Post
autor: b@p » 28 paź 2004, 21:40
No to teraz sie pobawmy, moze tak dotrze, jezeli mam dwie rurki o tej samej srednicy i polacze je szeregowo to przez takie polaczenie moc scianek, srednica czy wytrzymalosc tych rurek, sie zwiekszy? czy bede mogl puscic wieksze, np. 2 krotnie cisnienie wody przez te rurki, nie powodujac ich rozerwania? Podejrzewam ze kolegom sie wydaje ze zwiekszajac dlugosc ( dwa oporniki w szereg to zawsze dluzszy opornik wypadkowy ) zwiekszaja moc, odnoszac to do wypadkowego laczenia rezystancji. Panowie, prad plynie ten sam i inaczej nie bedzie, wytwarza spadek napiecia na kazdym oporniku identyczny ( oporniki po 10R ), na ich koncach jest okreslone napiecie, to pytam po raz wtóry, jakim cudem wzrosnie moc na tych oporach a tym samym jak ma wzrosnąc fizycznie wytrzymalosc tych dwóch oporników, co sie zmieni dlugosc, srednica, wytrzymalosc czy kolor? Przeciez kierunek prądu jest ten sam, predkosc ta sama, spadki napiec identyczne no to jak? Pytam jeszcze raz, moze mi to ktos wytlumaczy "łopatologicznie", bo czytajac niektore posty zaczynam tracic wiare w sens istnienia, jezeli nie mam racji rzucam elektronike praktyczna i biore sie pilnie za nauke. I bardzo prosze o nie wciskanie kitu mnie nie chodzi o moc ktora wytworzy przeplywajacy prad, bo ta daje mile ciepelko, oporniki pracuja w konkretnym ukladzie i okreslone zachodza w nich zjawiska fizyczne, pytam co ma sie zmienic w budowie tych opornikow i jaki to ma wplyw, ze nastapi zwiekszenie mocy.
Pozdrowka