zasilanie lampy elektroluminescencyjnej (jak?)
zasilanie lampy elektroluminescencyjnej (jak?)
Witam,
Buduję sprzęt, który wykorzystuje display LCD z podświetleniem lampą EL. Aby podświetlenie zadziałało potrzebuję je zasilić przez przetwornicę (inverter), który na wyjściu miałby 70-90V~ o częstotliwości (co ważne ok. 200-400Hz). Gotowe moduły sa bardzo drogie (min 44zł.). Interesuje mnie przetwornica DC/AC. Any ideas?
Buduję sprzęt, który wykorzystuje display LCD z podświetleniem lampą EL. Aby podświetlenie zadziałało potrzebuję je zasilić przez przetwornicę (inverter), który na wyjściu miałby 70-90V~ o częstotliwości (co ważne ok. 200-400Hz). Gotowe moduły sa bardzo drogie (min 44zł.). Interesuje mnie przetwornica DC/AC. Any ideas?
Tak, dobrze kolega sugeruje. Część modułów LCD (czy LCM jak kto woli) posiada podświetlenie taką właśnie lampą, która wykorzystuje efekt elektroluminescencyjny. Nie znam się na budowaniu przetwornic, stąd moje pytanie. Częstotliwość jest z góry określona. Niekorzystne efekty w lampie zachodzą dla częstości poniżej 200Hz oraz powyżej ok. 1000Hz, co znacznie skraca jej żywotność. Z tego efektu korzystają też całe, świecące kable i inne temu podobne folie. Jest sporo układów scalonych, które są sterownikami takiej lampy, ale są niedostępne w kraju ojców naszych. Po krótkich oględzinach gotowego modułu widzę, że składa się on z dwóch tranzystorów, kilku elementów RC oraz małego trafo. Myślę, że skonstruowanie prostej przetwornicy na małe prądy o takich właśnie parametrach nie byłoby problemem dla części forumowiczów.
Z innych rewelacji to posiadam skaner, z którego zdemontowałem przetwornicę zasilającą świetlówkę, idąc za słowami jakiegoś Amerykanina, że by mogło być. Zachodzę też w głowę czy nie dałoby się zastosować przetwornicy z popularnych (a mam ich masę) świetlówek energooszczędnych. Pytanie jak to podłączyć i czy by miało to właściwe parametry, bo nie chcę nic rozpuścić przez bezmyślność.
W sieci piszą o tym co następuje: http://www.enz.ch/doc_pdf-Files/Datssadp.doc
Z innych rewelacji to posiadam skaner, z którego zdemontowałem przetwornicę zasilającą świetlówkę, idąc za słowami jakiegoś Amerykanina, że by mogło być. Zachodzę też w głowę czy nie dałoby się zastosować przetwornicy z popularnych (a mam ich masę) świetlówek energooszczędnych. Pytanie jak to podłączyć i czy by miało to właściwe parametry, bo nie chcę nic rozpuścić przez bezmyślność.
W sieci piszą o tym co następuje: http://www.enz.ch/doc_pdf-Files/Datssadp.doc
Zepsujesz lampę zbyt dużym napięciem, ponieważ zachowuje się ona jak kondensator i stanowi bardzo małe obciążenie.
Przykładowy układ był przedstawiony w projekcie yamp 7 (w EP sprzed kilku lat): http://www.myplace.nu/mp3/backlight.htm ,
a układ HV857 teoretycznie można kupić tu: http://www.meditronik.com.pl/el/a6270.htm (drugi od dołu).
Przetwornice od skanera należało by czymś obciążyć, a ,,świecący kondensator'' zasilać przez dzielnik napięcia, czyli dostaniesz spore straty. Jeśli informacje ze strony http://plmiscelektronika.elektroda.net/ ... 7.htm#2746 nie są fałszywe, to powinno ci się udać.
Przykładowy układ był przedstawiony w projekcie yamp 7 (w EP sprzed kilku lat): http://www.myplace.nu/mp3/backlight.htm ,
a układ HV857 teoretycznie można kupić tu: http://www.meditronik.com.pl/el/a6270.htm (drugi od dołu).
Przetwornice od skanera należało by czymś obciążyć, a ,,świecący kondensator'' zasilać przez dzielnik napięcia, czyli dostaniesz spore straty. Jeśli informacje ze strony http://plmiscelektronika.elektroda.net/ ... 7.htm#2746 nie są fałszywe, to powinno ci się udać.
Częstotliwości powyżej kilku kiloherców zmniejszają tylko (trochę) sprawność takiego świecidła. Nie mam zbyt dużego szacunku do tych urządzeń (bawiłem się tym i stwierdziłem, że są absolutnie niezniszczalne). Najlepiej podłączyć toto do gniazdka przez dwa rezystory (lepiej dmuchać na zimne, ale działa także i bez rezystorów, chodzi tylko o konsekwencje w przypadku zwarcia). Składowa stała napięcia na takim module musi być rówa zeru, bo przepływ stałego prądu zmniejsza trwałość.
Polecam przetwornicę podwyższającą (np. od nixie), bez prostownika (moduł podłączamy do cewki). Należy dodać rezystor w szereg z modułem (10-100k).
Polecam przetwornicę podwyższającą (np. od nixie), bez prostownika (moduł podłączamy do cewki). Należy dodać rezystor w szereg z modułem (10-100k).
Do gniazdka sieciowego lepiej nie podłączać.
Podłączyłem folie podświetlenia z mp3 (1x3cm, z zepsutego MuVo) do generatora indukcyjnego (cewki wielozwojowe, wirujący magnes i przekładnia)
.
Im szybciej kręciłem tym ładniej świeciło, jednak możliwości urządzenia (coś koło 400V przy szybkich obrotach) przebiły warstwę dielektryczną tego kondensatora, tworząc małe żółte iskierki na jego powierzchni
.
Zanim zdążyłem wyhamować uszkodzeniu uległ też przeźroczysty przewodnik (górna warstwa kondensatora), przez co teraz świeci tylko połowa jego powierzchni.
Eksperymentu nie uważam za porażkę, gdyż mp3 było spisane na straty, a ja się czegoś nauczyłem. Szkoła niestety nie daje takiej wiedzy.
Podłączyłem folie podświetlenia z mp3 (1x3cm, z zepsutego MuVo) do generatora indukcyjnego (cewki wielozwojowe, wirujący magnes i przekładnia)
Im szybciej kręciłem tym ładniej świeciło, jednak możliwości urządzenia (coś koło 400V przy szybkich obrotach) przebiły warstwę dielektryczną tego kondensatora, tworząc małe żółte iskierki na jego powierzchni
Zanim zdążyłem wyhamować uszkodzeniu uległ też przeźroczysty przewodnik (górna warstwa kondensatora), przez co teraz świeci tylko połowa jego powierzchni.
Eksperymentu nie uważam za porażkę, gdyż mp3 było spisane na straty, a ja się czegoś nauczyłem. Szkoła niestety nie daje takiej wiedzy.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Projektowane są na napięcie zmienne. Owszem można podłączyć je pod napięcie sieciowe, lecz wtedy należy tak dobrać rezystory szeregowe aby nie wystąpiło zbyt duże napięcie na folii, każda ma jakieś napięcie znamionowe. Co do częstotliwości to wszystkie lampy mają jakąś tolerancję, jednak przy zbyt małej lub zbyt dużej częstotliwości następuje szybsza degradacja.
Projektowane na napięcie sieciowe nie są i podłączenie bez przerwy galwanicznej jest pomysłem dla 'prawdziwych twardzieli'... To już dużo trafniejszym sposobem jest podłączenie do odczepu transformatora o wartości np. 110V. Inna rzecz, że w tym urządzeniu korzystam z zasilacza komputerowego i inverter DC/AC jest jedynym sensownym rozwiązaniem. Zaskakują mnie ceny tychże w Polsce. Za małą przekładnię i 2 tranzystory życzą sobie 50 albo i 90zł. Kolega gwozdex wspomniał o rozwiązaniu na 555, i takie wydaje mi się najbardziej sensowne z punktu widzenia dostępności materiału. Znalazłem w sieci takie rozwiązanie jak poniżej:

Jego opis znajduje się na http://electronicdesign.com/
Pytanie jest jedno, czy można zastosować zwykłe 555 i jakie można by(bo to są SMD) dać tranzystory i diody.
Noty aplikacyjne:
http://pdf.elenota.pl/pdf/Zetex/fmmt458.pdf
http://www.iele.polsl.pl/elenota/Zetex/fzt857.pdf
http://www.diodes.com/datasheets/ZSCT1555.pdf

Jego opis znajduje się na http://electronicdesign.com/
Pytanie jest jedno, czy można zastosować zwykłe 555 i jakie można by(bo to są SMD) dać tranzystory i diody.
Noty aplikacyjne:
http://pdf.elenota.pl/pdf/Zetex/fmmt458.pdf
http://www.iele.polsl.pl/elenota/Zetex/fzt857.pdf
http://www.diodes.com/datasheets/ZSCT1555.pdf
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Dużej folii nigdzie nie znalazłem mimo że swego czasu usilnie szukałem. U mnie najprostszym zasilaczem był miniaturowy transformatorek z zasilacza komputerowego z którego wykonałem przetwornicę samowzbudną z napięciem wyjściowym około 120V i częstotliwości 350-450Hz w zależności od napięcia baterii zasilającej.