Odstraszacz psów
Odstraszacz psów
Mam dosyć duży problem z sąsiadem a dokładniej z jego psami. Te psy są tak głupie że potrafią całą noc szczekać dosłownie na powietrze!!! Niestety wielokrotne rozmowy z sąsiadem nie pomagają a nie chce sięgać po jakieś drastycznie środki. Potrzebuje układu który je skutecznie odstraszy. Myślałem żeby zbudować transformator tesli i postawić przy ogrodzeniu. Może sam sąsiad by się wyprowadził
Bardzo proszę o pomoc gdyż słuchanie ciągłego szczekania, wręcz ujadania nie należy do przyjemności.
http://www.elektroda.net/inne/odstraszacz_pies.html tutaj masz odstraszacz psów ultradzwiękami. Włączysz na troche to pieski wyciszą sie. Możesz dac do tego jakiś układ sterujący głosem który w razie głośniejszego odgłosu psa układ uruchomi odstraszacz. Możesz też kupic specialny gwizdek ultradżwiekowy i z niego uciszać psy. 
Ja widzę dwie możliwości:
1. Albo rzeczywiście układ który będzie nieznośnie hałasował ale tylko gdy pies szczeka. Chodzi o to, że psy muszą nauczyć się, że jest im przykro jak robią coś źle a nie, że jest im przykro w regularnych odstępach czasu, ponieważ to będzie je jeszcze bardziej denerwować.
2. I jest to metoda którą polecam, przynajmniej na początek - zadzwonić na policję. Oni między innymi od tego są. A sąsiad nie ma prawa zakłócać ciszy nocnej w czasie jej trwania. Gdy policja już przyjdzie w tej sprawie i to nie pomoże, dobrze jest za kolejnym razem mieć potwierdzenie, że była interwencja.... Wiem, że przynajmniej w bloku, większa ilość takich interwencji to podstawa do złożenia podania o wydalenie sąsiada z mieszkania ze względu na jego uciążliwość. Nie wiem jak to wygląda w przypadku domków.
A swoją drogą - po prostu wkurza mnie jak ktoś kupuje sobie wielkie psy a później nie potrafi nad nimi zapanować. Sam kiedyś rzuciłem malamutem znajomego bo zaczynał być po prostu nieznośny - jakoś od razu zyskałem chyba jego szacunek bo przestał być namolny. Psy to stworzenia stadne, mają w związku z tym pewne wzorce zachowań. To nie są słodkie pluszowe misie i czasem trzeba im pokazać, że coś co robią nam się nie podoba... czasem tylko wystarczy "Zły pies"...
1. Albo rzeczywiście układ który będzie nieznośnie hałasował ale tylko gdy pies szczeka. Chodzi o to, że psy muszą nauczyć się, że jest im przykro jak robią coś źle a nie, że jest im przykro w regularnych odstępach czasu, ponieważ to będzie je jeszcze bardziej denerwować.
2. I jest to metoda którą polecam, przynajmniej na początek - zadzwonić na policję. Oni między innymi od tego są. A sąsiad nie ma prawa zakłócać ciszy nocnej w czasie jej trwania. Gdy policja już przyjdzie w tej sprawie i to nie pomoże, dobrze jest za kolejnym razem mieć potwierdzenie, że była interwencja.... Wiem, że przynajmniej w bloku, większa ilość takich interwencji to podstawa do złożenia podania o wydalenie sąsiada z mieszkania ze względu na jego uciążliwość. Nie wiem jak to wygląda w przypadku domków.
A swoją drogą - po prostu wkurza mnie jak ktoś kupuje sobie wielkie psy a później nie potrafi nad nimi zapanować. Sam kiedyś rzuciłem malamutem znajomego bo zaczynał być po prostu nieznośny - jakoś od razu zyskałem chyba jego szacunek bo przestał być namolny. Psy to stworzenia stadne, mają w związku z tym pewne wzorce zachowań. To nie są słodkie pluszowe misie i czasem trzeba im pokazać, że coś co robią nam się nie podoba... czasem tylko wystarczy "Zły pies"...
Też sądze że by wystarczyło. Chyba nikomu nie będzie miło jak będzie musiał wstawać w środku nocy bo policja przyjechała. Ja tam polecałbym dzwonić nawet częściej niż raz. W koncu sąsiad będzie miał po prostu dosyć kłócenia się z policją każdej nocy i sam uciszy psy.Koppel pisze:2. I jest to metoda którą polecam, przynajmniej na początek - zadzwonić na policję.
Ale to jest forum elektroniczne...
Temat istnieje więc się podpinam a nie tworzę nowy. Pracuję w telekomunikacji jako telemonter linii. Naprawiając linię często musimy wchodzić do klienta. Są sytuacje gdzie czasem są tabliczki ostrzegawcze a czasem ich nie ma.
Są też sytuacje gdzie właściciel mówi:
proszę wchodzić one nie gryzą, a jest odwrotnie a wejść mimo wszystko musimy, bo zdarzają się awarie w domach. W związku z tym moja prośba o jakiś ciekawy odstraszacz. Link z bodajże drugiego postu nie działa (przynajmniej u mnie).
Nadmienię że układ musi być mały bo przenośny.
Są też sytuacje gdzie właściciel mówi:
proszę wchodzić one nie gryzą, a jest odwrotnie a wejść mimo wszystko musimy, bo zdarzają się awarie w domach. W związku z tym moja prośba o jakiś ciekawy odstraszacz. Link z bodajże drugiego postu nie działa (przynajmniej u mnie).
Nadmienię że układ musi być mały bo przenośny.
Proszę bardzo: http://www.bron.pl/shopbron/product/ART ... -977F/1272
To mało elektroniczne (w sensie robienia samemu) rozwiązanie, ale chyba najbardziej praktyczne dla Ciebie.
To mało elektroniczne (w sensie robienia samemu) rozwiązanie, ale chyba najbardziej praktyczne dla Ciebie.