Wydruki elementów 3D
Wydruki elementów 3D
Witam
ostatnio bardzo mnie zaciekawiło tworzenie niedużych elementów w technice wydruków 3D.
Tu moje pytanie czy ktoś miał kiedyś styczność z takimi wydrukami?
Na co należało by zwracać uwagę? Głównie chodzi o wydruki z ABS, PLA, ale może lepsze są drukarki stereolitograficzne i elementy z żywicy epoksydowej?
Nie ukrywam że dość ważnym czynnikiem była by powtarzalność wymiarów elementu drukowanego.
Jako że produktów jest baaardzo dużo, to można było by się ograniczyć do powiedzmy 10tyś zł.
ostatnio bardzo mnie zaciekawiło tworzenie niedużych elementów w technice wydruków 3D.
Tu moje pytanie czy ktoś miał kiedyś styczność z takimi wydrukami?
Na co należało by zwracać uwagę? Głównie chodzi o wydruki z ABS, PLA, ale może lepsze są drukarki stereolitograficzne i elementy z żywicy epoksydowej?
Nie ukrywam że dość ważnym czynnikiem była by powtarzalność wymiarów elementu drukowanego.
Jako że produktów jest baaardzo dużo, to można było by się ograniczyć do powiedzmy 10tyś zł.
Ooooo
Nie myślałem że produkt za 15tyś. tez będzie takim śmieciowym produktem
No ale można było się też domyśleć że jednak te co kosztują 100÷500 razy więcej nie tylko wielkością punktują.
A nadawało by się to na zrobienie "prototypu" + obróbka mechaniczna, wszystko to celem zrobienia formy i kolejno odlewów. Czy może w ogóle nie można zacząć "kleić" pikseli? Właśnie o takim problemie czytałem najczęściej. Pierwszy "piksel" się nie przykleja i kolejny jest już przesunięty/niestabilny.
Nie myślałem że produkt za 15tyś. tez będzie takim śmieciowym produktem
A nadawało by się to na zrobienie "prototypu" + obróbka mechaniczna, wszystko to celem zrobienia formy i kolejno odlewów. Czy może w ogóle nie można zacząć "kleić" pikseli? Właśnie o takim problemie czytałem najczęściej. Pierwszy "piksel" się nie przykleja i kolejny jest już przesunięty/niestabilny.
Do takich celów właśnie my szukaliśmy drukarki i dawaliśmy swoje modele do wydruku na próbe aby się przekonać co to może i albo wydrukowane elementy były nie tylko popękane ale tez w ogóle nie trzymały wymiarów tak aby można było zweryfikować projekt, albo tez firmy rezygnowały z próbnych wydruków (dodam że za próbny wydruk deklarowaliśmy chęć zapłaty)timo66 pisze:A nadawało by się to na zrobienie "prototypu" + obróbka mechaniczna, wszystko to celem zrobienia formy i kolejno odlewów.
Nasz model miał wymiary ok 15x15x25cm więc mały nie był, nawet drukowanie w fragmentach wiele nie dawało. Jak masz to o wiele mniejsze i mniej skomplikowane to może i się uda ale moja rada taka, dawaj swój model do próbnego wydruku, bo inaczej dostaniesz ładnie wydrukowane "breloczki".
My wróciliśmy do szybkiego prototypowania u "chińczyka".
w ogole druk 3D jest przereklamowany
tez bylem fascynatem nawet nabylem drukarke (w sumie za grosze po czlowiek jej uruchomic nie umial)
no i w zasadzie nie widze praktycznego zastosowania w sensie inzynierskim i ekonomicznym
ograniczenia wykonawcze spore, jakoscs srednia, material w sumie dosc kosztowny
szczegolnie w polsce gdzie caly czas mozna znalezc pana Henia ktory na dwoch frezarkach za 500 zlotych dniowki cuda zrobi tylko rysunki trzeba mu dac
a przy produkcji maloseryjnej to zawse klasyczna obrobka wyjdzie taniej
tez bylem fascynatem nawet nabylem drukarke (w sumie za grosze po czlowiek jej uruchomic nie umial)
no i w zasadzie nie widze praktycznego zastosowania w sensie inzynierskim i ekonomicznym
ograniczenia wykonawcze spore, jakoscs srednia, material w sumie dosc kosztowny
szczegolnie w polsce gdzie caly czas mozna znalezc pana Henia ktory na dwoch frezarkach za 500 zlotych dniowki cuda zrobi tylko rysunki trzeba mu dac
a przy produkcji maloseryjnej to zawse klasyczna obrobka wyjdzie taniej
Od strony teoretycznej znam 4 metody drukowania 3D, każda ma swoje wady i zalety. Koszt drukarki i wydruków również będzie zależny od wybranej metody.
1. Nakładanie roztopionego plastiku.
2. Metoda nakładania cienkich warstw proszku (dla uproszczenia nazwijmy go gipsem) i plucie w odpowiednich miejscach atramentem z dodatkiem kleju.
Tak wytworzone elementy są kruche i porowate, za to można uzyskać dowolne kształty.
3. Żywica utwardzana światłem lasera. Światło lasera jest skupione na powierzchni cieczy, pod którą znajduje się ruchomy stolik. Z każdą warstwą stolik opada niżej a laser dalej rysuje na powierzchni.
4. Żywica w formie żelu jest nanoszona podobnie jak w punktach 1 i 2 i utwardzana światłem UV. Tutaj konieczne jest użycie minimum dwóch typów żywic, jedna na konstrukcję wsporczą (rozpuszczalna w wodzie) a reszta tworzy docelowy element.
Pierwsza metoda jest tania i ostatnio coraz bardziej popularna. Ostatnia metoda daje najlepsze wyniki, ale należy do najdroższych.
Jeśli macie wiedzę o użytej technologii, dajcie znać z której metody korzystaliście i opiszcie krótko wady/zalety. Wiele osób zniechęca się do danej gałęzi przemysłu po zapoznaniu się tylko z jedną z dostępnych technologii.
1. Nakładanie roztopionego plastiku.
2. Metoda nakładania cienkich warstw proszku (dla uproszczenia nazwijmy go gipsem) i plucie w odpowiednich miejscach atramentem z dodatkiem kleju.
Tak wytworzone elementy są kruche i porowate, za to można uzyskać dowolne kształty.
3. Żywica utwardzana światłem lasera. Światło lasera jest skupione na powierzchni cieczy, pod którą znajduje się ruchomy stolik. Z każdą warstwą stolik opada niżej a laser dalej rysuje na powierzchni.
4. Żywica w formie żelu jest nanoszona podobnie jak w punktach 1 i 2 i utwardzana światłem UV. Tutaj konieczne jest użycie minimum dwóch typów żywic, jedna na konstrukcję wsporczą (rozpuszczalna w wodzie) a reszta tworzy docelowy element.
Pierwsza metoda jest tania i ostatnio coraz bardziej popularna. Ostatnia metoda daje najlepsze wyniki, ale należy do najdroższych.
Jeśli macie wiedzę o użytej technologii, dajcie znać z której metody korzystaliście i opiszcie krótko wady/zalety. Wiele osób zniechęca się do danej gałęzi przemysłu po zapoznaniu się tylko z jedną z dostępnych technologii.
tu nie chodzi o zniechęcenie się tylko zakup maszyny np. do 15-20k która spełni wymogi a z mojego rozeznania to jest tylko pierwsza metoda i sprawdzona na własnej skórze i po prostu nie nadaje się do prac konstruktorskich. Inne metody są też mi znane ale zakup takiej maszyny jest nieopłacalny w małych firmach.
Zobacz na obrazek i powiedz że stworzenie takiego elementu drukując go nie jest bardziej ekonomiczne? Zero odpadu, nie trzeba nic spawać czy kleić bo produkt, czy tylko prototyp drukujesz w jednym kawałku. Stworzenie matrycy i odciśnięcie takiego czegoś to też ogromny nakład, a na pewno nie będzie w jednym kawałku.kylle pisze:no i w zasadzie nie widze praktycznego zastosowania w sensie inzynierskim i ekonomicznym
Metoda z żywicą jest chyba najciekawsza, ale nie znalazłem drukarki która by kosztowała mniej niż 120k.
A jeśli już obracać się w takich cenach to wydaje się być rozsądniejszym posunięciem zakup drukarki "proszkowej" i drukowanie np. aluminium. Taka drukarka za głowicę ma laser który topi "piksele" aluminium.
- Załączniki
-
- mi
- cos.jpg (30.49 KiB) Przejrzano 9099 razy