Regulator obrotów 3 fazowy

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
kosa
-
Posty: 69
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

Regulator obrotów 3 fazowy

Post autor: kosa » 22 lip 2013, 14:35

Witam serdecznie.

Na allegro jest "Regulator obrotów - Falownik softstart 11 kW", ale w opisie jest nie jako falownik a regulator obrotów.
Chciałbym złożyć taki regulator obrotów silnika indukcyjnego 3 fazowego do mocy ok. 2kW.
Na różnych forach czytam, że tylko falownik, jednak na allegro znalazłem ten regulator...
Pytanie brzmi czy można jednak bez falownika się obejść?
Regulator mógłbym budować w oparciu o mikrokontroler AT90s2313.
Z tego co wyczytałem, można to zrobić na układzie 3x209B, ale nie wiem jak to dokladnie zrobić.
Prosiłbym o wypowiedź bardziej doświadczonych kolegów w tym temacie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 22 lip 2013, 20:37

Zapomnij że w taki prosty sposób zbudujesz Falownik. i to takiej mocy, do takiego silnika potrzebny byłby falownik wektorowy, na 2,2KW (nie podałeś dokładnej mocy silnika a to ważne), można chyba kupić coś w granicy 600-700zł na Allegro.
o.. proszę nawet sie nie pomyliłem nowy Falownik wektorowy LG 2,2KW za 620zł.
http://allegro.pl/nowy-falownik-lg-ls-2 ... 81311.html
ten jest nieznacznie droższy, ale nowszy model.
http://allegro.pl/nowy-falownik-lg-ls-2 ... 46055.html

kosa
-
Posty: 69
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

Post autor: kosa » 22 lip 2013, 21:00

Skoro można podać link na allegro, to i ja podam:

link do regulatora.

Trafiłem na tą ofertę, a skoro można, chyba, obejść się bez falownika, to chcąc zredukować koszty, chciałbym coś takiego złożyć.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 22 lip 2013, 21:19

A więc tak ów regulator, to zwykły regulator mocy tylko 3-fazowy, no dobra z sterowaniem mikroprocesorem, ale to bez znaczenia, odradzam tym sterować silnik 3-fazowy. Silnik pewnie będzie działał ,ale jego charakterystyka będzie kiepska, szczególnie poniżej 50% mocy. i łatwo na tym spalić silnik, szczególnie na małych obrotach, a powyżej obrotów nominalnych nie wejdziesz.
Ten ich niby falownik, za 740 zł, też odradzam, za te pieniądze kupisz, fabryczny, profesjonalny falownik, który jest przede wszystkim bezpieczny w stosowaniu i ma atesty, oraz spełnia normy. A przede wszystkim jest do niego pełna, dokumentacja.
Za te pieniądze naprawdę nie warto się bawić, w jakieś psudo konstrukcje. Za 740zł, dostaniesz, fabryczny, wektorowy falownik, z mnóstwem opcji, automatyczny kalibrowaniem parametrów silnika, zabezpieczeniami, możliwością kształtowania charakterystyki pracy, i 100 innych opcji.
Dla czego wektorowy, a nie skalarny. Falownik wektorowy, zapewnia większą dynamikę parametrów silnika, dzięki czemu utrzymuje on lepiej moment przy niskich częstotliwościach.
To że sprzedali 400szt ? Hm, to dla mnie żaden argument. Ten opis jest na tej aukcji, tak profesjonalny, że mnie aż odstrasza.
Jakbym miał wydać 740zł, szukam fabrycznego falownika, ja kupiłem za 200zł, tak 200zł falownik LENZE, 0,37KW. Pełna bajera, silnik można kręcić do 500Hz, a i komunikacja możliwa z PC-tem. Co prawda falownik skalarny, ale dla mnie to nie miało znaczenia bo pracuję w optymalnym zakresie silnika czyli od 30 do 70Hz. Poza tą granica tak naprawdę znaczenia nabiera wektor, i przy większych mocach.
Warto szukać okazji, naprawdę, czasem można kupić funfel nowy falownik za śmieszne pieniądze, bo opakowanie podniszczone i Niemcom się już nie godził, czy brak instrukcji. I sprzęt często fabrik nówka.
Najlepiej odpowiedz sobie na pytanie.
Na co lepiej wydać kasę, na porządny falownik, czy na nowy silnik i falownik, jak silnik się spali, sterowany urządzeniem niewiadomej marki ? Ja już pomijam jakąś większą tragedię typu pożar, jak by to miało sterować czymś automatycznie.
Dzisiaj falowniki naprawdę są tanie i cięgle tanieją, Jeszcze parę lat temu, kiedy ich ceny nie schodziły poniżej 1300zł, a nawet 2000zł, można było kombinować i cudować, ale dzisiaj, naprawdę szkoda na to czasu, nerwów, i ciężko zarobionych pieniędzy.

Awatar użytkownika
GAVRON
Użytkownik
Posty: 553
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 22 lip 2013, 21:49

Do regulacji obrotów nie jest konieczny falownik wektorowy. Wystarczy falownik z modulacją PWM U/f=const. bądź U/f^2=const.

Różnica pomiędzy falownikiem a regulatorem tyrystorowym (SOFTSTARTEM) polega na tym że w falowniki regulacja prędkości obrotowej odbywa się poprzez zasilanie silnika przebiegiem o zmieniającej się częstotliwości (przebieg taki wytwarza falownik). Co jest lepsze ze względów eksploatacyjnych i ruchowych samego układu napędowego.

W regulatorze tyrystorowym przebieg sieci zasilającej układ regulator+silnik ma stałą częstotliwość, ale jest siekany przez impulsy wyzwalające tyrystory (triaki), powodując zmniejszenie wartości skutecznej napięcia zasilającego silnik. W efekcie osłabienie momentu elektromagnetycznego i przesunięcie punktu pracy i zmniejszenie prędkości. niestety nie w tak szerokim zakresie jak robi to falownik i jest to obarczone ryzykiem uszkodzenia silnika lub samego regulatora przy nie umiejętnym wykorzystaniu.
Mianowicie nie można schodzić z napięciem/prędkością (szczególnie podczas rozruchu też) poniżej wartości przy której silnik może utknąć ze względu na zbyt mały zapas momentu elektromagnetycznego względem momentu obciążenia+tarcia wtedy się spali. W falowniku tą minimalną częstotliwość można sparametryzować w jego MENU i falownik nigdy nie zejdzie poniżej.

Najpierw też jak zauważono wcześniej warto było by wiedzieć z jakiej mocy silnikiem mamy do czynienia i co chcemy nim napędzać i jak to ma działać (jaki efekt osiągnąć)

Poniżej link do strony firmy (wcześniej już przytoczonej):

http://www.lenze.com/pl-pl/home/?cid=0b0164e0800e9651

produkującej falowniki chętnie stosowane w wentylacji (seria ESMD) - wentylatory do central wentylacyjnych i nie tylko.

http://www.akcesoria.cnc.info.pl/pliki/ ... 9_2009.pdf

Niestety cena fabrycznie nowych i w ilości 1 szt. na poziomie katalogowym może zniechęcić

http://www.bmstechnik.com/catalogue/LEN ... MD_new.pdf

Ale poczytaj trochę, chociażby dla samo-dokształcenia.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2077
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 23 lip 2013, 20:53

GAVRON pisze:Wystarczy falownik z modulacją PWM U/f=const. bądź U/f^2=const.
Rozwiniesz to U/f=const oraz U/f^2=const? Bo coś nie łapię...

Awatar użytkownika
GAVRON
Użytkownik
Posty: 553
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 23 lip 2013, 21:51

Hmm.

Zamiast PWM -powinno być MSI (modulacja szerokości impulsu - nie jest to wprost PWM) - pisząc zwykły chodziło mi o sterowanie skalarne.

U/f = const. - stały stosunek zmian napięcia wyjściowego do zmiany częstotliwości przebiegu wyjściowego. Nie wdając się w szczegółowe wzory z Maszyn Elektrycznych, daje to charakterystykę mechaniczną silnika jak na rys. 4.

http://www.ely.pg.gda.pl/kane/Dydaktyka/udof.pdf

i liniową zmianę prędkości w funkcji częstotliwości.

U/f^2=const. - czyt. f kwadrat - odmiana w/w tylko bardziej zoptymalizowana pod kontem napędów o char. wentylatorowej momentu w f. prędkości.

Górna granica regulacji napięcia to napięcie znamionowe silnika/falownika

kosa
-
Posty: 69
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

Post autor: kosa » 24 lip 2013, 20:22

Dziękuję za odpowiedzi.
Dziękuję za opinie o tym regulatorze oraz falowniku tego samego sprzedawcy.

Generalnie chciałbym spróbować zbudować prosty falownik do silnika indukcyjnego klatkowego o mocy 2,2kW lub chociaż 1,5kW. Zależy mi na stałym momencie, silnik będzie startował pod obciążeniem, i regulacji prędkości.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 24 lip 2013, 21:26

Powiem tak. Nie twierdzę że zbudowanie prostego falownika samemu nie jest możliwe. Natomiast przy silniku 1,5 do 2,2KW, jest to szczerze mało opłacalne, głównie dla tego że skomplikowane.
Jeżeli silnik ma dodatkowo, startować pod obciążeniem, to lepiej jakby był to falownik jednak wektorowy, dodatkowo przydatna jest tu funkcja forsowania momentu.

korfanty33
Użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: 27 lis 2011, 15:10
Lokalizacja: Polska

Post autor: korfanty33 » 25 lip 2013, 1:01

kayron pisze:
Jakbym miał wydać 740zł, szukam fabrycznego falownika, ja kupiłem za 200zł, tak 200zł falownik LENZE, 0,37KW.

Pełna bajera, silnik można kręcić do 500Hz, a i komunikacja możliwa z PC-tem.

Co prawda falownik skalarny, ale dla mnie to nie miało znaczenia bo pracuję w optymalnym zakresie silnika czyli od 30 do 70Hz.
.
na pewno 500 ? to jest 10 razy więcej ,
dla mnie nie realne , albo ja jestem strasznie do tyłu ,
dziś nie pamiętam ale była polska fabryka silników podawała charakterystyki dla silników pracujących powyżej swoich parametrów znamionowych iż przy wzroście f powyżej 60Hz należ zmniejszać moc silnika a co idzie i moment i ta charakterystyka dość szybko opadała .
te 500Hz to musi byś coś innego
dobra pacząc z drugiej strony np mechanicznej np: 3000obr/min *10 = boję się zapytać o łożyska

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 25 lip 2013, 4:29

na pewno 500 ? to jest 10 razy więcej ,
Tak na pewno.
Zresztą na stolarni kolega z pracy kręcił silnik do 300Hz. aby osiągnąć odpowiednie obroty.
Ale należy pamiętać, że współczesne silniki mają nieco lepsze parametry, niż te starsze, a nawet gdzieś słyszałem że dzisiejsze silniki standardowo projektuje się dla 120Hz.
Gdzie pojawiają się problemy. Kiedy mamy jakieś przekładnie, np. ślimakowe, czyli stosunkowo duże opory ruchu, tam faktycznie, zużycie mechanizmów rośnie dosyć mocno. Same silniki dosyć dobrze znoszę takie kręcienie, do 100-120Hz (nowe), starsze tak 70, góra 80Hz.. Problemy są z ukręcającymi się wałami napędowymi czy rozlatującymi przekładniami.
Trudniej natomiast zjechać z częstotliwością, poniżej 25Hz. silnik nie ma właściwego chłodzenia, i tu jest ryzyko jego szybkiego spalenia, więc trzeba stosować obce chłodzenie, poniżej 20-15Hz, jak dobrze pamietam zagina się bardzo stromo charakterystyka silnika, i monet obrotowy leci w dół,na łeb na szyję.
Ale jak pisałem to zależy jaki silnik, mamy, falownik trochę też. Bo na pewno na 30-40 letnim silniku nie uzyskamy takich parametrów, jak na nowym.

ODPOWIEDZ