac wysokie napiecia. Sadze ze to zbedne akurat , bo koledzy to wytlumaczyli dobrze.
to jest jedno z zadan dane sa prawdziwe jakiegos tam transformatora . To sa straty w samym transformatorze .dla okolo 20kVA bedzie mniejsze , ale policz sobie np 100tys domow przy kazdym taki 20kVA jakie beda straty .
Obrazek
pozdrawiam Bartek

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 25 sie 2008, 19:57

Kolego jareks91, mógłbym zapytać o twój wiek?
Proponuje wejść do gumowej celi i z niej nie wychodzić , bo co to za życie jak podczas snu sufit na głowe spadnie :neutral:

ps: koszt miedzi w skupie to okolo 18zl od kilograma :!:

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 25 sie 2008, 20:04

jareks91 pisze:Teraz pytanie ile osob majace np w domu elektryczne prysznice ma prawidlowo uziemione?? Obawiam się że sporo jest nieuziemionych... a to tylko jeden przyklad jednego prysznica.
Ja osobiscie mialem taki przypadek ze na bolcu mialem 230V bo ktoś do zlego otworu zbocznikowal i jak prasowalem to mnie kopalo, ale na szczeście bylem dobrze odizolowany.
błąd lub nieumiejętność ludzka. Jak by była instalacja dobrze wykonana, to by tego nie było.

Awatar użytkownika
AWS 303
Użytkownik
Posty: 248
Rejestracja: 16 maja 2008, 20:45
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: AWS 303 » 25 sie 2008, 21:20

Słuchaj człowieku!!!
Napięcie 230V jest po to, aby nie ciągnąć grubych kabli (wyobraź se kabel do spawarki 1KW/50V :mrgreen: ). Poza tym, przewody od transformatorów "słupowych" musiałyby być, chyba kawałkami blachy miedzianej. Przewód do choćby czajnika elektrycznego byłby cięższy od samego czajnika. Napięcie stałe, to już nonsens! Wszędzie impulsowe zasilacze, sprzęt Audio i w.cz. zasilany z akumulatorów, albo do lamusa, lub wszystko na powiedzmy 120VDC. Totalny nonsens! A tak w ogóle, czemu żeś se nie ubzdurał powiedzmy 0,5V? Całkowicie bezpieczne napięcie. Weź, zejdź na ziemię i pomyśl chociaż troszeczkę! Jak masz uziemienie podłaczone do zasilania, to czepiej się tego, co ci instalację robił, a nie napięcia. Jak powiedzmy radio kopie, to jest zepsute. Czy to naprawde tak trudno pojąć? Debile bawiący się suszarką w wannie z kąpiącym się dzieckiem powinni iśc do psychologa, a jak chcą fale, to zapraszam nad morze. Powiedzmy, że już masz to swoje 50V i masz np. 100 urządzeń elektrycznych z trafem. Musisz więc kupić 100 traf 4xmocniejszych, skąbinowac dla nich miejsce w obudowie i wydać więcej niż myślisz. Nonsens! Do tego jeszcze w hurtowniach magazyny pełne traf do wyrzucenia, bo na 230V. Pomyśl, a potem pisz.

PS. Ja mam w tej chwili w gniazdku 228V, czyli bezpieczniejsze od 230V... :twisted:

---------
Bez takich słówek kolego. ZbeeGin
Ostatnio zmieniony 25 sie 2008, 21:25 przez AWS 303, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1375
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 sie 2008, 21:32

AWS 303 pisze:PS. Ja mam w tej chwili w gniazdku 228V, czyli bezpieczniejsze od 230V... :twisted:
Pamiętaj, że mierniki mierzą wartość skuteczną, a więc 0,707 amplitudy.

Zablokowany