Początkujący elektryk ;p

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Początkujący elektryk ;p

Post autor: Merki_1988 » 07 kwie 2009, 16:30

Jestem dosc poczatkujacy w tej materii, tematu "cos liznalem" ale mam pewne watpliwosci co do niektorych rzeczy i moze ktos z was bedzie mi w stanie pomoc :)

1. Przewód PE i N.

Słyszałem, że gdy jest zbyt długa bednarka w ziemi to na bolcu w gniazdku moze byc potencjal inny niz zero (spowodowane jest to jakimis zjawiskami w ziemi, niestety nie moge nic o tym znalezc). Czy to jest prawda? Jeśli tak to można coś o tym więcej usłyszeć/poczytać?

2. Połączenia miejscowe i główne

Czyli takie za pomoca których łączymy obudowy poszczególnych urządzeń ale nie uziemiamy. I pytanie: skoro nie uziemiamy to jeśli się dotkniemy takiego to popłynie przez nas choć częściowy prąd? Z prawa kirchoffa wynika że tak. Ale być może to się jakos oblicza rezystancje tych połączeń żeby przez człowieka szedł bezpieczny prąd poniżej progu odczuwania? Nie wiem i chce spytać. Ta sama rzecz z połączeniami głównymi-czy gdy dotkne sie uziemionej metalowej rurki to popłynie prąd przeze mnie jakiś? Myśle ze tak ale chce wiedziec i tak i tak :) Ogólnie prosze o odpowiedz dlaczego sie nie uziemia połączen miejscowych i czy przy połączenaich miej/głow moze plynac chocby minimalny prad przez czlowieka.

3. Wyłącznik różnicowoprądowy.

Dlaczego gdy zetknie się przewód L i PE to wybija różnicówkę? Przecież maja miec one ten sam potencjal (czy to zwiazane jest z tymi zjawiskami w ziemi?-patrz pkt1). Proszę o wyrozumialosc, chce sie uczyc, mam sporo watpliwosci a nie chce byc wyrobnikiem jak wiekszosc elektrykow u nas ;)

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 07 kwie 2009, 18:14

1,2 niewiem
3. Dlatego że "różnicówka" porównuje L i N , Prąd wpływający musi być równy prądowi wypływającemu i jeśli "puścisz go na skróty " to L≠N i dlatego wybija , tak samo będzie gdy N zewrzesz z PE

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 07 kwie 2009, 18:16

Ad2. Prąd jest jak woda, wybiera sobie najmniejszą drogę oporu, stąd uziomy powinny mieć małą rezystancję żeby prąd nie płynął przez człowieka.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 07 kwie 2009, 18:20

Oj widzę że dopiero zaczynasz ;)
1. Przewód N i PE to nie to samo. Odnośnie zaś długo leżącej bednarki to owszem, zachodzą niekorzystne zmiany w niej, ale prawidłowo wykonany uziom wytrzyma na prawdę długi czas. Po za tym istnieją specjalne mierniki do mierzenia uziomów ;P. No i wszystko zależy od sieci: w TT to nawet N-a nie uziemia się po za stacją trafo, a PEN nie istnieje.
2. Chodzi Tobie zapewne o połączenia wyrównawcze: połączenia te dotyczą metalowych elementów które są w zasięgu twoich rąk ;), jeśli są połączone one razem, a podłożę jest izolowane, to nawet w przypadku przebicia napięcia na obudowę nic się tobie nie stanie ponieważ między nimi nie będzie różnicy potencjałów.
3.L i PE nie mają tego samego potencjału!!!! Nawet N a PE nie mają takiego samego potencjału, no może za wyjątkiem Rozdzielni w której jest podział PEN na N i PE...
Pozdrawiam i polecam kupno książki "Instalacje elektryczne" pana dr. M. ;) w razie wątpliwości pytaj ;)

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 07 kwie 2009, 20:29

Tfu tfu z pospiechu nie sprawdzilem co napisalem :D oczywiscie ze chodzilo mi o ten sam potencjal N i PE :D i wlasnie mam pytanie dlaczego nie maja takiego samego potencjalu? skoro N jest uziemiany chocby w ZK?

Ksiazke mam owszem jest super :D ale ucze sie tez z ksiazki do SEP-a i artykulow E.Musiała.

Odnosnie polaczen miejscowych-czy koniecznym warunkiem jest aby podloze bylo izolowane abysmy mogli zastosowac te polaczenia?

Awatar użytkownika
ghazi
-
Posty: 85
Rejestracja: 01 lut 2008, 0:51
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: ghazi » 07 kwie 2009, 21:21

Mam co prawda uprawnienia E1, ale nie rozważaliśmy tego typu spraw, więc piszę na chłopski rozum.

Co do punktu pierwszego (N i PE):

N jest przewodem roboczym i nie może być utożsamiany z PE co chodzi o ich potencjał. Choćby dlatego, że płynący prąd powoduje spadki napięć. Nie wiem, czy o różnicy potencjałów przewodów N i PE przeczytałeś, czy zmierzyłeś praktycznie, ale np. u mnie w domu przewód z żółto-zielony pokonuje stosunkowo małą drogę z gniazdka do ziemi, natomiast niebieski jest uziemiany "gdzieś-tam" (nie biorę odpowiedzialności za osobę, która wykonywała u mnie instalację, a sam zagłebiałem się tylko w to, co jej wewnątrz domu). To "gdzieś" to albo na granicy działki, albo przy ulicy, czyli jednak kawałek dalej.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 07 kwie 2009, 21:48

Połączenia miejscowe czy wyrównawcze? bo już nie wiem o co ci chodzi... Napisz jaśniej ;)
Merki_1988 pisze:skoro N jest uziemiany chocby w ZK?
tak wszystko spoko ale w sieci "domowej" nie masz n tylko PEN w zk a to lekka różnica. Zresztą tak ogólnie nie da się wytłumaczyć tego zagadnienia. Jak wiesz istnieje parę rodzai sieci nn (niskiego napięcia) i w każdej są inne sposoby łączenia przewodu neutralnego (oraz czasem ochronnego, czy nawet PEN z ziemia /(mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi)). Dla przykładu podam siec IT z którą ostatnio spotkałem się w pracy i nie jeden problem z nią miałem :/

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 07 kwie 2009, 22:20

Tak wiem o co chodzi :D system jaki byl stosowany to TN-S (w sumie oprocz TN-C w praktyce z innym sie nie spotkalem) :) kurs na uprawnienia mam miec niebawem wiec chce znac odpowiedzi na ronze glupie pytania :D

Odnosnie potencjalu N-PE...hmm ale zakładając ze w słupie jest polaczenie w gwiazde (bo takie raczej jest ;p) to przy nieobciazonych fazach punkt N powinien miec czyste 0...co innego w przypadku nierownomiernego obciazenia (przewod N jest stosowany w takich przypadkach do rownowazenia niesymietrii jak czytalem w ksiazce). Wiec w takiej sytuacji chyba nie powinno wybijac hm? :) dobra juz nie walkujmy moze tego pytania-wybija i juz :D choc ciekawosc mowi co innego ale ok ;p

Polaczenia wyrownawcze miejscowe-tak sa nazwane w ksiazce do SEP. I polaczenia wyrownawcze glowne gwoli scislosci :)

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 07 kwie 2009, 23:20

Merki_1988 pisze:Odnosnie potencjalu N-PE...hmm ale zakładając ze w słupie jest polaczenie w gwiazde (bo takie raczej jest ;p) to przy nieobciazonych fazach punkt N powinien miec czyste 0...co innego w przypadku nierownomiernego obciazenia (przewod N jest stosowany w takich przypadkach do rownowazenia niesymietrii jak czytalem w ksiazce). Wiec w takiej sytuacji chyba nie powinno wybijac hm? :) dobra juz nie walkujmy moze tego pytania-wybija i juz :D choc ciekawosc mowi co innego ale ok ;p

Polaczenia wyrownawcze miejscowe-tak sa nazwane w ksiazce do SEP. I polaczenia wyrownawcze glowne gwoli scislosci :)
1. Połączenie w gwiazde to tylko w silniku i w trafo nigdy na słupie
2."połącznia wyrównawcze główne" nie wiem o co Ci teraz chodzi może o Główna Szynę Wyrównawczą?
Oj widzę że dopiero zaczynasz, ale to nic, pytaj w pracy, w szkole i na forum na pewno dostaniesz odpowiedź.
Pozdrawiam janek

Dodano

PS. Staraj się używać takiego przycisku na klawiaturze jak ALT :PP

krisgw
-
Posty: 2
Rejestracja: 29 mar 2009, 12:25
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: krisgw » 09 kwie 2009, 21:14

Merki_1988 pisze:Odnosnie potencjalu N-PE...hmm ale zakładając ze w słupie jest polaczenie w gwiazde (bo takie raczej jest ;p) to przy nieobciazonych fazach punkt N powinien miec czyste 0...co innego w przypadku nierownomiernego obciazenia (przewod N jest stosowany w takich przypadkach do rownowazenia niesymietrii jak czytalem w ksiazce). Wiec w takiej sytuacji chyba nie powinno wybijac hm? :) dobra juz nie walkujmy moze tego pytania-wybija i juz :D choc ciekawosc mowi co innego ale ok ;p
Jeżeli przewód PE i N obciążysz dokładnie takim samym prądem, lub zarówno przewód PE jak i N nie będą w ogóle obciążone to po zwarciu tych przewodów różnicówka nie zadziała.

Na drodze od tej nieszczęsnej różnicówki do punktu gdzie uziemiony jest przewód N do tego przewodu wpięte jest wiele odbiorników. Odbiorniki te powodują przepływ prądu w przewodzie N i tym samym wywołują na nim spadek napięcia. W przewodzie PE prądy robocze nie płyną i nie ma na nim spadku napięcia, w związku z tym siłą rzeczy po zwarciu PE i N popłynie prąd. Przeciętna różnicówka wyzwala się przy prądzie 30mA (0,03 A) czyli wystarczy bardzo znikoma różnica napięcia aby ją wyłączyć (rezystancja przewodu jest mała i nawet przy różnicy napięć rzędu ułamka wolta może przepłynąć prąd powodujący wyzwolenie wył. rożnicowoprądowego).

Pozdr

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 09 kwie 2009, 22:28

krisgw pisze:Jeżeli przewód PE i N obciążysz dokładnie takim samym prądem, lub zarówno przewód PE jak i N nie będą w ogóle obciążone to po zwarciu tych przewodów różnicówka nie zadziała.
Nie zgodzę się z tym. Robię przy instalacjach i nawet nie obciążone obwody po zwarciu N z PE wywalają różnicówkę.
krisgw pisze:Przeciętna różnicówka wyzwala się przy prądzie 30mA (0,03 A)
Robiłeś kiedyś pomiary? Bo ja tak i zwykle zakres wyzwalania był między 15 a 25 mA.

adi-niunio
Użytkownik
Posty: 308
Rejestracja: 04 mar 2004, 9:21
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: adi-niunio » 10 kwie 2009, 13:16

joon pisze:Robiłeś kiedyś pomiary? Bo ja tak i zwykle zakres wyzwalania był między 15 a 25 mA.
ja nie robiłem, ale nie dziwia mnie te wyniki, bo coś mi sie kojarzy że te 30mA to maksymalny prąd pewnego zadziałania.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 10 kwie 2009, 14:23

Ludzi , nie wymyślajcie bajek o różnicówkach .
Róznicówka zadziała wtedy i tylko wtedy gdy prąd wpływający do obwodu jest wiekszy od prądu wypływającego z obwodu - po chłopsku Prąd L ≠ PrądN -30mA
dlaczego??

bo oba przewody przechodzą przez toroid [ znajdujący się w różnicówce] gdy prądy są takie same [iL=iN] , pola się znoszą . Jeśli jeden jest większy od drugiego to wytwarza się pole magnetyczne i różnicówka zaczyna działać .

adi-niunio
Użytkownik
Posty: 308
Rejestracja: 04 mar 2004, 9:21
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: adi-niunio » 10 kwie 2009, 22:02

ja wiem jak dział różnicówka, no i chyba nie powiesz mi ze w poście wyżej opowiadam bajke, skoro tak wyszło z pomiarów koledze. Nie powiesz mi ze każda różnicówka zadziała na 30mA z dokładnością do 0,00001A, tylko wiadomo że jest jakaś granica błędu.

a 30mA jest przyjęte nie besz powodu, bo taką wartość podaje się tabelarycznie jako "jeszcze nie powodującą zagrozenia zdrowia człowieka".

ODPOWIEDZ