Zastosowanie kondensatorów elektrolitycznych we wzmacniaczu?

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Zastosowanie kondensatorów elektrolitycznych we wzmacniaczu?

Post autor: slawek55 » 30 gru 2006, 16:55

Cześć.
Jak dotąd nie zwróciłem na to uwagi, ale ostatnio strasznie mnie to zainteresowało.
Popztrzcie na schemat. Sa tam dwa kondensatory elektrolityczne. I chodzi o to dlaczego akurat elektrolity. Jeżeli podam sygnał taki jak na przebiegu nr 1 czyli przyjmujący wartości od +1V poprzez 0 aż do -1V (wartość przypadkowa może być większa) to przecież kondensator C3 jest na przemian polaryzowany raz dodatnio a raz ujemnie.
Mogę zrozumieć jeżeli na wejście zostanie podany sygnał jak na przebiegu nr 2 gdzie sygnał wejsciowy nie przyjmuje wartości ujemnej.
Teraz zastanawia mne właśnie użycie elektrolita (którego na tym schemacie wartośc przypadkowa). Dlaczego kondensatory C3 i C2 są włączone akurat w ten sposób (tak połączone bieguny)..

Przepraszam za laickie pytanie, ale naprawdę w tej chwili nie rozumię o co tu chodzi.

P.S. Schemat jest w książce "Wzmacniacze operacyjne" P. Góreckiego na stronie 103
Załączniki
sch.jpg
Schemat
przebieg_1.jpg
Przebieg nr 1
przebieg_2.jpg
Przebieg nr 2

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 30 gru 2006, 20:53

Ale kolega ma zmartwienia przed sylwestrem :wink:

Kolega chyba zapomina o jednym, przy tak dużej pojemności i sygnale o częstotliwościach akustycznych ten kondensat praktycznie nie zostanie naładowany, a jak sie naładuje to nie zdąży sie rozładować. Więc żadna odwrotna polaryzacja na nim nie wystąpi.
Zresztą nawet 1V polaryzacji wsteczne nie zaszkodzi kondensatorowi.
Podobna sytuacje mamy w generatorze astabilnym na dwóch tranzystorach.
I sytuacja będzie zbliżona do tej z rysunku 2
slawek55 pisze:Dlaczego kondensatory C3 i C2 są włączone akurat w ten sposób (tak połączone bieguny)

To tez proste.
Kondensatory włącza się tak żeby w spoczynku polaryzowany były „właściwym” napięciem (chodzi o biegunowość).
Teraz szybka analiza dla składowej stałej.
Na wyjściu wzmacniacza napięcie będzie równe 2.5V takie same napięcie będzie na wejściu odwracającym czyli tu trzeba dać plus naszego kondensatora C2 bo rezystor R5 podpięty jest do masy. Kondensator C2 w spoczynku będzie naładowany do tych 2.5V
A dla składowej zmiennej i częstotliwości akustycznych kondensat ma bardzo duża pojemność. A z tego wynika ze praktycznie cały czas napięcie będzie na nim wynosi te 2.5V (ładunek na kondensatorze prawie się nie będzie zmieniał)
Np. dla częstotliwości 10Hz napięcie na kondensatorze będzie zmienia się z 3.3V do 1.6V
A dla 1Khz napięcie na kondensatorze będzie się zmieniać o 15mV czyli z 2.5V do 2.515V do 2.485V.

Podobna będzie sytuacja będzie z C3.
W oryginalnym schemacie do masy zwiera go R5 a stałe napięcie wyjściowe poprzedniego stopnia na pewno będzie dodatnie wiec plus musi być w stronę wejścia.

Ma kolega jeszcze jakieś pytania :arrow:

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 31 gru 2006, 10:54

Dziękuje Koledze za odpowiedź, bo już myślałem że nie będzie odzewu.
Przyznam szczerze że coś mi tu jednak nie pasuje. Załużmy że napięcie wejściowe zmienia się od -10V do +10V. Zakładając że częstotliowośc będzie powiedzmy 50Hz, to czy na kondesatorze napięcie nie zmienia się też od -10V do +10V. Przyjmijmy pojemnośc ogólnie a nie jakąś konkretną wartość.
Jak Kolegę naprwadę rozumiem w sutuacji gdy mamy sygnały wejsciowe rzędu 100mV, bo to dla elektrolita nie jest szkodliwe, ale załkładając kondensator tantalowy?

Poniżej podsyłam schemat bardzo uproszczny ale na wejsciu kondensator biegunowy.

P.S. Sorka że to w czasie sylwestra ale nie da mi to spokoju a jak dotąd nie spotkałem się z wyjaśnieniem tego.
Załączniki
sch1.jpg
sch1.jpg (4.5 KiB) Przejrzano 6508 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 31 gru 2006, 12:19

Widzę ze kolega nie zrozumiał.
Moje poprzednie obliczenia dotyczące kondensatora C2, gdy generator daje sygnał +/-1Vp. A napięcie na kondensatorze zmienia się wtedy tylko o 15mV w stosunku do 2.5V w spoczynku. ( to właśnie dlatego mówimy ze kondensator o dużej pojemności dla prądu zmiennego stanowi praktycznie zwarcie)

No dobra może z długiej strony.
Wiadomo ze kondensator dla prądu zmiennego przedstawia sobą pewien opór zwany reaktancją.
Czyli w układzie mamy dzielnik napięci który dzieli napięcie wejściowe.
I tak dla wartości jak na schemacie na kondensatorze napięcie będzie się zmieniać o ok. 3Vp( czyli +/-3V).
A na rezystorze napięcie będzie wynosić ok.+/- 9.5V.
Jak by kondensator miał pojemności 3uF wtedy napięcia na kondensatorze i rezystorze się zrównają i będą wynosić po +/-7V
Dla C1=470nF na kondensatorze będzie napięcie równe +/-9.9V a na rezystorze +/- 1.46V.
PS. Pozornie może wydawać sie ze drugie prawo kirchhoffa nie jest spełnione ale to tylko pozory

Zbuduj sobie prosty generator astabilny na 1Khz i dołącz do wyjścia kondensator 470nF i rezystor 10K i zmierz napięcia na kondensatorze, a jeszcze lepiej zaobserwuj oscyloskopem

I proszę nie martwic się już o kondensatory elektrolityczne łączące stopnie miedzy wzmacniaczami. Tak samo jak wyjściowe we wzmacniaczach audio np. jak tu C3.
http://sklep.avt.pl/photo/_pdf/AVT2464. ... 900c950c44
Profesjonalni konstruktorzy wiedzą co robią

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 01 sty 2007, 9:17

RAcja.
Przyznaje szczerze, że nie wiem dlaczego popełniłem taki podsatwowy błąd . Założyłem że całe napięcie zmienne wejsciowe odkłada się na kondensatorach. Nie wziąłem pod uwagę dzielnika napięcia (że jest tam też rezystancja). Więc za swoję nieuwage przeraszam.
Przy okaczji chciałem się jeszcze zapytać o zastosowanie rezystora R6 na schemacjie z piewszego postu. Spotkałem się z opisem że ten rezystor w pewnych sytuacjach jest niezbędny. O co tu chodzi.

Decado666
-
Posty: 28
Rejestracja: 02 paź 2006, 11:03
Lokalizacja: ul. Kwiecista 666
Kontakt:

Post autor: Decado666 » 01 sty 2007, 11:37

Edit
sory nie zauwarzyłem że napisałeś R6
Ostatnio zmieniony 01 sty 2007, 11:54 przez Decado666, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 01 sty 2007, 11:51

slawek55 pisze:Przy okaczji chciałem się jeszcze zapytać o zastosowanie rezystora R6 na schemacjie z piewszego postu. Spotkałem się z opisem że ten rezystor w pewnych sytuacjach jest niezbędny. O co tu chodzi.
Jakieś własne propozycje czy przemyślenia

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 01 sty 2007, 14:07

Mogę sie mylić, ale wydaje mi się, że ten rezystor na wejsciu jest po to aby stwożyć zamkniętą drogę dla prądu po odłączeniu sygnału wejsciwego.
Ale naprawdę nie jestem tego powny, poniweaż nie spotkałe się z opisem przy jego stosowaniu.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 01 sty 2007, 14:59

I dobrze ci się wydaje. Przy okazji rezystor ten rozkodowuje kondensator po wyłączeniu napięcia zasilającego.

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 01 sty 2007, 16:06

Zastanawia mnie tylko kiedy ten rezystor jest wymagany, a kiedy nie. Ponieważ spotkałem układy w których go nie ma. czy jest jakaś reguła na to?

ODPOWIEDZ