Witam
Transformator to fajna rzecz i chyba kazdy to powie. Moje pytanie polega na tym iz chce sie zapytac jak wpływa czestotliwosc i sygnał prądu w uzwojeniu pierwotnym na to co sie wyindukuje w uzwojeniu wtórnym.
Np. jezli mam zasilanie 12V- i zbuduje to tego generator sygnału prostokątnego ( no taki przerywnik ) który bedzie przerywał z czestoliwoscią np. 10000Hz i do tego podłącze trafo z 12 na 220 V to czy zeczywiscie na wyjsciu tego trafa bedzie te 220V, i co sie zmieni jezeli zwiększe f lub tez zmniejsze i jezeli zmienie ten prąd z zmiennego na naprzemienny.
Pozdrawiam Designer
Częstotliwosc a trafok
Hehe, cóż to jestzmienie ten prąd z zmiennego na naprzemienny
Z tego co wiem to częstotliwość może być wyższa od tej przewidzianej dla trafa, ale bez przesady. 10kHz dla trafa sieciowego to zdecydowanie za dużo (stalowy rdzeń). Trafa na częstotliwości tego rzędu mają rdzenie ferrytowe. Dla trafa sieciowego powinno być normalnie - 50Hz.
Taka przetwornica o jakiej piszesz (12/220) nie może sterować trafa "przerywając" zasilanie (chyba
-
Gość
Re: Częstotliwosc a trafok
Oj kochany to nie jest tak,uzwojenie pierwotneDesigner pisze:Witam
Transformator to fajna rzecz i chyba kazdy to powie. Moje pytanie polega na tym iz chce sie zapytac jak wpływa czestotliwosc i sygnał prądu w uzwojeniu pierwotnym na to co sie wyindukuje w uzwojeniu wtórnym.
Np. jezli mam zasilanie 12V- i zbuduje to tego generator sygnału prostokątnego ( no taki przerywnik ) który bedzie przerywał z czestoliwoscią np. 10000Hz i do tego podłącze trafo z 12 na 220 V to czy zeczywiscie na wyjsciu tego trafa bedzie te 220V, i co sie zmieni jezeli zwiększe f lub tez zmniejsze i jezeli zmienie ten prąd z zmiennego na naprzemienny.
Pozdrawiam Designer
twojego (trafo-przekładnika),
1. cecha najważniejsza "REAKTANCJA !!!"
2. pojemność międzyzwojowa ,tak tak!
3. sposób nawijania!
4. trafo nie może być zasil "protokąt",rdzeń nie powinien wchodzić w nasycenie ,a przy takm zasil. tak,rdzeń będzie się nagrzewał,większa histereza!
duże straty.Twój zasilacz impulsowy,polecam jednotaktowy(łatwiej sterować sinusem! teoretycznie,sprawność bliska 90%,dwutaktowy
"falownik",jak będziesz miał szczęście max 75%
5. dla 50Hz sinus ,lepiej daj sobie spokój!.Już widzę ,podłączony silnik asynchroniczny jak skacze
po stole!!!!!!!!!!!
pozdrawiam
Witam.
Designerze, otóż to co napisałeś w teorii nawet nie jest prawdziwe do końca. Zaczne od początku. Generalnie trafa sieciowe (rdzenie stalowe, stal krzemowa, anizotropowa, wyżarzana itp itd.) pracują poprawnie do częstotliwości około 400Hz, potem już sie zaczynają "schody". Otóż, wraz ze wzrostem F rosnie XL czyli reaktanjca indukcyjna (zgodnie ze wzorem XL = pulsacja x inducyjność). Do tego dochodzi sprawa właśnie pojemności między uzwojeniami. Generalnie przy niższych częstotliwościach stosowanie stalowych rdzeni jest konieczne - zjawisko prądów wirowych, natomiast przy dużych wartościach częstotliwosci celowe staje sie stosowanie ferrytu, chociaż do 2.5kHz można sie spotkać z rdzeniami z blaszek 0.2 - 0.35 mm. Przy dużych F występuje również potocznie zwany hałas magnetyczny - piski i inne dźwieki wydawane przez trafo. Odnośnie napięć. Transformatory mają coś takiego jak przekłądnia zwojowa i przekładnia napięciowa, pewnie spotkałeś sie z tym terminem. Jak wiesz, praca maszyn elektrycznych (a trafa sie do nich zaliczają) jest odwracalna, czyli możesz zasilić uzwojenie wtórne jakimś napieciem PRZEMIENNYM, ale co uzyskasz na uzwojeniu ongiś pierwotnym ? bez znanej przekładni nic nie bedziesz wiedział, ale pociesze Cie. Dla traf jednofazowych przekładnia zwojowa jest równa napięciowej. Ale ale........jeszcze dochodzi tu współczynnik wypełnienia......Jeżeli chcesz robić jakąś przetworke DC/DC, to odradzam trafa sieciowe - wiecej wad niż korzyści z ich użycia. Ale jeśli jesteś ciekaw świata, to polecam książke Zbigniewa Steina "maszyny elektryczne", tam masz od podszewki omówione transformatory, co prawda w pojeciu energetycznym, ale zasady i prawidła są jednakowe dla mocy rzędu MW i W.
Designerze, otóż to co napisałeś w teorii nawet nie jest prawdziwe do końca. Zaczne od początku. Generalnie trafa sieciowe (rdzenie stalowe, stal krzemowa, anizotropowa, wyżarzana itp itd.) pracują poprawnie do częstotliwości około 400Hz, potem już sie zaczynają "schody". Otóż, wraz ze wzrostem F rosnie XL czyli reaktanjca indukcyjna (zgodnie ze wzorem XL = pulsacja x inducyjność). Do tego dochodzi sprawa właśnie pojemności między uzwojeniami. Generalnie przy niższych częstotliwościach stosowanie stalowych rdzeni jest konieczne - zjawisko prądów wirowych, natomiast przy dużych wartościach częstotliwosci celowe staje sie stosowanie ferrytu, chociaż do 2.5kHz można sie spotkać z rdzeniami z blaszek 0.2 - 0.35 mm. Przy dużych F występuje również potocznie zwany hałas magnetyczny - piski i inne dźwieki wydawane przez trafo. Odnośnie napięć. Transformatory mają coś takiego jak przekłądnia zwojowa i przekładnia napięciowa, pewnie spotkałeś sie z tym terminem. Jak wiesz, praca maszyn elektrycznych (a trafa sie do nich zaliczają) jest odwracalna, czyli możesz zasilić uzwojenie wtórne jakimś napieciem PRZEMIENNYM, ale co uzyskasz na uzwojeniu ongiś pierwotnym ? bez znanej przekładni nic nie bedziesz wiedział, ale pociesze Cie. Dla traf jednofazowych przekładnia zwojowa jest równa napięciowej. Ale ale........jeszcze dochodzi tu współczynnik wypełnienia......Jeżeli chcesz robić jakąś przetworke DC/DC, to odradzam trafa sieciowe - wiecej wad niż korzyści z ich użycia. Ale jeśli jesteś ciekaw świata, to polecam książke Zbigniewa Steina "maszyny elektryczne", tam masz od podszewki omówione transformatory, co prawda w pojeciu energetycznym, ale zasady i prawidła są jednakowe dla mocy rzędu MW i W.