Zasilanie urządzenia pracującego na zewnątrz
Zasilanie urządzenia pracującego na zewnątrz
WItam.
Mam taki problem/dylemat.
Buduję urządzenie, które będzie pracowało na zewnątrz, czyli na wolnym powietrzu. Chcę zrobić do tego urządzenia zasilacz sieciowy-impulsowy. Płytkę zasilacza po zmontowaniu chcę zanurzyć w lakierze elektroizolacyjnym.
Czy jest w ogóle sens stosować do urządzeń "zewnętrznych" zasilacze impulsowe, pomimo zabezpieczenia płytki lakierem? czy lepiej/bezpieczniej będzie zastosować zwykły transformator? Nie ukrywam, ze zależy mi na niedużej wadze urządzenia.
Pozdrawiam.
Mam taki problem/dylemat.
Buduję urządzenie, które będzie pracowało na zewnątrz, czyli na wolnym powietrzu. Chcę zrobić do tego urządzenia zasilacz sieciowy-impulsowy. Płytkę zasilacza po zmontowaniu chcę zanurzyć w lakierze elektroizolacyjnym.
Czy jest w ogóle sens stosować do urządzeń "zewnętrznych" zasilacze impulsowe, pomimo zabezpieczenia płytki lakierem? czy lepiej/bezpieczniej będzie zastosować zwykły transformator? Nie ukrywam, ze zależy mi na niedużej wadze urządzenia.
Pozdrawiam.
Zamiast lakieru lepiej zastosuj zalewę z żywicy.
Jeśli masz możliwość, to zastosuj obudowę typu miska lub wazon (wykonaną z plastiku). Wsadź do niej układ, zalej i poczekaj aż zastygnie, a następnie odwróć do góry dnem. Da to dodatkową ochronę od deszczu. Aby zabezpieczyć układ od wilgoci przydało by się wyprowadzić na zewnątrz gołe, lite przewody, bo pod izolacją może przenikać wilgoć.
Na takie przewody wypadało by założyć kostkę i jeszcze raz zaizolować żywicą.
Jeszcze jedno. Żywica ma inną rozszerzalność cieplną niż obwody elektryczne, więc należy unikać punktów intensywnie wydzielających ciepło.
Jeśli masz możliwość, to zastosuj obudowę typu miska lub wazon (wykonaną z plastiku). Wsadź do niej układ, zalej i poczekaj aż zastygnie, a następnie odwróć do góry dnem. Da to dodatkową ochronę od deszczu. Aby zabezpieczyć układ od wilgoci przydało by się wyprowadzić na zewnątrz gołe, lite przewody, bo pod izolacją może przenikać wilgoć.
Na takie przewody wypadało by założyć kostkę i jeszcze raz zaizolować żywicą.
Jeszcze jedno. Żywica ma inną rozszerzalność cieplną niż obwody elektryczne, więc należy unikać punktów intensywnie wydzielających ciepło.
Moim zdaniem, wszystko zależy od tego, jakiego typu to urządzenie ma być: czy przenośne, z możliwością przeniesienia/przełączenia w każdej chwili w inne miejsce i do innego gniazdka, czy stacjonarne, podłączone na stałe.
Jeżeli przenośne, to oczywiście zasilacz wewnątrz, i długi kabel na 230V≈, co samo w sobie jest pewnym wyzwaniem ze względu na bezpieczeństwo, choćby ze względu na zerowanie/uziemienie.
Jeżeli stacjonarne, to najlepiej będzie zasilacz lub transformator umieścić w pomieszczeniu, a do urządzenia doprowadzić zasilanie niskonapięciowe zmienne, lub stałoprądowe, w zależności od wykonania. Dokładnie tak, jak to się robi przy "dzwonku do drzwi".
W tym przypadku zastosowanie transformatora jest lepszym, pewniejszym i prostszym rozwiązaniem.
Jeżeli przenośne, to oczywiście zasilacz wewnątrz, i długi kabel na 230V≈, co samo w sobie jest pewnym wyzwaniem ze względu na bezpieczeństwo, choćby ze względu na zerowanie/uziemienie.
Jeżeli stacjonarne, to najlepiej będzie zasilacz lub transformator umieścić w pomieszczeniu, a do urządzenia doprowadzić zasilanie niskonapięciowe zmienne, lub stałoprądowe, w zależności od wykonania. Dokładnie tak, jak to się robi przy "dzwonku do drzwi".
W tym przypadku zastosowanie transformatora jest lepszym, pewniejszym i prostszym rozwiązaniem.
M@ciej, UC3842 ma właściwie te same wejścia co TL494 - dwa komparatory i jeden "feedback"
Zamiast TL494 proponuję użyć SG3525 - ten układ zachowywał się u mnie dużo "kulturalniej" od TL'ki. Oprócz tego posiada lepszy obwód wyjściowy.
Mój kolega ma bardzo dobre doświadczenia w zalewaniu układów pianką do uszczelniania okien - szybko schnie, sztywne, szczelne, lekkie. Aczkolwiek nie jest to w pełni profesjonalne rozwiązanie.
Zamiast TL494 proponuję użyć SG3525 - ten układ zachowywał się u mnie dużo "kulturalniej" od TL'ki. Oprócz tego posiada lepszy obwód wyjściowy.
Mój kolega ma bardzo dobre doświadczenia w zalewaniu układów pianką do uszczelniania okien - szybko schnie, sztywne, szczelne, lekkie. Aczkolwiek nie jest to w pełni profesjonalne rozwiązanie.
Heh taką puszkę to by można było zastosować jak by trzeba było ją zrobić na dnie oczka wodnego. Do takich zastosowań powinna wystarczyć szafka IP56 plus ewentualnie silikażel. Sposób uzyskania tutaj: http://forum.vmc.org.pl/viewtopic.php?t=13159joon pisze:Co do zasilacza: a nie prościej wykorzystać fabryczną obudowę o stopniu szczelności IP67
Nie zamierzam zanurzać urządzenia w wodzie. Ma to być stacja pogodowa, więc odporność na deszcz i wilgoć by wystarczyła. Zastanawiałem się nad zalaniem elektroniki w jakiejś żywicy, ale wtedy w przypadku awarii całe urządzenie do wyrzucenia.
Co do sterowników przetworek, to TLki chciałem zastosować, bo posiadam kuilka sztuk ze starych zasilaczy PC, natomiast SGki musiałbym zakupić, choć robiłem przetwornice step-up do 300V i sprawują się podobnie, ale SG ma jakby bardziej łopatologiczną (czyt. zrozumiałą) aplikację.
Co do sterowników przetworek, to TLki chciałem zastosować, bo posiadam kuilka sztuk ze starych zasilaczy PC, natomiast SGki musiałbym zakupić, choć robiłem przetwornice step-up do 300V i sprawują się podobnie, ale SG ma jakby bardziej łopatologiczną (czyt. zrozumiałą) aplikację.