Wyskakujące krostki na twarzy od kiedy lutuję
Wyskakujące krostki na twarzy od kiedy lutuję
Witam czy mieliście kiedyś taki problem z cerą kiedy lutowaliście ? Chodzi mi o osoby które lutują po kilka godzin dziennie a nie , że rekreacyjnie. Ja lutuję na dużym agregacie lutowniczym. Są wyciągi lecz i tak śmierdzi w powietrzu i w pomieszczeniu zawsze jest gorąco. Szyba która nagrzewa płytkę ma 470C i komora lutownicza 270C tak więc jest gorąco. Problem mam z cerą mianowicie wyskakują mi różne krostki , wypieki. Pracuję tak czasem po 4 h dziennie a czasem i po 6h. Czy macie taki problem ? Macie może jakiś dobry krem na takie sprawy coś w stylu osłony której nie widać ? Do dermatologa idę w przyszłym tyg prywatnie ale chciałbym się po prostu dowiedzieć coś na ten temat. Nigdy wcześniej problemów z cerą nie miałem. Pozdro
To nie jest forum medyczne, ale może winny jest metabolizm, albo temperatura otoczenia, ewentualnie może być to uczulenie i nie tylko na opary, które mogą mieć kontakt ze skórą, ale te, które wdychasz. Ewentualnie może być to objaw bezpośrednio niezwiązany. Tak czy inaczej powinieneś zapytać na innym forum. Ja stosowałem już różne techniki i nie zauważyłem, żeby coś się działo z moją cerą. Musiał byś też konkretnie napisać jakich preparatów używasz w pracy, bo są pewnie do nich jakieś karty charakterystyki i może tam będą jakieś informacje. Z resztą lekarz też może o to zapytać.
Rozumiem , że to nie forum medyczne i takich postów tutaj nie powinienem zadawać lecz napisałem ten temat bo wiem , że niektórzy z Was mają styczność na co dzień z lutowaniem i kto by lepiej wiedział. Lutuję na topniku " koki no-clean " i cyna bez ołowiowa. No cóż pójdę do dermatologa i powiem mu o tym wszystkim może coś poradzi 