Podłączenia wykonałem następująco:
-z wyjścia zasilacza (beztransformatorowego) 12 V po diodzie zenera (sprawdzone) do zasilania czujki (na 12 i GND)...mostek z 12 V do C, GND podane na drugi przekaźnik na zasilanie cewki. Ze styku NC przekaźnika czujki napięcie podane na drugi biegun zasilania przekaźnika zewnętrznego.
-Obwód żarówki-przewód poprowadzony od fazy do styku wspólnego przekaźnika zewnętrznego. Żarówka zaś wpięta między styk rozwierny tego przekaźnika oraz drugi biegun zasilania 230V (umówmy się, że N).
Niby wszystko jest dobrze podłączone. Czujka startuje, przez jakiś czas cały czas świeci, potem gasnie i następnie cyklicznie żarówka jest załączana i wyłączana. Dlaczego tak sie dzieje? Dodam, że jeszcze wczoraj wieczór przy tym samym połączeniu przewodów wszystko super działało (gdy nie było ruchu-żarówka wyłączała się na stałe, dopiero ruch powodował jej ponowne zaświecenie). A teraz dzieją się takie cuda (też reaguje na ruch i załącza żarówke ale chwile potem zaczyna znowu cyklicznie załączać/wyłączać). Próbowałem już przyciskać przycisk od sabotażu ale wciąż to samo. Czy mam coś podłączać do wejścia TEMP? Czy układ jest uszkodzony? O co chodzi?