Podłaczenie krańcówki do tranzystora
Podłaczenie krańcówki do tranzystora
Koledzy mam pytanie odnosnie podłaczenia wylacznika krancowego do tranzystora bipolarnego. Wykonałem układ sterowania siłownika elektrycznego na mostku H z tranzystorów bipolarnych. Mostek jest sterowany za pomocą mikrokontrolera za pomocą dwóch tranzystorów bipolarnych NPN. Siłownik nie ma wbudowanych krańcówek wiec wstawiłem swoje ktore ograniczaja jego ruch. Pytanie jest takie: w którym miejscu w układzie podłaczyc krancówki? Krancówki są typu NC, wiec rozłaczaja sie dopiero po wciśnieciu. Można je podłaczyc na bazie tranzystora bipolarnego, lub np między emiterem a masa. Jaka konfiguracja będzie najlepsza?
Zauważ, że jak rozłączysz obwód sterowania mostkiem H przez wyłącznik krańcowy w ten sposób to nie będziesz miał możliwości uruchomienia silnika. Tak wyłączonego silnika nie włączysz bo napięcie potrzebne do jego uruchomienia będzie rozłączone przez wyłącznik krańcowy. Wyłącznika krańcowego nie zwolnisz bo sterownie silnika będzie odłączone i nie będzie można włączyć silnika. Rozłączenie przez wyłącznik krańcowy powinno być zrealizowane w taki sposób, aby było możliwe włączenie silnika w przeciwnym kierunku. Często stosuje się dwa wyłączniki krańcowe dla skrajnych wychyleń (wysunięć) w obydwóch kierunkach. Jeśli konstruujesz sterownik w oparciu o mikrokontroler, to wyłączniki krańcowe można podłączyć do jego portów. Mikrokontroler po wykryciu zmiany poziomu sygnału z włącznika (włączników) krańcowych odpowiednio zareaguje. Czyli zatrzyma silnik i umożliwi zmianę kierunku jego obrotów w przeciwnym kierunku.
Założymy, że oś silnika obraca się w prawo. Napędzany mechanizm dochodzi do skrajnej pozycji. Działa wyłącznika krańcowy i silnik się zatrzymuje, i co dalej? Silnika nie da się włączyć bo jego obwód został rozłączony przez wyłącznik krańcowy, który prawdopodobnie cały czas rozwiera obwód. Z tego samego powodu nie da się silnika włączyć w przeciwnym kierunku czyli lewo, bo jego obwód zasilania został rozwarty przez wyłącznik krańcowy. Co wtedy, ręcznie napędzać mechanizm do momentu odblokowania przełącznika?
W takich przypadkach stosuje się wyłączniki krańcowe ze stykiem zwiernym i rozwiernym. Kiedy jeden styk rozłącza obwód silnika, to drugi styk przełącza sterowanie silnika do drugiego obwodu umożliwiającego obracanie jego osi w przeciwnym kierunku. Tego rodzaju sterowanie silnikiem można zbudować nawet w oparciu o przekaźniki, wyłączniki krańcowe i sterujące.
W takich przypadkach stosuje się wyłączniki krańcowe ze stykiem zwiernym i rozwiernym. Kiedy jeden styk rozłącza obwód silnika, to drugi styk przełącza sterowanie silnika do drugiego obwodu umożliwiającego obracanie jego osi w przeciwnym kierunku. Tego rodzaju sterowanie silnikiem można zbudować nawet w oparciu o przekaźniki, wyłączniki krańcowe i sterujące.
Można inaczej. Krańcówka na przewodzie silnika, zmostkowana diodą w kierunku odwrotnych obrotów. Tak jest najczęściej stosowane w siłownikach DC do bram, rolet itp. Można także na sterowaniu mostkiem, ale wtedy krańcówka musi być rozwierna i w odpowiedniej gałęzi wpięta. Ale to "nie elegancki" sposób, a do tego ryzyko, że przy awarii (zwarcie) w mostku, krańcówki nic nie dadzą.
Spójrzcie na układ z linku poniżej:
http://serwis.avt.pl/manuals/AVT1756.pdf
Krańcówke chciałem wstawic w obwód tranzystora T1 i T2 odcinajac sterowanie a nie sam silnik. Obecnie wstawiłem krańcówke w kolektorach tych tranzystorków, dokładnie między kolektorem a rezystorami R1 i R2. Pytanie czy to dobre rozwiazanie? Układ dziala tylko czy to poprawne rozwiazanie? Tranzystory T1 i T2 są sterowane z wyprowadzeń mikrokontrolera.
http://serwis.avt.pl/manuals/AVT1756.pdf
Krańcówke chciałem wstawic w obwód tranzystora T1 i T2 odcinajac sterowanie a nie sam silnik. Obecnie wstawiłem krańcówke w kolektorach tych tranzystorków, dokładnie między kolektorem a rezystorami R1 i R2. Pytanie czy to dobre rozwiazanie? Układ dziala tylko czy to poprawne rozwiazanie? Tranzystory T1 i T2 są sterowane z wyprowadzeń mikrokontrolera.