Urządzonko dla medyka

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
vistan
-
Posty: 5
Rejestracja: 09 gru 2006, 17:25
Lokalizacja: małopolska

Urządzonko dla medyka

Post autor: vistan » 09 gru 2006, 19:06

Jestem jeszcze zielonym, początkującym hobbystą - elektronikiem. Nieszczęśliwie przyznałem się do swoich zainteresowaniach przyjacielowi - medykowi, który zajmuje się EKG i EEG. Przyznał, że jest mu niezbędne pewne urządzonko - elektroniczny przełącznik. Zwracał sie z tym już do wielu "specjalistów - konstruktorów" i żaden nie chciał się tego podjąć . Ostatecznie z błaganiem zwrócił się z tym do mnie. Nie mogłem mu odmówić, choć nie czuję się wcale na siłach. Mam nadzieję, że wy, starzy fachowcy- elktronicy (przynajmniej stażem) mi w tym pomożecie.
A więc, opisuję w czym problem:
Jest ok 30 elektrod wychodzących z ciała pacjenta (2 jako reference) a tylko 2 wejścia do tego urządzenia (.EKG?) Dało by się równocześnie przebadać wszystkie te miejsca, a nie 1gdyby istnało urządzonko które automatycznie przełączało by poszczególne elektrody "przeskakując" z jednej na drugą np co 0,01 do 0,1 sek. (loop). Potem już z zapisanego przebiegu fal "powycinać" poszczególne fragmenty, należące do konkretnej elektrody, tj. miejsca na ciele i wykonać dalszą potrzebną obróbkę - analizę. Prąd płynący z elektrod jest b. mały: to ok. od 1uv do 50uv; ważne jest by sam przełącznik nie miał szumów, które by zakłócały odbiór impulsów. Teraz, kiedy nadchodzą Święta (Najlepsze Zyczenia!) można zauważyć proste generatory choinkowe, które przełączają światełka na choince. Czy mogło by to być coś w tym rodzaju? W tym przypadku potrzebna byłaby mozliwość ustawiania zarówno czasu przełączania (np 0,01- 0,1sek) jak i również podłączania wybranej ilości elektrod (od 6 do 30).
Łatwo wykonać skrzynkę z 30 gniazdkami na wtyczki z poszczególnych elektrod, ale co dalej? Mam nadzieję, że z waszą pomocą uda mi się usunać te problemy zadręczonego medyka.
Z pozdrowieniami
Vistan

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 10 gru 2006, 9:19

To jest twój pierwszy post więc odpuszczę sobie ostrzeżenie - rejestrując się miałeś obowiazek przeczytać regulamin - wiedziałbyś że nie można umieszczać postów gdzie popadnie. Temat przesuwam - jesli będzie się to powtarzało to temat będzie kasowany a piszący dostanie ostrzeżenie.

Co do tematu to jesli elektrod jest 30 to nie jest to EKG pewnie chodzi o EEG (na tym akurat się nie znam). Problem nie jest tak prosty jak ci się wydaje chociazby ze względu na spełnienie wymagań bezpieczeństwa. Wszystkie urządzenia medyczne (a to urzadzenie takim by było i do tego sklasyfikowane powinno być do klasy IIb według dyrektywy 93/42/EEC) muszą posiadać znak CE w tym przypadku byłby to znak CE z koniecznością potwierdzenia przez tzw jednostkę notyfikowaną, potrzebne byłby wszystkie badania techniczne potwierdzające zgodność ze stosownymi normami - krótko mówiąc problem nie polega tylko na znalezieniu rozwiązania konstrukcyjnego, leży również po stronie organizacyjnej - posiadanie firmy z niezbednymi certyfikatami itp, na koniec trzeba urządzenie zarejestrowac w Urzędzie Wyrobów medycznych - oczywiście cała procedura dopuszczenia wyrobu medycznego na rynek jest niezwykle kosztowna - nie jest to zabawa nawet dla bardzo zdolnych amatorów. Jeżeli ktoś próbuje obejść te wszystkie procedury to po prostu łamie prawo i to zarówno zamawiający jak i wykonujący.

[ Dodano: 2006-12-10, 09:25 ]
Jeszcze dodam że jest w Polsce kilka firm które projektują i produkują elektroniczne urządzenia medyczne.

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 10 gru 2006, 11:33

Wojtek pisze:oczywiście cała procedura dopuszczenia wyrobu medycznego na rynek jest niezwykle kosztowna - nie jest to zabawa nawet dla bardzo zdolnych amatorów
Badanie + wydanie atestu w naszym przypadku kosztowało 3000PLN + całkowicie zniszczone podczas badań urządzenie (znaczy - działało, ale do sprzedaży się już nie nadawało). Nie mam pewności, czy firma nie miała na to jakiejś specjalnej oferty, bo to nie jedyne urządzenie które było certyfikowane, ale chociaż kwota nie jest mała to z nóg nie zwala.

Ale przyłączam się do sensu tego co napisał Wojtek... Absolutnie nie wolno przerabiać oryginalnego urządzenia medycznego. Zwłaszcza jeśli przeróbka ma być amatorska.

vistan
-
Posty: 5
Rejestracja: 09 gru 2006, 17:25
Lokalizacja: małopolska

Post autor: vistan » 10 gru 2006, 11:52

Dzięki Wojtku za uwagę - rzeczywicie dość pobieżnie przeczytałem regulamin.
Wracając do głównego tematu: z tego co wiem, mój przyjaciel ma całkowicie certyfikowane urządzenie: nazywa się chyba Braim Master i kupił je w USA. Ma jednak podstawową wadę (to urządzenie a nie mój kolega): ma możliwość pomiaru róznicy potencjałów z tylko 2 elektrod. Pomyśleliśmy więc o dodatkowym elemencie do tego urządzenia, działającym poza nim: automatycznym przełączniku. Nie wpływa więc to na działanie samego urządzenia a jedynie odbiera impulsy z kilku-kilkunastu elektrod a nie z dwóch i wprowadza do 2gniazdkowego wejścia. Nie widzę więc problemów o jakich piszesz (dodatkowe elektrody są także oryginalne). Ponadto przyjaciel zajmuje się dodatkowo biofeedbackiem, a nie są to stricte medyczne badania a jedynie jakieś tam treningi, prawdzie powiedziawszy nie znam się na tym.
Pozostaje zatem aktualny problem do rozwiązania dla zdolnych konstruktorów - ja niestety jestem zbyt cienki w tym temacie.
vistan

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 10 gru 2006, 12:21

vistan pisze:Pozostaje zatem aktualny problem do rozwiązania dla zdolnych konstruktorów - ja niestety jestem zbyt cienki w tym temacie.
vistan
Czy planowana jest przeróbka istniejącego urządzenia czy dobudowanie nowego nie zmienia to problemów prawnych. KAŻDE urządzenie do celów medycznych musie być certyfikowan i pisał o tym wcześniej Wojtek. Twój medyk powinien to zrozumieć, że nie może używać do celów medycznych żadnych urządzeń bez ceftyfikatu.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 10 gru 2006, 12:23

Koppel pisze:Nie mam pewności, czy firma nie miała na to jakiejś specjalnej oferty, bo to nie jedyne urządzenie które było certyfikowane
Tak, jezeli firma ma juz certyfikat CE od jednostki notyfikowanej to wtedy dla kolejnego urzadzenia mieszczącego sie w certyfikacie wystarczą badania techniczne (łacznie z kompatybilnością a te badania są jednak jest droższa niż 3 tysiące) i zgłoszenie do tejze jednostki nowego urządzenia i wtedy czeka się już na rozszerzenie certyfikatu o kolejny model urządzenia.
:arrow: vistan, przeróbka urządzenia czy łączenie go z innym urządzeniem też wymaga stosownych badań i dopuszczenia, jezeli przeróbka nie zmienia funkcji ani nie ma wpływu na bezpieczeństwo ( a tu niestety ma) oraz wpływu na EMI to wystarczy zgłosić to do jednostki notyfikowanej która wydała certyfikat, ale musi to zrobić producent tego urzadzenia lub musi to byc zrobione tak jak napisałem wcześniej.
dołożenie czegokolwiek do obwodu mającego bezposredni kontakt z "pacjentem" wymaga spełnienia odpowiednich wymogów bezpieczeństwa i tak np zgodnie z nowymi normami dla wejścia EKG musi być spełnony stopień ochrony CF co między innymi ozbnacza wymóg na pomocniczy prąd pacjenta < 10µA

vistan
-
Posty: 5
Rejestracja: 09 gru 2006, 17:25
Lokalizacja: małopolska

Post autor: vistan » 10 gru 2006, 14:34

Zadzwoniłem do przyjaciela, zdając mu te wszystkie uwagi zawarte w waszych postach. Oczywiscie zna te wszystkie problemy prawne dotyczące urządzeń używanych w medycynie. Nawiasem mówiąc wprowadziłem was nieco w błąd nazywając mojego kolegę "medykiem". Naprawdę jest psychologiem, co jak wiadomo tylko w części ma zwiazek z zwyczajowo rozumianą medycyną. Oprócz swej pracy psychologa dodatkowo, właściwie amatorsko zajmuje się treningiem biofeedbacku. To trening nieinwazyjny - na ekranie monitora oglądamy własne fale EEG i "siłą woli" próbujemy zmienić je w pożądanym kierunku. Tym sposobem można "leczyć " np. depresję.
Trenuje w ten sposób na siebie i swych najbliźszych znajomych. Nie są to stricte badania dotyczące pacjentów, którzy przychodzą do niego po psychologiczną poradę.
Zatem wszelike problemy związane z certyfikatem samego urządzenia EEG czy też urządzenia "podpiętego" do głównego urządzenia, nie dotyczą tego tematu. Wymagania dotyczące bezpieczeństwa zapewnia sam oryginalny aparat Brain Master, (choć jestem jeszcze kotem w tej dziedzinie nie powie mi nikt że podłączenie przełącznika, który np może być zasilany akumulatorkiem lub bateriami może zagrozić komukolwiek). Natomiast problem z ew. uszkodzeniem samego urządzenia, to ryzyko właściciela tegoż. Producent np. żelazka do prasowania także nie może mieć pretensji do tego, że ktoś zamiast do prasowania, będzie go używał np do inhalacji parą wodną. Dlatego też problem "dopuszczenia urządzenia lub wszelkie związane z tym certyfikaty" niech nie zaprzątają wam waszych głów. Głowy elektroników niech będą przeznaczone do rozwiazywania problemów związanych z elektroniką, a prawne dla prawników. Mam nadzieję, że tym stwierdzeniem nikogo nie uraziłem. Jezeli tak, to z góry przepraszam. Czy potraficie pomóc nam w rozwiązaniu tego TECHNICZNEGO problemu?
Z Pozdrowieniami
vistan

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 10 gru 2006, 18:13

Słuchaj urazic to mnie nie uraziłeś bo niby czym ale odpowiem Ci tak: trochę przeraza mnie fakt gdy ktoś kto nie zna sie na tej problematyce chce się brac za urzadzenia medyczne i podłaczać je do pacjenta ( i nie jest ważne czy to bliscy, rodzina czy nie). W urządzeniu medycznym wszystko jest ważne, nawet obudowa i materiały z których jest zbudowana jak również nadzór nad akumulatorkiem, nie mówiąc już o tym gdyby był do tego uzyty zasilacz sieciowy (najlepiej by było skorzystać z izolowanego zasilania jakiem ma wejsciowa aplikacja tego urządzenia). Konstruktor urzadzeń medycznych musi brać również aspekt przepisów prawa, a nie tylko norm dotyczących urządzeń medycznych i wierz mi znam sie na tym bo już wiele lat pracuje jako konstruktor takich urzadzeń i niejedno przeprowadziłem przez wszystkie badania. Pamietaj chcesz zastosować urządzenie pośredniczące pomiędzy pacjentam elektrodami i wejściem urządzenia. Klasa bezpieczeństwa i klasyfikacja twojej nazwijmy to "przystawki" nie moze byc gorsza niż urządzenia odbierajacego z niej sygnały - przystawka ta bedzie na potencjale pacjenta i czy się Ci to podoba czy nie musi spełnić określone w normach wymagania jak również mieć wszystkie dopuszczenia. To tyle mam do powiedzenia. :)

vistan
-
Posty: 5
Rejestracja: 09 gru 2006, 17:25
Lokalizacja: małopolska

Post autor: vistan » 11 gru 2006, 19:27

Dzięki Wojtku za rzeczowe wyłożenie swojej opinii. Mam nadzieję jednak że zmienisz zdanie kiedy zobaczysz to wszystko; posyłam w załączniku schemat blokowy tego urządzenia ( tak go sobie wyobrażam) oraz wszystkie ważne parametry urządzenia EEG, o jakich dowiedziałem się od mojego kolegi. Zabezpieczeniem urządzenia jest konverter DCDC wytrzymujacy ciągłe napięcie do 1100V i chwilowe do 3000V. Z urządzenia można "pobrać" prąd +5 i +2V. Dodatkowo urządzenie wytwarza prostokątną falę o częstotliwości 14Hz.
Jak można zobaczyć na moim schemacie są to właściwie 2 identyczne urządzenia: jedno do kanału lewego, drugie do prawego. Na początku jest 10 kanałów (po jednej stronie) plus kanał odniesienia, który nie wymaga żadnej modyfikacji. Otóż te 10 kanałów wymaga ciagłego automatycznego przełączania co określony okres czasu (najlepiej byłoby to 1/64sek, 1/32sek, 1/16sek, 1/8sek, 1/4sek, 1/2 sek i 1 sek -ale jeszcze nie jestem tego całkowicie pewny) Ten parametr powinien być ustawny. Drugim ustawnym parametrem powina być ilość wejściowych elektrod. Znaczy to, że jezeli n.p. zastosuję zamiast wszystkich 10 elektrod tylko 6, to po automatycznym przełączeniu z elektrody 6 następuje przepływ impulsu elektrycznego z elektrody 1.
I to właściwie wszystko. Byle sam przełącznik nie wpływał na mikro prąd (ok 1-50uV) wpływający przewodami do EEG.
Liczę na wasze pomysły, a szczególnie twoje Wojtku, zwłaszcza, że jak piszesz pracujesz jako konstruktor urzadzeń medycznych Myślę, jesteś wysokiej klasy fachowcem w tej dziedzinie. Jeśli zauważysz jakieś zagrożenie, to postaram się zastosować do twoich rad.
A teraz poradź (oraz oczywiście zwracam się także do tych wszyskich fachowców parających się elektroniką, którzy mają jakieś pomysły), co mam dalej robić; wszelkie pomysły, schematy elektroniczne oraz wszystko, co mogłoby być przydatne.
najlepsze pozdrowienia
Vistan
Załączniki
przełącznijk eeg.jpg

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 11 gru 2006, 20:00

Pytania:
1. Jakiej klasy izolacji jest to urzadzenie EEG, tzn czy jest to urzadzenie zasilane z sieci 230V i uzimieniem ochronnym (instalacja 3 zyłowa) - I klasa izolacji ; czy tez jest to urzadzenie zasilane z sieci 230V ale bez uziemienia (przwód dwuzyłowy) - II klasa izolacji czy moze jest to urządzenie bateryjne, z twojej wypowiedzi to nie wynika
2. Co to znaczy konkretnie "Zabezpieczeniem urządzenia jest konverter DCDC"
3. Czy to urządzenie EEG jest po prostu tak jak na rys. podłaczone RSem do komputera? podczas badania pacjenta? Jeśli tak, to jest to "groźne" - PCet nie spełnia norm bezpieczeństwa urządzeń medycznych - dozwolone jest łaczenie urządzeń medycznych z niemedycznymi ale pod pewnymi warunkami np stosując odpowiedni transformator separacyjny.
4. Pisałeś ze urządzenie ma certyfikaty - czy w instrukcji obsługi jest gdzieś deklaracja zgodności CE z dyrektywą 93/42/EEC - jeśli tak to zamieść ją tu wtedy trochę się wyjaśni albo podaj dokładny typ i producenta urządzenia?

Proponuję poczytać to: http://www.itam.zabrze.pl/content/view/615/151/ - ja nie bedę musiał się rozpisywać a ty zrozumiesz problem o którym informuję wcześniej

[ Dodano: 2006-12-11, 20:15 ]
Przykładowa deklaracja zgodności na podobne urządzenie jest tu http://www.elmiko.pl/pl/pisma/deklaracja.pdf (tam są wymienione normy na takie urządzenie) pooglądaj sobie to http://www.elmiko.pl/pl/
- ze znaczka umieszczonego na obudowie ich wzmacniacza 32 kanałowego wynika że stopień ochrony wejść jest typu BF wię naprawdę nie można sobie tak bezkarnie podłaczać byle co do wejścia aparatu, nie wiem jak łączony jest ten wzmacniacz z komputerem ale moze np bezprzewodowo?

[ Dodano: 2006-12-11, 20:30 ]
wstukaj sobie w www.google.pl hasłonp. "EEG schematics" coś tam znajdziesz

vistan
-
Posty: 5
Rejestracja: 09 gru 2006, 17:25
Lokalizacja: małopolska

Post autor: vistan » 12 gru 2006, 16:53

Wszyscy, którzy mają jeszcze jakiekolwiek watpliwości dotyczące bezpieczeństwa urządzenia EEG niech wejdą na stronę urządzenia BrainMaster: http://www.brainmaster.com/index.html Można tam zobaczyć jak on wygląda i jego podstawowe parametry techniczne i wymagania.
Nie moim celem jest reklamować BrainMaster-a, ale sądzę że jest on całkowicie bezpiecznym urządzeniem; sprzedaje go oficjalnie znana firma amerykańska ( każde "uszkodzenie" pacjenta tam to ogromne odszkodowania finansowe i chyba już koniec takiej firmy).
Myślę także że zastosowanie urzadzonka w postaci dodatkowego elektronicznego przełącznika poprzedzającego wejście do właściwego urządzenia EEG (jeżeli tylko nie jest ono zasilane przez konwerter bezpośrednio z sieci, jest całkowicie bezpieczne). Kwestia tylko lezy w tym, czy nie zniekształci w jakiś sposób kształtu fal EEG.
Proszę poradźcie co robić, a przynajmniej gdzie szukać podobnego schematu, pod jakim hasłem?
pozdrowienia
Vistan

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 12 gru 2006, 17:58

vistan pisze:Myślę także że zastosowanie urzadzonka w postaci dodatkowego elektronicznego przełącznika poprzedzającego wejście do właściwego urządzenia EEG (jeżeli tylko nie jest ono zasilane przez konwerter bezpośrednio z sieci, jest całkowicie bezpieczne).
Myślę, że nic nie dotarło do Ciebie (bez urazy) z tego co wczesniej napisałem.

PanLeon
-
Posty: 26
Rejestracja: 19 kwie 2003, 2:17

Post autor: PanLeon » 14 gru 2006, 10:03

Panowie - widzę tu dyskusję na temat strony prawnej - i zgadzam się w 100% z p. Wojtkiem. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie nawet, domowym sposobem zrobić przełącznik elektroniczny (skoro ma mieć częstotliwość 64 Hz) który by zagwarantował przezroczystość dla tak małych sygnałów (rzędu 1-50 uV). Więc myślę że łatwiej i bezpieczniej byłoby skontaktować się z producentem urządzenia i zapytać czy taki przełącznik może zaoferować.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 14 gru 2006, 20:31

PanLeon pisze:Panowie - widzę tu dyskusję na temat strony prawnej - i zgadzam się w 100% z p. Wojtkiem. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie nawet, domowym sposobem zrobić przełącznik elektroniczny (skoro ma mieć częstotliwość 64 Hz) który by zagwarantował przezroczystość dla tak małych sygnałów (rzędu 1-50 uV). Więc myślę że łatwiej i bezpieczniej byłoby skontaktować się z producentem urządzenia i zapytać czy taki przełącznik może zaoferować.
To nie jest tylko dyskusja na tematy prawne, po prostu chciałem podkreślić ważność aspektu bezpieczeństwa, na temat rozwiązania konstrukcyjnego celowo sie nie wypowiadam gdyz nie znam normy przedmiotowej na EEG czyli PN-EN 60601-2-26:2005 a tam są pewnie wymagania dotyczące czułosci, pewnie pasma, impedancji wejściowej moze dopuszczalnych sskładowych stałych itp. - bez takich informacji trudno zabierać się do projektowania przełacznika elektronicznego nie chcąc jednocześnie pogorszyć parametrów urządzenia.
Też jestem za tym aby zwrócić się do producenta o możliwość rozbudowy a taka chyba jednak jest.

ODPOWIEDZ