Tzn. tak. Bezpiecznika nie mogę sobie tak zwiększać jak chcę bo ogranicza mnie amperomierz, inaczej go spalę. Wiem że w starych prostownikach były opornik i kondesator takiej sporej mocy, ale jak włączony i gdzie nie wiem.
Ostatecznie mogę dać bezpiecznik o charakterystyce zwłocznej.
Najpierw spróbuję ten regulator, z soft-startem, może to tylko kwestia nagłego uderzenia prądu podczas włączenia prostownika.
Wychodzi na to, że najlepsze byłoby regulowane źródło prądowe, jakiś tam TL431 mam, ale nie wiem czy mosfetem da rady tym sterować ?
Jaki trafo wybrać do prostownika ?
Pisząc bezpiecznik zwłoczny miałem na myśli bezpiecznik po stronie pierwotnej transformatora gdyby pojawiał się impuls prądowy przy włączaniu wynikający z namagnesowania rdzenia. Odpowiednio dobrany rezystor mocy wałczony między akumulator a ładowarkę jest często spotykanym rozwiązaniem które ograniczy prąd ładowania do bezpiecznej dla akumulatora wartości (w pierwszej fazie ładowania)i. Rezystor powinien być tak włączony aby spadek napięcia na nim nie "fałszował" pomiaru przez układ kontrolujący napięcie na zaciskach akumulatora. Jednak rozwiązanie z rezystorem nie jest do końca optymalne. Lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie źródła prądowego lecz przy dużych prądach należy liczyć się ze sporymi stratami a co za tym idzie sporym radiatorem a nawet chłodzeniem wymuszonym. W EdW 1/2003 i 3/2004 zagadnienia te były dość dokładnie opisane. Był również tez cykl artykułów o akumulatorach.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
To tylko w prostownikach made in China, P=I*I*Rc4v2 pisze:Odpowiednio dobrany rezystor mocy wałczony między akumulator a ładowarkę jest często spotykanym rozwiązaniem które ograniczy prąd ładowania do bezpiecznej dla akumulatora wartości (w pierwszej fazie ładowania)
Stare bestery miały na wyjściu dławik- ale tam napięcie i prąd ładowania były regulowane poprzez odczepy na uzwojeniu pierwotnym.
A może coś takiego: http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 ... 0a3Us2rNgw ?
Rozumiem że w roli R2 miałby być akumulator. Brak jednak w tym układzie kontroli napięcia końcowego ładowania bo jest to klasyczne źródło prądowe na wzmacniaczu operacyjnym gdzie regulowany jest prąd.
Chyba że zadba się o to aby napięcie oznaczone na schemacie jako V1 miało wartość tego napięcia. dochodzi jeszcze problem rozproszenia mocy traconej na mosfecie.
Chyba że zadba się o to aby napięcie oznaczone na schemacie jako V1 miało wartość tego napięcia. dochodzi jeszcze problem rozproszenia mocy traconej na mosfecie.
Dławik musiał mieć spore wymiary nie tylko ze względu na duży prąd ładowania ale, i że pracował na częstotliwości 50Hz. Chyba że była to przetwornica impulsowa pracująca na dużo wyższych częstotliwościach a tak pewnie nie było.joon pisze:...Stare bestery miały na wyjściu dławik- ale tam napięcie i prąd ładowania były regulowane poprzez odczepy na uzwojeniu pierwotnym.
Ostatnio zmieniony 04 cze 2012, 0:36 przez c4v2, łącznie zmieniany 1 raz.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Schemat który podałem to najprostsze regulowane źródło prądowe. Trafo pochodzi z upsa więc regulacja napięcia nie będzie potrzebna. Co do strat: każdy regulator liniowy będzie je miał- zaproponowany przez Ciebie rezystor również.
A jak chcesz mieć regulację i prądu i napięcia z małymi stratami to tl494. Lub prościej- zasilacz atx z zamienionymi diodami z gałęzi +5 na +12- napięcie wyjściowe z 12V przesunięte na 13,8, rezystor pomiarowy wraz z wzmacniaczem operacyjnym który będzie odpowiednio sterował teelkiem
Prostownik do 10A masz za cenę używanego zasilacza plus parę groszy na amperomierz, klemy i drobnicę.
Edit: ten bester o którym pisałem miał dławik tej samej wielkości co trafo zasilające
A jak chcesz mieć regulację i prądu i napięcia z małymi stratami to tl494. Lub prościej- zasilacz atx z zamienionymi diodami z gałęzi +5 na +12- napięcie wyjściowe z 12V przesunięte na 13,8, rezystor pomiarowy wraz z wzmacniaczem operacyjnym który będzie odpowiednio sterował teelkiem
Prostownik do 10A masz za cenę używanego zasilacza plus parę groszy na amperomierz, klemy i drobnicę.
Edit: ten bester o którym pisałem miał dławik tej samej wielkości co trafo zasilające
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
https://elportal.pl/index.php?module=Con ... y&ceid=399 lekka modyfikacja i po problemie
http://gayos.w.interia.pl/ladowarka.html
http://gayos.w.interia.pl/ladowarka.html
Dobra panowie odpaliłem w końcu ten prostownik
. Kluczem do sukcesu okazało się zastosowanie regulatora, z soft-startem, opartego na AVT-1613.
Na razie odpaliłem to tak na pająka trochę, ale jak poskładam do kupy to wstawię zdjęcia.
Widocznie transformator z UPSa, jest tak sztywny, że bez soft-startu od razu generował potężny impuls prądowy, i palił bezpieczniki.
Na razie odpaliłem to tak na pająka trochę, ale jak poskładam do kupy to wstawię zdjęcia.
Widocznie transformator z UPSa, jest tak sztywny, że bez soft-startu od razu generował potężny impuls prądowy, i palił bezpieczniki.
Czy dokonałeś jakichś modyfikacji tego AVT-eka? Mógł bym prosić o końcowy schemat całego twojego układu od zasilania sieciowego do akumulatora?kayron pisze:Kluczem do sukcesu okazało się zastosowanie regulatora, z soft-startem, opartego na AVT-1613.
Mam w domu kilka działających transformatorów z UPSów produkcji polskiej modele TB120/AB i chciałem z przynajmniej jednego wykonać sobie prostownik. Akurat "walają" mi się po warsztaciku części do jego złożenia