Przeróbka zasilacza ATX 300W Codegen na napięcie +/-30V 15A
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Przeróbka zasilacza ATX 300W Codegen na napięcie +/-30V 15A
Jak w temacie. Chcialbym przerobic taki zasilacz tak by dawal wlasnie +/-30V 15A. Chce tym napedzac wzmacniacz stereofoniczny na 2x LM3886T lub 2xTDA7294V. Czy taka przerobka jest mozliwa? Mam tez wiekszosc czesci potrzebnych do budowy przetwornicy publikowanej w jednym z archiwalnych wydan EdW, tylko tutaj problem bedzie najwiekszy z nawinieciem trafa. Co ewentualnie bym potrzebowal przy przerobce zasilacza lub tez budowie oraz uruchamianiu przetowrnicy opisanej w EdW?. generalnie rzecz biorac jest to moja pierwsza konstrukcja tego typu i moze niektore pytania moga sie wydac niektorym banalne, ale dla mnie poczatkujacego w tej dziedzinie elektroniki sa to kwestie szalenie wazne, dlatego tez prosze o pomoc.
Wiem, że nowsze wzmacniacze wykorzystują zasilacze impulsowe, jednak zrobienie takiego zasilacza samemu może być trudne. Zasilacz od komputera raczej Ci się do tego nie przyda, ze względu na swoje parametry. Co do transformatora impulsowego to nawinięcie samemu nie będzie proste. W zasadzie to trzeba by od początku zaprojektować całą przetwornicę, lub wykorzystać pewne założenia z innego projektu. Musisz wiedzieć jaki drut będzie Ci do tego potrzebny i jaki rdzeń, żeby transformator spełniał określone warunki. Zasilacz impulsowy ze względu na swoją charakterystykę pracy nie bardzo nadaje się do zasilania układów audio, więc będzie potrzebna jakaś filtracja napięcia i w ogóle będzie to ciężko "ugryźć" za pierwszym razem.
Założone parametry są nie realne. Z zasilacza AT możesz wyciągnąć z 400W, z ATX pewnie i 300 będzie problemem. Przy napięciu wyjściowym 60V (+/- 30V) uzyskanie 5A będzie sporym sukcesem.
Poza tym układy analogowe (audio) nie lubią zasilaczy impulsowych. Nawet jak dobrze odfiltrujesz napięcie zasilające to i tak zostają śmieci elektromagnetyczne które mogą przenieść się na wyjście.
Myślę że lepszym wyjściem dla zasilania wzmacniacza jest transformator toroidalny. Takie są dość sztywne i ciężko coś przy tym zepsuć.
Jeśli nie dostaniesz trafa 2x 20V, 2x 10...20A (to jest 400W do 800W) to możesz zastosować 4 trafa od halogenów 12V i od 80W do 200W.
To powinno załatwić sprawę zasilania.
Poza tym układy analogowe (audio) nie lubią zasilaczy impulsowych. Nawet jak dobrze odfiltrujesz napięcie zasilające to i tak zostają śmieci elektromagnetyczne które mogą przenieść się na wyjście.
Myślę że lepszym wyjściem dla zasilania wzmacniacza jest transformator toroidalny. Takie są dość sztywne i ciężko coś przy tym zepsuć.
Jeśli nie dostaniesz trafa 2x 20V, 2x 10...20A (to jest 400W do 800W) to możesz zastosować 4 trafa od halogenów 12V i od 80W do 200W.
To powinno załatwić sprawę zasilania.
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Czyli koncepcja z zasiaczem komputerowym odpada i zostaje mi tylko opcja zbudowania przetowrnicy car audio. Kupilem juz sama plytke i wiekszosc czesci z wyjatkiem diod prostowniczych i tego transformatora impulsowego i chcialbym wlasnie takie rozwiazanie zastosowac bopodobno to sie dosc dobrze sprawdza. radiatory do chlodzenia tranzystorow beda posiadaly wentylator by rozproszyc maksimum mocy i zapewnic owym tranzystorom optymalne warunki pracy co do diod to chcialbym dac takie na 15A i polaczyc je w mostej i takze zastosowac do nich radiator z wentylatorem lub sam radiator a wentylator zamontowac oddzielnie w obudowie tak by tez zapewnic tym diodom optimum warunkow pracy. Cala przetwornica to nic innego jak kit AVT-2732 i to wlasnie taka przetwornice bym chcial wykonac. jedynym co mnie gryzie to to ze brak u mnie jest oscyloskopu i mozliwosci pozyczenia takiego narrzedzia, ale zamierzam w niedlugim czasie kupic taki oscyloskop tak do ok 100zl na jednym ze znanych serwisowaukcyjnych i z jego pomoca bede uruchamial te przetwornice, bo samym miernikiem za wiele nie podzialam a tutaj trzeba widziec co i jak wyglada w poszczegolnych miejscach punktach ukladu by ewetualnie moc doszukiwac sie potencjalnych usterek i moc naniesc potem stosowne poprawki czy tez w przypadku awarii ktoregos z elementow przetwornicy moc wiedziec co jest przyczyna tej awarii i moc te awarie usunac i spokojnie wymienic uszkodzony element. Co do uzycia zasilacza sieciowego to u mnie taka opcja odpada gdyz wzmacniacz oraz sama przetwornica maja byc uzywane w warunkach polowych i nie bedzie wowczas dostepu do napiecia 230V~ a wiec zostaje mi do dyspozycji tylko i wylacznie zasilanie z akumulatora 12V. wiem ze takie rozwiazanie moze nie byc zbyt dobrym pomyslem bo taki wzmacniacz nie popracuje zbyt dlugo na takim akumulatrze ale innej opcji poki co nie widze jesli chodzi o zasilanie.
Jeżeli chcesz to zasilać z akumulatora to faktycznie za długo nie podziała. A zakup oscyloskopu do zbudowania przetwornicy to jak zakup browaru gdy chcesz się napić piwa. Tym bardziej za 100 zł nie widzę sensu, bo nie ma się po takim sprzęcie co spodziewać rewelacji o ile w ogóle będzie poprawnie działał.
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Tzn oscyloskop planuje kupic nie tylko do tej przetwornicy ale takze i do innych ukladow ktore wymagaja koniecznosci uzycia takiego sprzetu. Jesli chodzi juz o konkrety to planuje kupic sobie cos takiego: http://allegro.pl/oscyloskop-nieuzywany ... 98104.html. Czy taki oscyloskop wystarczy mi do uruchomienia takiej przetwornicy i w ogole zabawy z elektronika impulsowa?