prosty sterownik wagowy
prosty sterownik wagowy
Witam
mam mały problem ze znalezieniem prostego sterownika wagowego, problem jest następujący, potrzebuję zrobić sterowanie do napełniania beczki substancją żrącą (typu podchloryn sodu) próbowałem na różnych sondach czy kontaktronach ale wszystko po kilku tygodniach padło.Sondy typowo do substancji agresywnych drogie a i tak nie wytrzymują roku, Pomyślałem o sterowniku z wagą podłożoną pod zbiornik ale szukając po internecie znalazłem tylko mierniki czy dozowniki wagowe ale drogie i skomplikowane a ja potrzebuje, można powiedzieć, zwykłą wage tylko z możliwością wysterowanie dwóch przekaźników, stan niski i wysoki (włącz i wyłącz)
podrzućcie jakiś pomysł tylko nie typu poszukaj w internecie bo już tam szukałem i nie wiem jak taki czujnik można nazwać. Pozdrawiam
mam mały problem ze znalezieniem prostego sterownika wagowego, problem jest następujący, potrzebuję zrobić sterowanie do napełniania beczki substancją żrącą (typu podchloryn sodu) próbowałem na różnych sondach czy kontaktronach ale wszystko po kilku tygodniach padło.Sondy typowo do substancji agresywnych drogie a i tak nie wytrzymują roku, Pomyślałem o sterowniku z wagą podłożoną pod zbiornik ale szukając po internecie znalazłem tylko mierniki czy dozowniki wagowe ale drogie i skomplikowane a ja potrzebuje, można powiedzieć, zwykłą wage tylko z możliwością wysterowanie dwóch przekaźników, stan niski i wysoki (włącz i wyłącz)
podrzućcie jakiś pomysł tylko nie typu poszukaj w internecie bo już tam szukałem i nie wiem jak taki czujnik można nazwać. Pozdrawiam
Zwykła waga pewnie też ci padnie. Najtaniej wagę zrobić sobie samemu mechaniczną, ale części też musiałbyś potem dać do chromowania lub niklowania aby nie pordzewiały od oparów. Na wskaźniku (umownie chodzi o ramię) wagi mechanicznej dajesz dwie czujki i tyle.
Idę masz na obrazku niżej. Ten "siłownik" to powinien być rodzaj amortyzatora z sprężyną, taki jak jest w rowerach górskich w tylnym zawieszeniu. Jak masz tokarkę do wykonania samemu bez problemu. Śrubą oporową na sprężynie reguluje się siłę, a ramie ci stanowi "wagę" przy czym lepiej sobie przesunąć środek ciężkości, wtedy sprężyna wystarczy mniejsza i słabsza, powstanie zwyczajna dźwignia. Dwie czujki dajesz sobie na koniec tego ramienia i tyle.
Spokojnie zda ci to egzamin, i zepsuć też się bardzo co nie ma. Najdroższym elementem całego urządzenia będzie sprężyna, bo te są drogie. Ostatecznie możesz zbudować dwa takie amortyzatory, i dać razem, nie wiem czy czasem nie lepszy nawet pomysł ?
Można dać jeszcze jedna trzecią czuję bezpieczeństwa, jeżeli waga spadnie zbyt nisko, wyłączy ona napełnianie awaryjnie.
Idę masz na obrazku niżej. Ten "siłownik" to powinien być rodzaj amortyzatora z sprężyną, taki jak jest w rowerach górskich w tylnym zawieszeniu. Jak masz tokarkę do wykonania samemu bez problemu. Śrubą oporową na sprężynie reguluje się siłę, a ramie ci stanowi "wagę" przy czym lepiej sobie przesunąć środek ciężkości, wtedy sprężyna wystarczy mniejsza i słabsza, powstanie zwyczajna dźwignia. Dwie czujki dajesz sobie na koniec tego ramienia i tyle.
Spokojnie zda ci to egzamin, i zepsuć też się bardzo co nie ma. Najdroższym elementem całego urządzenia będzie sprężyna, bo te są drogie. Ostatecznie możesz zbudować dwa takie amortyzatory, i dać razem, nie wiem czy czasem nie lepszy nawet pomysł ?
Można dać jeszcze jedna trzecią czuję bezpieczeństwa, jeżeli waga spadnie zbyt nisko, wyłączy ona napełnianie awaryjnie.
- Załączniki
-
- Beczka.jpg (4.07 KiB) Przejrzano 8505 razy
Sterownik do napełniania beczek? Ale co dokładnie ma robić? Regulować zawór substancji w zależności czy beczka jest "pełna" lub "pusta"?
Nie napisałeś ile waży pełna beczka, bo to jest zależność kosztów.
Można wykorzystać tensometr, ale nie podałeś budżetu ani wagi, a więc nie wiadomo w co celować. Czujnik tensometryczny może kosztować od 25 do 150 zł i ważyć od 5 do 500kg. Jednak nie wiadomo czy ma być precyzyjne, czy na oko i ile ważyć.
Na portalu aukcyjnym jest za 25zł co waży do 55kg i za 150zł, który waży do 550kg.
A może podejść do tego inaczej z poziomu czujników cieczy? Próbowałeś już czujniki optyczne? Można je dość wysoko zawiesić.
Innym pomysłem jest czujnik pojemnościowy, który może zostać zamontowany przy ściance beczki (z boku). Tutaj pytanie jakie są to beczki? Plastikowe?
Lub zastosować jakiś czujnik cieczy, które kosztują 50zł i są w plastikowych obudowach. A może od razu pływak?
Nie napisałeś ile waży pełna beczka, bo to jest zależność kosztów.
Na portalu aukcyjnym jest za 25zł co waży do 55kg i za 150zł, który waży do 550kg.
A może podejść do tego inaczej z poziomu czujników cieczy? Próbowałeś już czujniki optyczne? Można je dość wysoko zawiesić.
Innym pomysłem jest czujnik pojemnościowy, który może zostać zamontowany przy ściance beczki (z boku). Tutaj pytanie jakie są to beczki? Plastikowe?
Lub zastosować jakiś czujnik cieczy, które kosztują 50zł i są w plastikowych obudowach. A może od razu pływak?
Albo można jeszcze inaczej. Elektroniczny czujnik ciśnienia od 0 do 0,1-0,16bara. Taki czujnik mocujesz na rurce, oczywiście musi być szczelnie wkręcony. Rurka jest tak długa jak wysoki jest zbiornik który jest napełniany. Ciecz podnosząc się w zbiorniku wywiera nacisk powietrzem które jest w rurce na czujnik ciśnienia. Im więcej cieczy tym wyższe ciśnienie. Jest to stała wartość i wynosi 0,1bara na metr wysokości.
Są już nawet takie gotowe czujniki z wyjściem analogowym 4-20mA.
Są już nawet takie gotowe czujniki z wyjściem analogowym 4-20mA.
przepraszam za brak informacji ale byłem trochę zmęczony szukaniem, zbiornik jest plastikowy 200 litrów (beczka średnicy ok 60 cm i wysokości ok 1,5m z budżetem to około 500 zł. Sterownik ma za zadanie włączyć i wyłączyć zawór dolewania. Czujnik optyczny już był testowany ale na soczewce często robił się biały nalot i przestawał dolewać. Pływak nawet a specjalnym kablu z czasem też się rozszczelnił. Kolega kayron pomysł całkiem ciekawy ale wokół zbiornika nie ma zbyt wiele miejsca ale na pewno gdzieś ten pomysł wykorzystam.
Kolego artyliusz pisałeś coś o czujniku na portalu aukcyjnym możesz podać nazwę takiego czujnika, i zaciekawiło mnie też rozwiązane czujnika pojemności już się dokształcam w tym temacie
Dzięki pozdrawiam
Kolego artyliusz pisałeś coś o czujniku na portalu aukcyjnym możesz podać nazwę takiego czujnika, i zaciekawiło mnie też rozwiązane czujnika pojemności już się dokształcam w tym temacie
Dzięki pozdrawiam
Czujnik optyczny - zabudować w szczelnym pudełku z wymienną przednią szybką.
Czujnik pojemnościowy zbliżeniowy - naklejasz go lub dotykasz do boku beczki, jak poziom płynu się podniesie to czujnik wykryje zmianę pojemności i wyśle sygnał. Wadą jest to, że ten czujnik musi być naprawdę blisko beczki (stykać się) by działał.
Wspominałeś o specjalnych kablach, postaraj się zdradzić więcej szczegółów.
Aktualnie pracuję nad pojemnościowym bezstopniowym czujnikiem poziomu cieczy. Dwa kable lub kabel-płyta zamocowane w wodzie i pomiar pojemności między nimi.
Jeśli znasz przewody które można zamoczyć w tej substancji żrącej i nie ulegną degradacji w ciągu powiedzmy miesiąca, to warto rozważyć ich zakup. Dwa przewody składasz na pół (by na dole nie było miejsca łączenia izolacji), skręcasz razem i wrzucasz do zbiornika. Do tego układ mierzący pojemność pomiędzy przewodami (pomogę w realizacji) i powinieneś bez problemu złapać moment gdy np. 1m przewodu znajduje się w cieczy.
Czujnik pojemnościowy zbliżeniowy - naklejasz go lub dotykasz do boku beczki, jak poziom płynu się podniesie to czujnik wykryje zmianę pojemności i wyśle sygnał. Wadą jest to, że ten czujnik musi być naprawdę blisko beczki (stykać się) by działał.
Wspominałeś o specjalnych kablach, postaraj się zdradzić więcej szczegółów.
Aktualnie pracuję nad pojemnościowym bezstopniowym czujnikiem poziomu cieczy. Dwa kable lub kabel-płyta zamocowane w wodzie i pomiar pojemności między nimi.
Jeśli znasz przewody które można zamoczyć w tej substancji żrącej i nie ulegną degradacji w ciągu powiedzmy miesiąca, to warto rozważyć ich zakup. Dwa przewody składasz na pół (by na dole nie było miejsca łączenia izolacji), skręcasz razem i wrzucasz do zbiornika. Do tego układ mierzący pojemność pomiędzy przewodami (pomogę w realizacji) i powinieneś bez problemu złapać moment gdy np. 1m przewodu znajduje się w cieczy.
Wystarczy na Allegro wpisać "tensometr". Jeśli pojemność to 200l to można z grubsza przyjąć, że to 200kg, a więc taki tensometr na 300kg co najmniej powinien być. Cena takich to chyba w granicach 300zł.
Pierwszy link z Google http://www.wagi-elektroniczne.pl/produk ... ometry,154
Pierwszy link z Google http://www.wagi-elektroniczne.pl/produk ... ometry,154
Odnośnie kabli to stosowałem silikonowe w podwójnej izolacji ale ich nie zanurzałem tylko były w beczce z tą cieczą i wytrzymywały dość długo pod warunkiem że końce kabla były zabezpieczone przed dostaniem się oparów pod izolacje ale wyśle maila do firmy w której zamawiam przewody może coś mają jeszcze mocniejszego to dam znać. dzięki za pomysły poczytam o tensometrach ale chyba spróbuje z tym czujnikiem zbliżeniowym
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Pamiętajmy o tym że do tensometru trzeba zbudować jeszcze elektronikę, czyli wzmacniacz różnicowy. Tak czy siak do tego potrzebny będzie sterownik, samemu nie wiem czy warto budować, ze względu na warunki pracy, a najtańszy "PLC" to kolejne 300zł. chyba że dasz rady to umieścić w jakimś pomieszczeniu obok, lub obudowie IP 65-67.
Ta substancja rozpuszcza aluminium ?
Wracając do mojego pomysłu można to całkowicie zmieścić pod beczka, jeżeli nie ma miejsca na boki. Rysunek to tylko idea, którą można rozwinąć na wiele sposobów. Wszystko rozbija się głównie o to ile masz miejsca obok, pod beczką ?
Takie amortyzatory sprężynowe do roweru nie powinny być strasznie drogie.
Miejsca też to nie zajmuje dużo bo maja chyba 180mm długości i 5 cm średnicy.
Ta substancja rozpuszcza aluminium ?
Wracając do mojego pomysłu można to całkowicie zmieścić pod beczka, jeżeli nie ma miejsca na boki. Rysunek to tylko idea, którą można rozwinąć na wiele sposobów. Wszystko rozbija się głównie o to ile masz miejsca obok, pod beczką ?
Takie amortyzatory sprężynowe do roweru nie powinny być strasznie drogie.
Miejsca też to nie zajmuje dużo bo maja chyba 180mm długości i 5 cm średnicy.
zbojniq, no to masz odpowiedź. Takie same kable silikonowe tylko że zawinięte by oba końce kabla trafiły do urządzenia pomiarowego.
Izolacja końca to najsłabsze ogniwo i najlepiej jest wszystkie końce trzymać w bezpiecznej atmosferze.
Jeśli jeszcze masz to urządzenie - wykorzystaj. Jeśli nie, pomogę z elektroniką ale (jak wspomina kayron), uszczelnianie obudowy zostawiam Tobie.
Izolacja końca to najsłabsze ogniwo i najlepiej jest wszystkie końce trzymać w bezpiecznej atmosferze.
Jeśli jeszcze masz to urządzenie - wykorzystaj. Jeśli nie, pomogę z elektroniką ale (jak wspomina kayron), uszczelnianie obudowy zostawiam Tobie.