Ściemniacz LED 230V - lampek choinkowych

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 01 paź 2014, 14:41

leech10 pisze:Tak zaproponowałem najpopularniejsze rozwiązanie.
Ale dobrze wiedzieć o innej możliwości. Jeszcze jakbyś mógł pokazać przykładowy schemat pokazujący twoje rozwiązanie. Znalazłem tylko oparty o jakieś układy scalone, oscylatory itp. Zdecydowanie nie wyglądał najprościej :)

Chciałbym jeszcze wrócić do mojego postu, ponieważ został trochę bez odpowiedzi. Głównie chodzi mi o materiały do nauki (zadania z rozwiązaniami) oraz o to czy we wspomnianym układzie mogę użyć dławika o mniejszej indukcyjności i jak to wpłynie na cały układ - szczegóły w poście.

leech10
Użytkownik
Posty: 555
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 02 paź 2014, 0:35

Hej

Schemat PWM. Tu jest silnik ale nic nie stoi na przeszkodzie dać diody, inny tranzystor. Część sterująca niech pozostanie, część wykonawcza- dopasować w zależności od potrzeb.

Nauka. No to tak. Na necie- praktyczny kurs elektroniki. Książki. Układy cyfrowe-pierwsze kroki i Wzmacniacze Operacyjne. Obydwie Pana Góreckiego. Porządna literatura. Jeśli chodzi o teorie i zadania takie bardziej szkolne to Bolkowski elektrotechnika, teoria obwodów elektrycznych. Jest więcej książek na ten temat. Ja mam "Sztuka elektroniki" Ale to jest w zupełnie innym stylu niż pozycje PGóreckiego, bardziej akademicko. Dużo więcej teorii. Proponuje zacząć od Góreckiego. No i EDW tam tego od groma jest :grin:

Co do cewki- nie wiem

Pozdrawiam
Piotrek
Załączniki
PWM.gif
(5.75 KiB) Pobrany 5792 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 02 paź 2014, 16:11

damwoj600 pisze: o to czy we wspomnianym układzie mogę użyć dławika o mniejszej indukcyjności i jak to wpłynie na cały układ - szczegóły w poście.
Śmiało możesz dać inny. Ważniejsze jest czy dławik "wytrzyma" prądowo.
I dławik ten redukuje zakłócenia wraz z C2 tworzy filtr, dlatego układ nawet będzie działać bez tego dławika. I układ ten ma swego rodzaju histerezę ale o tym przekonasz się dopiero po zbudowaniu i przetestowaniu układu.

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 02 paź 2014, 21:29

Schemat PWM. Tu jest silnik ale nic nie stoi na przeszkodzie dać diody, inny tranzystor. Część sterująca niech pozostanie, część wykonawcza- dopasować w zależności od potrzeb.

Nauka. No to tak. Na necie- praktyczny kurs elektroniki. Książki. Układy cyfrowe-pierwsze kroki i Wzmacniacze Operacyjne. Obydwie Pana Góreckiego. Porządna literatura. Jeśli chodzi o teorie i zadania takie bardziej szkolne to Bolkowski elektrotechnika, teoria obwodów elektrycznych. Jest więcej książek na ten temat. Ja mam "Sztuka elektroniki" Ale to jest w zupełnie innym stylu niż pozycje PGóreckiego, bardziej akademicko. Dużo więcej teorii. Proponuje zacząć od Góreckiego. No i EDW tam tego od groma jest
Dzięki ;)
Jony130 pisze:Ważniejsze jest czy dławik "wytrzyma" prądowo.
Chyba powinien? W specyfikacji jest napisane, że przez dławik może przepłynąć maksymalnie prąd 1A. Natomiast na opakowaniu lampek jest napisane, że lampki pobierają 4.8W mocy.
Jony130 pisze:I dławik ten redukuje zakłócenia wraz z C2 tworzy filtr, dlatego układ nawet będzie działać bez tego dławika.
Tak, tak. Czytałem ten artykuł :P Ale właśnie chodzi mi o to, czy z mniejszym dławikiem zakłócenia też będą tłumione?

Jony130
Moderator
Posty: 3159
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 03 paź 2014, 14:42

Przy tak znikomej mocy nawet nie musisz się martwic o te zakłócenia. A mniejszy dławik coś tam będzie tłumić, zmienię się tylko częstotliwość graniczna filtru.
No i generalnie ten rodzaj regulacji nie jest zalecany dla diod. Ale w ramach eksperymentu i zdobywania doświadczenia śmiało może budować.

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 04 paź 2014, 23:45

Jony130 pisze:No i generalnie ten rodzaj regulacji nie jest zalecany dla diod. Ale w ramach eksperymentu i zdobywania doświadczenia śmiało może budować.
Czemu nie jest zalecany?

W ogóle układ zbudowany i nawet w miarę działa, ale po pierwsze buczy (bardziej jak się ściemni diody potencjometrem), a po drugie słabo ściemnia. Wszystko zmontowałem jednak na jednej płytce, bo mi tak lepiej pasowało do obudowy. Ostateczny schemat (zasilacz plus regulator) wygląda tak:

Obrazek

Rezystory R2 i R3 zastępują mi jeden rezystor o wartości 1M5, J1 to potencjometr, a wartość "zb" jest bliżej nieokreślona, ponieważ element pochodzi z zasilacza, który pierwotnie zasilał lampki (układ zasilacza z pierwszego posta).

Chyba można zwiększyć zakres regulacji (większe ściemnienie) poprzez danie większego rezystora R2 i R3. Dobrze myślę?

A czemu buczy to nie mam pojęcia. To cewka?!

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 05 paź 2014, 9:22

To są wady takiej regulacji mocy. Brum to słyszalna częstotliwość sieci. Pewnie nie raz już widziałem/słyszałeś ściemniacz do światła- wydaje te same dźwięki

W modulacji PWM masz częstotliwość nośną przynajmniej 20÷200 razy większą, często słychać taki pisk, a jeśli jest dobrze skonstruowany układ to nic nie słychać. Im większe obciążenie/prąd tym bardziej słyszalne są wtedy te piski.

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 05 paź 2014, 11:20

timo66 pisze:To są wady takiej regulacji mocy. Brum to słyszalna częstotliwość sieci. Pewnie nie raz już widziałem/słyszałeś ściemniacz do światła- wydaje te same dźwięki
Taki w ścianie tylko widziałem, ale nic z siebie nie wydawał. Dlatego byłem zaskoczony trochę. Na początku myślałem, że to jakieś zwarcie, ale sprawdziłem wszystkie ścieżki i nic nie znalazłem.
timo66 pisze:W modulacji PWM masz częstotliwość nośną przynajmniej 20÷200 razy większą, często słychać taki pisk, a jeśli jest dobrze skonstruowany układ to nic nie słychać. Im większe obciążenie/prąd tym bardziej słyszalne są wtedy te piski.
No to nie najlepiej, bo właśnie chciałem używać tego ściemniacza w nocy, żeby lampki tak nie dawały po oczach. Zamiast tego będą teraz dawać po uszach :D

Nie da się z tym nic zrobić w moim przypadku? Może ewentualnie powinienem zastosować inny układ regulatora?

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1418
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 05 paź 2014, 12:22

Możesz zastosować zasilacz beztransformatorowy z pierwszego postu który zmodyfikujesz tak, by dawał kilka różnych prądów wyjściowych. Wystarczy w miejsce kondensatora włączyć kilka kondensatorów o mniejszych pojemnościach wybieranych przełącznikiem wielopozycyjnym lub zestawem pojedyńczych przełączników.
Taki ściemniacz skokowy po dobraniu wartości kondensatorów może być wystarczający i całkiem użyteczny w tym zastosowaniu.

Musisz pamiętać tylko o dodaniu rezystora rozładowującego do każdego kondensatora z osobna oraz by sumaryczna pojemność (jeśli będziesz łączył kondensatory równolegle po kilka na raz) nie przekroczyła pojemności fabrycznego kondensatora.
No i oczywiście, wszystkie kondensatory muszą być tego samego typu, na napięcie conajmniej takie jak oryginalny kondensator. Przy gorszych kondensatorach ryzykujesz ich przebiciem, a LEDy zapłonął żywym ogniem.

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 05 paź 2014, 12:49

Ertew pisze:Możesz zastosować zasilacz beztransformatorowy z pierwszego postu który zmodyfikujesz tak, by dawał kilka różnych prądów wyjściowych. Wystarczy w miejsce kondensatora włączyć kilka kondensatorów o mniejszych pojemnościach wybieranych przełącznikiem wielopozycyjnym lub zestawem pojedyńczych przełączników.
Taki ściemniacz skokowy po dobraniu wartości kondensatorów może być wystarczający i całkiem użyteczny w tym zastosowaniu.

Musisz pamiętać tylko o dodaniu rezystora rozładowującego do każdego kondensatora z osobna oraz by sumaryczna pojemność (jeśli będziesz łączył kondensatory równolegle po kilka na raz) nie przekroczyła pojemności fabrycznego kondensatora.
No i oczywiście, wszystkie kondensatory muszą być tego samego typu, na napięcie conajmniej takie jak oryginalny kondensator. Przy gorszych kondensatorach ryzykujesz ich przebiciem, a LEDy zapłonął żywym ogniem.
Świetny pomysł! No pewnie, że nie potrzebuję płynnej regulacji. Przełącznik 4 pozycyjny spokojnie wystarczy. Może uda mi się upchać 6 pozycyjny to już będzie rewelacja. I dzięki też za te wszystkie wskazówki. W tygodniu opracuję jakiś schemat i wstawię do sprawdzenia. Dzisiaj muszę naprawić rower :cool:

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 06 paź 2014, 18:29

Ertew, taki układ miałeś na myśli? Czemu nie mogę zastąpić wszystkich czterech rezystorów jednym rezystorem 1M w miejscu, które pokazuje czerwona strzałka?

Obrazek

Zmierzyłem prąd pobierany przez lampki i wynosi on 0.26mA (chyba, że źle zmierzyłem, bo z obliczeń wynika mi prąd maksymalny 0.023A... :/). Jako przełącznik chcę użyć przełącznik obrotowy taki jak ten: link. Chyba wytrzyma prądowo? Kondensatory takie: 47nF/400V, 100nF/400V.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1418
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 06 paź 2014, 20:05

Napięcie i typ kondensatorów - nic nie powiem.
Słyszałem że tego typu kondensatory muszą być konkretnego typu i na napięcie conajmniej 400V albo drugiego typu na nieco większe napięcie. Niestety nigdy nie budowałem zasilaczy beztransformatorowych a z pamięci nie zacytuję jakie to mają być typy, więc w kwestii bezpieczeństwa wolę milczeć niż gadać głupoty.

Rezystory rozładowujące - przecież one nie są takie duże i takie drogie oraz w żadnym wypadku nie mówimy o produkcji masowej gdzie każdy grosz (razy miliony sztuk) się liczy.
Kwestia w tym by kondensatory się rozładowały zanim zdążysz dotknąć wtyczki.
Wyobraź sobie że przekręcając przełącznik przypadkiem naładujesz wszystkie kondensatory, wyjmiesz wtyczkę i złapiesz ją w rękę. Teraz ponownie przekręcając przełącznik poczujesz 3 impulsy prądu z kondensatorów które się nie zdążyły rozładować (tylko załączony kondensator miał obciążenie). Miło Ci będzie?
A największym problemem są nieletni, którzy mają mniejsza odporność elektryczna i mniej inteligencji, więc nie trudno o wypadek.


W kwestii obliczeń/symulacji, mi wyszło że dla tego układu (obciążenie zenerką 66V) prąd szczytowy to 1mA na każde 10nF kondensatora czyli max 22mA dla 220nF. I mówię tu o impulsie, prąd średni będzie mniejszy.
W każdym razie pomiary do poprawki, musi Ci wyjść ponad 5mA prądu średniego i/lub skutecznego, nie poniżej 0.5mA.

A w kwestii doboru kondensatorów, subiektywnie, ja bym pominął sekcję 147nF. Zakładając że 220nF to max, kolejno zastosował bym 100n, 47n i 22nF. A może nawet 10nF wystarczy w miejsce 22nF by lampki pokazywały 'tu jesteśmy, nie zahacz'.

Ja jednak proponuję zastosowanie 2 wyłączników 3-pozycyjnych z przerwą na środku oraz 5 (4) kondensatory jak na schemacie poniżej. Przy odpowiednim doborze wartości daje to 9 (8 i zero) liniowo zmienianych jasności świecenia. Wiem że lepiej zrobić skalę logarytmiczną, jednak trudniej wymyślić i policzyć taki układ.

Kod: Zaznacz cały

C1		C2		C3		C4			C5

220		100		68		33			22
154		68		47		22			15
100		47		33		22			10
Gratis wykres możliwych do uzyskania pojemności zastępczych dla powyższych zestawów kondensatorów i wszystkich możliwych pozycji wyłączników.
Załączniki
temp.png
temp.png (2.54 KiB) Przejrzano 8562 razy
temp.png
temp.png (3.93 KiB) Przejrzano 8562 razy

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 06 paź 2014, 20:15

To ze względu na rozładowywanie kondensatorów. Inaczej po przełączeniu nie jest gwarantowane że kondensator dostatecznie szybko się rozładuje- wszak jedna końcówka wisi w powietrzu.

Co do rezystorów powinno się stosować dwa 470kΩ w szeregu ze względu na maksymalne napięcie pracy zwykłych węglowych rezystorów. Z jednym rezystorem ryzykuje się przebiciem warstwy oporowej i ostatecznie zwarciem, kolejno brak ograniczenia prądu przez kondensator i w najgorszym wypadku wybuchem z efektami wizualnymi w postaci ognia.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1418
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 06 paź 2014, 20:33

Dzięki timo za wskazówkę (dwa rezystory w szeregu zamiast jednego). Postaram się zapamiętać.

Awatar użytkownika
damwoj600
-
Posty: 19
Rejestracja: 06 wrz 2014, 13:37
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: damwoj600 » 06 paź 2014, 21:15

Ertew pisze:Napięcie i typ kondensatorów - nic nie powiem.
Słyszałem że tego typu kondensatory muszą być konkretnego typu i na napięcie conajmniej 400V albo drugiego typu na nieco większe napięcie. Niestety nigdy nie budowałem zasilaczy beztransformatorowych a z pamięci nie zacytuję jakie to mają być typy, więc w kwestii bezpieczeństwa wolę milczeć niż gadać głupoty.
Oryginalnie był zastosowany kondensator oznaczony 224J 400V. Znalazłem informacje, że to kondensator MKT 220nF/400V i szukałem podobnych. Ale teraz znalazłem taką informację:
W zasilaczach beztransformatorowych najczęściej stosuje się kondensatory polipropylenowe (MKP, stare krajowe KFPM) o napięciu nominalnym 400V. Można też wykorzystać popularne kondensatory poliestrowe (MKT, stare krajowe MKSE), ale na napięcie nie niższe niż 630V.
U mnie w sklepie są właśnie MKT na 630V, więc kupię te. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Tym bardziej, że lampki mają się świecić w nocy, kiedy wszyscy śpią. Sprawdzę jeszcze te MKP na Allegro, bo u mnie w sklepie nie widziałem niestety.
Ertew pisze:Rezystory rozładowujące - przecież one nie są takie duże i takie drogie oraz w żadnym wypadku nie mówimy o produkcji masowej gdzie każdy grosz (razy miliony sztuk) się liczy.
Ale mnie nie o pieniądze chodzi czy o miejsce na płytce. Tylko o zrozumienie czemu tak a nie inaczej ;)
Ertew pisze:W każdym razie pomiary do poprawki, musi Ci wyjść ponad 5mA prądu średniego i/lub skutecznego, nie poniżej 0.5mA.
Dwa razy sprawdzałem wtedy pomiar i wychodził mi wynik w okolicy 0.3mA. Teraz podłączyłem tak samo i wyszło 16mA co zgadza się z Twoimi symulacjami. Tani i lipny miernik albo zimne luty...
Ertew pisze:A w kwestii doboru kondensatorów, subiektywnie, ja bym pominął sekcję 147nF. Zakładając że 220nF to max, kolejno zastosował bym 100n, 47n i 22nF. A może nawet 10nF wystarczy w miejsce 22nF by lampki pokazywały 'tu jesteśmy, nie zahacz'.
Ertew pisze:Ja jednak proponuję zastosowanie 2 wyłączników 3-pozycyjnych z przerwą na środku oraz 5 (4) kondensatory jak na schemacie poniżej. Przy odpowiednim doborze wartości daje to 9 (8 i zero) liniowo zmienianych jasności świecenia.
Jeśli chodzi tylko o liczbę ustawień to 3-4 ustawienia są zupełnie wystarczające dla mnie. Jasność świecenia dla każdego z ustawień, pewnie wyjdzie w praniu. Zmontuję układ, a potem ewentualnie wymienię kondensatory na mniejsze. Chyba że chodzi Ci o to, aby przez przełącznik płynął mniejszy prąd. Bo tego się trochę obawiam. Przełącznik, który chcę zastosować ma następujące parametry: 0,3A/125VAC, 1A/30VDC. O 230V nawet nie piszą :/

ODPOWIEDZ